Mamed Khalidov był gościem w programie ,,Klatka po klatce” prowadzonym przez Artura Mazura. Jedno z pytań dotyczyło rewanżu z mistrzem wagi średniej KSW, Scottem Askhamem. Polak wyznał, że jest poirytowany zachowaniem Scotta:

,,Ten człowiek zaczął unosić mega mocno nos do góry. Nie wiem skąd bierze się ta pycha. Proponuje mi walkę z Michałem, ale to nie on ustawia. Turnieje też jakaś nowa propozycja – czy my mamy u siebie Conora McGregora? Zaczyna mnie to irytować, w taki sposób, że ja proponuje walkę sportową. Jak ja byłem na emeryturze to cały czas krzyczał: Mamed, Mamed! No i wróciłem po przerwie mając 39 lat, a on jest w kwiecie swojej formy. Askham wszystkich zmiata i deklasuje, no i ja wracam na walkę na przetarcie prosto z nim, gdzie długo nie walczyłem. Walka była jaka była, wziął mnie sposobem. Nie była to walka porywająca i po prostu sportowo chcę jeszcze raz się z nim zmierzyć”

Khalidov uważa, że należała mu się ta walka i przygotował się na ,,bitkę”. Powiedział też, że zaskoczyła go taktyka Askhama.

,,Ja byłem przygotowany na bitkę i po prostu chciałem się bić. Zaskoczyła mnie jego taktyka. No ja chciałem się bić, a gość się klei i klei – to podjąłem walkę z pleców, ale mówię mu – no to walcz, walcz, a nie leżysz na mnie. No to położył się i co robił?”

Mamed chce rewanżu, ale Anglik bardzo naciska na walkę z Tomaszem Narkunem, więc nie wiadomo czy dojdzie do rewanżu pomiędzy zawodnikami. Khalidov był zapytany również, o możliwość walki w dystansie mistrzowskim i powiedział, że nie jest to dla niego problem.

 

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *