SKIBIŃSKI: PRATER TO WYJĄTKOWY ZAWODNIK, ALE WYEKSPLOATOWANY

 

– Z tak wyjątkowym, wszechstronnym i doświadczonym rywalem jeszcze się nie mierzyłem. Carlo „Neo” Prater ma jedną bolączkę, a jest nią wiek. To wyeksploatowany zawodnik – mówi Mistrz Babilon MMA wagi półśredniej Daniel „Skiba” Skibiński przed walką z Brazylijczykiem na gali „Babilon MMA 15”, która odbędzie się 28 sierpnia w Hotelu Ossa Conference & SPA.

– Zrobię wszystko, aby Prater nie zepsuł mi 30. urodzin, które będę obchodził w dniu pojedynku. To ja mam tak poprowadzić walkę, by sprawić sobie prezent, a nie oglądać się na przeciwnika. Mam świetną serię 9 zwycięstw z rzędu i chcę ją kontynuować – powiedział Daniel Skibiński, legitymujący się rekordem 15-5 (3 KO, 2 SUB).

 

 

Za 3 tygodnie czeka go pojedynek z 39-letnim Carlo „Neo” Praterem (34-20-1, 2 KO, 18 SUB), walczącym w takich federacjach jak UFC czy Bellator. Jako młody chłopak zaczynał od brazylijskiego ju-jitsu, judo i zapasów. Szybko do swego arsenału dołączył boks i kickboxing, a następnie poleciał do Tajlandii uczyć się muay thai. Dziś jest kompletnym zawodnikiem MMA.

 

 

– Kiedy Prater debiutował wśród zawodowców, miałem zaledwie 12 lat. Stoczył 55 walk, prawie 3 razy więcej ode mnie. Opowiadał, że jako doświadczony fighter wie, jak trenować i walczyć mądrzej niż kiedyś. Wierzę, że przyjedzie w dobrej formie i swoje słowa zamieni w czyny, a nie tylko po to, by odcinać kupony od pięknej kariery – przyznał Polak.

 

 

Daniel Skibiński powtarza jak mantrę, że chce być najlepszym na świecie zawodnikiem wagi półśredniej (-77kg). – Jestem bardzo ambitnym sportowcem i z uporem dążę do celu. Każdą kolejną walkę traktuję jako najtrudniejszą, zresztą bez dwóch zdań z takim rywalem, piszącym od lat historię MMA, jeszcze nie rywalizowałem. Nie mogę jednak dać plamy. Pod względem umiejętności technicznych Prater umie mnóstwo, lecz jego piętą Achillesową jest metryka. Prawie 40 lat w kategorii półśredniej to bardzo dużo, jest wyeksploatowany. W wadze ciężkiej granica wieku przesuwa się, ale nie w naszej kategorii.

 

 

„Skiba” Skibiński trenuje 2 razy dziennie, łącząc karierę w Mieszanych Sztukach Walki z pracą jako dietetyk i obowiązkami głowy rodziny, jest żonaty i ma syna.

– Mam jasno wyznaczony cel, trenuję po to, aby następnego dnia moje mocne strony były jeszcze większymi atutami, a te słabe punkty stały się mocnymi. Jestem niesamowicie zdeterminowany i nic mnie nie zatrzyma. Do tego mam przy sobie sztab fachowców, oddanych ludzi, z których pomocą jestem w stanie pewnego dnia dopiąć swego! Są to m.in. Andrzej Kościelski, Marek Drażdżyński, Marcin Bilman, Krzysztof Markuszewski – przyznał.

 

 

Zawodnik poznańskiego Ankosu wszechstronnie szykuje się na galę 28 sierpnia, chociaż bardzo duży nacisk kładzie na doskonalenie stójki pod okiem byłego Mistrza Świata w kickboxingu Marka Drażdżyńskiego.

 

– Za 3 tygodnie będę w następnej życiowej formie i jestem pewny, że wygram walkę – zapowiedział Daniel „Skiba” Skibiński przed występem w Hotelu Ossa Conference & SPA.

 

 

 

Na tej samej gali powalczy m.in. Bartek “Clark Kent” Gładkowicz (6-0), uczestnik reality show „Tylko Jeden” na antenie Polsatu.

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *