Krystian Pudzianowski (1-0) w ubiegłym roku debiutował w formula MMA podczas gali FFF 1 w Zielonej Górze. Młodszy brat Mariusza Pudzianowskiego (13-7,1NC) znokautował wówczas kulturystę, Radosława Słodkiewicza (0-1) w drugiej rundzie. Zaraz po tej walce pojawiły się pytania kto powinien zmierzyć się z Krystianem w jego kolejnym pojedynku. Propozycji było mnóstwo, o jedną z nich pokusił się trener Akademii Sportów Walki Wilanów- Mirosław Okniński. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych trenerów MMA w Polsce zasugerował starcie najmłodszego z braci Pudzianów ze swoim synem Adamem Oknińskim (4-2). Ta propozycja jednak nie przypadła do gusty Krystianowi, który zapytany o nią w programie MMAnews Live odpowiedział:

 

„Nie interesuje mnie ten człowiek, bo on dla mnie nie istnieje i nie będę mu robił reklamy. W ogóle ta rodzina mnie nie interesuje, ktoś sobie jakieś bzdury wymyśla. Jak ktoś nie ma co robić, to niech się weźmie do pracy, a nie szuka sensacji w mediach. To jest temat zamknięty i nie chcę się w ogóle wypowiadać na temat jednego czy drugiego pana.

Pan Okniński chce zestawić pół Polski, bo on akurat ma taki pomysł a takich pomysłów to jest sto. Niech on sobie rzuca pomysłami, bo jedyne co mu w życiu wyszło to wrzucanie w internet swoich teorii. Ten temat ciągnie się od 10 lat, a jak chłopak się zakochał to wyślemy mu zdjęcie, żeby codziennie mógł się w nie patrzyć. Z całym szacunkiem, ale są pewne granice.

Nie interesuje mnie rodzina Oknińskich, choćby zaproponowali mi milion złotych. Nie wszystko się robi dla pieniędzy, trzeba mieć trochę szacunku i trochę honoru w życiu.”

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *