Miklasz bez rywala?

Młody gniewny polskiego MMA – Kacper Miklasz (0-2) pozostaje bez rywala na gali organizowanej przez Marcina Najmana – MMA-Vip 2. Adam Okniński (4-2) wypada z walki z powodu kontuzji.

Kacper wyraźnie nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw. Wstawił na swoje media społecznościowe następującą wiadomość.

Bardzo szybko dostał odpowiedź od Bartosza Szewczyka (1-0), który reprezentuje barwy Akademii Sportów Walki Wilanów, klubu w którym głównym coachem jest jeden z najlepszych polskich trenerów MMA – Mirosław Okniński. Prywatnie ojciec Adama.

“Kacper Miklasz kontuzje w sporcie to normalna sprawa.
Chętnie zastąpię Adama
Ja mam jedna walkę w mma, Ty masz dwie i pare walk na gole pieści…
Dlaczego nie chcesz przyjąć tej walki?
Jesteś krzykaczem czy sportowcem?
Jeżeli jesteś sportowcem wez walkę.”

Czy „Polish Machine” podejmie rękawice rzuconą przez Bartosza Szewczyka? Czy może federacja ma na niego inny pomysł? Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.

”Nie interesuje mnie ten człowiek”- Krystian Pudzianowski o Oknińskim

Krystian Pudzianowski (1-0) w ubiegłym roku debiutował w formula MMA podczas gali FFF 1 w Zielonej Górze. Młodszy brat Mariusza Pudzianowskiego (13-7,1NC) znokautował wówczas kulturystę, Radosława Słodkiewicza (0-1) w drugiej rundzie. Zaraz po tej walce pojawiły się pytania kto powinien zmierzyć się z Krystianem w jego kolejnym pojedynku. Propozycji było mnóstwo, o jedną z nich pokusił się trener Akademii Sportów Walki Wilanów- Mirosław Okniński. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych trenerów MMA w Polsce zasugerował starcie najmłodszego z braci Pudzianów ze swoim synem Adamem Oknińskim (4-2). Ta propozycja jednak nie przypadła do gusty Krystianowi, który zapytany o nią w programie MMAnews Live odpowiedział:

 

„Nie interesuje mnie ten człowiek, bo on dla mnie nie istnieje i nie będę mu robił reklamy. W ogóle ta rodzina mnie nie interesuje, ktoś sobie jakieś bzdury wymyśla. Jak ktoś nie ma co robić, to niech się weźmie do pracy, a nie szuka sensacji w mediach. To jest temat zamknięty i nie chcę się w ogóle wypowiadać na temat jednego czy drugiego pana.

Pan Okniński chce zestawić pół Polski, bo on akurat ma taki pomysł a takich pomysłów to jest sto. Niech on sobie rzuca pomysłami, bo jedyne co mu w życiu wyszło to wrzucanie w internet swoich teorii. Ten temat ciągnie się od 10 lat, a jak chłopak się zakochał to wyślemy mu zdjęcie, żeby codziennie mógł się w nie patrzyć. Z całym szacunkiem, ale są pewne granice.

Nie interesuje mnie rodzina Oknińskich, choćby zaproponowali mi milion złotych. Nie wszystko się robi dla pieniędzy, trzeba mieć trochę szacunku i trochę honoru w życiu.”