Daniel Rutkowski po raz kolejny spróbuje swoich sił w boksie!

Popularny „Rutek” podczas ostatniej gali Babilon poznał swojego kolejnego przeciwnika podczas bokserskiej przygody.

Radomianin po licznych sukcesach w MMA w 2020 roku postanowił sprawdzić swoje umiejętności w nowej dyscyplinie sportowej, którą był boks. Mistrz wagi piórkowej FEN oraz Babilon zmierzył się wówczas z Przemysławem Runowskim. Pięściarz ma na swoim koncie stoczonych blisko 20 pojedynków w formule bokserskiej. Mimo znaczącej przewagi doświadczenia po stronie Runowskiego, Rutek zwyciężył 3 rundy. Końcowy rezultat był jednak na korzyść „Kosiarza”. Pomimo przegranej, Radomianin był zadowolony ze swojej dyspozycji oraz przebiegu walki. Performance zawodnika mieszanych sztuk walki w debiucie pięściarskim był dobrym prognostykiem na kolejne starcia w tej dyscyplinie.

Następnym przeciwnikiem Rutka w formule bokserskiej będzie perspektywiczny Evander Rivera, posiadający rekord jednego zwycięstwa do zeru porażek. Do walki obu panów ma dojść 26 lutego na gali Babilon. Kubańczyk w swoim pierwszym pojedynku pokonał Islama Mayrasultanova, który również debiutował.

Mistrz świata w kickboxingu debiutuje w boksie zawodowym 29 stycznia na gali Babilon Promotion

Grupa Babilon Promotion kontynuuje poszukiwania bokserskich talentów wśród reprezentantów innych dyscyplin sportów walki. 29 stycznia na pierwszej tegorocznej gali w ringu zadebiutuje Michał “Matrix” Królik. Mistrz świata WAKO oraz wielokrotny mistrz Polski zmierzy się na dystansie 6 rund z Jakubem Dobrzyńskim (5-3, 2 KO). Walka odbędzie się w limicie kategorii półśredniej. Transmisja na kanałach grupy Polsat oraz w aplikacji ipla.

 

W ubiegłym roku Królik udanie zadebiutował w walce na gołe pięści, pokonując na gali Genesis innego znakomitego kickboksera i zawodnika muay thai – Bartosza Batrę. Wcześniej “Matrix” walczył zawodowo na zasadach K-1 dla wiodących polskich i europejskich organizacji oraz seryjnie zdobywał tytuły mistrza Polski. 29 stycznia w bokserskim debiucie sprawdzi go Dobrzyński, który ma na koncie osiem walk zawodowych. W ostatnich pięciu startach zanotował cztery zwycięstwa i porażkę na punkty z doświadczonym Kamilem Młodzińskim (12-5-4, 6 KO).
 
Na pierwszej tegorocznej gali boksu w ringu zobaczymy młodych i utalentowanych amatorów, doświadczonych i utytułowanych zawodników przechodzących do boksu zawodowego z kickboxingu (K-1, low kick) oraz zawodowców rozwijających swoje kariery pod banderą Babilon Promotion. Kibiców czeka 6 walk zawodowych oraz 3 pojedynki boksu olimpijskiego, kolejne zestawienia będą ogłaszane w najbliższych dniach. Główną atrakcję stanowić będzie zaplanowane na 10 rund starcie Pękalska-Loikkanen o tytuł mistrzyni Europy EBU w limicie wagi muszej (do 50,8 kg).


KARTA WALK GALI BABILON PROMOTION (29 stycznia 2021)

Walka wieczoru, 10 rund o pas mistrzyni Europy kategorii muszej:
Ewelina Pękalska
 (4-0) vs Lotta Loikkanen (6-1, 2 KO)

Walka zawodowa, 6 rund w wadze półśredniej:
Michał Królik
 (debiut) vs Jakub Dobrzyński (5-3, 2 KO)

Walki boksu olimpijskiego

Waga do 60 kg:
Marcel Materla (BKS Skorpion Szczecin) vs Maurycy Pajdziński (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki)
Wiktor Kaźmierczak (BKS Skorpion Szczecin) vs Oliwier Szot (LKS Myszków) – rewanż za finał MP Kadetów
Waga do 54 kg:
Wiktoria Rogalińska (Mistrzyni Polski Seniorek, brązowa medalistka Mistrzostwa Europy Juniorek) vs Paulina Jakubczyk (Mistrzyni Świata i Europy Juniorek)

Kto następny dla Rutka?

28 listopada w walce wieczoru gali FEN 31 Daniel Rutkowski (12-2) drugi raz pokonał Adriana Zielińskiego (20-10).

Sobotnie starcie rozstrzygnęło się dopiero po decyzji sędziowskiej. Ku zaskoczeniu widzów Daniel wywodzący się z zapasów, wdawał się w liczne wymiany bokserskie. Kompletnie zdominował Zielińskiego w każdej płaszczyźnie. W owej walce mogliśmy zaobserwować znaczny progres Rutka na przestrzeni ostatnich miesięcy, stójkowa dominacja Radomianina tylko potwierdza tę tezę. Pojedynek stracił rangę mistrzowskiego poprzez niezrobienie wagi przez reprezentanta Arrachionu Olsztyn.

W wywiadzie dla Kanału Sportowego Rutek wspomina, że jego główną motywacją są kryteria finansowe. Dopóki nie otrzyma bardzo dobrej oferty, nie zamierza rozstawać się z federacjami Babilon oraz FEN. Daniel wspomniał również, że na chwilę obecną największym wyzwaniem w Polsce jest dla niego aktualny mistrz KSW w kategorii piórkowej – Salahdine Parnasse (14-0-1), resztę walk traktuje jak zwykłe pojedynki. W jakiej federacji widzielibyście Rutka? Czy zawodnik z Radomia będzie posiadaczem pasów 3 federacji w Polsce?

Babilon 18: zawodowy debiut amatora Szczepaniaka z Rybczyńskim.

Znamy kolejną walkę, która odbędzie się a gali Babilon MMA 18.Tym razem w oktagonie staną zawodnicy początkujący w zawodowym MMA. Oskar Szczepaniak 27 listopada zawalczy z Adamem Rybczyńskim (1-0).

Szczepaniak tylko w teorii jest amatorem, w praktyce jednak ma za sobą wiele stoczonych pojedynków i jego amatorski rekord jest godny podziwu (13-0), można zatem śmiało stwierdzić, że zobaczymy pojedynek jednego z najlepszych polskich amatorów! Jego ostatnia wygrana walka odbyła się w październiku ubiegłego roku.

Jego rywal, łodzianin zawodowo zadebiutował podczas Wieczoru Walk 5 w grudniu 2019, gdzie pokonany został Mateusz Pochopień. Amatorsko walczył również podczas ALMMA.

Transmisja studyjnej gali Babilon MMA 18 na kanałach grupy Polsat oraz Ipla.

Babilon 18: Znamy kolejną walkę! Robert Maciejowski kontra Adam Łaguna

Podczas gali Babilon MMA 18, 27 listopada zmierzy się Robert Maciejowski i debiutujący w organizacji Adam Łaguna (3-1-0), ostatnią walkę stoczył wygrywając z Mateuszem  Pawlikiem we wrześniu bieżącego roku.

Jego rywal, nieco bardziej doświadczony z rekordem 5-3-1 ma za sobą już jedna walkę w organizacji Babilon, gdzie podczas gali Babilon 15 pokonał Bartłomieja Gładkowicza, uczestnika programu Tylko Jeden!

Jako faworyta tego starcia można zdecydowanie wyróżnić Karpackie serce. Nie mniej jednak wszystko rozstrzygnie się w klatce. Czekamy na zbliżający się pojedynek!

Transmisja studyjnej gali Babilon MMA 18 na kanałach grupy Polsat oraz ipla.

Pojedynek kategorii ciężkiej, Michał Piwowarski poznał rywala na Babilon MMA 16

– W walce z Łukaszem Brzeskim (8-1-1, 5 KO, 2 SUB) byłem underdogiem i moje zwycięstwo byłoby niespodzianką, o tyle z Filipem swoje szanse oceniam 60-40, może 55-45, chociaż uważam Toe za mocnego zawodnika– powiedział szczecinianin Michał Piwowarski (3-2, 1 KO, 2 SUB). – Jeśli chodzi o szanse to jestem przekonany, że wygram, dlatego nie będę wskazywał proporcji procentowych. Do każdej walki wchodzę z takim przekonaniem – przyznał Filip Toe (5-3, 3 KO). Weryfikacja umiejętności obu zawodników już 25 września na gali „Babilon MMA 16” w Legionowie.

Mistrz Europy w grapplingu i ju-jitsu Michał Piwowarski jest żołnierzem zawodowym, który potrafi połączyć pracę z karierą w MMA i obowiązkami głowy rodziny. Jak dodał, wraz z trenerami już wcześnie przygotował „game plan” na potyczkę z Filipem Toe.

– Najważniejsze, abym trzymał się taktyki „wytyczonych ram” bo czasem instynkt wojownika bierze górę nad „game planem”, włącza mi się ogromna chęć do bijatyki, a wtedy zapominam o przyjętej strategii. I to jest mój błąd, muszę się tego wystrzegać – przyznał znakomity “parterowiec”.

– Walka z Michałem jest dla mnie wyzwaniem, ponieważ nie miałem okazji rywalizować nigdy z tak dobrym graplerem. Będę miał możliwość sprawdzić swoje umiejętności parterowe – zapowiedział Filip Toe, którego mama jest Polką, a ojciec pochodzi z Liberii. Co ciekawe przez pewien czas grał w drużynie futbolu amerykańskiego w Warszawie. – Uważam, że najmocniejszą stroną Piwowarskiego jest parter i z tego co wiem ma brązowy pas w brazylijskim ju-jitsu, będę na to przygotowany. Filip trenował judo, a jako największy swój atut wskazuje zapasy.

 

 

Toe nigdy wcześniej nie walczył na gali Tomasza Babilońskiego. – Jest to jedna z najlepszych federacji w Polsce – mówi zawodnik, który wygrywał z rywalami mającymi za sobą występy na Babilon MMA, jak Michał Orkowski czy Filip Stawowy. – Z Orkowskim walczyłem w ostatnim pojedynku i to była mój najlepszy występ w karierze. Za to najtrudniejszy bój stoczyłem ze Stawowym – ocenił.

Michał Piwowarski podsumował: – Siła fizyczna, dynamika, szybkość i stójka będą moimi atutami. W tej ostatniej płaszczyźnie jestem bardziej poukładany od Filipa Toe. Oglądałem jego występy, zresztą zawsze staram się obejrzeć występy każdego rywala na dużo przed naszą walką. Do głowy nawbijam sobie to, co on potrafi, w czym jest gorszy i do oktagonu mogę wejść spokojny. Po prostu cieszę się walką. A co do Filipa, jego parter, choć dobry, to jednak nie jest tak bardzo przestawiony na MMA. Toe jest silny i jak doprowadzi do trzymania, wtedy potrafi uwalić się na przeciwniku i utrzymać swoją przewagę. Nie ma w tym żadnej finezji. A ja z kolei czuję się mocny w parterze, radzę sobie z zawodnikami dużo cięższymi od siebie – zaznaczył.

Informacja Prasowa

OFICJALNE: Znamy już kolejnego rywala Daniela „Skiby” Skibińskiego!!

SKIBIŃSKI: PRATER TO WYJĄTKOWY ZAWODNIK, ALE WYEKSPLOATOWANY

 

– Z tak wyjątkowym, wszechstronnym i doświadczonym rywalem jeszcze się nie mierzyłem. Carlo „Neo” Prater ma jedną bolączkę, a jest nią wiek. To wyeksploatowany zawodnik – mówi Mistrz Babilon MMA wagi półśredniej Daniel „Skiba” Skibiński przed walką z Brazylijczykiem na gali „Babilon MMA 15”, która odbędzie się 28 sierpnia w Hotelu Ossa Conference & SPA.

– Zrobię wszystko, aby Prater nie zepsuł mi 30. urodzin, które będę obchodził w dniu pojedynku. To ja mam tak poprowadzić walkę, by sprawić sobie prezent, a nie oglądać się na przeciwnika. Mam świetną serię 9 zwycięstw z rzędu i chcę ją kontynuować – powiedział Daniel Skibiński, legitymujący się rekordem 15-5 (3 KO, 2 SUB).

 

 

Za 3 tygodnie czeka go pojedynek z 39-letnim Carlo „Neo” Praterem (34-20-1, 2 KO, 18 SUB), walczącym w takich federacjach jak UFC czy Bellator. Jako młody chłopak zaczynał od brazylijskiego ju-jitsu, judo i zapasów. Szybko do swego arsenału dołączył boks i kickboxing, a następnie poleciał do Tajlandii uczyć się muay thai. Dziś jest kompletnym zawodnikiem MMA.

 

 

– Kiedy Prater debiutował wśród zawodowców, miałem zaledwie 12 lat. Stoczył 55 walk, prawie 3 razy więcej ode mnie. Opowiadał, że jako doświadczony fighter wie, jak trenować i walczyć mądrzej niż kiedyś. Wierzę, że przyjedzie w dobrej formie i swoje słowa zamieni w czyny, a nie tylko po to, by odcinać kupony od pięknej kariery – przyznał Polak.

 

 

Daniel Skibiński powtarza jak mantrę, że chce być najlepszym na świecie zawodnikiem wagi półśredniej (-77kg). – Jestem bardzo ambitnym sportowcem i z uporem dążę do celu. Każdą kolejną walkę traktuję jako najtrudniejszą, zresztą bez dwóch zdań z takim rywalem, piszącym od lat historię MMA, jeszcze nie rywalizowałem. Nie mogę jednak dać plamy. Pod względem umiejętności technicznych Prater umie mnóstwo, lecz jego piętą Achillesową jest metryka. Prawie 40 lat w kategorii półśredniej to bardzo dużo, jest wyeksploatowany. W wadze ciężkiej granica wieku przesuwa się, ale nie w naszej kategorii.

 

 

„Skiba” Skibiński trenuje 2 razy dziennie, łącząc karierę w Mieszanych Sztukach Walki z pracą jako dietetyk i obowiązkami głowy rodziny, jest żonaty i ma syna.

– Mam jasno wyznaczony cel, trenuję po to, aby następnego dnia moje mocne strony były jeszcze większymi atutami, a te słabe punkty stały się mocnymi. Jestem niesamowicie zdeterminowany i nic mnie nie zatrzyma. Do tego mam przy sobie sztab fachowców, oddanych ludzi, z których pomocą jestem w stanie pewnego dnia dopiąć swego! Są to m.in. Andrzej Kościelski, Marek Drażdżyński, Marcin Bilman, Krzysztof Markuszewski – przyznał.

 

 

Zawodnik poznańskiego Ankosu wszechstronnie szykuje się na galę 28 sierpnia, chociaż bardzo duży nacisk kładzie na doskonalenie stójki pod okiem byłego Mistrza Świata w kickboxingu Marka Drażdżyńskiego.

 

– Za 3 tygodnie będę w następnej życiowej formie i jestem pewny, że wygram walkę – zapowiedział Daniel „Skiba” Skibiński przed występem w Hotelu Ossa Conference & SPA.

 

 

 

Na tej samej gali powalczy m.in. Bartek “Clark Kent” Gładkowicz (6-0), uczestnik reality show „Tylko Jeden” na antenie Polsatu.

“Kosiarz” Runowski: Nie godzę się na brudną grę Rutkowskiego, chcę czystego boksu w ringu!

Daniel Rutkowski odnosi sukcesy w zapasach i MMA, dlatego oczekuję od niego sportowej postawy, a nie zgadzam się na brudną grę w ringu. Daniel, czekam na twardy i męski boks z twojej strony. Bądź w dobrej formie! – mówi pięściarz Przemysław “Kosiarz” Runowski przed galą Babilon Fight Night: Boks vs MMA, która odbędzie się 17 lipca w studiu telewizyjnym.

Mający znakomity rekord Przemek Runowski (18-1, 4 KO) w jubileuszowym dwudziestym występie zawodowym miał boksować z innym zawodnikiem z MMA Krzysztofem Gutowskim (8-0, 8 KO). Kontuzja rywala sprawiła, że zmierzy się w pojedynku na pięści z byłym Mistrzem Polski i reprezentantem kraju w zapasach Danielem “Rutkiem” Rutkowskim (10-2), który w Mieszanych Sztukach Walki już wywalczył dwa pasy mistrzowskie – federacji Babilon MMA i FEN.

– Wierzę, że Daniel wyjdzie do ringu z nastawieniem, że chce boksować, a nie faulować, klinczować, przepychać się itd. Brudna gra mnie nie interesuje. W zapasy nie będziemy się bawić. Inna sprawa, że ja jako doświadczony pięściarzy nie pozwolę mu poboksować. Sam chcę pokazać ładny i efektowny boks, a potem czekam już na wyzwania typowo pięściarskie – powiedział “Kosiarz” Runowski, który zmierzy się ze świetnym zapaśnikiem na dystansie 6 rund.

“Rutek” doskonale rozumie, że w bokserskim pojedynku nie będzie faworytem, ale stawia na swoją twardość i serce do walki, jednocześnie zdając sobie sprawę, że na rewanż w MMA raczej nie ma co liczyć, bo żaden pięściarz się na to nie odważy.

–  Miałem spotkać się z dobrym bokserem, a wyszło na to, że spotkam się z jeszcze lepszym. Potrafię realnie ocenić swoje ringowe szanse. O ile uważam, że w potyczce z Michałem byłyby one na tyle duże, że mógłbym wygrać, o tyle z Przemkiem postaram się udowodnić, że jestem twardym wojownikiem i nie jest łatwo mnie złamać. Mam w sobie wiele sportowej pokory, wiem kto tu będzie faworytem. Z drugiej strony wiem też, że żaden bokser nie zdecyduje się na rewanż z zawodnikiem MMA. A my pokazujemy, że możemy walczyć z każdym i we wszystkich formułach – dodał “Rutek” Rutkowski.

Daniel Rutkowski nie ukrywa, że dla niego będzie to duże wyzwanie sportowe, zresztą już porównał tę walkę do potyczki Dawida z Goliatem. “Kosiarz” Runowski twierdzi z kolei, że w sportach walki trzeba szanować każdego rywala, bo jeden cios zmienia wszystko, a on sam ma nawet więcej do stracenia niż zyskania.

– W walkach MMA mało pokazuje się w stójce, a tutaj będę cały czas walczył w ten sposób. To też dobre przygotowania pod kątem kolejnych pojedynków w oktagonie. Mogę zaskoczyć Przemka swoją fizycznością i wytrzymałością. Poza tym z dnia na dzień rozwijam się jako bokser i kto wie, może sprawię niespodziankę – mówi Daniel Rutkowski, natomiast Przemysław Runowski dodał: – Mam fajny sztab, pracuję z Michałem Gandykiem, Przemkiem Michalakiem i Tomaszem Lewczukiem i owoce naszych treningów będą widoczne 17 lipca. Liczę na konkretne zwycięstwo i parę fajnych rund, a takich mi brakuje od pewnego czasu – stwierdził “Kosiarz”.

Na tej samej gali 17 lipca inny zawodnik MMA walczący na galach Tomasza Babilońskiego Adrian „Ares” Błeszczyński spotka się z utytułowanym bokserem Łukaszem Staniochem, który w dobrym stylu rozpoczął zawodową karierę. W tym starciu znów faworytem będzie pięściarz Stanioch, ale to Błeszyński może się poszczycić, że w 2011 roku w pięściarskim debiucie walczył we Francji z Arsenem Goulamirianem, dziś Mistrzem Świata organizacji WBA w kategorii junior ciężkiej. Transmisja z gali “Boks vs MMA” 17 lipca na kanałach grupy Polsat.

Babilon MMA odkrywa karty – Piotr Przepiórka na karcie walk Babilon MMA 14

Do gali Babilon MMA 14 pozostało niespełna 3 tygodnie, organizacja pełną parą rusza z promocją wydarzenia oraz bohaterów których będziemy mogli podziwiać w walce już 26 czerwca. Kolejnym bohaterem eventu będzie, trenujący na co dzień w RTK Radom Piotr Przepiórka (4-4).

„Pepis” swój zawodowy debiut zaliczył na GFT-Gliwice Fighting Tournament w 2011 roku, gdzie pokonał Szymona Walaszka przez duszenie. Kolejny zawodowy pojedynek stoczył dla organizacji Babilon MMA, był to powrót do startów po 7 latach, powrót okazał się nieudany, ponieważ lepszy tego wieczoru okazał się Adam Biegański. Piotrek Przepiórka przeplata wygrane z porażkami, miał okazję pokazać się na galach m.in Armii Fight Night czy TFL. W karierze wygrał cztery pojedynki, z czego aż w trzech pojedynkach poddawał rywali swoją ulubioną techniką, duszeniem zza pleców.

 

Przepiórka dla organizacji Tomasza Babilońskiego stoczył łącznie 3 pojedynki, jego bilans to jedna wygrana oraz dwie porażki. Na Babilon MMA miał okazję mierzyć się z mocnymi przeciwnikami jak Adam Biegański czy znanym z występów w federacji KSW, Łukaszem Rajewskim. W swoim ostatnim pojedynku na gali Babilon MMA 13 w Łomży pokonał Marcina Zarębę jednogłośną decyzją sędziów. Jak na razie organizacja nie zdradza kto może być rywalem „Pepisa” na gali z numerem 14, Piotrek wyzwań się na pewno nie boi więc możemy liczyć na bardzo mocne zestawienie.

Gala Babilon MMA 14: Live in Studio już 26 czerwca. Galę będzie można obejrzeć na sportowych kanałach Polsatu, oraz w otwartym kanale Super Polsat.