Nate Diaz powraca po blisko półtorarocznej przerwie od ostatniego starcia. W co-main evencie gali UFC 262 Stocktończyk stanie naprzeciwko Leona Edwardsa. Będzie to historyczna walka, ponieważ będzie to pierwszy pojedynek, który nie jest main eventem lub bojem o pas, a odbędzie się na dystansie pięciu rund.

Dziś organizacja ogłosiła Nate’a Diaza jako jednego z bohaterów UFC 262. Nie ogłoszono oficjalnie rywala, lecz z zagranicznych mediów możemy dowiedzieć się, że z Amerykaninem zmierzy się Edwards.

Dla Anglika będzie to drugie starcie w tym roku. Ostatni raz walczył 13 marca, jego pojedynek z Belalem Muhammadem zakończył się przez nieintencjonalny faul ze strony ,,Rocky’ego”. Bój ogłoszony został jako nierozstrzygnięty. Leon nie zaznał smaku porażki od ponad pięciu lat. Ostatnim zawodnkiem, który go pokonał był Kamaru Usman w 2015 roku. Od tamtego pojedynku zbudował serię ośmiu wygranych z rzędu.

Nate wraca do klatki po 14 miesiącach. Ostatnią walkę stoczył o tytuł BMF z Jorge Masvidalem. ,,Gamebred” wygrał to starcie. Przed czwartą rundą lekarz nie wyraził zgody na kontynuowanie pojedynku z powodu rozcięć, jakie pojawiły się na twarzy Diaza.

Diaz ostatnie zwycięstwo zanotował w 2019 roku, dwa miesiące przed walką z Masvidalem, z Anthonym Pettisem, którego pokonał przez jednogłośną decyzję. Nate wówczas również powrócił po dłuższej przerwie, bo po trzech latach.

Oprócz tej walki poznamy podczas gali nowego mistrza wagi lekkiej. O tytuł mistrzowski bić się będą Charles Oliveira i Michael Chandler.

Na ścieżkę zwycięstw wrócić będzie chciał podczas wydarzenia Tony Ferguson, a przeszkodzi mu w tym Beneil Dariush. Kolejnym zawodnikiem, który będzie chciał się odbić po ostatniej porażce, jest Edmen Shahbazyan, a zmierzy się on z Jackiem Hermanssonem.

 

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment