Mateusz Pudło podejmie Jacka Bednorza na Armia Fight Night 8!

MINUTOR Energia Armia Fight Night 8: Szeregowy Mateusz Pudło zawalczy z weteranem organizacji Jackiem Bednorzem.

Organizacja poinformowała ze podczas MINUTOR Energia Fight Night 8 Jacek Bednorz zawalczy z zawodowym żołnierzem Mateuszem Pudło.

Szeregowy Mateusz Pudło (2-0) służący w 21 Brygadzie Strzelców Podhalańskich to utytułowany zawodnik MMA i brazylijskiego Jiu-Jitsu. Swoją ostatnią walkę stoczył na Carpathian Warriors 8 gdzie w fenomenalnym stylu poddał pochodzącego z Francji Pula Gaubera.

MINUTOR Energia Armia Fight Night 8 odbędzie się 11 września w Arenie Gliwice.

Pomimo jeszcze niewielkiego doświadczenia zawodowego w swojej całej karierze Pudło niewiele razy doznał porażki. W swoich 19 amatorskich pojedynkach przegrał jedynie 5 razy. Reprezentant Artfight Rzeszów na swoim koncie ma także m.in tytuł Mistrza Polski MMA w kategorii do 77kg oraz tytuł Mistrza Polski Wschodniej w BJJ.

Wszystko wskazuje zatem że przed Jackiem Bednorzem stoi kolejne sportowe wyzwanie!

Jedno jest pewne! Obaj Panowie są głodni zwycięstwa!

Kto wyjdzie zwycięzko z tego pojedynku? O tym przekonamy się już 11 września!

Łukasz Stanek ponownie w zestawieniu gali MINUTOR Energia Armia Fight Night!

Kolejny zawodnik MMATADORES Katowice dołącza do zestawienia gali AFN 8. MINUTOR Energia Armia Fight Night 8 odbędzie się 11 września w Arenie Gliwice.

Łukasz Stanek (6-5) do tej pory znany był z występów m.in. dla organizacji FEN oraz Spartan Night. Stanek swoją przygodę ze sportami walki zaczynał od Jujitsu. Rozpoczął od startów amatorskich, by po 3 latach zacząć zawodową karierę.

Jedną z najbardziej spektakularnych walk Łukasza była walka z Adrianem Błeszyńskim, którego poddał rzadko spotykaną w MMA balachą na kolano.

Kibice Łukasza Stanka do tej pory zawsze mogli liczyć na emocjonujące pojedynki w jego wykonaniu. Czy tak będzie i tym razem ?

O tym przekonamy się już 11 września !

Przeciwnik Łukasza Stanka zostanie przedstawiony już wkrótce.

Mike Tyson oficjalnie wraca na ring! Pojedynek dwóch mistrzów!

Po wielu miesiącach spekulacji w końcu oficjalnie możemy ogłosić, że legendarny pięściarz, Mike Tyson powraca na ring bokserski! Rywalem ,,Bestii” będzie inny wybitny bokser, Roy Joner Jr.

TMZ podaje, że walka pokazowa odbędzie się już 12 września w Kalifornii i została zakontraktowana na 8 rund. Roy Jones Jr. to były mistrz świata w kategorii średniej (IBF), super średniej (IBF), półciężkiej (WBC – trzykrotnie, WBA – dwukrotnie i IBF) i ciężkiej (WBA), a także srebrny medalista olimpijski z Seulu.

Mike Tyson już od pewnego czasu bombardował media społecznościowe prezentując swoją fantastyczną formę. Najmłodszy w historii mistrz wagi ciężkiej pomimo swojego wieku (54 lata) wydaje się, że nie stracił swoich atutów jakimi bez wątpienia były dynamika i siła ciosu. Powrót “Żelaznego Mike’a” na ring niesie za sobą również cel dobroczynny.  Część pieniędzy, jak informuje Przemysław Garczarczyk, zostanie przekazana na cele charytatywne. Jedno jest pewne, powrót Mike’a Tysona na ring to wielkie wydarzenie w świecie sportu i okazja dla starszych fanów na przypomnienie sobie emocji, jakie zawsze towarzyszyły przy występach Amerykanina.

Musaev powiedział TAK walce z Gamrotem! Wskazał konkretną datę!

Mateusz Gamrot to wielka gwiazda i podwójny mistrz KSW, który podczas ostatniej odsłony gali pokonał w pięknym stylu Normana Parka przez TKO w 3 rundzie. Polak swoim zwycięstwem zamknął trylogie z Irlandczykiem, rozwiewając tym samym wszelkie wątpliwości co do swojej formy deklasując rywala. W kontrakcie Gamrota z KSW została już tylko jedna walka, po której jak sam zapowiada będzie chciał podbić najlepszą ligę świata – UFC.

Wielką zagadką pozostaje ostatni rywal, który będzie chciał pozbawić Gamrota marzeń, o UFC i splamić nieskazitelny rekord mistrza. Mateusz świeżo po walce powiedział, że jest poziom wyżej od wszystkich zawodników federacji i chciałby się zmierzyć z Shinyą Aokim. Japończyk to weteran światowej sceny MMA i zapewne stawiłby duże wyzwanie dla Gamrota. Przypomnijmy, że Aoki to były mistrz Dream, Shooto i One Championship. Podczas swojej zawodowej kariery stoczył, aż 53(!) walki z czego 44 skończyło się zwycięstwem Japończyka.

W ostatnich dniach Gamrot jednak zmienił zdanie i wskazał jednego zawodnika federacji KSW, który jak sam przyznał stanowiłby dla niego sportowe wyzwanie. Mowa tu o Shamilu Musaevie, czyli wymarzonym przeciwniku kibiców, którzy właśnie w Rosjaninie widzą największe zagrożenie dla Polaka. Przypomnijmy, że Musaev jest po dwóch fantastycznych zwycięstwach w federacji KSW nad Hubertem Szymajdą i Grzegorzem Szulakowskim. Dodatkowy smaczek może stanowić fakt, iż obaj Panowie w swojej zawodowej karierze nie zaznali porażki!

Portal Fightsport.pl skontaktował się telefonicznie z Rosjaninem i zakomunikował Shamilowi, że to właśnie jego fani w Polsce chcą zobaczyć w starciu z Polakiem. Musaev na te słowa zadeklarował chęć natychmiastowego występu:

“Dawajcie Go! Biorę tę walkę już na następnej gali”

 

Manager Khabiba zdradza kiedy zobaczymy mistrza w klatce!

Na gali UFC 249 Justin Gaethje wykorzystał swoją szansę na stanie się niekwestionowanym mistrzem wagi lekkiej, kiedy zatrzymał Tony’ego Fergusona, by zdobyć tymczasowy tytuł. Rozmowy na temat starcia o prawowity pas szybko zaczęły się toczyć, a wrzesień był docelową datą UFC. Po raz kolejny jednak koronawirus pokrzyżował plany UFC.

Na początku tego miesiąca ojciec i trener Khabiba, Abdulmanap Nurmagomedov, zmarł z powodu komplikacji związanych z COVID-19. To była oszałamiająca strata dla społeczności MMA i mistrza UFC, która wywołała plotki, że Khabib może wycofać się z zawodowego sportu w odpowiedzi na tragedię. W rozmowie z TMZ Sports, menedżer Khabiba, Ali Abdelaziz, zapewnił wszystkich, że „Dagestański Orzeł” znowu “poleci”.

“Khabib nie przechodzi na emeryturę. Khabib ma pewne cele, kilka rzeczy, które chce osiągnąć. Zobaczycie go przed końcem roku. Teraz on i Dana rozmawiają, a ja rozmawiam z matchmakerami i spróbujemy ustalić datę. Jestem pewien, że Dana da wszystkim znać, kiedy Khabib będzie walczył.”

„Mamy wielką walkę wieczoru na horyzoncie – Khabib kontra Justin Gaethje, dwaj z najlepszych zawodników wagi lekkiej aktualnie na świecie i w ostatniej epoce. Widzimy, co Khabib robi ze wszystkimi swoimi przeciwnikami. Widzimy, co Justin Gaethje zrobił swoim ostatnim czterem przeciwnikom. Zdemolował Tony’ego Fergusona. Sprawił, że wyglądał jak absolutny amator, a to dwaj najlepsi faceci na świecie. Będą walczyć.”

White faktycznie poruszył ten temat w weekend na UFC na Fight Island 2, mówiąc, że UFC da Khabibowi tyle czasu, ile będzie potrzebował w świetle tragedii. Biorąc pod uwagę tę postawę, UFC najwyraźniej już przesunęło się od docelowej daty planowanej walki we wrześniu, zastępując ją pojedynkiem o tytuł w wadze średniej między Israelem Adesanyą, a Paulo Costą. Mało prawdopodobne jest, że UFC wystawi dwie tak bardzo medialne walki na jednej imprezie, co oznacza, że ​​następna obrona tytułu Khabiba zostanie przesunięta pod koniec roku.

NIEOFICJALNIE: GALA KSW 54 9 SIERPNIA PRZENIESIONA NA INNĄ DATĘ

Jeszcze nie opadły emocje po ostatniej, hitowej gali KSW 53, która śmiało można przyznać, że zrekompensowała nam kilka miesięcy braku wydarzeń największej federacji w Europie. Włodarze właśnie podczas tego eventu mieli ogłosić galę numer 54 i nawet w klatce można było zauważyć grafikę z datą 9 sierpnia, jako oficjalne potwierdzenie wcześniejszych doniesień. Stało się jednak inaczej…

Walką wieczoru gali KSW 54 miało być hitowe starcie pomiędzy Szymonem Kołeckim, a Łukaszem “Jurasem” Jurkowskim, na które fani MMA od kilku miesięcy ostrzyli sobie zęby. Walka prawdopodobnie była już dopięta na ostatni guzik, ponieważ podopieczny trenera Mirosława Oknińskiego w wywiadzie dla portalu FightSport.pl przyznał, że federacja miała już nagrane trailery z zawodnikami i właśnie na KSW 53 miało odbyć się oficjalne ogłoszenie daty kolejnej gali, jak i samej walki wieczoru. “Juras” jednak w ostatniej chwili zakomunikował, że nie wyjdzie do pojedynku z powodu kontuzji przez którą nie jest on w stanie normalnie trenować i przygotować się do starcia.

Decyzja ta miała jednak nie tylko skutek w postaci zdjętego pojedynku, pomiędzy Szymonem i Łukaszem z karty KSW 54. Jak się okazało walka Kołecki vs. Juras była tak kluczowa dla organizacji, że ta postanowiła przełożyć całe wydarzenie o trzy tygodnie, aby znaleźć inny pojedynek wieczoru, który pozwoli na godziwą sprzedaż PPV. Informacje te przekazał trener Szymona, Mirosław Okniński, który zakomunikował, że KSW 54 odbędzie się, lecz trzy tygodnie później, czyli prawdopodobnie będzie to data 29 sierpnia.

 

DONIESIENIA: Michał Pietrzak bohaterem ostatniej walki KSW 53

Poznaliśmy praktycznie wszystkie zestawienia najbliższej gali KSW 53, która odbędzie się już 11 lipca. Niewiadomą zostało tylko jedno starcie, którego jednego z bohaterów prawdopodobnie już znamy, a jest nim – Michał Pietrzak.

Zawodnik “Czerwonego Smoka” ostatnią swoją walkę toczył z Roberto Soldić’iem, gdzie po trzech rundach przegrał przez decyzję sędziowską, jednak swoją postawą w walce z “Robocopem”, Michał zaimponował wielu kibicom. Pojedynek ten miał miejsce we wrześniu ubiegłego roku i wydaje się, że już niedługo znów będziemy mogli oglądać Pietrzaka w klatce KSW, co zasugerował trener Piotr Sawiński na Instagramie.

“Chyba czas najwyższy kogoś popsuć 💪 @pietrzakmma gotowy na 💯 czekamy na oficjalne info 🤩🔜 #ksw53 #ksw #kopiboksuj #czerwonysmok #team #mma #passion #lifestyle #ready #to #fight #artnoxfightsport #pitbullwestcost #pitbullteam @pitbullsports 🔝 ostatnie szlify, jako mały dodatek, do kawału dobrej roboty trenera @bartoszjezierski 💪🙏🏻”

Pietrzak zapowiedział, że może walczyć zarówno w wadze półśredniej jak i średniej, lecz na ten moment nie wiadomo nic więcej na temat limitu, w którym odbędzie się starcie. A Wy jakiej kategorii i z kim widzielibyście Michała w swoim kolejnym pojedynku dla KSW?

„TO MUSI BYĆ WIDOWISKOWE STARCIE” – BORYS MAŃKOWSKI O WALCE Z WRZOSKIEM

Podczas gali KSW 53: Reborn do okrągłej klatki wejdzie były mistrz organizacji, Borys Mańkowski. Poznaniak podczas gali KSW 51 pokonał szybko Vaso Bakocevica i tym samym powrócił na drogę zwycięstw po trzech przegranych walkach.

– To nie była pierwsza taka sytuacja w mojej karierze, już kiedyś przeżyłem coś podobnego  – wspomina Borys. – Miałem wówczas cztery przegrane z rzędu. Pozbierałem się jednak, wróciłem do wygrywania i ostatecznie wywalczyłem pas mistrzowski. W takich sytuacjach staram się nigdy nie załamywać rąk, nie poddawać się. Wierzę, że zawsze trzeba iść do przodu, a w końcu coś się odmieni. Wystarczy w to włożyć odpowiednio dużo ciężkiej pracy i to przyniesie efekt. Wcześniej przyniosło i teraz również.

Borys, podobnie jak inni zawodnicy, musiał radzić sobie z treningami w trakcie pandemii koronawirusa i wykorzystał ten czas na poprawę swoich umiejętności.

– W czasie pandemii dobrze sobie poradziliśmy trenując z Mateuszem Gamrotem. Mieszkamy naprzeciwko siebie, więc mogliśmy razem działać. O dziwo pandemia nie miała na nas żadnego wpływu. Może sprawiła nawet, że poszliśmy poziom wyżej, bo mieliśmy czas na to, żeby zająć się różnymi technicznymi aspektami, a nie tylko skupiać się na przygotowaniach do samej walki. Czuję się bardzo dobrze, powiedziałbym nawet, że być może najlepiej w całej swojej karierze i zamierzam pokazać to w walce.

Rywalem Borysa Mańkowskiego podczas KSW 53 będzie Marcin Wrzosek. Panowie nie pałają do siebie sympatią, ale dla Borysa relacje z rywalem nie są ważne.

– Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Może być to ktoś kogo bardzo lubię lub ktoś kogo nienawidzę. Wychodzę do walki, żeby wykonać swoją robotę, bez względu na to kto stoi naprzeciwko. Trzeba być takim cichym zabójcą, który nie działa pod wpływem emocji tylko robi to, co sobie zaplanował wcześniej.

Borys nastawia się na prawdziwą wojnę w klatce i wie, że w niej może zdarzyć się wszystko.

– Na pewno chcę dostać bonus po tej walce. Musi więc to być widowiskowe starcie. To jest MMA i ja często nie mam sprecyzowanego planu. Nie wiem więc czy będzie walka w stójce czy w parterze. Często jest to pomieszane i myślę, że tu może być podobnie.

Do walki Borysa Mańkowskiego z Marcinem Wrzoskiem dojdzie już 11 lipca, podczas gali KSW 53: Reborn.

 

[artykuł pochodzi z oficjalnej strony KSW]

CZUJĘ SIĘ PEWNIE I SPOKOJNIE – MATEUSZ GAMROT PRZED KSW 53

Mateusz Gamrot, podwójny mistrz KSW w wadze piórkowej i lekkiej, wraca do okrągłej klatki polskiej organizacji. Już 11 lipca podczas gali KSW 53 popularny „Gamer” zmierzy się z tymczasowym czempionem Normanem Parkiem.

Początkowo Mateusz miał walczyć w marcu, jednak z powodu pandemii koronawirusa gala została przesunięta. Jego rywalem miał być wówczas Brazylijczyk, Edimilson Souza. „Gamer” przygotowywał się do tego starcia w USA, w jednym z najlepszych klubów MMA na świecie, American Top Team. Polak jest więc w fazie mocnych przygotowań do walki już od dłuższego czasu.

– Mój okres przygotowawczy był bardzo długi – mówi Mateusz. – W praktyce jednak nie jest to dla mnie nic nowego, bo rzadko odpoczywam, cały czas staram się być w treningu. Gdy dowiedziałem się, że marcowa gala jest przełożona, zrobiłem sobie jednak chwilę przerwy, złapałem głębszy oddech. Natomiast w czasie pandemii cały czas trenowałem. Wprawdzie nie na sali i nie w dogodnych warunkach, ale raz dziennie mocny trening był zrobiony. Z rytmu więc nie wypadłem. Przygotowania do najbliższej walki były dłuższe niż zazwyczaj, ale tak co sześć  tygodni robiłem sobie tydzień przerwy, tydzień na regenerację. Żeby się nie przeforsować. Najbliższe tygodnie to już jednak ciężka praca przed samą galą, żeby wstrzelić się w najlepszą formę na samą walkę.

W drugim podejściu do gali KSW 53 „Gamer” zmierzy się z Normanem Parkiem, z którym miał okazję walczyć już dwa razy. W pierwszym boju wypunktował Irlandczyka, a drugie starcie nie zostało rozstrzygnięte w związku z przypadkowym trafienie palcem w oko Normana i brakiem możliwości kontynuowania walki. Dziś jednak Mateusz uważa, że trzeci bój będzie walką dwóch zupełnie innych rywali.

– Początkowo byłem zestawiany z innymi zawodnikami z Polski, ale oni nie wyrazili zgody na walkę ze mną. W ostateczności pojawił się Norman, który nigdy nie odmawia starcia ze mną.  Od naszej ostatniej walki minęły praktycznie trzy lata. Prze ten okres byłem na mistrzostwach świata w BJJ, byłem kilka razy w ATT. Zrobiłem ogromny progres jeżeli chodzi o przygotowanie motoryczne i poszczególne płaszczyzny walki. Ja i Norman jesteśmy już innymi zawodnikami. Ta walka może zupełnie inaczej wyglądać niż te wcześniejsze.

Mimo takiego spojrzenia na starcie „Gamer” jest pewny swego przed nadchodzącym bojem.

– Czuję się pewnie i spokojnie. Z mojej strony historia z Normanem jest zakończona, ale dla wielu fanów jeszcze nie. Robię więc ukłon w stronę kibiców. Jestem prawdziwym wojownikiem i mogę jeszcze raz stanąć z Parkiem w szranki. Nigdy nie odmawiam żadnych wyzwań. Dla mnie nie ma znaczenia czy jest to Norman czy inny przeciwnik.

Mistrzowskie starcie odbywa się na przestrzeni pięciu rund i na taką walkę nastawia się Polak.

– Zawsze przygotowuję się na pięć rund. W mojej drugiej lub trzeciej zawodowej walce dostałem dobrą nauczkę, bo nastawiłem się na szybkie poddanie. Walka trwała pełen dystans i to mnie nauczyło, że zawsze trzeba być na to gotowym. Oczywiście jak coś się trafi wcześniej, trzeba wykorzystać taką sytuację i skończyć walkę przed czasem. Norman ma jednak bardzo twardą głowę. Borys Mańkowski trafił go wiele razy, mocnymi, czystymi ciosami i Norman to wytrwał. W UFC też nigdy nie został znokautowany. Ma więc twardą głowę, ale jak wiemy, z wiekiem głowa się nie uodparnia. Nie wiadomo więc, czy tym razem po dobrych, mocnych ciosach w końcu nie padnie i nie będzie dużej niespodzianki.

Mateusz podczas gali KSW 53 powróci do startów po dłuższej przerwie. Jest więc głodny rywalizacji i chciałby w tym roku jeszcze raz stanąć w okrągłej klatce.
 
– Chciałbym wrócić jak najszybciej. Myślę, że mogę być gotowy już na wrzesień lub październik. I w tym terminie chciałbym wrócić.

Gala KSW 53: Reborn odbędzie się już 11 lipca. Zostanie zorganizowana w studiu telewizyjnym i będzie można je oglądać wyłącznie w systemie PPV, wyjątkowo za jedyne 29 zł. Dostęp do wydarzenia można już wykupić w serwisie KSWTV.COM.

 

[źródło: kswmma.com]

Mateusz Gamrot poznał rywala i datę powrotu do klatki KSW!

Mateusz Gamrot za pomocą mediów społecznościowych ogłosił wiadomość na która czekają chyba wszyscy kibice KSW, czyli swój powrót do klatki największej federacji w Polsce.

Poznaniak w ostatnim czasie bardzo mocno był łączony z Salahdinem Parnassem, czyli tymczasowym mistrzem KSW. Walka jednak nie doszła do skutku przez problemy z dopięciem kategorii wagowej, w której mieliby zmierzyć się obaj Panowie. KSW znalazło swojego podwójnemu mistrzowi jednak innego rywala, a mianowicie mocno bijącego Brazylijczyka Edimilsona Souze. Pojedynek ten jednak również nie odbył się. Cała gala w Łodzi została odwołana z powodu panującego wirusa.

Gamrot swój ostatni pojedynek w formule MMA stoczył pod koniec 2018 roku pokonując Klebera Koike Erbsta, stając się pierwszym w historii, podwójnym mistrzem KSW. Wydaję się, że już możemy odliczać tygodnie, aż znowu zobaczymy Gamera w klatce, ponieważ za pomocą insta-story czempion wyznał, że zna już swojego przeciwnika:

“Jest waleczka. Jest już chyba potwierdzona. Osiem tygodni. Niestety dwóch zawodników Polskich odmówiło, trafiła się trzecia, trzecia ofiara. Oczywiście jak się od razu dowiedziałem to pierwsza moja myśl: “easy money”, więc lecimy z nim.”

Zostało nam już tylko czekać na ogłoszenie gali, przez KSW i komunikat odnośnie rywala Polaka. Jak myślicie z kim zmierzy się Mateusz Gamrot?