“Żaden problem”- Jan Błachowicz otwarty na SUPER WALKĘ z Francisem Ngannou!

Aktualny mistrz kategorii półciężkiej Jan Błachowicz zapewnia, że nie odmówiłby starcia ze świeżo upieczonym mistrzem królewskiej dywizji Francisem Ngannou!

Jan Błachowicz (28-8) w marcu tego roku po raz pierwszy obronił pas kategorii do 93 kilogramów. Zafundował on pierwszą porażkę, faworyzowanemu Israelowi Adesany (20-1). Jak na razie Polak zapewnia, że w swojej kolejnej walce zmierzy się z Gloverem Teixeirą (32-7), który aktualnie znajduję się na fali 5 mocnych zwycięstw z rzędu.

Janek od dawna zapowiada, że w przyszłości, być może niedalekiej, zobaczymy go w królewskiej kategorii wagowej. Polak wyraził zainteresowanie potencjalnym starciem ze świeżo upieczonym królem dywizji ciężkiej Francisem Ngannou (16-3), który w zeszłą sobotę brutalnie znokautował najlepszego ciężkiego w historii Stipe Miocica (20-4):

“Wiem, że gdy będę kończył karierę, będę już walczył w wadze ciężkiej, bo lubię jeść i lubię jedzenie. Nie lubię ścinania wagi, ale teraz muszę to robić. Karierę zakończę jednak w kategorii ciężkiej. Chciałbym też po prostu sprawdzić się w walce z większymi gośćmi.

Jeśli UFC prześle mi pytanie -„czy chcesz walczyć z Francisem?”, to dlaczego nie?. Nie mam czasu na to, żeby odrzucać takie walki. Gdyby naprawdę chcieli zestawić taką walkę, zaakceptowałbym ją. Żaden problem.”

Via RT Sport MMA, Lowking

UFC Free Fight: Nieprawdopodobny nokaut Francisa Ngannou! (VIDEO)

Już 27 marca, Francis Ngannou (15-3) stanie do rewanżowej walki z Stipe Miocicem (20-3) i jednocześnie po raz drugi zawalczy o pas mistrzowski wagi ciężkiej UFC.

Z tego powodu UFC postanowiło przypomnieć fanom jak wyglądał jeden z najbrutalniejszych nokautów w wykonaniu Francisa, za który ”The Predator” otrzymał nagrodę ”Nokaut Roku 2017”

Nokaut miał miejsce na gali UFC 218, która odbyła się 2 grudnia 2017 roku. Ofiarą piekielnie niebezpiecznego Ngannou był weteran MMA- Alistair Overeem (47-19,1NC), który po zainkasowaniu atomowego podbródkowego padł niczym rażony piorunem:

‘Drago’ chce walki o pas kategorii ciężkiej!

6 lutego Alexander Volkov (33-8) brutalnie rozbił Alistaira Overeema (47-19), a następnie go znokautował.

Po sobotnim triumfie Rosjanin prawdopodobnie awansuje do topowej piątki dywizji królewskiej w UFC. Na konferencji prasowej po gali jasno wyraził, że jego celem jest złoto kategorii ciężkiej. Volkov ma 32 lata i uważa, że to dla niego najlepszy czas na walkę o mistrzowskie laury. Aktualnie na tronie dywizji zasiada Stipe Miocic (20-3), który 27 marca stanie do obrony swego trofeum w walce z Francisem N’Gannou (15-3). Matchmakerzy UFC zaplanowali także dwa inne pojedynki, które będą ważne dla rozkładu sił w wadze ciężkiej. Jednym z nich jest starcie Curtisa Blaydesa (14-2) z Derrickiem Lewisem (24-7). Kolejnym elektryzującym zestawieniem jest bój między Jairzinho Rozenstruikiem (11-1) a Cirylem Gane (7-0). Po rozstrzygnięciu owych walk, Volkov otrzyma informacje czy stanie przed szansą zdobycia pasa.

Chcę walki o pas, zobaczymy, jak szybko ją dostanę. Niedługo dojdzie do ciekawych rywalizacji w wadze ciężkiej UFC, a wtedy dowiem się dokładnie, na jakiej pozycji jestem sklasyfikowany w rankingu. To mój czas, czuję dobrą formę i z pewnością jestem na fali, która prowadzi do mistrzostwa. Ciężko pracowałem, aby odnieść sukces dzisiejszej nocy. Nie wypaliłem się, wręcz przeciwnie czuję wiele świeżości. Mogę być tylko lepszym zawodnikiem.

Jan Błachowicz lepszy według UFC od samego Conora McGregora! Aktualizacja rankingów UFC

Jan Błachowicz dzięki swoim zasługom w ubiegłym roku zasłużył sobie na debiut w rankingu bez podziału na kategorie wagowe. Był sklasyfikowany na 15 miejscu. Conor McGregor zajmował w tym rankingu miejsce 13, jednak po ostatniej porażce zanotował spadek o dwie pozycje, dzięki czemu Polak awansował na miejsce 14.

 Jan Błachowicz już za blisko miesiąc stanie do super walki z Israelem Adesanyą, który spróbuje zdobyć swój drugi pas. Od września Janek zasiada na tronie wagi półciężkiej. McGregor stracił tytuł mistrzowski w 2016 roku i od tamtego momentu stoczył 3 walki, a wygrał tylko jedną z nich z Donaldem Cerrone.

Słabsza passa Irlandczyka odbiła się na jego miejscu w rankingu wagi lekkiej. ,,The Notorious” spadł o dwie pozycje na szóste miejsce. Za to pogromca Conora, Dustin Poirier awansował na pierwsze miejsce w rankingu wagi lekkiej wyprzedzając Justina Gaethje.

W rankingu wagi lekkiej powitany został również Michael Chandler, który przez swój piękny nokaut na Danie Hookerze zapracował sobie na czwarte miejsce w rankingu. Wspomniany przed chwilą Hooker spadł o dwa miejsca w rankingu i zajmuje teraz miejsce ósme. Pozostali zawodnicy od miejsca dziewiątego do piętnastego spadli o jedną pozycję.

W wadze półśredniej również mamy małe zmiany. Po swoim zwycięstwie w Main Evencie nad Neilem Magnym, Michael Chiesa zasłużył sobie na awans o dwie pozycje. Zajmuje teraz szóste miejsce, spychając Tyrona Woodley’a na siódme miejsce i Demiana Maię na pozycję ósmą.

W wadze średniej, Brad Tavares awansował o jedno miejsce po swoim zwycięstwie na ostatniej gali. Zajmuje teraz trzynastą lokatę.

Po ostatniej gali mieliśmy też małe zawirowanie w kobiecej wadze muszej. Joanne Calderwood uplasowała się na 6 pozycji, dzięki wygranej z Jessicą Eye, która spadła o dwie pozycje na miejsce ósme. Viviane Araujo dzięki zwycięstwu nad Roxanne Modafferi awansowała na siódmą lokatę, czyli dwie wyżej niż była przed tą walką. Jej przeciwniczka spadła na dziewiąte miejsce.

Pozostałe aktualizacje rankingów:

KOBIECY RANKING P4P:

-Carla Esparza awansuje z 15 na 13 miejsce

-Cynthia Calvillo spada z 13 na 14 miejsce

-Claudia Gadelha spada z 14 na 15 miejsce

WAGA SŁOMKOWA: Marina Rodriguez awansuje na 6 miejsce z 8. Na ósmą pozycję spada Michelle Waterson a na siódmą Claudia Gadelha.

WAGA KOGUCIA KOBIET: Julianna Pena awansuje z 7 na 6 miejsce

MĘSKI RANKING P4P: Francis Ngannou awansuje z 14 na 13 miejsce

WAGA MUSZA:

-Kai Kara France awansuje z 8 na 7

– Matt Schnell awansuje z 9 na 8 miejsce

– Rogerio Bontorin spada z 8 na 9 miejsce

– Tim Elliott awansuje z 12 na 11 miejsce

– David Dvorak spada z 11 na 12 miejsce

– Amir Albazi awansuje z 15 na 13 miejsce

– Su Mudaerji debiutuje w rankingu na 14 miejscu

– Tyson Nam spada z 13 na 15 miejsce

WAGA PIÓRKOWA: 

– Bryce Mitchell awansuje z 14 na 13 miejsce

– Ryan Hall spada z 13 na 14 miejsce

WAGA PÓŁŚREDNIA:

– Vicente Luque awansuje z 10 na 9 miejsce

WAGA ŚREDNIA:

– Uriah Hall awansuje z 9 na 8 miejsce

– Kelvin Gastelum spada z 8 na 9 miejsce

– Omari Akhmedov spada z 13 na 14 miejsce

WAGA CIĘŻKA:

– Marcin Tybura spada z 14 na 15 miejsce

Nowa data ważnego pojedynku dla wagi ciężkiej w UFC!

Curtis Blaydes (14-2) oraz Derrick Lewis (24-7) zostali ponownie ze sobą zestawieni. Walka została dodana do karty UFC Fight Night 185.

Pierwsze planowane starcie obu zawodników miało odbyć się 28 listopada jako walka wieczoru UFC on ESPN 18. Niestety dzień przed galą rywalizacja została anulowana przez pozytywny wynik Blaydesa w teście na COVID-19. Nowym terminem pojedynku jest UFC Fight Night 185, które odbędzie się 20 lutego. Owe zestawienie będzie istotne dla rozkładu sił w wadze ciężkiej w UFC. Stipe Miocic (20-3) jest przymierzany do rewanżu z Francisem N’Gannou (15-3), a zwycięzca walki na UFC Fight Night 185 powinien otrzymać szansę zdobycia pasa. „Razor” zajmuje drugie miejsce w rankingu natomiast „The Black Beast” okupuje czwartą lokatę. Lutowe starcie powinno wyłonić kolejnego pretendenta.

Lewis zwyciężył swoje trzy ostatnie pojedynki. W ostatniej walce technicznie znokautował Alexeya Oleinika (59-14-1) w drugiej rundzie. Blaydes jest natomiast niepokonany od czterech starć. Ostatnie z nich stoczył z Alexandrem Volkovem (32-8), wygrywając przez jednogłośną decyzję.

Głośny rewanż w królewskiej dywizji na horyzoncie! Stipe Miocic vs Fransic Ngannou planowane na marcową gale!

Hitowe starcie rewanżowe pomiędzy Stipe Mioci’em, a Francisem Ngannou wisi w powietrzu! Dana White zdradza, że planuje ponowne zestawienie zawodników na marcową gale UFC!

Stipe Miocic(20-3) oraz Francis Ngannou(15-3) mieli okazję mierzyć się już ze sobą podczas gali UFC 220. Wtedy górą był aktualny mistrz, który w pewnym stylu wypunktował Kameruńczyka. Od tamtej pory Stipe stoczył trzy walki z Danielem Cormierem, wygrywając ostatnie dwie walki. Natomiast Ngannou po porażce z mistrzem stoczył pięć walk, z czego cztery ostatnie wygrał, kończąc rywali już w pierwszych rundach.

Kameruńczyk już od dłuższego czasu garnie się do rewanżu z Amerykaninem. Ostatnio publicznie w mediach wyraził swoją dezaprobatę długimi przerwami, oraz zapewnił gotowość do ponownej walki o pas.

Sternik UFC Dana White potwierdził, że pracują nad ponownym zestawieniem zawodników, a planowanym terminem jest marzec 2021 roku:

“Ta walka będzie gotowa dopiero w marcu. To może się wydarzyć w marcu. Taki jest cel. Zobaczymy co się stanie”

That's What I Signed Up For! "- Stipe Miocic Accepts Francis Ngannou as  Next Opponent - EssentiallySports

Dana White: ”Ngannou jest następny”

Po udanej obronie pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej przez Stipe Miocica (20-3) pojawiły się pytania, kto będzie następnym pretendentem po Danielu Cormierze (22-3,1NC). 

Zeszłej nocy byliśmy świadkami dopełnienia trylogii w królewskiej kategorii wagowej. Po pięciu rundowej bitwie, pas mistrzowski został na biodrach Miocica, który pokonał decyzją sędziów Cormiera. Gdy emocje opadły po gali UFC 252, fani zaczęli szukać następnego przeciwnika dla mistrza. W poszukiwaniach kolejnego pretendenta zdecydowanie pomógł prezydent Dana White, który w wywiadzie udzielonym zaraz po gali zdradził, że w kolejnej obronie tytułu, 37-letni mistrz ponownie skrzyżuje rękawice z Francisem Ngannou (15-3):

”Ngannou jest następnym pretendentem. Nie można go ominąć, on swoich niszczy rywali, a jak spojrzysz na to, kiedy miał pierwszą szansę zdobycia tytułu to zauważysz, że zapracował na swoją pozycję. Walka o pas mistrzowski należy do Francisa.”

Walka Jones vs Ngannou nie odbędzie się! Jan Błachowicz kolejnym przeciwnikiem mistrza UFC?

Mistrz wagi półciężkiej UFC od jakiegoś czasu wymieniał się uprzejmościami z Francisem Ngannou. Panowie chcieli się ze sobą zmierzyć, jednak Jon Jones poinformował nas o niepowodzeniu negocjacji walki i wskazał, kto prawdopodobnie będzie jego kolejnym przeciwnikiem. Chodzi oczywiście o Jana Błachowicza.

,,Miałem trochę czasu, żeby się nad tym zastanowić i nie jestem już tak emocjonalny. To smutne, że UFC nie widzi mojej wartości w walce z nastraszniejszym ciężkim na świecie. Jan, myślę, że jesteś następny w kolejce.”

Błachowicz od dłuższego czasu zapowiada, że jego następna walka będzie walką o pas. Jon jest łączony z trzema potencjalnymi rywalami. UFC chciało rewanż ,,Bonesa” z Reyesem, lecz mistrz chciał zawalczyć z Błachowiczem. Ostatnio jednak może się wydawać, że Amerykanin coraz bardziej myśli o przejściu do wagi ciężkiej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gorąco na linii Jones – Ngannou. Francis odpowiada na zaczepkę Jona!

W ostatnim tygodniu w mediach społecznościowych i na twitterze byliśmy świadkami wymiany wiadomości pomiędzy królem kategorii półciężkiej – Jon Jonesem a zawodnikiem kategorii ciężkiej – Francisem Ngannou.

“Predator” w zeszłym tygodniu podczas gali UFC 249 poczynił kolejny wielki krok w kierunku kolejnego title shota, pokonując w zaledwie 20 sekund bezradnego Jairzinho Rozenstruika. Z drugiej strony Jon Jones coraz głośniej mówi o planach przejścia do wagi królewskiej i odwraca się od potencjalnej rewanżowej walki z Dominickiem Reyesem

Jon Jones nie pozostaje bierny i postanowił ponownie zaatakować Ngannou na twitterze:

 

„Najpierw możesz zapisać resztę zdjęć z językiem dla innych ziomków i tak, właśnie tu jestem, budzę się po tym, jak zanudziłem się oglądając Twoją walkę z Derekiem Lewisem” – napisał Jones. „Nikogo nie przerażasz, widziałem twoje serce. Jesteś dużą, starą myszą, obnażę Cię ”.

Francis Ngannou postanowił odpowiedzieć na tą zaczepkę zamieszczając kompromitujące zdjęcie z ostatniej walki Jonesa z ironicznym podpisem:

“Również obejrzałem kilka nagrań”

Zdaje się, że “trash talk” napędzający tą walkę właśnie się rozpoczął. Podczas gdy pojedynek Jonesa z Ngannou jest zdecydowanie intrygujący, prezydent UFC, Dana White, nie jest do końca przekonany, czy rzeczywiście obaj zainteresowani chcą ze sobą walczyć.

„Wszystko jest możliwe”, odpowiedział White zapytany o ten potencjalny pojedynek podczas konferencji prasowej po UFC on ESPN 8  „Nie wiem, czy ci faceci naprawdę chcą tej walki.

„Pozwól, że coś Tobie powiem i nie twierdzę, że jest tak wyłącznie w przypadku tych dwóch – w Internecie można mówić wiele i na różne tematy, natomiast właściwa walka to zupełnie inna gra. ” – skwitował Dana White.

Biorąc pod uwagę, że Ngannou utknął w oczekiwaniu na zakończenie trylogii pomiędzy Stipe Miociciem i Danielem Cormierem, wydaje się całkowicie prawdopodobne, że najpierw dojdzie do walki z Jonesem. To gwarantowałoby Ngannou wielką walkę z prawdopodobnie największym mistrzem UFC wszechczasów.

Co to oznacza dla naszego rodaka – Jana Błachowicza? Telenowela z organizacją tej wymarzonej dla Polaków walki trwa na dobre, a głosy o kolejnych pomysłach na zestawienia dla Jonesa z pewnością nie wróżą dobrze!

Co sądzicie o tej sytuacji? Czy myślicie, że UFC zdecyduje się na organizację tego starcia ?

 

Jon Jon chętny na przejście do kategorii ciężkiej! Walka z Francisem Ngannou na horyzoncie!

Jon Jones na swoim Twitterze wyraził zainteresowanie przejściem do kategorii ciężkiej. Na liście potencjalnych rywali zaproponował króla nokautu, Francisa Ngannou!

Jon Jones to aktualny mistrz kategorii półciężkiej UFC. Popularny “Bones” już od jakiegoś czasu sugerował zmianę kategorii na wyższą, aby podejmować kolejne wyzwania.

Podczas ostatniej gali UFC Fight Night 171, były rywal Jona, Ovine St Perux zadebiutował w wadze ciężkiej. Jon na swoim Twitterze napisał, że przez całą jego walkę wyobrażał sobie, że to on walczy na jego miejscu:

“Człowieku, dziwnie było patrzeć jak “OSP” walczy w wadze ciężkiej, ale dzięki temu wydało mi się to bardziej realne. Zwłaszcza wiedząc, że miał 240 funtów. Przy odrobinie lepszym cardio byłaby 🍒. Wizualizowałem siebie zamiast jego w tej walce.”

Do monologu Jonesa, postanowił wtrącić się były pretendent do pasa wagi ciężkiej Francis Ngannou, który w zaledwie 20 sekund pokonał Jairzinho Rozenstruika podczas UFC 249.

“Jak prawdziwe Ci się to wydawało przyjacielu?”

“Bones” natychymiast odpowiedział:

“Wydawało się bardzo prawdziwe “Francis”. Cała ta siła nie ma znaczenia, gdy Twoi producenci siana(chodzi o przeciwników) są zbyt powolni. Nie jestem jak inni przyjacielu.”

Jon dodał także, że nie unika żadnej walki i czeka na nowe wyzwania, ponieważ w wadze półciężkiej wszystko co miał do zrobienia już zrobił.

“Kogo uznalibyście za szybszego i bardziej technicznego stójkowicza: Thiago Santosa czy Francisa? Jeśli myślicie, że nie wziąłbym tej walki, jesteście w błędzie. W wadze półciężkiej nie mam już absolutnie niczego do udowodnienia. Chciałbym teraz walki za duże pieniądze. Wyślijcie kontrakt.”

Ngannou zachował stoicki spokój i nie wdał się w kłótnie, a nawet docenił Jon Jonesa potwierdzając jego słowa, że w wadze półciężkiej osiągnął już wszystko.

Jeśli uważasz, że potrafisz poradzić sobie z moim poziomem techniki, to w porządku. 🤷‍♂️  ale zgadzam się z Tobą, że nie masz nic do udowodnienia w kategorii półciężkiej i z tym, że nasza walka powinna być za worki pieniędzy.💰💰💰💰💰💰💰