Babilon MMA 24: “Robzilla” przetestuje Rybaka w Żyrardowie!

Organizatorzy gali Babilon MMA 24 postarali się o mocny test dla idącego od zwycięstwa do zwycięstwa Mateusza Rybaka (5-1). 11 września w Żyrardowie Polak zmierzy się z Robertem Valentinem (5-2). W walce wieczoru o mistrzowski pas wagi lekkiej powalczy Piotr “Niedziela” Niedzielski (15-4). Transmisja na kanałach grupy Polsat oraz w aplikacji ipla.

Mateusz Rybak ma za sobą serię pięciu zwycięstw. Ostatnie dwa odniósł na galach Babilon MMA – najpierw w październiku pokonał jednogłośną decyzją sędziów Jarosława Lecha na Babilon MMA 17, a następnie w kwietniu znokautował Tomasza Mozdyniewicza na gali Babilon MMA 21. Teraz czeka go kolejny poważny test – pojedynek z Robertem Valentinem. 26-letni Szwajcar noszący pseudonim “Robzilla” posiada znakomity zasięg (196 cm) i specjalizuje się w duszeniach gilotynowych – aż cztery z pięciu wygranych przez niego walk kończyły się poddaniami. Rybak (24 l.) to z kolei ekspert od nokautów, który zwykle rozstrzyga swoje starcia ciosami i kopnięciami. Jak zestawią się w klatce dwa tak różne style?
Karta walk Babilon MMA 24:

Walka wieczoru o pas w kategorii lekkiej (do 70,3 kg):
5 x 5 min – Piotr “Niedziela” Niedzielski (15-4) vs Ivan Vulchin (10-4)
 
Walka w kategorii półśredniej (do 77,1 kg):
3 x 5 min – Łukasz Siwiec (5-1) vs Konrad “Moto Moto” Iwanowski (7-4)

Walka w kategorii ciężkiej (do 120,2 kg):
3 x 5 min – Mateusz Łazowski (3-2) vs Patryk Dubiela (3-0)


Walka w kategorii półśredniej (do 77,1 kg):
3 x 5 min –  Piotr “Tadek” Drozdowski (3-4) vs Łukasz Dziudzia (4-4-1)
Walka w kategorii średniej (do 84,2 kg):
3 x 5 min –  Mateusz Rybak (5-1) vs Robert “Robzilla” Valentin (5-2)

Walka w kategorii lekkiej (do 70,3 kg):
3 x 5 min –  Krzysztof Mendelewski (3-2) vs Mateusz Makarowski (6-4-1)

Transmisja gali Babilon MMA 24 na kanałach grupy Polsat oraz w aplikacji ipla. Bilety w cenie od 40 PLN są dostępne na stronie www.eventim.pl/BabilonMMA24.

Babilon MMA 21. Trzy ciekawe walki w wadze średniej, Pawlak broni tytułu w pojedynku z Guzevem!

30 kwietnia w walce wieczoru gali Babilon MMA 21 do pierwszej obrony mistrzowskiego tytułu wagi średniej przystąpi Paweł Pawlak (17-4-1). Łódzki wojownik zdobył swój pas, pokonując w rewanżu Adriana “Aresa” Błeszyńskiego na gali Babilon MMA 18: Revenge. Teraz rywalem 32-letniego Pawlaka będzie ukraiński weteran Sergey Guzev (20-3), który ma na koncie 10 wygranych z rzędu. Transmisja gali Babilon MMA 21 na kanałach grupy Polsat oraz w aplikacji ipla.

Na Babilon MMA 21 odbędą się jeszcze dwie ciekawe walki w wadze średniej. Poważny test czeka Mateusza Rybaka (4-1), który spotka się z Tomaszem Mozdyniewiczem (4-1), który wszystkie swoje batalie wygrywa efektownie przed czasem, a Bartek “Clark Kent” Gładkowicz (5-1) powróci po pierwszej w karierze porażce pojedynkiem z Piotrem Drozdowskim (3-3), który zwyciężył w dwóch ostatnich występach i chętnie dopisze do rekordu nazwisko kolejnego prospekta. Fani MMA z pewnością czekają także na kolejną efektowną walkę Sławomira Bryly (3-0). Niepokonany fighter Piranha Grappling Team wszystkie trzy pojedynki kończył w pierwszej rundzie. Czy tak samo upora się z Piwowarczykiem?

Paweł Pawlak z dużymi ambicjami na przyszłe miesiące. Czy zawalczy o drugi pas?

Paweł Pawlak mistrz Babilonu w wadze średniej, który pas zdobył w listopadzie pokonując przez jednogłośną decyzje Adriana Błeszyńskiego, myśli o walce o drugi pas. Były zawodnik UFC w polskiej organizacji zbudował rekord 4-1-1. Zawodnik miał już dwa podejścia w walce o tytuł. Najpierw przegrał przez decyzje z Danielem Skibińskim, później zremisował z wcześniej wspomnianym Błeszyńskim.

W ostatnim wywiadzie Pawlak mówił m.in. o swoich planach na najbliższe miesiące. Na pytanie o to jak zapatruje sie w walce o drugi pas odpowiedział:

Mam bardzo dobrą wagę. Jestem małym średnim, więc mógłbym zejść do 77kg. Muszę to przegadać z menagerem. Wszystko jest kwestią może dogadania, może finasów

Obecnym mistrzem kategorii półśredniej jest “Skiba”, który od walki z Pawlakiem wygrał już trzy pojedynki. Pawlak bardzo chwalił Skibę mówiąc, że ten zrobił duży progres.

On z roku na rok jest coraz mocniejszy, jest też bardzo ambitny i jest silnym zapaśnikiem… Chciałbym mu się zrewanżować, dałbym z siebie na pewno wszystko.

Taki rewanż dwóch mistrzów na pewno dostarczyła by wielu emocji kibicom. Także cierpliwie musimy czekać jak potoczy się sytuacja.

 

 

Łukasz Sudolski zmierzy się na gali Babilon MMA 18 z Mladenem Kujundziciem

Babilon MMA ogłasza kolejną walkę, która odbędzie się już 27 listopada. Niepokonany Sudolski podejmie kickboksera, Mladena Kujundzicia.

 

Sudolski ostatnią walkę stoczył na gali Babilon MMA 15. W Co-Main Evencie gali pokonał Mario Zgelę przez poddanie w pierwszej rundzie. Był to drugi pojedynek Polaka w tym roku. W styczniu na gali FEN 27 znokautował Michała Gutowskiego.

 

Kujundzic ostatnią walkę w MMA stoczył w 2012 roku. Przegrał wówczas z Geraldem Turkiem. Rok wcześniej stoczył pojedynek z byłym zawodnikiem UFC, oraz niedoszłym przeciwnikiem Michała Włodarka i Ante Deliji, Denisem Stojniciem. ,,Dynamite” walczy regularnie w kickboksie, gdzie legitymuje się rekordem 26 zwycięstw i 10 porażek.

 

Ostatnia walka odbyła się w ubiegłym roku. Chorwat wygrał przez decyzję z Joao Chapasem Silvą.

 

Transmisja gali Babilon MMA 18 na kanałach Polsatu Sport i Super Polsatu.

 

 

 

Dotychczasowa karta walk poniżej:

Paweł Pawlak vs Adrian Błeszyński (walka o pas wagi średniej)

Patryk Trytek vs Dawid Martynik (walka o pas wagi koguciej)

Łukasz Sudolski vs Mladen Kujundzic

Adam Łaguna vs Robert Maciejowski

Oskar Szczepaniak vs Adam Rybczyński

Maciej Smokowski vs Paweł Dziuba

 

Babilon MMA 18: Revenge – 27 listopada rewanż Pawlak-Błeszyński o pas w wadze średniej

Pierwsza walka Pawła Pawlaka (16-4-1) z Adrianem „Aresem” Błeszyńskim (9-3-1) na gali Babilon MMA 12 w Łomży była wspaniałą pięciorundową wojną. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 47-46, 47-48 i 47-47. Mistrzowski pas Babilon MMA w wadze średniej pozostał bez właściciela, ale to ma się zmienić 27 listopada, kiedy wojownicy spotkają się w klatce po raz drugi. To starcie będzie walką wieczoru gali Babilon MMA 18: Revenge.

 

Rewanż za kapitalny lutowy pojedynek, który z powodzeniem może kandydować do miana najbardziej emocjonującej walki roku w Polsce, miał się odbyć już w kwietniu lub w maju, ale pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany organizacji Babilon MMA. Do drugiego starcia Pawlak-Błeszyński ostatecznie dojdzie w ostatni piątek bieżącego miesiąca, a kibice już teraz mogą odliczać dni do tego sportowego święta.

 

W międzyczasie obaj bohaterowie walki wieczoru stoczyli po jednej potyczce. Świetnie zaprezentował się 31-letni „Plastinho”, który w czerwcu znokautował w 3. rundzie Filipa Tomczaka na gali Babilon MMA 14. Starszy o dwa lata „Ares” zaryzykował jeszcze bardziej i stoczył przegrany pojedynek bokserski z Łukaszem Staniochem.

 

Do rewanżowej batalii na Babilon MMA 18 Pawlak i Błeszyński przygotowują się bardzo pieczołowicie. Każdy z nich zapowiada poprawę w stosunku do pierwszej walki, która pozostawiła niedosyt w obydwu obozach. Tym razem wszyscy liczą na definitywne rozstrzygnięcie i wyłonienie nowego mistrza, który zasiądzie na tronie wagi średniej. “Plastinho” czy “Ares” – który z nich lepiej wyciągnie wnioski i zwycięży?

 

Studyjna gala Babilon MMA 18: Revenge odbędzie się 27 listopada. Transmisja na kanałach grupy Polsat oraz ipla.

Pojedynek kategorii ciężkiej, Michał Piwowarski poznał rywala na Babilon MMA 16

– W walce z Łukaszem Brzeskim (8-1-1, 5 KO, 2 SUB) byłem underdogiem i moje zwycięstwo byłoby niespodzianką, o tyle z Filipem swoje szanse oceniam 60-40, może 55-45, chociaż uważam Toe za mocnego zawodnika– powiedział szczecinianin Michał Piwowarski (3-2, 1 KO, 2 SUB). – Jeśli chodzi o szanse to jestem przekonany, że wygram, dlatego nie będę wskazywał proporcji procentowych. Do każdej walki wchodzę z takim przekonaniem – przyznał Filip Toe (5-3, 3 KO). Weryfikacja umiejętności obu zawodników już 25 września na gali „Babilon MMA 16” w Legionowie.

Mistrz Europy w grapplingu i ju-jitsu Michał Piwowarski jest żołnierzem zawodowym, który potrafi połączyć pracę z karierą w MMA i obowiązkami głowy rodziny. Jak dodał, wraz z trenerami już wcześnie przygotował „game plan” na potyczkę z Filipem Toe.

– Najważniejsze, abym trzymał się taktyki „wytyczonych ram” bo czasem instynkt wojownika bierze górę nad „game planem”, włącza mi się ogromna chęć do bijatyki, a wtedy zapominam o przyjętej strategii. I to jest mój błąd, muszę się tego wystrzegać – przyznał znakomity “parterowiec”.

– Walka z Michałem jest dla mnie wyzwaniem, ponieważ nie miałem okazji rywalizować nigdy z tak dobrym graplerem. Będę miał możliwość sprawdzić swoje umiejętności parterowe – zapowiedział Filip Toe, którego mama jest Polką, a ojciec pochodzi z Liberii. Co ciekawe przez pewien czas grał w drużynie futbolu amerykańskiego w Warszawie. – Uważam, że najmocniejszą stroną Piwowarskiego jest parter i z tego co wiem ma brązowy pas w brazylijskim ju-jitsu, będę na to przygotowany. Filip trenował judo, a jako największy swój atut wskazuje zapasy.

 

 

Toe nigdy wcześniej nie walczył na gali Tomasza Babilońskiego. – Jest to jedna z najlepszych federacji w Polsce – mówi zawodnik, który wygrywał z rywalami mającymi za sobą występy na Babilon MMA, jak Michał Orkowski czy Filip Stawowy. – Z Orkowskim walczyłem w ostatnim pojedynku i to była mój najlepszy występ w karierze. Za to najtrudniejszy bój stoczyłem ze Stawowym – ocenił.

Michał Piwowarski podsumował: – Siła fizyczna, dynamika, szybkość i stójka będą moimi atutami. W tej ostatniej płaszczyźnie jestem bardziej poukładany od Filipa Toe. Oglądałem jego występy, zresztą zawsze staram się obejrzeć występy każdego rywala na dużo przed naszą walką. Do głowy nawbijam sobie to, co on potrafi, w czym jest gorszy i do oktagonu mogę wejść spokojny. Po prostu cieszę się walką. A co do Filipa, jego parter, choć dobry, to jednak nie jest tak bardzo przestawiony na MMA. Toe jest silny i jak doprowadzi do trzymania, wtedy potrafi uwalić się na przeciwniku i utrzymać swoją przewagę. Nie ma w tym żadnej finezji. A ja z kolei czuję się mocny w parterze, radzę sobie z zawodnikami dużo cięższymi od siebie – zaznaczył.

Informacja Prasowa

OFICJALNE: Znamy już kolejnego rywala Daniela „Skiby” Skibińskiego!!

SKIBIŃSKI: PRATER TO WYJĄTKOWY ZAWODNIK, ALE WYEKSPLOATOWANY

 

– Z tak wyjątkowym, wszechstronnym i doświadczonym rywalem jeszcze się nie mierzyłem. Carlo „Neo” Prater ma jedną bolączkę, a jest nią wiek. To wyeksploatowany zawodnik – mówi Mistrz Babilon MMA wagi półśredniej Daniel „Skiba” Skibiński przed walką z Brazylijczykiem na gali „Babilon MMA 15”, która odbędzie się 28 sierpnia w Hotelu Ossa Conference & SPA.

– Zrobię wszystko, aby Prater nie zepsuł mi 30. urodzin, które będę obchodził w dniu pojedynku. To ja mam tak poprowadzić walkę, by sprawić sobie prezent, a nie oglądać się na przeciwnika. Mam świetną serię 9 zwycięstw z rzędu i chcę ją kontynuować – powiedział Daniel Skibiński, legitymujący się rekordem 15-5 (3 KO, 2 SUB).

 

 

Za 3 tygodnie czeka go pojedynek z 39-letnim Carlo „Neo” Praterem (34-20-1, 2 KO, 18 SUB), walczącym w takich federacjach jak UFC czy Bellator. Jako młody chłopak zaczynał od brazylijskiego ju-jitsu, judo i zapasów. Szybko do swego arsenału dołączył boks i kickboxing, a następnie poleciał do Tajlandii uczyć się muay thai. Dziś jest kompletnym zawodnikiem MMA.

 

 

– Kiedy Prater debiutował wśród zawodowców, miałem zaledwie 12 lat. Stoczył 55 walk, prawie 3 razy więcej ode mnie. Opowiadał, że jako doświadczony fighter wie, jak trenować i walczyć mądrzej niż kiedyś. Wierzę, że przyjedzie w dobrej formie i swoje słowa zamieni w czyny, a nie tylko po to, by odcinać kupony od pięknej kariery – przyznał Polak.

 

 

Daniel Skibiński powtarza jak mantrę, że chce być najlepszym na świecie zawodnikiem wagi półśredniej (-77kg). – Jestem bardzo ambitnym sportowcem i z uporem dążę do celu. Każdą kolejną walkę traktuję jako najtrudniejszą, zresztą bez dwóch zdań z takim rywalem, piszącym od lat historię MMA, jeszcze nie rywalizowałem. Nie mogę jednak dać plamy. Pod względem umiejętności technicznych Prater umie mnóstwo, lecz jego piętą Achillesową jest metryka. Prawie 40 lat w kategorii półśredniej to bardzo dużo, jest wyeksploatowany. W wadze ciężkiej granica wieku przesuwa się, ale nie w naszej kategorii.

 

 

„Skiba” Skibiński trenuje 2 razy dziennie, łącząc karierę w Mieszanych Sztukach Walki z pracą jako dietetyk i obowiązkami głowy rodziny, jest żonaty i ma syna.

– Mam jasno wyznaczony cel, trenuję po to, aby następnego dnia moje mocne strony były jeszcze większymi atutami, a te słabe punkty stały się mocnymi. Jestem niesamowicie zdeterminowany i nic mnie nie zatrzyma. Do tego mam przy sobie sztab fachowców, oddanych ludzi, z których pomocą jestem w stanie pewnego dnia dopiąć swego! Są to m.in. Andrzej Kościelski, Marek Drażdżyński, Marcin Bilman, Krzysztof Markuszewski – przyznał.

 

 

Zawodnik poznańskiego Ankosu wszechstronnie szykuje się na galę 28 sierpnia, chociaż bardzo duży nacisk kładzie na doskonalenie stójki pod okiem byłego Mistrza Świata w kickboxingu Marka Drażdżyńskiego.

 

– Za 3 tygodnie będę w następnej życiowej formie i jestem pewny, że wygram walkę – zapowiedział Daniel „Skiba” Skibiński przed występem w Hotelu Ossa Conference & SPA.

 

 

 

Na tej samej gali powalczy m.in. Bartek “Clark Kent” Gładkowicz (6-0), uczestnik reality show „Tylko Jeden” na antenie Polsatu.

OLGA MICHALSKA Z WERONIKĄ ZYGMUNT, JAK OGIEŃ Z WODĄ!

Odmienne style walki, inne atuty i predyspozycje – Olga „Maszyna” Michalska (2-0) i Weronika Zygmunt (5-4) zmierzą się 28 sierpnia na gali Tomasza Babilońskiego „Babilon MMA 15”. To będzie jak starcie ognia z wodą!

Wszystkie zawodniczki MMA kategorii słomkowej (-52kg) marzą o karierze na miarę Joanny Jędrzejczyk. Właśnie w tej wadze na gali Tomka Babilońskiego spotkają się znakomita kickboxerka Olga Michalska, była Mistrzyni oraz Wicemistrzyni Polski, oraz specjalizująca się w dyscyplinach parterowych Weronika Zygmunt, medalistka Mistrzostw Świata i Europy w grapplingu.

– Zapasy są największym atutem Weroniki, poza tym wyróżnia się dobrą kontrolą w parterze. Z kolei ja swoją przewagę będę budować w stójce, zresztą parteru też się nie boję. Po stronie rywalki na pewno będzie też siła, a po mojej szybkość – mówi Olga Michalska, na co dzień trenująca w Rio Grapplingu Club w Ostrowie Wielkopolskim pod okiem Rafała Zawidzkiego i Stanisława Zaniewskiego.

W Mieszanych Sztukach Walki Olga zanotowała 2 zwycięstwa, w tym jedno nad Hanną Gujwen, koleżanką swojej nowej rywalki. – Rozmawiałyśmy z Hanią o tej walce sprzed kilku miesięcy. Wnioski zostały wyciągnięte, ale wszystko zostawiam dla siebie. Olga jest wyższa ode mnie, ma dłuższe ręce i nogi, ale nie ma to znaczenia, gdyż zawsze mam takie przeciwniczki. Za miesiąc pokażę swój sposób na pokonanie Michalskiej – dodała Weronika Zygmunt.

Olga Michalska znakomicie czuje się w stójce, wygrała MP w fullcontact w 2017 roku, startowała też w Mistrzostwach Świata w kickboxingu. W ubiegłym roku sięgnęła po srebro w MP w boksie olimpijskim, przegrywając finał 2:3 na punkty.

– Wywodzę się z kickboxingu, a wcześniej trenowałam też lekkoatletykę. Skakałam wzwyż i biegałam na 400 metrów w KS Stal Ostrów Wielkopolski. W juniorkach w kickboxingu walczyłam w kategorii -56kg, ale dziewczyny były ode mnie większe, miały przewagę fizyczną, więc postanowiłam zejść z wagą. W kickboxingu walczyłam nawet w limicie -50kg, a w boksie -48kg – przyznała zawodniczka z Wielkopolski.

Z kolei bazową dyscypliną Weroniki Zygmunt są zapasy. MMA zaczęła trenować ok. 10 lat temu. Świetnie sobie radzi w grapplinu, brazylijskim ju-jitsu. W MMA walczyła m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Chorwacji i Czechach.

– W grapplingu wywalczyłam brązowy medal Mistrzostw Świata oraz srebrny i brązowy Mistrzostw Europy. Wielokrotnie na podium stawałam też w różnych zawodach brazylijskiego ju-jitsu i w zapasach. Ale stójka również nie jest mi obca, ponieważ walczyłam w K1 Rules na amatorskich MŚ WKF i zdobyłam srebro – powiedziała Weronika Zygmunt, trenująca w Grapplingu Kraków, a także w Gota Underground i Wild Power Gym.

Ogień czy woda, woda czy ogień? Za niecały miesiąc kibice zobaczą w akcji dwie dynamicznie walczące zawodniczki. Olga Michalska, która ma przydomek „Maszyna”, po raz 3 będzie rywalizowała na gali Tomasza Babilońskiego. Jej rywalka debiutuje na „Babilon MMA”.

– Na pierwszy trening MMA przyprowadził mnie mój chłopak Kamil Kraska, wtedy jeszcze nie myślałam o zmianie dyscypliny, ale z czasem zauważyłam, że bardziej podoba mi się ten sport. Trening każdej płaszczyzny wygląda inaczej, poza tym w walkach też dzieje się dużo więcej. A dlaczego Maszyna? Pierwszy pojedynek amatorski na gali Octagon komentował mój kolega, który zażartował, że “Olga to maszyna”, bowiem zwyciężyłam po niecałej minucie. I tak zostało. Cieszę się, że walczę dla federacji Babilon MMA, to dla mnie duża szansa – uważa Olga Michalska.

Młody utalentowany zawodnik blisko podpisania kontraktu z KSW – „Jest na pewno na krótkiej liście”

Młody i utalentowany zawodnik RTK Radom, Patryk Kaczmarczyk przebojem wbił się do świadomości kibiców w Polsce. Dzięki dwóm mocnym i efektownym wygranym na galach Babilon MMA i dobrym obyciu w mediach społecznościowych, zrobiło się wokół chłopaka głośno co przełożyło się na zainteresowanie większych organizacji w Polsce. 

Radomianin po ostatniej walce zaczepił za pośrednictwem twittera Macieja Kawulskiego, a jeden z właścicieli KSW zaprosił na rozmowę do siedzimy największej polskiej organizacji.

W rozmowie w Magazynie Sportowym RDC, Maciej Kawulski zdradził że zawodnik jest na radarze organizacji i rozważają angaż zawodnika.

„Jest na pewno na krótkiej liście, którą rozważamy (…) Trochę namieszał, ale to właśnie chodzi”

Młody prospekt w ostatniej walce pokonał Huberta Sulewskiego. Był to pierwszy pojedynek zakończony przed czasem przez Patryka. Sam zawodnik mówi że KSW to dobry kierunek dla niego, a walkę stoczyć chciałby na przełomie końca obecnego i początku następnego roku.

„Nie wiem, czy mogę wszystko zdradzać… Ale jest zainteresowanie moją osobą. KSW to jak najbardziej realny kierunek. Może w końcówce tego roku, albo na początku przyszłego. Potrzebuję jeszcze przynajmniej dwóch walk do pełnego obycia, a później mogę wchodzić do elity Europy”.

Po ostatnich świetnych wystepach, Magazyn Sportowy RDC uznał Patryka Kaczmarczyka za sportowca miesiąca na Mazowszu.

Źródło: Radio Dla Ciebie/Magazyn Sportowy RDC

Zdjęcie: Bartłomiej Zborowski

Patryk Kaczmarczyk w KSW? Kawulski zaprasza zawodnika do siedziby!

 

Choć jego zawodowy debiut miał miejsce rok temu, to już teraz mówią o nim, że jest jednym z najbardziej utalentowanych polskich zawodników młodego pokolenia. Mowa tu o niepokonanym 22-letnim Patryku Kaczmarczyku (4-0).

Kaczmarczyk wystąpił wczoraj na gali Babilon MMA 14, gdzie już w pierwszej rundzie znokautował Huberta Sulewskiego (3-1-1). Dla młodego zawodnika wagi piórkowej była to druga walka i druga wiktoria w przeciągu miesiąca. Jak się później okazało, Patryk posiada nie tylko fenomenalne umiejętności MMA, ale również potrafi dobrze zaprezentować się w social mediach, o czym najlepiej może świadczyć ten wpis, w którym zawodnik wyraził swoją chęć występów w KSW:

Zaraz po tym wpisie, wezwany do tablicy, współwłaściciel KSW, Maciej Kawulski odpowiedział Kaczmarczykowi w sposób, który może oznaczać, że najlepsza polska organizacja jest zainteresowana młodym wojownikiem:

Według Was, Patryk może namieszać w kategorii do 66kg?