Marcin Najman wraca do klatki! Zawalczy z prezesem organizacji FEN, Pawłem Jóźwiakiem!!!

Marcin Najman nie wytrzymał długo na emeryturze. Prawie pół roku po jego pożegnalnym pojedynku z Szymonem Wrześniem, dowiedzieliśmy się, że wraca do walk. Jego pierwszym przeciwnikiem po powrocie będzie prezes drugiej największej organizacji MMA w Polsce – Paweł Jóźwiak. 

O starciu włodarzy dowiedzieliśmy się z oficjalnego profilu organizacji MMA-Vip. Panowie będą bohaterami następnej gali MMA-Vip 3.

,,Walka wieczoru MMA-VIP 3 👇

Kości został rzucone🎲
Wielki powrót stał się faktem🔜
‼ Marcin Najman Vs. Paweł Jóźwiak ‼

!! MMA-Vip Vs. FightExclusiveNight ‼

Kto wyjdzie zwycięsko z “Pojedynku Włodarzy”⁉👇
Ta walka zostanie w pamięci bardzo długo👌”

Dla Najmana będzie to dziesiąta walka w oktagonie. Z dotychczasowych dziewięciu, trzy razy udało mu się wygrać. Pokonywał Michala Dobiasa, Piotra ,,Bonusa BGC” Witczaka oraz Dariusza ,,Lwa” Kaźmierczuka. Mimo niezbyt imponujących wyników sportowych, Najman jest niewątpliwie jedną z najbarwniejszych postaci w polskim MMA. To głównie dzięki jego walce z Mariuszem Pudzianowskim ten sport zyskał dużą popularność.

Jóźwiak zadebiutuje w klatce. Oczywiście dla prezesa Fight Exclusive Night walki nie są obce, lecz zna je z kompletnie innej strony. Teraz przekona się na własnej skórze, jak to jest toczyć pojedynki w oktagonie.

Panowie już spotkali się twarzą w twarz, co możemy zauważyć na Twitterze ,,El Testosterona”.

,,Pierwsze Face to Face za nami. Najman vs. Jóźwiak nadchodzi!” – skomentował Marcin Najman.

Jak się okazuje, nie będzie to powrót tylko na jedną walkę. Najman zmierzy się jeszcze na pewno co najmniej trzy razy. Najpierw stoczy dwumecz z Jóźwiakiem, pierwsza walka w październiku na MMA-Vip 3, a druga ma odbyć się pod banderą FEN. Ten z panów, który wyjdzie zwycięsko z dwumeczu, będzie miał prawo do zorganizowania starcia pomiędzy Jackiem Murańskim, a Marcinem Najmanem.

Możemy się też dowiedzieć, że Jóźwiak za walkę w MMA-Vip zarobi 100 000 zł. Najman za walkę w FEN ma dostać taką samą kwotę.

Podsumowanie AFN 10, KSW 62 i UFC on ESPN 26. Mateusz Gamrot z kolejnym zwycięstwem, a w KSW bez niespodzianki w walce wieczoru.

W piątek, sobotę i niedzielną noc byliśmy świadkami trzech ciekawych gal. Na polskim podwórku obejrzeliśmy jubileuszowy, dziesiąty event Armii Fight Night i 62 odsłonę KSW. Za oceanem mogliśmy śledzić UFC on ESPN 26, gdzie swój trzeci pojedynek dla UFC toczył Mateusz Gamrot.

W piątek 16 lipca na AFN 10 zobaczyliśmy dwie walki, których stawką była mistrzowska szabla organizacji. Nowymi mistrzami organizacji zostali: Mansur Azhiev w wadze piórkowej i Tymoteusz Łopaczyk w kategorii półśredniej. Oprócz nich swoje pojedynki wygrali m.in. Sylwester Miller, Klaudia Syguła, Norbert Daszkiewicz, czy Dawid Kareciński. Poniżej pełne wyniki Armii Fight Night 10.

Tymoteusz Łopaczyk (8-2) pok. Jacka Bednorza (7-7) przez TKO (ciosy w parterze) R1, 3:35

Mansur Azhiev (6-0) pok. Adriana Kępę (8-6) przez poddanie (duszenie zza pleców) R3, 2:23

Sylwester Miller (10-4) pok. Rafaela Apocalipse’a (4-2) przez większościową decyzję sędziów

Karol Skrzypek (7-3) pok. Łukasza Zielonkę (7-9) przez TKO (ciosy w parterze) R1, 1:53

Norbert Daszkiewicz (4-0) pok. Romana Kurashviliego (6-2) przez jednogłośną decyzję sędziów

Sławomir Rawiński (3-2) pok. Łukasza Markowskiego (0-1) przez TKO (ciosy w parterze), Runda 1, 0:56

walka w formule K1: Dominik Grot pok. Karola Miśkiewicza przez nokaut, R2, 2:42

Klaudia Syguła (2-1) pok. Darię Rehil (3-1-1) przez jednogłośną decyzję sędziów

Dawid Kareciński (2-0) pok. Przemysława Górnego (2-3) przezjednogłośną decyzję sędziów

Michał Krystman (1-1) pok. Grzegorza Smolińskiego (0-1) przez nokaut (wysokie kopnięcie) R1, 0:15

Następnego dnia, 17 lipca obejrzeliśmy galę KSW 62. W walce wieczoru zmierzyli się Akop Szostak i Szymon Kołecki. Kołecki nie zawiódł fanów i jako ogromny faworyt szybko znokautował rywala. Wcześniej Andrzej Grzebyk udanie zrewanżował się Mariusowi Zaromskisowi i wrócił po kontuzji piszczela. Tomasz Sarara udanie zadebiutował w KSW, lecz nie obyło się bez dużych tarapatów. Drugi pojedynek w KSW wygrał Adrian Bartosiński, który w pierwszej rundzie znokautował Michała Michalskiego. Przedstawiamy pełne wyniki tego wydarzenia.

Szymon Kołecki (10-1) pok. Akopa Szostaka (4-4) przez nokaut (prawy podbródkowy) R1, 0:45

Andrzej Grzebyk (18-4) pok. Mariusa Žaromskisa (23-10) przez nokaut (ciosy) R1, 2:21

Adrian Bartosiński (11-0) pok. Michała Michalskiego (9-5) przez TKO (ciosy) R1, 1:53

Tomasz Sarara (1-0) pok. Filip Bradaricia (5-4) przez TKO (odklepanie przez rywala) R3, 1:41

Sebastian Rajewski (11-6) pok. Artura Sowińskiego (21-13) przez niejednogłośną decyzję sędziów

Bruno Augusto dos Santos (10-2) pok. Pawła Polityło (6-3) przez jednogłośną decyzję sędziów

Lom-Ali Eskiev (18-5) pok. Gilberta Ordoñeza (10-3) przez poddanie (trójkąt rękoma), R1, 4:25

Marcin Krakowiak (11-3) pok. Borysa Borkowskiego (3-1) przez TKO (kontuzja ręki) R1, 1:03

David Martinik (5-2) pok. Lemmy’ego Krušicia (20-8) przez TKO (ciosy w parterze) R1, 2:46

Na koniec, w niedzielną noc oglądaliśmy UFC on ESPN 26 z udziałem Mateusza Gamrota. Polak szybko rozprawił się z rywalem. W walce wieczoru Islam Makhachev poddał Thiago Moisesa. Podczas tego wydarzenia udanie do oktagonu po pięciu latach powróciła Miesha Tate, która pokonała Marion Reneau. Pokonana zawodniczka po pojedynku ogłosiła zakończenie kariery i złożyła rękawice na środku oktagonu. Poniżej pełne wyniki gali.

Islam Makhachev (20-1) pok. Thiago Moisesa (15-5) przez poddanie (duszenie zza pleców), R4, 2:38

Miesha Tate (19-7) pok. Marion Reneau (9-8-1) przez TKO (ciosy w parterze) R3, 1:53

Mateusz Gamrot (19-1) pok. Jeremy’ego Stephensa (28-19) przez poddanie (kimura) R1, 1:05

Rodolfo Vieira (8-1) pok. Dustina Stoltzfusa (13-3) przez poddanie (duszenie zza pleców) R3, 1:54

Billy Quarantillo (16-3) pok. Gabriela Beniteza (22-9) przez TKO (ciosy) R3, 3:40

Daniel Rodriguez (15-2) pok. Prestona Parsonsa (9-3) przez TKO (ciosy) R1, 3:47

Amanda Lemos (10-1-1) pok. Montserrata Ruiza (10-2) przez nokaut (kombinacja ciosów) R1, 0:35

Sergey Morozov (17-4) pok. Khalida Tahę (13-4) przez jednogłośną decyzję sędziów

Malcolm Gordon (13-5) pok. Francisco Figueiredo (12-4-1) przez jednogłośną decyzję sędziów

Rodrigo Nascimento (9-1) pok. Alana Baudota (8-3) przez TKO (ciosy) R2, 1:29

Valentina Shevchenko w kolejnej obronie pasa zmierzy się z Lauren Murphy!

Valentina Shevchenko już 25 września stanie do szóstej obrony pasa wagi muszej. Jej rywalką będzie trzecia w rankingu kategorii do 57 kg, Lauren Murphy. Walka pań będzie drugim najważniejszym starciem gali.

Gala UFC 266 zapowiada się znakomicie. Zobaczymy na niej m.in. walkę o pas wagi piórkowej i finał TUF’a pomiędzy Alexandrem Volkanovskim, a Brianem Ortegą, powroty Nicka Diaza i Tatiany Suarez, oraz CIEKAWY pojedynek w wadze ciężkiej gdzie zmierzą się Curtis Blaydes i Jairzinho Rozenstruik.

,,Bullet” postara się przedłużyć swoją serię zwycięstw do ośmiu. Sześć ostatnich walk stoczyła o pas. Mistrzostwo zdobyła pod koniec 2018 roku pokonując Joannę Jędrzejczyk na pełnym dystansie. Następnie pięć razy broniła swojego tytułu. W kwietniu tego roku pokonała Jessicę Andradę ubijając ją łokciami w drugiej rundzie pojedynku. Ostatnią zawodniczką która pokonała Valentinę była Amanda Nunes.

Murphy również posiada imponującą serię zwycięstw. Przez prawie dwa lata zwyciężyła pięć starć z rzędu. Pokonywała m.in. w ostatniej walce Joannę Calderwood. Zwycięstwo nad Szkotką dało Lauren trzecią lokatę w rankingu wagi muszej.

Marcin Naruszczka z nowym rywalem! Vemola przez kontuzję wypada z walki

Marcin Naruszczka miał zmierzyć się 24 lipca o mistrzostwo wagi średniej organizacji Oktagon MMA z Karlosem Vemolą. Niestety dziś dowiedzieliśmy się, że Czech nie może przystąpić do pojedynku, ponieważ nabawił się kontuzji. Na szczęście szybko znalazł się zawodnik na zastępstwo i Polak za 12 dni wejdzie do klatki.

Jego rywalem będzie Słowak, Samuel Kristofic zajmujący czwarte miejsce w rankingu wagi średniej. Polak zajmuje drugą lokatę. Na szali będzie tymczasowy pas kategorii do 84 kilogramów.

,,Pirat” jest na fali trzech zwycięstw. W ostatniej walce pokonał naszego rodaka – Mateusza Strzelczyka. Wcześniej ulegali mu Robert Pukac i Anderson de Queiroz Diniz.

Naruszczka w ostatnim pojedynku zaliczył debiut w Oktagon MMA. Debiut bardzo udany, ponieważ odprawił Erica Spicely’ego przez TKO już w drugiej rundzie. Podobnie jak rywal, ma trzy wygrane z rzędu. Na FEN 31 wygrał z Ivanem Cosiciem przez niejednogłośną decyzję sędziów. Dwie gale FEN’u wcześniej znokautował Marko Radakovicia pod koniec pierwszej rundy.

Nick Diaz powraca do MMA po sześciu latach rozłąki!

Prawdopodobnie doczekamy się powrotu Nicka Diaza do oktagonu. Plotki o wznowieniu kariery przez Amerykanina pojawiały się już od dawna, lecz nie było żadnych konkretów. Teraz dowiedzieliśmy się z kim i kiedy powróci Stocktończyk.

Dana White w rozmowie z TSN poinformował, że UFC pracuje nad walką Nicka Diaza z Robbim Lawlerem. Pojedynek miałby się odbyć we wrześniu, a jak informuje serwis Tapology, dokładnie na gali UFC 266.

Panowie spotkali się już raz w klatce. Było to ponad 17 lat temu na gali UFC 47. Wówczas stawiany w roli underdoga Diaz pokonał faworyzowanego Lawlera w drugiej rundzie przez TKO. Co ciekawe mogli spotkać się jeszcze wcześniej, a dokładnie 20 lat temu na gali IFC Warriors Challenge 13. ,,Ruthless” miał wtedy jedną walkę na koncie, a dla Nicka była to szansa na debiut w MMA. Do starcia nie doszło, a zawodnicy ostatecznie spotkali się 4 lata później.

Diaz nie meldował się w oktagonie od 31 stycznia 2015 roku. Wtedy to przegrał na punkty z Andersonem Silvą, lecz obaj wpadli na dopingu i wynik walki został zmieniony na no contest. W poprzednich dwóch starciach również uznawał wyższość rywali. Przez jednogłośne decyzje pokonywali go Georges St. Pierre i Carlos Condit.

Stocktończyk ostatnie zwycięstwo zanotował w 2011 roku, pokonując BJ Penna przez decyzję. Nick wówczas posiadał serię jedenastu zwycięstw z rzędu, pokonując m.in. zawodnika KSW – Mariusa Zaromskisa.

Lawler będzie chciał w tej walce wrócić na pasmo zwycięstw. Z ostatnich czterech pojedynków wychodził jako przegrany. Pokonywały go takie nazwiska jak Magny, Covington, Askren i dos Anjos. Ostatni raz widzieliśmy go w klatce w sierpniu ubiegłego roku ze wspomnianym wcześniej Neilem Magnym.

 

Kartka z kalendarza: Dwa lata temu odbyła się gala UFC 239. Przypomnijmy sobie legendarne nokauty z tamtego wieczoru. [VIDEO]

Dwa lata temu, 6 lipca 2019 roku odbyła się gala UFC 239, która Polakom kojarzy się bardzo miło, ponieważ właśnie na tej gali Jan Błachowicz znokautował Luke’a Rockholda. Podczas tej gali obejrzeliśmy jeszcze kilka znakomitych i spektakularnych nokautów, które dzisiaj sobie przypomnimy.

Jako że panie mają pierwszeństwo, to jako pierwszą walkę przypomnimy piękny nokaut Amandy Nunes, który zafundowała Holly Holm. Brazylijka pod koniec pierwszej rundy trafiła bardzo mocnym wysokim kopnięciem, po którym Holm próbowała jeszcze wstać, lecz po przyjęciu jeszcze kilku ciosów, sędzia Marc Goddard zakończył walkę.

Nie da się nie wspomnieć o tej batalii. Najszybszy nokaut w historii UFC. Walka skończona po pięciu sekundach. Jorge Masvidal zapisał się na kartach historii MMA podczas tej gali gasząc światło latającym kolanem Benowi Askrenowi. Na ten nokaut można patrzeć bez końca i chyba nigdy się nie znudzi.

I na koniec musimy pokazać nokaut, po którym po raz pierwszy mogliśmy usłyszeć wyrażenie “Legendary Polish Power”. Debiutujący w wadze półciężkiej Luke Rockhold był pewny siebie przed walką, a podczas pojedynku Jan Błachowicz pokazał mu wyższość kategorii do 93 kilogramów nad wagą średnią. Wygrana nad Rockholdem zapoczątkowała serię pięciu zwycięstw naszego mistrza, która trwa aż do dziś. To właśnie po tym starciu o Janku zaczęło być co raz głośniej. Przeżyjmy jeszcze raz nokaut, który prawdopodobnie zakończył karierę Luke’a Rockholda.

W walce wieczoru tej gali Jon Jones obronił pas kategorii do 93 kilogramów pokonując na pełnym dystansie Thiago Santosa. To wydarzenie na pewno zostanie nam jeszcze na długo w pamięci.

Menadżer Jorge Masvidala zdradza datę powrotu Amerykanina oraz potencjalnych rywali!

Jorge Masvidal ponad dwa miesiące po ostatniej porażce wie już kiedy zamierza wrócić do klatki. Menadżer ,,Gamebreda” – Abraham Kawa zdradził w rozmowie z Arielem Helwanim nie tylko potencjalną datę, ale też dwóch ewentualnych przeciwników, którzy mogliby stanąć naprzeciwko Masvidala.

Były pretendent chce zmierzyć się z powracającym do oktagonu Nickiem Diazem albo z rankingową jedynką – Colby’m Covingtonem.

,,Rozmawiałem z menadżerem Jorge Masvidala, Abrahamem Kawą, o tym co dalej z Masvidalem. Powiedział, że Masvidal planuje powrót na październik lub listopad z Nickiem Diazem, albo Colby’m Covingtonem”

Masvidal w ostatnim pojedynku został znokautowany po raz pierwszy w zawodowej karierze. KO zafundował mu mistrz wagi półśredniej – Kamaru Usman. Była to druga porażka z rzędu ,,Gamebreda”. Wcześniej przegrał również z Nigeryjczykiem, lecz walka potrwała pełen dystans.

Zdjęcie dnia: Polska reprezentacja w American Top Team. Jędrzejczyk, Gamrot i Mańkowski na wspólnym treningu

Jak wiemy American Top Team jest jednym z lepszych amerykańskich klubów MMA. Mamy w nim też swoich reprezentantów, m.in. Mateusza Gamrota i Joannę Jędrzejczyk. Polaków odwiedził Borys Mańkowski i cała trójka spotkała się na macie klubu ATT.

,,Gamer” już za 13 dni stoczy trzeci pojedynek pod banderą UFC z Jeremy’m Stephensem. W przygotowaniach pomagają mu legendy polskiego MMA. Joanna Jędrzejczyk i goszczący w Ameryce Borys Mańkowski, który zapewne stanie w narożniku ,,Gamera” na UFC on ESPN 26.

 

Sylwester Kołecki rozstaje się z Mirosławem Oknińskim! ,,Nie można zwrócić uwagi, bo hrabia się obraża”

Zawodnik Babilon MMA zawalczył w swojej karierze trzy razy i wszystkie z tych startów toczył pod banderą Akademii Sportów Walki Wilanów. Dziś trener Mirosław Okniński poinformował, że jego współpraca z Sylwestrem Kołeckim dobiegła końca.

Jak możemy się dowiedzieć z wpisu na Facebook’u, przyczyną nie jest konflikt panów, ale fakt, że Kołecki trenował w dwóch klubach jednocześnie. Sylwek jest też zawodnikiem Elitarnych MMA, klubu w którym trenuje były rywal Pawła Trybały – Łukasz Borowski.

,,Sylwek Kołecki Nie jest już zawodnikiem Akademia Sportow Walki Wilanow dla Akademii wygrał trzy walki. Akademia Sportow Walki Wilanów nie odpowiada za prowadzenie dalszej kariery Sylwestra Koleckiego. Nie ma konfliktu. Ja czułem że nie gramy w jednej drużynie od początku nie można być w dwóch klubach trzeba wybrać jeden.”

Trener mimo zapewnienia, że rozstanie następuje bez konfliktu, zapytany w komentarzu o powód odejścia Kołeckiego wypowiedział się o swoim byłym zawodniku w ostrych słowach.

,,Tylu było mądrych, a później wracali z płaczem z powrotem. Za dobrze był prowadzony, za bezpiecznie, teraz myśli że jest zaje dobry, ale czekam na test. Ludziom w dupie się przewraca, nie radzą sobie z sukcesem nie można zwrócić uwagi bo hrabia się obraża.  Nie ma konfliktu, jest głupota duma. Coś ktoś powie, ktoś coś napisze i wielka obraza. Ja Szymonowi nie raz powiedziałem kilka słów za dużo i się nie obraził, co widocznie Sylwek bardziej wrażliwy.”

Kołecki pod okiem trenera Mirka zbudował nieskazitelny rekord trzech zwycięstw bez porażki. Dwa razy nokautował swoich rywali i raz poddał przeciwnika. Każdą z tych walk kończył w pierwszej rundzie, a najdłuższa walka trwała 2 minuty i 26 sekund. Pokonywał Konrada Konkela, Adnana Alicia i Aleksandara Joketicia.

 

Jim Miller przywita Nikolasa Mottę w UFC!

Jak możemy się dowiedzieć z zagranicznych mediów, weteran UFC – Jim Miller, poznał swojego nastęnego rywala. Będzie nim debiutujący w amerykańskiej organizacji Nikolas Motta. Walka odbędzie się prawdopodobnie 18 września.

Miller wraz z Donaldem Cerrone’m jest liderem pod względem stoczonych walk w UFC. W klatce giganta pojawiał się 37 razy, wygrał w niej 21 pojedynków. Aktualnie posiada serię dwóch porażek. W kwietniu tego roku uległ Joe Soleckiemu, który wypunktował Amerykanina. Kilka miesięcy wcześniej, również przegrał przez jednogłośną decyzję sędziów z Vincem Pichelem. Ostatnie zwycięstwo odniósł w styczniu 2020 roku poddając Roosevelta Robertsa balachą w pierwszej rundzie.

Nikolas Motta jest na fali trzech wygranych z rzędu. W ostatniej walce pokonał Josepha Lowry’ego na gali DWCS organizowanej przez Danę White’a. Zwycięstwo nad Amerykaninem dało mu kontrakt z UFC. Brazylijczyk ma na koncie 15 zawodowych startów, z 12 wychodził zwycięsko, a 3 razy musiał uznać wyższość rywala. Ze wszystkich wygranych pojedynków, aż osiem kończył przed czasem, nokautując swoich rywali. Czterokrotnie wygrywał na pełnym dystansie.

Co ciekawe Motta był blisko UFC już w 2015 roku, gdy brał udział w programie TUF, lecz wówczas nie udało mu się dostać do największej organizacji na świecie.

Na karcie walk oprócz tego boju zobaczymy m.in. dwa ciekawe starcia w wadze półciężkiej: Ryan Spann stanie naprzeciwko Anthony’ego Smitha, a Ion Cutelaba zmierzy się z Devinem Clarkiem.