“Gratulacje! Świetna walka!”- Khabib Nurmagomedov osobiście pogratulował Janowi Błachowiczowi zwycięstwa nad Adesanyą!

Zaraz po walce wieczoru na UFC 259, Khabib Nurmagomedov oraz Jan Błachowicz spotkali się twarzą w twarz. “Dagestański orzeł” w serdecznych słowach pogratulował Polakowi jego najważniejszego zwycięstwa w karierze.

W ostatnią sobotę, “Cieszyński książę” odniósł najcenniejsze zwycięstwo w swojej całej karierze. Po 5-cio rundowym pojedynku wypunktował on, aktualnego mistrza kategorii średniej Israela Adesanye.

UFC na swoim kanale opublikowało film, w którym zawarte są zza kulisowe sceny z gali UFC 259. W jednej z nich możemy zobaczyć spotkanie Jana Błachowicza z Khabibem Nurmagomedovem. Rosjanin osobiście pogratulował i w słowach uznania docenił występ Polaka, podkreślając jego umiejętności zapaśnicze:

“Gratulacje”– powiedział Khabib.- “Świetna walka, świetne obalenia”

“Dziękuję, bardzo to doceniam”– odpowiedział Błachowicz.

“Dlaczego wygrałeś… dzięki obaleniom. Obalenia to zapasy, a zapasy to siła. Powodzenia Panowie.”– zakończył Khabib.

Cały odcinek poniżej:

 

Ogromny awans Jana Błachowicza w rankingu P4P! Polak wskakuje do TOP 10!

Jan Błachowicz zanotował ogromny przeskok w prestiżowym rankingu bez podziału na kategorie wagowe. Polak plasuje się na 8 miejscu!

 

“Cieszyński książę” właśnie notuje największy przeskok w karierze. Sobotnie zwycięstwo nad Israelem Adesanyą, dało Polakowi przepustkę do pierwszej dziesiątki rankingu P4P.

 

Co ciekawe przed walką z Adesanyą, Jan Błachowicz plasował się na przedostatnim, czternastym miejscu. Nigeryjczyk natomiast zasiadał na trzecim miejscu, ustępując tylko legendom UFC – Jonowi Jonesowi oraz Khabibowi Nurmagomedovovi.

 

Tak wygląda aktualny ranking:

1.Khabib Nurmagomedov
2.Jon Jones
3.Kamaru Usman
4.Stipe Miocic
5.Alexander Volkanovski
6.Israel Adesanya
7.Dustin Poirier
8.Jan Błachowicz
9.Max Holloway
10.Deiveson Figueiredo
11.Justin Gaethje
12.Petr Yan
13.Robert Whittaker
14.Francis Ngannou
15.Aljamain Sterling
fot: UFC

“Kopał mocniej niż myślałem, naprawdę czułem te kopy”- Jan Błachowicz o tym co sprawiło mu największy kłopot w walce z Adesanyą!

Jan Błachowicz o tym co sprawiło mu najwięcej kłopotów w walce z Adesanyą. Zdradził czym zaskoczył go Nigeryjczyk.

“Cieszyński Książę” w zeszłą sobotę zapisał na swoje konto najważniejszą wygraną w karierze, ale również w historii całego polskiego MMA. Po zaciętym pięciu rundowym boju wypunktował obecnego mistrza kategorii średniej Israela Adesanye (20-1).

Po walce w wywiadzie dla Polsatu Sport, Polak zdradził co podczas pojedynku sprawiło mu najwięcej problemów oraz czym został zaskoczony:

“Czułem, że ta walka jest moja. Czułem, że robię więcej niż on, pomimo, że kopał dużo więcej. Powinienem szybciej ruszyć na niego z tym boksem. Ale wiesz to jest jednak jeden z najlepszych zawodników na świecie… znaczy był, bo teraz ja jestem. Nie pozwolił mi od początku pracować tak jakbym chciał. On też się przygotował. Fajna to była walka. Twarda. Czułem się dobrze, ale powinienem więcej z siebie dać, więcej pracy.”

“Ilość uderzeń na nogę się trochę odłożyła, i te kopnięcia. Boks nie był taki silny jak się wydawało, ale kopy naprawdę czułem. Kopy były mocniejsze niż mi się wydawało, ale był wolniejszy niż też mi się wydawało. Myślałem, że będzie więcej pracować na nogach.”

 

“Jeżeli miałem z kimś przegrać, to nie ma do tego lepszej osoby, niż Jan”- Israel Adesanya zabiera głos po przegranej na UFC 259!

Israel Adesanya nie zamierza łamać się po pierwszej przegranej w karierze z rąk Jana Błachowicza! W słowach uznania docenił dyspozycję Polaka.

Świetna gala UFC 259 przechodzi do historii. Jan Błachowicz(28-8) po raz pierwszy obronił pas kategorii półciężkiej. Po 5-cio rundowym boju Polak wypunktował Nigeryjczyka.

Dla Israela Adesany(20-1) była to pierwsza porażka w zawodowym MMA. Mimo przegranej, mistrz kategorii do 185 funtów nie zamierza w żadnym stopniu się załamywać. Z wielkim uznaniem wypowiedział się o dyspozycji Polaka w pełni przyjmując porażkę “na klatę”:

“Porażka jest częścią życia. Jest to coś, z czym umiem sobie radzić. To moja pierwsza przegrana w MMA, ale  jest jak jest. Jeżeli miałem z kimś przegrać, to nie ma do tego lepszej osoby, niż Jan. Jest prawdziwym mistrzem, a do tego fajnym kolesiem, który ma za sobą pewną historię. Zaliczył kilka upadków, aż zaczął dominować i w końcu pokonał mnie – przyszłą legendę. Jeśli miałem przegrać, to cieszę się, że z nim.”

-Powiedział Adesanya podczas konferencji prasowej po gali UFC 259

 

Pod lupą: Analiza hitowej walki Jan Błachowicz vs Israel Adesanya! + typowanie starcia!

Dzisiaj zapraszam na analizę NAJWAŻNIEJSZEJ WALKI W HISTORII POLSKIEGO MMA! Champ vs Champ. Jan Błachowicz w swojej pierwszej obronie pasa mistrzowskiego kategorii półciężkiej skrzyżuje rękawice z niepokonanym mistrzem kategorii do 84 kilogramów Israelem Adesanyą! 

Tymon Nowak: Już dzisiaj w nocy, Jan Błachowicz stawi czoła największemu wyzwaniu w całej sportowej karierze. Naprzeciw “Cieszyńskiego Księcia” stanie niepokonany Israel Adesanya, który spróbuje odebrać Polakowi złoto kategorii półciężkiej i stać się podwójnym mistrzem. Czy zatem Israel Adesanya zgarnie drugi pas? A może jednak Janek zafunduje Nigeryjczykowi pierwszą porażkę w MMA? Przyjrzyjmy się obu zawodnikom:

Jan “Cieszyński Książę” Błachowicz (27-8):

Już na samym wstępie chciałbym podkreślić, jak wszechstronnym mistrzem jest Janek. W swoim rekordzie posiada on 9 zwycięstw przez poddania oraz 8 przez nokauty. Nietuzinkowo poukładany, obdarzony nokautującym ciosem Polak, zdecydowanie ma argumenty aby wpisać jedynkę na końcu rekordu Nigeryjczyka. Przyjrzyjmy się stójce Polaka:

Boks Błachowicza prezentuje się naprawdę solidnie. Trzeba zaznaczyć, że dysponuje on aż 198 centymetrowym zasięgiem. Świetnie funkcjonuje u niego lewy prosty, niekiedy podwójny, a czasem poprzedzający potężny prawy. Jedną z ulubionych akcji Janka jest kombinacja, którą zaczyna od prawego prostego, po którym atakuje lewym sierpowym i ponawia prawy prosty. Tą właśnie kombinacją Polak połamał nos Dominicka Reyesa. Dobrze funkcjonują również ciosy podbródkowe, do których Błachowicz często się odwołuje. Jednak w swoich atakach niekiedy zostawia kilka luk, dając szanse rywalowi na kontrę. To właśnie bezwzględnie wykorzystał Thiago Santos, posyłając Polaka na deski. Adesanya to zdecydowanie lepszy kontr-uderzacz od Brazylijczyka, a także od wszystkich poprzednich rywali Błachowicza. W swoich atakach Janek będzie musiał zachować duża ostrożność, gdyż niewiele miejsca potrzebuje Nigeryjczyk, aby soczyście skontrować atak rywala.

Piekielne kopnięcia

Przysłowiowym “asem”, w stójkowej grze Polaka są właśnie piekielne kopnięcia, które wyprowadza na każdej wysokości. Świetnie funkcjonują u niego niskie kopnięcia, wewnętrzne i zewnętrzne, na udo i na łydkę. Potrafi zaskoczyć wysokim kopnięciem na głowę, którym o mały włos nie wyłączył światła Lukowi Rockhlodowi. Co ciekawe Polak, zapytany o predykcje na walkę z Adesanyą zdradził, że znokautuje go właśnie high kickiem. Jednak przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na kopnięcia na korpus, które funkcjonują wręcz fenomenalnie. To właśnie nimi Janek zwyciężył w debiucie dla UFC, a również w ostatniej walce stanowiły one bardzo duży faktor. Przyjęcie czystego kopnięcia na „schaby” na pewno ostudziłoby zapędy Adesanyi. Tak naprawdę, nikt jeszcze w pełni nie przetestował odporności wątroby Nigeryjczyka, wiec kto wie…

Parter

Niewątpliwe, jeśli ktoś w tej walce podejmowałby próbę zmiany płaszczyzny to będzie to Jan Błachowicz.  Zdecydowanie więcej atutów do zaoferowania w grze parterowej oraz klinczu ma Polak. Przede wszystkim siła. Przewaga kilogramów oraz siły fizycznej jest niepodważalna. Mimo, że Janek nie jest tak klasowym zapaśnikiem jak np. Daniel Cormier czy Khabib Nurmagomedow, to sprytnie łączy płaszczyzny, najczęściej obalając rywali klasycznym wejściem w dwie nogi, czy klamrą w klinczu. No właśnie klincz. Tutaj nie można nie wspomnieć o zwarciach przy siatce, które zdecydowanie będą na rękę Jankowi. Determinować je będzie również mniejszy oktagon. Polak zdaję sobie sprawę, że otwarta walka na środku klatki z Nigeryjczykiem będzie potwornie trudna i ryzykowna. Oczywiście nie oznacza to, że „Cieszyński Książę” powinien wystrzegać się stójki. Jednak najlepiej byłoby mieszać płaszczyzny. Starać się zaciągać rywala pod siatkę, a tam zaprząc do pracy „brudny boks”, atakować łokciami, rozrywać klincz z mocnym ciosem . Gdy nadarzy się okazja obalić.

Brak opisu.

 

Israel „The Last Stylebender” Adesanya (20-0):

Nigeryjczyk to niepokonany,  aktualny mistrz kategorii średniej. W swojej całej karierze w MMA nie zaznał on smaku porażki. Po dwóch udanych obronach pasa kategorii do 84 kilogramów, przenosi się on do wyższej dywizji wagowej, aby zostać podwójnym mistrzem. Czy mu się to uda? Jakie „asy” w swoim rękawie posiada Adesanya? Przyjrzyjmy się wpierw stójce „Stylebendera”:

Powiem wprost. Adesanya to aktualnie najlepszy striker w UFC bez podziału na kategorie wagowe. Jest on wręcz geniuszem jeśli chodzi szermierkę na pięści i kopnięcia. Jest niezwykle ruchliwy, dynamiczny, eksplozywny, nieprzewidywalny w swoich walkach. Ponadto dysponuje on wręcz małpim zasięgiem ramion(203 centymetry). Nie można oczywiście nie wspomnieć o nietuzinkowej pracy na nogach, na której bazuje.

„The Last Stylebender” opiera swój styl na wszelkiego rodzaju kiwkach, zmyłkach, szybkości oraz timingu. Oczywiście zmiana kategorii wagowej każe zastanawiać się, jak dużo tej szybkości Nigeryjczyk straci. Uważam, że niewiele. W wielu wywiadach zapowiedział, że nie zamierza przybierać dużej ilości kilogramów. Prawdopodobnie podczas walki będzie ważył około 92-94 kilogramy, co pomoże mu zachować atuty na których bazuje.

Arsenał stójkowych technik jest przeogromny. Przede wszystkim Nigeryjczyk walczy bardzo swobodnie z obu pozycji. Nie trzyma on praktycznie gardy. Jak wspominałem wcześniej bazuje na timingu, szybkości, a jako obronę wykorzystuje pracę na nogach oraz head movement. Rzadko atakuje kombinacjami składającymi się z więcej niż czterech ciosów. Zazwyczaj są to pojedyncze ataki. Jego firmową akcją, którą znokautował Roberta Whittakera, czy Paulo Costę, jest zamarkowanie prawego sierpa, wystrzelenie lewym sierpem, uderzenie prawym sierpem, który ustawia rywala na potężny lewy, którym Nigeryjczyk bije na odchyleniu. Wszystkie akcje okraszone są masą zmyłek i ruchów.

Lowkicki oraz fronty na kolano

Nigeryjczyk posiada ogromne zaplecze kickboxerskie. Dysponuje on niebywałym arsenałem technik nożnych, począwszy od niskich kopnięć, kończąc na efektownych high kickach na głowę jak „Brazilian Kick”(do którego często się odwołuje). Jednak chciałbym się skupić tutaj na niskich kopnięciach, oraz frontach na kolano. W mojej opinii mogą one okazać się kluczem do zwycięstwa. Adesanya wręcz fenomenalnie robi z nich użytek. Pokazał to między innymi w ostatniej walce, demolując nogę Costy. Lowkicki zadaje szybko, dynamicznie oraz bardzo mocno. To samo tyczy się niebezpiecznych front kicków na staw kolanowy. Dlaczego może okazać się to kluczem do zwycięstwa? Okopanie wykrocznej nogi Polaka, bardzo mocno osłabi jego mobilność, spowolni jego poruszanie się, co za tym idzie, Nigeryjczyk utoruje sobie drogę, aby dobrać się do szczęki Błachowicza.

Parter

Pomimo 20 walk w zawodowym MMA, parter Nigeryjczyka wciąż pozostaje nie lada zagadką. Jednak postaram się wyciągnąć najważniejsze aspekty, które mogą wpłynąć na przebieg pojedynku. Głownie skupię się tu na defensywie oraz obronie obaleń. Stoi ona u Adesany na naprawdę wysokim poziomie. Poza samą obroną, „Izzy” posiada sporo pułapek na wchodzących w nogi rywali. Kolana(którymi naruszył Dereka Brunson), ciosy podbródkowe czy nawet ciasna gilotyna. Poza tym bardzo dobrze sprawluje, łapie podchwyty czy tajski klincz. W swoich poczynaniach jest bardzo „śliski” i trudny do ustabilizowania. Gdy znajdzie się na plecach, od razu zabiera się do roboty próbując wracać do stójki. BJJ Nigeryjczyka niewątpliwie uległo poprawie( nominacja na purpurowy pas z rąk Andre Galvao). Jednak scenariusz, w którym Israel łapie w poddanie Polaka jest wręcz nierealny. Lecz niewątpliwie pomoże mu w obronie.

Brak opisu.

Przebieg walki

Przede wszystkim mniejszy oktagon. Czy będzie to determinować przebieg walki? W pewnym stopniu tak. Tutaj o klincz czy zwarcia przy siatce jest naprawdę łatwo. Co więcej, według statystyk, starcia w mniejszym oktagonie w 60% kończą się przed czasem. Ale przechodząc do samego pojedynku. Od początku Nigeryjczyk będzie starał się szachować Polaka. Niewątpliwe już bardzo szybko będzie musiał uzyskać respekt Polaka, aby trzymać go na końcu swoich pięści i kopnięć. Błachowicz natomiast postara się zbliżyć, skrócić dystans. Możliwe, że dość wcześnie spróbuje zaprosić Adesanye do parteru, lecz będzie to piekielnie trudne i ryzykowne. Jednak gdyby się to udało..  Pojawi się wręcz wyśmienita sytuacja dla Polaka. Jednak tak jak mówiłem będzie o to ciężkie. Jestem wręcz przekonany, że Nigeryjczyk od startu zaprzęgnie do działania niskie kopnięcia oraz fronty na kolano. Po pierwsze pozwoli mu to trzymać w dystansie Polaka, a być może sprowokuje go do nieprzygotowanej szarży na którą Israel czyha. Błachowicz będzie niezwykle groźny od pierwszej do ostatniej sekundy. Tak naprawdę w każdej chwili może wyłączyć światło Adesanyi. Jednak wpierw będzie musiał przedrzeć się przez zaporę. Polak zdecydowanie musi poszukać skończenia przed czasem. Ciężko mi uwierzyć w scenariusz w którym Janek wygrywa przez decyzję… ale nokaut czy poddanie już tak. Jednak obawiam się, że defensywa postawiona przez Adesanye może okazać się zbyt trudna do przejścia. Nigeryjczyk będzie sporo szybszy, dynamiczniejszy i elastyczniejszy. Ostatecznie postawię na scenariusz w którym Nigeryjczyk, po 5 rundach przysłowiowo „urwie decyzję”. Jednak absolutnie nie wykluczam, że to Polak odeśle Israela jakimś potężnym ciosem czy udusi w parterze . Również nieco prawdopodobny wydaję się scenariusz, w którym Nigeryjczyk w rundach mistrzowskich wymusza nieprzygotowaną szarże na Polaku i soczyście kontruje jego atak. Ostatecznie, wydaję mi się, że w tej walce zobaczymy pełen dystans, po którym ręka Nigeryjczyka pójdzie w górę.

Predykcja: Israel Adesanya przez decyzję 55%-45%

Adesanya z pizzą na ważeniu, Błachowicz idealnie w limicie! Oficjalne wyniki ważenia przed UFC 259!

Oficjalne wyniki ważenia przed galą UFC 259! Trzy walki mistrzowskie w limicie!

Walka wieczoru:

205 lb: Jan Błachowicz (205) vs. Israel Adesanya (200,5) – o pas wagi półciężkiej

Co Main Event
145 lb: Amanda Nunes (145) vs. Megan Anderson () – o pas wagi piórkowej
135 lb: Petr Yan (135) vs. Aljamain Sterling (134,5) – o pas wagi koguciej
155 lb: Islam Makhachev () vs. Drew Dober (156)
205 lb: Thiago Santos (206) vs. Aleksandar Rakic (206)

Karta wstępna:

135 lb: Dominick Cruz () vs. Casey Kenney ()
135 lb: Song Yadong (135,5) vs. Kyler Phillips (136)
125 lb: Joseph Benavidez () vs. Askar Askarov ()
125 lb: Rogerio Bontorin () vs. Kai Kara-France (125,5)

Karta przedwstępna:

125 lb: Tim Elliott (125,5) vs. Jordan Espinosa (126)
205 lb: Kennedy Nzechukwu () vs. Carlos Ulberg (205)
170 lb: Sean Brady (170,5) vs. Jake Matthews ()
115 lb: Livinha Souza () vs. Amanda Lemos (116)
155 lb: Uros Medic () vs. Aalon Cruz (155)
135 lb: Mario Bautista (135,5) vs. Trevin Jones (134,5)

“Przeciwnik już jest”- Mateusz Gamrot zapowiada powrót do klatki UFC! Ogłoszenie walki lada dzień!

Mateusz Gamrot zapowiada powrót do klatki UFC! Zna już swojego kolejnego przeciwnika.

Czołowy zawodnik kategorii lekkiej Mateusz Gamrot(17-1) zapowiada swoją kolejną walkę dla amerykańskiego giganta. Swój debiut dla UFC “Gamer” zaliczył w październiku poprzedniego roku. Ten pojedynek przegrał, jednak starcie było niezwykle wyrównane.

Aktualnie Mateusz od 5 tygodni przebywa w USA i trenuje w jednym z najlepszych klubów na świecie American Top Team. Swoją gotowość do powrót “Gamer” zgłasza już od dłuższego czasu. Teraz jednak zapowiedział, że ma już planowanego rywala i na dniach możemy spodziewać się ogłoszenia kolejnej walki:

“Jeszcze pare ćwiczeń na siłowni i kończymy ten tydzień treningowy 😎

P.S przeciwnik już jest – teraz tylko niech podpisze kontrakt i lecimy z tym 🌪💣
#ufc “

mateusz-gamrot-ufc-on-espn-plus-38-official-weigh-ins | MMA Junkie

 

 

“KO druga runda”-Mateusz Gamrot typuje mistrzowskie starcie Błachowicz vs Adesanya!

Mateusz Gamrot zdradził swój typ na walkę Jana Błachowicza z Israelem Adesanyą! Według “Gamera” 6 marca pełnego dystansu nie zobaczymy.

Aktualny zawodnik UFC Mateusz Gamrot(17-1) na swoim Instagramie odpowiedział na wiele pytań od swoich fanów. Zdradził jak wyglądają jego przygotowania, ile razy dziennie trenuje, jak wyglądają jego treningi w ATT czy chociażby jak wyglądają negocjacje w związku z kolejną walką.

Jednym z pytań było wytypowanie zwycięzcy w nadchodzącej walce o pas kategorii półciężkiej pomiędzy Janem Błachowiczem a Israelem Adesanyą. “Gamer” nie pozostawił wątpliwości i pewnie wskazał na wygraną Polaka, dokładnie zdradzając jak zakończy się walka:

“KO druga runda high kick na głowę! Jan Błachowicz is true champion and beast!

Trzymam kciuki i kibicuję jak zawsze”

Brak opisu.

 

[WIDEO] Oficjalny trailer gali UFC 259! Błachowicz vs Adesanya! Nunes vs Anderson! Yan vs Sterling!

UFC opublikowało oficjalny trailer fenomenalnej gali UFC 259! Trzy walki mistrzowskie w rozpisce!

Już 6 marca odbędzie się największa gala UFC w tym roku. W main evecie zobaczymy pierwszą obronę pasa mistrzowskiego przez Jana Błachowicza. Jego rywalem będzie aktualny mistrz kategorii średniej oraz sklasyfikowany na 4 miejscu rankingu P4P – Israel Adesanya.

UFC opublikowało świetną zapowiedź zwiastującą wydarzenie odbywające się 6 marca:

 

Karta walk gali UFC 259:

Jan Blachowicz vs. Israel Adesanya – walka wieczoru

Amanda Nunes vs. Megan Anderson – co-main event

Petr Yan vs. Aljamain Sterling

Aleksandar Rakic vs. Thiago Santos

Dominick Cruz vs. Casey Kenney

Drew Dober vs. Islam Makhachev

Askar Askarov vs. Joseph Benavidez

Sean Brady vs. Jake Matthews

Randy Costa vs. Trevin Jones

Aalon Cruz vs. Uros Medic

Tim Elliott vs. Jordan Espinosa

Amanda Lemos vs. Livinha Souza

Kyler Phillips vs. Song Yadong

Rogerio Bontorin vs. Kai Kara-France

Kennedy Nzechukwu vs. Carlos Ulberg

Niestety… David Zawada przegrywa na UFC z Ramazanem Emeevem przez niejednogłośną decyzję!

Niestety David Zawada wraca na tarczy po przegranej walce z Ramazanem Emeevem.

Popularny “Sagat” dziś toczył 4 walkę dla największej federacji na świecie UFC. Niestety David musiał uznać wyższość Rosjanina.

Walka od początku była bardzo wyrównana. Rosjanin szukał walki w parterze i kilka razy udało mu się obalić Polaka. David bardzo dobrze sprawował się w stójce okopując wykroczną nogę rywala. W trzeciej rundzie Polakowi udało się skontrolować rywala w parterze, jednak to nie wystarczyło, aby przekonać sędziów.

Brak opisu.