Błachowicz ucisza Chimaeva!

Popularny ‘Borz’ znany jest ze swojej pewności siebie i zaczepek w mediach społecznościowych. Polski mistrz nie pozostał mu dłużny po pstryczku w jego stronę.

Reprezentujący Szwecję zawodnik kilka dni temu za pośrednictwem swojego Twittera wspomniał, że spokojnie pokonałby zarówno Israela Adesanyę jak i Jana Błachowicza.

Mogę walczyć w półciężkiej. Sparowałem z zawodnikami z top 10. Nie chcę wymieniać ich nazwisk, ale ci goście wiedzą, co się dzieje, kiedy sparują ze mną. Mogę pokonać Błachowicza, Adesanyę też. Israel przegrał z zapasami, Błachowicz nie jest zapaśnikiem.

‘Cieszyński Książe’ w wywiadzie dla Jasona Burgosa „Back Talk” z dystansem wypowiedział się o słowach Chimaeva.

Wiesz, on musi coś gadać. W Internecie wygrywa wszystkie pasy, na Twitterze. Wiele razy udowodniłem, że mogę pokonać rywali z niższych dywizji. Też mogę opowiadać, że pokonałbym wszystkich w boksie. Fury’ego i innych. Opowiadać, że gdyby dali mi szansę, to bym ich znokautował. Ale kto mi uwierzy? Chyba tylko ja sam. Może więc gadać, ale gadanie i walka, sparing i walka to dwie zupełnie różne rzeczy.

“Mogę go pokonać”- Khamzat Chimaev pewny, że pokonałby Jana Błachowicza!

Khamzat Chimaev powraca… z przytupem! Popularny “Borz” jest pewny, że pokonałby aktualnego mistrza kategorii półciężkiej Jana Błachowicza!

Niepokonany Khamzat Chimaev(9-0) nie przestaje zaskakiwać. Niewidziany od września zeszłego roku Szwed po ostatniej walce zapowiedział sięgnięcie po dwa pasy. Przestrzegał zarówno Kamaru Usmana jak i Israela Adesanye zapowiadając pokonanie aktualnych mistrzów. W międzyczasie Chimaev miał stoczyć bój z Leonem Edwarsem. UFC dwukrotnie próbowało doprowadzić do walki, jednak dwukrotne staranie pokrzyżował koronawirus.

Po przejściu koronawirusa, Khamzat, szokując cały świat ogłosił swoją emeryturę ze względu na powikłana. Niedawno jednak powrócił z hukiem tym razem uderzając w Jana Błachowicza (28-8):

“Dla mnie to bez znaczenia. Czekają na mnie dwie kategorie wagowe półśrednia i średnia. Mogę też bić się w półciężkiej. Sparowałem z gośćmi, którzy są teraz w Top 10 kategorii półciężkiej. Nie chcę wymieniać ich nazwisk, ale goście wiedzę, co się działo, gdy sparowaliśmy.

Mogę pokonać też Błachowicza. (Gustafsson)Wygrywał z Błachowiczem w zapasach. Błachowicz nie jest zapaśnikiem. Nie wiem, jak ludzie na to patrzą.

Oczywiście nie walczyłem od dawna i nie mam wielu walk, ale wiem, kim jestem. Muszę tylko to pokazać. A teraz wracam, więc dajcie mi kogoś. Kogokolwiek. Bez znaczenia. Gdy jestem zdrowy, mogę walczyć z kimkolwiek. Dajcie mi Brocka Lesnara.”

Cały wywiad:

Via espn, lowking

 

“Żaden problem”- Jan Błachowicz otwarty na SUPER WALKĘ z Francisem Ngannou!

Aktualny mistrz kategorii półciężkiej Jan Błachowicz zapewnia, że nie odmówiłby starcia ze świeżo upieczonym mistrzem królewskiej dywizji Francisem Ngannou!

Jan Błachowicz (28-8) w marcu tego roku po raz pierwszy obronił pas kategorii do 93 kilogramów. Zafundował on pierwszą porażkę, faworyzowanemu Israelowi Adesany (20-1). Jak na razie Polak zapewnia, że w swojej kolejnej walce zmierzy się z Gloverem Teixeirą (32-7), który aktualnie znajduję się na fali 5 mocnych zwycięstw z rzędu.

Janek od dawna zapowiada, że w przyszłości, być może niedalekiej, zobaczymy go w królewskiej kategorii wagowej. Polak wyraził zainteresowanie potencjalnym starciem ze świeżo upieczonym królem dywizji ciężkiej Francisem Ngannou (16-3), który w zeszłą sobotę brutalnie znokautował najlepszego ciężkiego w historii Stipe Miocica (20-4):

“Wiem, że gdy będę kończył karierę, będę już walczył w wadze ciężkiej, bo lubię jeść i lubię jedzenie. Nie lubię ścinania wagi, ale teraz muszę to robić. Karierę zakończę jednak w kategorii ciężkiej. Chciałbym też po prostu sprawdzić się w walce z większymi gośćmi.

Jeśli UFC prześle mi pytanie -„czy chcesz walczyć z Francisem?”, to dlaczego nie?. Nie mam czasu na to, żeby odrzucać takie walki. Gdyby naprawdę chcieli zestawić taką walkę, zaakceptowałbym ją. Żaden problem.”

Via RT Sport MMA, Lowking

Jan Błachowicz reaguje na kontrowersyjną decyzję sędziego podczas gali FEN 33!

Medialny szum wokół kontrowersji związanych z wczorajszą decyzją sędziowską podczas walki Rafała Kijańćzuka z Marcinem Filipczakiem nabiera tempa! Swoje zdanie na ten temat postanowił wyrazić mistrz wagi półciężkiej UFC- Jan Błachowicz! 

Według najlepszego polskiego zawodnika MMA, nie może być czegoś takiego, że sędzia popełnia błąd, niszcząc przy tym karierę zawodnika i nie ponosi za to żadnych konsekwencji. Oprócz tego, Błachowicz nawołuje organizatorów do reakcji:

”Nie może być tak, że sędzia popełnia tak rażący błąd i nie ponosi konsekwencji. Zawodnik ma zatrzymaną karierę, przegraną w rekordzie, a sędzia wraca do domu i za miesiąc znów jest na tej samej gali. Organizator musi reagować.”

Kolejny awans Jana Błachowicza w rankingu P4P UFC!

Najlepszy polski zawodnik MMA- Jan Błachowicz (28-8) zaliczył kolejny awans w rankingu UFC bez podziału na kategorię wagowe. 

Aktualny mistrz wagi półciężkiej pchnął się w górę o jedno oczko, z ósmego miejsca awansował na siódme. Awans Polaka to zasługa usunięcia z rankingu lidera- Khabiba Nurmagomedova (29-0), który przeszedł na sportową emeryturę. Obecnie liderem rankingu P4P amerykańskiej organizacji jest były mistrz wagi półciężkiej, a aktualnie przygotowujący się do debiutu w kategorii ciężkiej- Jon Jones (26-1,1NC).

 

 

“Gratulacje! Świetna walka!”- Khabib Nurmagomedov osobiście pogratulował Janowi Błachowiczowi zwycięstwa nad Adesanyą!

Zaraz po walce wieczoru na UFC 259, Khabib Nurmagomedov oraz Jan Błachowicz spotkali się twarzą w twarz. “Dagestański orzeł” w serdecznych słowach pogratulował Polakowi jego najważniejszego zwycięstwa w karierze.

W ostatnią sobotę, “Cieszyński książę” odniósł najcenniejsze zwycięstwo w swojej całej karierze. Po 5-cio rundowym pojedynku wypunktował on, aktualnego mistrza kategorii średniej Israela Adesanye.

UFC na swoim kanale opublikowało film, w którym zawarte są zza kulisowe sceny z gali UFC 259. W jednej z nich możemy zobaczyć spotkanie Jana Błachowicza z Khabibem Nurmagomedovem. Rosjanin osobiście pogratulował i w słowach uznania docenił występ Polaka, podkreślając jego umiejętności zapaśnicze:

“Gratulacje”– powiedział Khabib.- “Świetna walka, świetne obalenia”

“Dziękuję, bardzo to doceniam”– odpowiedział Błachowicz.

“Dlaczego wygrałeś… dzięki obaleniom. Obalenia to zapasy, a zapasy to siła. Powodzenia Panowie.”– zakończył Khabib.

Cały odcinek poniżej:

 

Podsumowanie emocjonującej gali UFC 259!

W nocy z soboty na niedziele odbyło się długo wyczekiwane przez kibiców światowego MMA wydarzenie. Podczas imprezy miała miejsce najważniejsza walka w polskiej historii tego sportu. Jan Błachowicz dzięki swojej fenomenalnej dyspozycji został legendą, odnosząc zwycięstwo w pięknym stylu.

Sobotnia impreza, jak to w zwyczaju dla gal numerowanych UFC, była podzielona na trzy części. Było to rekordowe wydarzenie pod względem występów zawodników zajmujących lokaty w rankingach federacji. Takich sportowców było aż siedemnastu!

Pierwszym etapem były wcześniejsze walki wstępne, których łącznie stoczono sześć. Widowisko rozpoczęło się o 23:15. Od samego początku nie mogliśmy narzekać na monotonię, bowiem tylko jeden pojedynek dotrwał do decyzji sędziowskiej. Warte wyróżnienia są dwa starcia nagrodzone bonusami. Pierwszym bojem, który został premiowany do walki wieczoru było zestawienie między Kennedym Nzechukwu oraz Carlosem Ulbergiem. Obaj zawodnicy zaprezentowali szeroki wachlarz umiejętności. W połowie drugiej rundy, pierwszy z nich posłał swojego rywala na deski. Kolejnym uhonorowanym premią sportowcem był Uros Medić, który zdaniem prezydenta organizacji zaliczył występ wieczoru. Serb błyskawicznie rozprawił się ze swoim przeciwnikiem, rozstrzygając losy pojedynku już w pierwszej rundzie.

Po pierwszej części wydarzenia przyszła pora na kartę wstępną gali. Otworzył ją ostatni zawodnik wyróżniony premią podczas imprezy z numerem 259. Kai Kara-France, bo o nim mowa, zdeklasował Rogerio Bontorina, nokautując go pod koniec inauguracyjnej odsłony boju. Po tym pojedynku otrzymaliśmy trzy walki zakończone decyzją sędziowską. Mimo braku końca starć przed czasem, zawodnicy dostarczyli widzom wielu emocji. Mogliśmy zaobserwować perfekcyjne wybadywanie się fighterów oraz przeanalizowane wymiany ciosów. Warto wspomnieć o zapaśniczej dominacji Askara Askarova nad Josephem Benavidezem, którego finalnie Askarov pokonał.

O godzinie 4:00 przyszła pora na rozpoczęcie karty głównej. Pierwszym starciem był pojedynek w dywizji półciężkiej. Faworyzowany Rakić jednogłośnie pokonał Thiago Santosa, który po tej porażce, od lutego 2019 roku, nie zaznał smaku zwycięstwa. Drugą walką było zestawienie perspektywicznego Islama Makhacheva z fenomenalnym stójkowiczem Drew Dober. Kolosalna przewaga parterowa Rosjanina przesądziła o losach starcia. Zawodnik poddał bowiem Amerykanina w połowie trzeciej rundy.

Przyszła pora na pierwszą walkę o pas mistrzowski. Champion Petr Yan w swojej prymarnej obronie podejmował fenomenalnego Aljamaina Sterlinga. Pojedynek był bardzo wyrównany, z lekką jednak przewagą aktualnego posiadacza złota wagi koguciej. W czwartej rundzie doszło do kuriozalnego błędu Rosjanina. Yan wyprowadził nielegalne kopnięcie w parterze, trafiając w głowę Sterlinga, za co został natychmiast zdyskwalifikowany. Po kontrowersyjnej sytuacji mistrzostwo zmieniło właściciela.

Przedostatnim pojedynkiem było zestawienie kobiet o najwyższe laury w dywizji piórkowej. Podwójna mistrzyni Amanda Nunes zmierzyła się z Megan Anderson. Brazylijka po raz kolejny udowodniła, że jest najlepszą reprezentantką płci pięknej w historii UFC. W połowie pierwszej rundy, Megan Anderson musiała odklepać za sprawą odwróconego trójkąta zapiętego przez Nunes. Po starciu pań przyszła pora na długo wyczekiwaną walkę wieczoru. Posiadacz pasa kategorii półciężkiej – Jan Błachowicz zmierzył się z championem dywizji średniej, Israelem Adesanyą. Bój rozegrał się o tron wagi do 93 kg. Na dystansie pięciu rund Polak zdominował Nigeryjczyka, dopisując pierwszą jedynkę w jego rekordzie. Podczas pojedynku mogliśmy zaobserwować idealny gameplan ze strony „Cieszyńskiego Księcia”. Mistrzowska mentalność nie opuściła go nawet na chwilę. Chłodna głowa i realizowanie taktyki doprowadziły do pierwszej, udanej obrony mistrzostwa przez polską legendę.

Ogromny awans Jana Błachowicza w rankingu P4P! Polak wskakuje do TOP 10!

Jan Błachowicz zanotował ogromny przeskok w prestiżowym rankingu bez podziału na kategorie wagowe. Polak plasuje się na 8 miejscu!

 

“Cieszyński książę” właśnie notuje największy przeskok w karierze. Sobotnie zwycięstwo nad Israelem Adesanyą, dało Polakowi przepustkę do pierwszej dziesiątki rankingu P4P.

 

Co ciekawe przed walką z Adesanyą, Jan Błachowicz plasował się na przedostatnim, czternastym miejscu. Nigeryjczyk natomiast zasiadał na trzecim miejscu, ustępując tylko legendom UFC – Jonowi Jonesowi oraz Khabibowi Nurmagomedovovi.

 

Tak wygląda aktualny ranking:

1.Khabib Nurmagomedov
2.Jon Jones
3.Kamaru Usman
4.Stipe Miocic
5.Alexander Volkanovski
6.Israel Adesanya
7.Dustin Poirier
8.Jan Błachowicz
9.Max Holloway
10.Deiveson Figueiredo
11.Justin Gaethje
12.Petr Yan
13.Robert Whittaker
14.Francis Ngannou
15.Aljamain Sterling
fot: UFC

“Kopał mocniej niż myślałem, naprawdę czułem te kopy”- Jan Błachowicz o tym co sprawiło mu największy kłopot w walce z Adesanyą!

Jan Błachowicz o tym co sprawiło mu najwięcej kłopotów w walce z Adesanyą. Zdradził czym zaskoczył go Nigeryjczyk.

“Cieszyński Książę” w zeszłą sobotę zapisał na swoje konto najważniejszą wygraną w karierze, ale również w historii całego polskiego MMA. Po zaciętym pięciu rundowym boju wypunktował obecnego mistrza kategorii średniej Israela Adesanye (20-1).

Po walce w wywiadzie dla Polsatu Sport, Polak zdradził co podczas pojedynku sprawiło mu najwięcej problemów oraz czym został zaskoczony:

“Czułem, że ta walka jest moja. Czułem, że robię więcej niż on, pomimo, że kopał dużo więcej. Powinienem szybciej ruszyć na niego z tym boksem. Ale wiesz to jest jednak jeden z najlepszych zawodników na świecie… znaczy był, bo teraz ja jestem. Nie pozwolił mi od początku pracować tak jakbym chciał. On też się przygotował. Fajna to była walka. Twarda. Czułem się dobrze, ale powinienem więcej z siebie dać, więcej pracy.”

“Ilość uderzeń na nogę się trochę odłożyła, i te kopnięcia. Boks nie był taki silny jak się wydawało, ale kopy naprawdę czułem. Kopy były mocniejsze niż mi się wydawało, ale był wolniejszy niż też mi się wydawało. Myślałem, że będzie więcej pracować na nogach.”

 

“Jeżeli miałem z kimś przegrać, to nie ma do tego lepszej osoby, niż Jan”- Israel Adesanya zabiera głos po przegranej na UFC 259!

Israel Adesanya nie zamierza łamać się po pierwszej przegranej w karierze z rąk Jana Błachowicza! W słowach uznania docenił dyspozycję Polaka.

Świetna gala UFC 259 przechodzi do historii. Jan Błachowicz(28-8) po raz pierwszy obronił pas kategorii półciężkiej. Po 5-cio rundowym boju Polak wypunktował Nigeryjczyka.

Dla Israela Adesany(20-1) była to pierwsza porażka w zawodowym MMA. Mimo przegranej, mistrz kategorii do 185 funtów nie zamierza w żadnym stopniu się załamywać. Z wielkim uznaniem wypowiedział się o dyspozycji Polaka w pełni przyjmując porażkę “na klatę”:

“Porażka jest częścią życia. Jest to coś, z czym umiem sobie radzić. To moja pierwsza przegrana w MMA, ale  jest jak jest. Jeżeli miałem z kimś przegrać, to nie ma do tego lepszej osoby, niż Jan. Jest prawdziwym mistrzem, a do tego fajnym kolesiem, który ma za sobą pewną historię. Zaliczył kilka upadków, aż zaczął dominować i w końcu pokonał mnie – przyszłą legendę. Jeśli miałem przegrać, to cieszę się, że z nim.”

-Powiedział Adesanya podczas konferencji prasowej po gali UFC 259