Podsumowanie emocjonującej gali UFC 259!

W nocy z soboty na niedziele odbyło się długo wyczekiwane przez kibiców światowego MMA wydarzenie. Podczas imprezy miała miejsce najważniejsza walka w polskiej historii tego sportu. Jan Błachowicz dzięki swojej fenomenalnej dyspozycji został legendą, odnosząc zwycięstwo w pięknym stylu.

Sobotnia impreza, jak to w zwyczaju dla gal numerowanych UFC, była podzielona na trzy części. Było to rekordowe wydarzenie pod względem występów zawodników zajmujących lokaty w rankingach federacji. Takich sportowców było aż siedemnastu!

Pierwszym etapem były wcześniejsze walki wstępne, których łącznie stoczono sześć. Widowisko rozpoczęło się o 23:15. Od samego początku nie mogliśmy narzekać na monotonię, bowiem tylko jeden pojedynek dotrwał do decyzji sędziowskiej. Warte wyróżnienia są dwa starcia nagrodzone bonusami. Pierwszym bojem, który został premiowany do walki wieczoru było zestawienie między Kennedym Nzechukwu oraz Carlosem Ulbergiem. Obaj zawodnicy zaprezentowali szeroki wachlarz umiejętności. W połowie drugiej rundy, pierwszy z nich posłał swojego rywala na deski. Kolejnym uhonorowanym premią sportowcem był Uros Medić, który zdaniem prezydenta organizacji zaliczył występ wieczoru. Serb błyskawicznie rozprawił się ze swoim przeciwnikiem, rozstrzygając losy pojedynku już w pierwszej rundzie.

Po pierwszej części wydarzenia przyszła pora na kartę wstępną gali. Otworzył ją ostatni zawodnik wyróżniony premią podczas imprezy z numerem 259. Kai Kara-France, bo o nim mowa, zdeklasował Rogerio Bontorina, nokautując go pod koniec inauguracyjnej odsłony boju. Po tym pojedynku otrzymaliśmy trzy walki zakończone decyzją sędziowską. Mimo braku końca starć przed czasem, zawodnicy dostarczyli widzom wielu emocji. Mogliśmy zaobserwować perfekcyjne wybadywanie się fighterów oraz przeanalizowane wymiany ciosów. Warto wspomnieć o zapaśniczej dominacji Askara Askarova nad Josephem Benavidezem, którego finalnie Askarov pokonał.

O godzinie 4:00 przyszła pora na rozpoczęcie karty głównej. Pierwszym starciem był pojedynek w dywizji półciężkiej. Faworyzowany Rakić jednogłośnie pokonał Thiago Santosa, który po tej porażce, od lutego 2019 roku, nie zaznał smaku zwycięstwa. Drugą walką było zestawienie perspektywicznego Islama Makhacheva z fenomenalnym stójkowiczem Drew Dober. Kolosalna przewaga parterowa Rosjanina przesądziła o losach starcia. Zawodnik poddał bowiem Amerykanina w połowie trzeciej rundy.

Przyszła pora na pierwszą walkę o pas mistrzowski. Champion Petr Yan w swojej prymarnej obronie podejmował fenomenalnego Aljamaina Sterlinga. Pojedynek był bardzo wyrównany, z lekką jednak przewagą aktualnego posiadacza złota wagi koguciej. W czwartej rundzie doszło do kuriozalnego błędu Rosjanina. Yan wyprowadził nielegalne kopnięcie w parterze, trafiając w głowę Sterlinga, za co został natychmiast zdyskwalifikowany. Po kontrowersyjnej sytuacji mistrzostwo zmieniło właściciela.

Przedostatnim pojedynkiem było zestawienie kobiet o najwyższe laury w dywizji piórkowej. Podwójna mistrzyni Amanda Nunes zmierzyła się z Megan Anderson. Brazylijka po raz kolejny udowodniła, że jest najlepszą reprezentantką płci pięknej w historii UFC. W połowie pierwszej rundy, Megan Anderson musiała odklepać za sprawą odwróconego trójkąta zapiętego przez Nunes. Po starciu pań przyszła pora na długo wyczekiwaną walkę wieczoru. Posiadacz pasa kategorii półciężkiej – Jan Błachowicz zmierzył się z championem dywizji średniej, Israelem Adesanyą. Bój rozegrał się o tron wagi do 93 kg. Na dystansie pięciu rund Polak zdominował Nigeryjczyka, dopisując pierwszą jedynkę w jego rekordzie. Podczas pojedynku mogliśmy zaobserwować idealny gameplan ze strony „Cieszyńskiego Księcia”. Mistrzowska mentalność nie opuściła go nawet na chwilę. Chłodna głowa i realizowanie taktyki doprowadziły do pierwszej, udanej obrony mistrzostwa przez polską legendę.

Pod lupą: Analiza hitowej walki Jan Błachowicz vs Israel Adesanya! + typowanie starcia!

Dzisiaj zapraszam na analizę NAJWAŻNIEJSZEJ WALKI W HISTORII POLSKIEGO MMA! Champ vs Champ. Jan Błachowicz w swojej pierwszej obronie pasa mistrzowskiego kategorii półciężkiej skrzyżuje rękawice z niepokonanym mistrzem kategorii do 84 kilogramów Israelem Adesanyą! 

Tymon Nowak: Już dzisiaj w nocy, Jan Błachowicz stawi czoła największemu wyzwaniu w całej sportowej karierze. Naprzeciw „Cieszyńskiego Księcia” stanie niepokonany Israel Adesanya, który spróbuje odebrać Polakowi złoto kategorii półciężkiej i stać się podwójnym mistrzem. Czy zatem Israel Adesanya zgarnie drugi pas? A może jednak Janek zafunduje Nigeryjczykowi pierwszą porażkę w MMA? Przyjrzyjmy się obu zawodnikom:

Jan “Cieszyński Książę” Błachowicz (27-8):

Już na samym wstępie chciałbym podkreślić, jak wszechstronnym mistrzem jest Janek. W swoim rekordzie posiada on 9 zwycięstw przez poddania oraz 8 przez nokauty. Nietuzinkowo poukładany, obdarzony nokautującym ciosem Polak, zdecydowanie ma argumenty aby wpisać jedynkę na końcu rekordu Nigeryjczyka. Przyjrzyjmy się stójce Polaka:

Boks Błachowicza prezentuje się naprawdę solidnie. Trzeba zaznaczyć, że dysponuje on aż 198 centymetrowym zasięgiem. Świetnie funkcjonuje u niego lewy prosty, niekiedy podwójny, a czasem poprzedzający potężny prawy. Jedną z ulubionych akcji Janka jest kombinacja, którą zaczyna od prawego prostego, po którym atakuje lewym sierpowym i ponawia prawy prosty. Tą właśnie kombinacją Polak połamał nos Dominicka Reyesa. Dobrze funkcjonują również ciosy podbródkowe, do których Błachowicz często się odwołuje. Jednak w swoich atakach niekiedy zostawia kilka luk, dając szanse rywalowi na kontrę. To właśnie bezwzględnie wykorzystał Thiago Santos, posyłając Polaka na deski. Adesanya to zdecydowanie lepszy kontr-uderzacz od Brazylijczyka, a także od wszystkich poprzednich rywali Błachowicza. W swoich atakach Janek będzie musiał zachować duża ostrożność, gdyż niewiele miejsca potrzebuje Nigeryjczyk, aby soczyście skontrować atak rywala.

Piekielne kopnięcia

Przysłowiowym „asem”, w stójkowej grze Polaka są właśnie piekielne kopnięcia, które wyprowadza na każdej wysokości. Świetnie funkcjonują u niego niskie kopnięcia, wewnętrzne i zewnętrzne, na udo i na łydkę. Potrafi zaskoczyć wysokim kopnięciem na głowę, którym o mały włos nie wyłączył światła Lukowi Rockhlodowi. Co ciekawe Polak, zapytany o predykcje na walkę z Adesanyą zdradził, że znokautuje go właśnie high kickiem. Jednak przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na kopnięcia na korpus, które funkcjonują wręcz fenomenalnie. To właśnie nimi Janek zwyciężył w debiucie dla UFC, a również w ostatniej walce stanowiły one bardzo duży faktor. Przyjęcie czystego kopnięcia na „schaby” na pewno ostudziłoby zapędy Adesanyi. Tak naprawdę, nikt jeszcze w pełni nie przetestował odporności wątroby Nigeryjczyka, wiec kto wie…

Parter

Niewątpliwe, jeśli ktoś w tej walce podejmowałby próbę zmiany płaszczyzny to będzie to Jan Błachowicz.  Zdecydowanie więcej atutów do zaoferowania w grze parterowej oraz klinczu ma Polak. Przede wszystkim siła. Przewaga kilogramów oraz siły fizycznej jest niepodważalna. Mimo, że Janek nie jest tak klasowym zapaśnikiem jak np. Daniel Cormier czy Khabib Nurmagomedow, to sprytnie łączy płaszczyzny, najczęściej obalając rywali klasycznym wejściem w dwie nogi, czy klamrą w klinczu. No właśnie klincz. Tutaj nie można nie wspomnieć o zwarciach przy siatce, które zdecydowanie będą na rękę Jankowi. Determinować je będzie również mniejszy oktagon. Polak zdaję sobie sprawę, że otwarta walka na środku klatki z Nigeryjczykiem będzie potwornie trudna i ryzykowna. Oczywiście nie oznacza to, że „Cieszyński Książę” powinien wystrzegać się stójki. Jednak najlepiej byłoby mieszać płaszczyzny. Starać się zaciągać rywala pod siatkę, a tam zaprząc do pracy „brudny boks”, atakować łokciami, rozrywać klincz z mocnym ciosem . Gdy nadarzy się okazja obalić.

Brak opisu.

 

Israel „The Last Stylebender” Adesanya (20-0):

Nigeryjczyk to niepokonany,  aktualny mistrz kategorii średniej. W swojej całej karierze w MMA nie zaznał on smaku porażki. Po dwóch udanych obronach pasa kategorii do 84 kilogramów, przenosi się on do wyższej dywizji wagowej, aby zostać podwójnym mistrzem. Czy mu się to uda? Jakie „asy” w swoim rękawie posiada Adesanya? Przyjrzyjmy się wpierw stójce „Stylebendera”:

Powiem wprost. Adesanya to aktualnie najlepszy striker w UFC bez podziału na kategorie wagowe. Jest on wręcz geniuszem jeśli chodzi szermierkę na pięści i kopnięcia. Jest niezwykle ruchliwy, dynamiczny, eksplozywny, nieprzewidywalny w swoich walkach. Ponadto dysponuje on wręcz małpim zasięgiem ramion(203 centymetry). Nie można oczywiście nie wspomnieć o nietuzinkowej pracy na nogach, na której bazuje.

„The Last Stylebender” opiera swój styl na wszelkiego rodzaju kiwkach, zmyłkach, szybkości oraz timingu. Oczywiście zmiana kategorii wagowej każe zastanawiać się, jak dużo tej szybkości Nigeryjczyk straci. Uważam, że niewiele. W wielu wywiadach zapowiedział, że nie zamierza przybierać dużej ilości kilogramów. Prawdopodobnie podczas walki będzie ważył około 92-94 kilogramy, co pomoże mu zachować atuty na których bazuje.

Arsenał stójkowych technik jest przeogromny. Przede wszystkim Nigeryjczyk walczy bardzo swobodnie z obu pozycji. Nie trzyma on praktycznie gardy. Jak wspominałem wcześniej bazuje na timingu, szybkości, a jako obronę wykorzystuje pracę na nogach oraz head movement. Rzadko atakuje kombinacjami składającymi się z więcej niż czterech ciosów. Zazwyczaj są to pojedyncze ataki. Jego firmową akcją, którą znokautował Roberta Whittakera, czy Paulo Costę, jest zamarkowanie prawego sierpa, wystrzelenie lewym sierpem, uderzenie prawym sierpem, który ustawia rywala na potężny lewy, którym Nigeryjczyk bije na odchyleniu. Wszystkie akcje okraszone są masą zmyłek i ruchów.

Lowkicki oraz fronty na kolano

Nigeryjczyk posiada ogromne zaplecze kickboxerskie. Dysponuje on niebywałym arsenałem technik nożnych, począwszy od niskich kopnięć, kończąc na efektownych high kickach na głowę jak „Brazilian Kick”(do którego często się odwołuje). Jednak chciałbym się skupić tutaj na niskich kopnięciach, oraz frontach na kolano. W mojej opinii mogą one okazać się kluczem do zwycięstwa. Adesanya wręcz fenomenalnie robi z nich użytek. Pokazał to między innymi w ostatniej walce, demolując nogę Costy. Lowkicki zadaje szybko, dynamicznie oraz bardzo mocno. To samo tyczy się niebezpiecznych front kicków na staw kolanowy. Dlaczego może okazać się to kluczem do zwycięstwa? Okopanie wykrocznej nogi Polaka, bardzo mocno osłabi jego mobilność, spowolni jego poruszanie się, co za tym idzie, Nigeryjczyk utoruje sobie drogę, aby dobrać się do szczęki Błachowicza.

Parter

Pomimo 20 walk w zawodowym MMA, parter Nigeryjczyka wciąż pozostaje nie lada zagadką. Jednak postaram się wyciągnąć najważniejsze aspekty, które mogą wpłynąć na przebieg pojedynku. Głownie skupię się tu na defensywie oraz obronie obaleń. Stoi ona u Adesany na naprawdę wysokim poziomie. Poza samą obroną, „Izzy” posiada sporo pułapek na wchodzących w nogi rywali. Kolana(którymi naruszył Dereka Brunson), ciosy podbródkowe czy nawet ciasna gilotyna. Poza tym bardzo dobrze sprawluje, łapie podchwyty czy tajski klincz. W swoich poczynaniach jest bardzo „śliski” i trudny do ustabilizowania. Gdy znajdzie się na plecach, od razu zabiera się do roboty próbując wracać do stójki. BJJ Nigeryjczyka niewątpliwie uległo poprawie( nominacja na purpurowy pas z rąk Andre Galvao). Jednak scenariusz, w którym Israel łapie w poddanie Polaka jest wręcz nierealny. Lecz niewątpliwie pomoże mu w obronie.

Brak opisu.

Przebieg walki

Przede wszystkim mniejszy oktagon. Czy będzie to determinować przebieg walki? W pewnym stopniu tak. Tutaj o klincz czy zwarcia przy siatce jest naprawdę łatwo. Co więcej, według statystyk, starcia w mniejszym oktagonie w 60% kończą się przed czasem. Ale przechodząc do samego pojedynku. Od początku Nigeryjczyk będzie starał się szachować Polaka. Niewątpliwe już bardzo szybko będzie musiał uzyskać respekt Polaka, aby trzymać go na końcu swoich pięści i kopnięć. Błachowicz natomiast postara się zbliżyć, skrócić dystans. Możliwe, że dość wcześnie spróbuje zaprosić Adesanye do parteru, lecz będzie to piekielnie trudne i ryzykowne. Jednak gdyby się to udało..  Pojawi się wręcz wyśmienita sytuacja dla Polaka. Jednak tak jak mówiłem będzie o to ciężkie. Jestem wręcz przekonany, że Nigeryjczyk od startu zaprzęgnie do działania niskie kopnięcia oraz fronty na kolano. Po pierwsze pozwoli mu to trzymać w dystansie Polaka, a być może sprowokuje go do nieprzygotowanej szarży na którą Israel czyha. Błachowicz będzie niezwykle groźny od pierwszej do ostatniej sekundy. Tak naprawdę w każdej chwili może wyłączyć światło Adesanyi. Jednak wpierw będzie musiał przedrzeć się przez zaporę. Polak zdecydowanie musi poszukać skończenia przed czasem. Ciężko mi uwierzyć w scenariusz w którym Janek wygrywa przez decyzję… ale nokaut czy poddanie już tak. Jednak obawiam się, że defensywa postawiona przez Adesanye może okazać się zbyt trudna do przejścia. Nigeryjczyk będzie sporo szybszy, dynamiczniejszy i elastyczniejszy. Ostatecznie postawię na scenariusz w którym Nigeryjczyk, po 5 rundach przysłowiowo „urwie decyzję”. Jednak absolutnie nie wykluczam, że to Polak odeśle Israela jakimś potężnym ciosem czy udusi w parterze . Również nieco prawdopodobny wydaję się scenariusz, w którym Nigeryjczyk w rundach mistrzowskich wymusza nieprzygotowaną szarże na Polaku i soczyście kontruje jego atak. Ostatecznie, wydaję mi się, że w tej walce zobaczymy pełen dystans, po którym ręka Nigeryjczyka pójdzie w górę.

Predykcja: Israel Adesanya przez decyzję 55%-45%

Weekendowy rozkład jazdy!

Przed nami jeden z najważniejszych weekendów w historii polskiego MMA. W nocy z soboty na niedzielę Jan Błachowicz (27-8) stanie do pierwszej defensywy pasa wagi półciężkiej UFC z niepokonanym na zawodowych ringach, mistrzem wagi średniej Israelem Adesanyą (20-0). Na gali UFC 259 zobaczymy także kolejną obronę mistrzostwa dywizji piórkowej przez Amandę Nunes (20-4) z Megan Anderson (11-4). Podczas trzeciej walki o najwyższe laury Peter Yan (15-1)zmierzy się Aljamainem Sterlingiem (19-3). Sobotniego wieczoru odbędzie się także 9 już edycja gali FAME MMA. Nie zabraknie znanych osobowości z polskiego Internetu i nie tylko. Między innymi walka Patryka „Kizo” Wozińskiego z Gabrielem „Arabem” Al-Suwim, który wskoczył na zastępstwo za „Popka” pięć dni przed galą, czy mistrzowski pojedynek w wadze średniej pomiędzy Marcinem Malczyńskim a Jakubem „Kubańczykiem” Flasem. Przed nami także wydarzenie bokserskie odbywające się w mieście Flint. W main evencie zmierzą się dwie niepokonane pięściarki – Claressa Shields i Marie-Eve Dicaire..

 6 marca SOBOTA:

Gala boksu w mieście Flint: SuperWoman

Karta walk:

Walka wieczoru:

  • Claressa Shields (10-0, 2KO) vs. Marie-Eve Dicaire (17-0)in a WBC/WBO/IBF/WBA w wadze junior średniej kobiet

Karta głowna:

  • Danielle Perkins vs. Monika Harrison; waga ciężka kobiet
  • Logan Holler vs. Schemelle Baldwin; waga średnia kobiet
  • Jamie Mitchell vs. Noemi Bosques waga kogucia kobiet

Transmisja w TVP SPORT na żywo z piątku na sobotę od godziny 2:55.

 

FAME MMA 9

Początek gali: 19:30

Karta walk:

Walka wieczoru:

Patryk “Kizo” Woziński vs. Gabriel “Arab” Al Sulwi – walka na zasadach boksu

Karta główna:
Kacper Blonsky vs. Sylwester “Wardęga” Wardęga
Marcin Malczyński vs. Jakub “Kubańczyk” Flas – o pas wagi średniej
Kamil “Zusje” Smogulecka vs. Kamila “Kamiszka” Wybrańczyk
Mariusz “Hejter” Słoński vs Filip Zabielski
Anna Andrzejewska vs. Karolina “Way of Blonde” Brzuszczyńska
Jakub Post vs. Mikołaj “Vandal” Rdzanek
Patryk “Patrykos” Domke vs. Paweł “Ponczek” Sikora
Krystian “Krycha” Wilczak vs. Patryk “Mortalcio” Baran
Patryk “Ryba” Karaś vs. Oleg Riaszeńcew

Transmisja w systemie PPV(od 04.03 od 23.99zł) na stronie famemma.tv

UFC 259

Karta główna:

205 lb: Jan Błachowicz (27-8) vs. Israel Adesanya (20-0) – o pas wagi półciężkiej
145 lb: Amanda Nunes (20-4) vs. Megan Anderson (11-4) – o pas wagi piórkowej
135 lb: Petr Yan (15-1) vs. Aljamain Sterling (19-3) – o pas wagi koguciej
155 lb: Islam Makhachev (18-1) vs. Drew Dober (23-9)
205 lb: Thiago Santos (21-8) vs. Aleksandar Rakic (13-2)

Karta wstępna:

135 lb: Dominick Cruz (22-3) vs. Casey Kenney (16-2-1)
135 lb: Song Yadong (16-4-1) vs. Kyler Phillips (8-1)
125 lb: Joseph Benavidez (28-7) vs. Askar Askarov (13-0-1)
125 lb: Rogerio Bontorin (16-2) vs. Kai Kara-France (21-9)

Karta przedwstępna:

125 lb: Tim Elliott (16-11-1) vs. Jordan Espinosa (15-8)
205 lb: Kennedy Nzechukwu (7-1) vs. Carlos Ulberg (3-0)
170 lb: Sean Brady (13-0) vs. Jake Matthews (17-4)
115 lb: Livinha Souza (14-2) vs. Amanda Lemos (8-1-1)
155 lb: Uros Medic (6-0) vs. Aalon Cruz (8-3)
135 lb: Mario Bautista (8-1) vs. Trevin Jones (12-6)

Transmisja:

4:00 – karta główna – Polsat Sport (+ studio od 2:30)
2:00 – karta wstępna – UFC Fight Pass
0:00 – karta przedwstępna – UFC Fight Pass

 

UFC 259 od kuchni!

Dziś poznaliśmy role poszczególnych pracowników amerykańskiej federacji podczas wydarzenia z numerem 259.

Zapowiadaniem zawodników oraz ogłaszaniem wyników zajmie się niezmiennie, legendarny Bruce Buffer. Wywiady przed i po imprezie będzie przeprowadzać zjawiskowa Megan Olivi. Podczas trwania wszystkich pojedynków będą nam towarzyszyć Jon Anik, Daniel Cormier oraz Joe Rogan, którzy skomentują galę. Studio telewizyjne po zakończeniu transmisji poprowadzi Michael Eves. Analizą starć zajmą się Chael Sonnen oraz Paul Felder.

Glover Teixeira rezerwowym w walce Błachowicz vs. Adesanya!

6 marca dojdzie do pojedynku między mistrzem dywizji półciężkiej oraz posiadaczem pasa wagi średniej.

Kilka dni temu ogłoszono ewentualne zastępstwo w walce wieczoru UFC 259. Jeśli któryś z zawodników biorących udział w main evencie nie będzie mógł wystąpić, zawalczy Glover Teixeira (32-7). Brazylijczyk jest zobowiązany do wypełnienia limitu wagowego i pojawienia się w Las Vegas podczas gali. 41-latek w rozmowie dla portalu MMA Fighting potwierdził takowy scenariusz.

„Będę pełnił zastępstwo do tej walki, polecę tam i zrobię wagę.”

Teixeira jest na fali pięciu zwycięstw z rzędu. Swoją passę rozpoczął w 2019 roku. W ubiegłych dwunastu miesiącach pojawiał się w oktagonie dwukrotnie. W obu walkach w pocenie bukmacherów był uznawany za underdoga. W maju pokonał Anthony’ego Smitha (34-16) przez TKO w piątej rundzie. Na początku listopada poddał w trzeciej odsłonie starcia Thiago Santosa (21-8).

Thiago Santos vs Alexandar Rakić na UFC 259!

Pojedynek między Thiago Santosem (21-8) a Alexandarem Rakićiem (13-2) dodany do rozpiski gali UFC 259! 6 marca dojdzie także do walki pomiędzy Jankiem Błachowiczem (27-8) a Isreaelem Adesanyą (20-0). Łącznie odbędą się trzy walki mistrzowskie, pojedynek na szczycie wagi półciężkiej jest eliminatorem do walki o pas. 

Thiago ,,Marreta” Santos (21-8) to aktualnie numer 2 dywizji półciężkiej. Ma za sobą mistrzowską walkę z Joe Jonesem (26-1), którą przegrał przez decyzję oraz ostatni pojedynek z Gloverem Teixerią (32-7), przegrany przez poddanie w 3 rundzie. Wygrywał między innymi z Błachowiczem (27-8), kończąc jego passę 4 zwycięstw z rzędu. Jeżeli Polak wygra swój pojedynek z Adesanyą (20-0), a Brazylijczyk swój, możliwe, że zobaczymy ich rewanż.

Alexandar Rakić (13-2), plasuje się na 4 pozycji w rankingu! W ostatniej walce zastopował Anthonyego Smitha (34-16) tym samym wskoczył do czołówki wagi półciężkiej. Pod sztandarem UFC posiada rekord 5-1. Passę 4 zwycięstw z rzędu przerwał mu Volkan Oezdemir (17-5). Zawodnik pochodzący z Austrii wygrywając, prawdopodobnie zapewni sobie walkę o pas.

DONIESIENIA: Petr Yan vs. Aljamain Sterling na UFC 259!

Nieoficjalnie! Petr Yan (15-1) wystąpi na UFC 259, gdzie stanie do pierwszej obrony pasa wagi koguciej! Będzie to trzecie starcie mistrzowskie podczas tej gali! 

Według wielu źródeł, rosyjski mistrz wagi koguciej- Petr Yan wystąpi 6 marca podczas gali UFC 259, gdzie stanie do pierwszej obrony tytułu mistrzowskiego wagi koguciej, zdobytego w lipcu 2020 roku w starciu z Jose Aldo (29-7). Przeciwnikiem ”No Mercy” ma być niepokonany od pięciu starć, 31-letni Amerykanin- Aljamain Sterling (19-3)

Do pojedynku obu zawodników miało dojść 12 grudnia ubiegłego roku, ale wówczas problemy osobiste Yan’a zmusiły go do wycofania się ze starcia, teraz miejmy nadzieję że nic nie stanie nie przeszkodzie i pojedynek dojdzie do skutku!

Jan Błachowicz rozpoczął przygotowania do walki z Adesanya

Mistrz UFC w wadze półciężkiej Jan Błachowicz (27-8) rozpoczął przygotowania przed pierwszą obroną pasa mistrzowskiego. 6 Marca na UFC 259 „Cieszyński Książe” zmierzy się z niepokonanym mistrzem wagi średniej Israelem Adesanyą (20-0). 

 

37-latek zamieścił na swoim profilu na Facebooku swój trening bokserski:

 

Jan Błachowicz tytuł mistrzowski dywizji półciężkiej zdobył 26 września 2020 roku na gali UFC 253 w Abu Dhabi, kiedy to znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa. Polak aktualnie posiada serię czterech wygranych z rzędu. W największej organizacji MMA na świecie występuje od 2014 roku i stoczył w niej 15 walk.

 

Israel Adesanya mistrzem wagi średniej jest od października 2019, kiedy to w walce unifikacyjnej pokonał dotychczasowego championa Roberta Whittakera. W swojej karierze pokonywał takich zawodników jak: Yoel Romero, Paulo Costa czy legendę MMA, Andersona Silvę.

Oficjalnie: Pojedynek Błachowicz vs. Adesanya walką wieczoru UFC 259!

Jan Błachowicz (27-8) w pierwszej obronie pasa mistrzowskiego wagi półciężkiej zmierzy się z niepokonanym championem wagi średniej Israelem Adesanyą (20-0) podczas marcowej gali UFC 259. Pojedynek Polaka z  Nigeryjczykiem będzie walką wieczoru tejże gali. 

 

Informację o tym pojedynku podał dziennikarz ESPN Brett Okamoto, który potwierdził informację w rozmowie z prezydentem UFC Dana White.

 

 

Jan Błachowicz tytuł mistrzowski dywizji półciężkiej zdobył 26 września 2020 roku na gali UFC 253 w Abu Dhabi, kiedy to znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa. Polak aktualnie posiada serię czterech wygranych z rzędu. W największej organizacji MMA na świecie występuje od 2014 roku i stoczył w niej 15 walk.

 

Israel Adesanya mistrzem wagi średniej jest od października 2019, kiedy to w walce unifikacyjnej pokonał dotychczasowego championa Roberta Whittakera. W swojej karierze pokonywał takich zawodników jak: Yoel Romero, Paulo Costa czy legendę MMA, Andersona Silvę.

 

Dominick Cruz wraca w marcu do oktagonu na gali UFC 259 z Casey’em Kenney’em

Dominick Cruz powraca do klatki! Po porażce z Henrym Cejudo postara się odbudować na gali UFC 259, a utrudnić mu to spróbuje Casey Kenney. 

Gala planowana jest na szóstego marca przyszłego roku. Walka prawdopodobnie będzie Main Eventem.

Cruz przegrał dwie ostatnie walki, z Henrym Cejudo i w 2016 roku z Codym Gardbrantem. Obie walki były o pas wagi koguciej. Przed tymi porażkami Amerykanin miał passę 13 zwycięstw z rzędu. Pokonywał m.in. Josepha Benavideza, T.J.’a Dillashaw’a, czy Demetriousa Johnsona.

Casey Kenney wygrał ostatnie trzy pojedynki. Dwie walki, z Nathanielem Woodem i Heilim Aletengiem przez jednogłośną decyzję sędziów, a Louisa Smolkę poddał gilotyną w pierwszej rundzie.

Oprócz tej walki zobaczymy na gali takie pojedynki jak:

Aleksandar Rakic vs. Thiago Santos

Askar Askarov vs. Joseph Benavidez

Randy Costa vs. Trevin Jones

Aalon Cruz vs. Uros Medic

źródło: MMAJunkie.com