Ankalaev w mocnych słowach do Błachowicza: To, że Polska ma 38 milionów obywateli, nie czyni cię wielką gwiazdą

Mamy ostre starcie słowne na linii Magomed Ankalaev (18-1) – Jan Błachowicz (29-9). Przypomnijmy, że wczoraj Rosjanin oznajmił na Twitterze, iż UFC jest bardzo blisko dopięcia jego walki z Polakiem. Zwycięzca tej potencjalnej walki najprawdopodobniej byłby pierwszym w kolejce do pasa mistrzowskiego.

 

„Już zaakceptowałem walkę z Janem Błachowiczem. Nowy Jork, Vegas, nie ma to dla mnie znaczenia”.

 

Teraz Ankalaev na swoich mediach społecznościowych prowokuje „Cieszyńskiego Księcia”, tak odpowiedział na wpis Polaka, w którym ten oznajmia, że dla niego to jeszcze nie koniec przygody z topem kategorii, w której niegdyś panował:

„To, że Polska ma 38 milionów ludzi nie czyni cię wielką gwiazdą. Mówisz, że nie uciekasz od walk, UFC zapytało mnie o walkę z tobą i się zgodziłem, tak jak zawsze. Jestem gotowy”.

 

Niedługo potem były mistrz dywizji półciężkiej odpowiedział na ten wpis:

„To głupie stwierdzenie. Naucz się czytać ze zrozumieniem”.

 

Rosjanin odniósł się też do wpisu Jana, w którym ten apelował o walkę z Jirim Prochazką – jak sam stwierdził, byłaby to największa walka MMA w Europie:

„Przegrałeś dwie ostatnie walki. Musisz zapracować na walkę o pas, a nie ją dostać. Dana White nie uratuje cię przede mną. Mick, nie pozwól mu uciec. Zamierzam zatrzymać tego gościa”.

 

Polak zareagował też na ten post:

„Matematyka w MMA nie działa. Byłem prawie poza UFC, dokonałem poprawek i zostałem mistrzem”.

Dodaj komentarz