Conor McGregor znokautowany! Dustin Poirier nokautuje Irlandczyka serią ciosów w drugiej rundzie![WIDEO]

Dustin Poirier nokautuje Conora McGregora! Amerykanin udanie rewanżuje się za walkę z przed 6 lat!

Dustin Poirier znowu błyszczy! Były tymczasowy mistrz jako pierwszy zawodnik funduje porażkę Conorowi przez nokaut!

Od samego początku Irlandczyk wywierał dużą presję. Starał się złapać rywala na jeden cios. Chwilę później Amerykanin poszukał nóg rywala i udało mu się położyć go na plecach. Jednak nie na długo. McGregor wstał, jednak walka toczyła się dalej w klinczu. Obaj Panowie zadali tam sporo ciosów, jednak wydawać się mogło, że Conor nad wszystkim panuje.

Druga runda była już zupełnie inna. Amerykanin zaczął kopać srogie lowkicki, czym zranił McGregora. Sfrustrowany Irlandczyk starał się znokautować rywala, jednak na próżno. Dustin Poirier po przepuszczeniu serio przejął stery i serią ciosów posłał na deski “The Notoriousa”!

Pod Lupą: Analiza Hitowego starcia Conor McGregor vs Dustin Poirier 2! +Typowanie starcia!

Dzisiaj zapraszam na analizę HITOWEGO starcia na szczycie kategorii lekkiej. Rewanżowe starcie po ponad 6 latach pomiędzy najpopularniejszym zawodnikiem w historii MMA Conorem McGregorem, a zawodnikiem którego drugim imieniem jest „wojna” Dustinem Poirierem. A zatem zaczynajmy:

Obaj zawodnicy mieli okazję już poczuć siłę swoich pięści jak i kopnięć.  Nie ma co ukrywać -Dustin Poirier nie był wtedy gotowy(przede wszystkim mentalnie) na starcie z McGregorem. Ten pojedynek przegrał przez nokaut już w pierwszej rundzie, który zafundował mu Irlandczyk. Lecz było to aż 6 lat temu!

Co się zmieniło od tamtego czasu? Bardzo wiele. Przede wszystkim waga. Pierwsze starcie odbywało się w limicie kategorii piórkowej. Teraz panowie są w zupełnie innym miejscu. Nie da się ukryć, że przejście wagę wyżej było jedną z lepszych decyzji w karierze „Diamenta”. W wyższej wadze odkrył on nowego ducha. Tak naprawdę poprawił się w każdym elemencie, począwszy od samej stójki, parteru i kondycji kończąc nawet na odporności szczęki Amerykanina na ciosy. Ale przyjrzyjmy mu się bliżej:

Dustin „The Diamond” Poirier(26-6)

Amerykanin to przede wszystkim wysokiej klasy bokser, mający na swoim koncie aż 12 nokautów. Walczący z odwrotnej pozycji, niezwykle bitny oraz waleczny. Swoje walki zwykł toczyć w stójce i właśnie tam jest najgroźniejszy. Najlepiej prezentuje się w płaszczyźnie bokserskiej. Walczy z luzu, często różnicując moc zadawanych ciosów. Najlepiej czuje się w ofensywie napierając na rywala. Często jednak w defensywie oddaje pole rywalom i daje zamykać się z ciosami na siatce. Posiada również żelazną kondycję oraz tytanową szczękę. O twardości szczęki Amerykanina przekonał się m.in. Dan Hooker, który pod koniec drugiej rundy wyprowadził aż 8 czystych ciosów, jednak nie był w stanie znokautować Poiriera.

W elemencie kickboxerskim prezentuję się również przyzwoicie. Jednak po operacji miednicy, jaką przeszedł nieco ograniczył ataki nożne, a same kopnięcia stały się, że tak to ujmę „sztywne”. Jednak dalej korzysta z niskich kopnięć na wykroczną nogę, czy middlekicków najczęściej pod prawy łokieć.

Nie sądzę abyśmy w tej walce zobaczyli kulankę parterową. Jednak jeśli jednak ktoś postara się o zmianę płaszczyzny to będzie to Dustin. Będzie mu jednak niezwykle trudno(szczególnie w pierwszych rundach) sprowadzić Conora. Idealnym scenariuszem dla Amerykanina byłoby obalenie Irlandczyka już  w pierwszej rundzie, lecz będzie o to piekielnie trudno ze względu na dobrą obronę i szybkość Conora.

Jak powinien zawalczyć Poirier?

Od samego początku nie dać się rozpędzić Irlandczykowi. Nie oddać mu kontroli. Musi zdobyć szacunek i respekt Conora już bardzo szybko!  Kluczowa będzie tu pierwsza runda, w której McGregor jest najgroźniejszy. Jeśli Amerykanin przetrwa pierwszą czy drugą rundę, będzie już znacznie bliżej zwycięstwa. Największych szans upatrywałbym w rundach mistrzowskich, gdzie Conor będzie zmęczony, przez co jego szybkość i oktagonowa aktywność mocno spadną. Podsumowując, Dustin musi zdobyć respekt Irlandczyka. Nie dać mu się rozpędzić. Realizować swój game plan, a mocniej zaatakować i podkręcić tempo od trzeciej rundy.

Mike Brown: Dustin Poirier is 'a completely different animal' from first fight against Conor McGregor - MMA Fighting

Conor „The Notorious” McGregor(22-4)

Fenomen stójkowy, niebywale szybki, precyzyjny, skuteczny. To tylko niektóre przymiotniki opisujące Irlandczyka. Koronną płaszczyzną Conora jest oczywiście szermierka na pięści. Mańkut, który świetnie kontroluje dystans. Posiada mocny cios i perfekcyjny timing(przynajmniej w pierwszych rundach). „Notorious” w stójce bazuje przede wszystkim na swojej szybkości, pracy na nogach oraz wyczuciu. Jest wręcz fenomenalnym kontr-uderzaczem o czym przekonał się m.in. Eddie Alvarez czy Jose Aldo. Świetnie odnajduję się w pełnym dystansie, dzięki swojej szerokiej rozpiętości ramion. W mgnieniu oka potrafi skrócić dystans, zadać cios, a przy tym pozostać nieuchwytnym. Również różnicuje moc zadawanych ciosów. Często korzysta z uderzeń na korpus.

Na co chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę to właśnie na tę precyzję Conora oraz timing. Stylistycznie jest wręcz koszmarem dla Amerykanina. Trafić Dustina nie jest ciężko. Trafiali i naruszali go zarówno Gaethje czy Hooker. A Conor nie bije słabiej. Bije nawet mocnej, i co najważniejsze precyzyjniej.

Na temat kickboxingu McGregora nie będę się zbyt długo rozpisywał. Stoi on na wysokim poziomie. W walce z Nate Diazem zaprezentował swój arsenał, bardzo dobrze kopiąc niskie kopnięcia czy front kicki na tułów. Niekiedy straszy okrężnym obrotowym kopnięciem na tułów, czy nawet głowę rywala.

W graplingu(mimo szerokiej opinii rasowego stójkowicza) Conor wygląda solidnie. Przede wszystkim skupię się tu na obronie przed obaleniami. Popularne TTD stoi u Irlandczyka na wysokim poziomie. Sam mistrz i dominator kategorii lekkiej – Khabib Nurmagomedov musiał się mocno wytężyć, aby obalić i ustabilizować McGregora. Czy jest w stanie Irlandczyk wykluczyć próby zmiany płaszczyzny przez Amerykanina. W początkowej fazie tak. Dopóki Conor nie będzie zmęczony, wydaję mi się, że Poirier nie da rady go sprowadzić. Inaczej jednak sytuacja może wyglądać w późniejszych rundach. Przypomnę, że Conor na zmęczeniu traci mnóstwo swoich atutów.

Conor McGregor wraca do klatki UFC! Wielki rewanż na horyzoncie - Polsat Sport

Typowanie:

Od początku walki to Irlandczyk będzie rozdawał karty. Najprawdopodobniej to on będzie stroną wywierającą presję. Czy ruszy od razu na Amerykanina? Nie sądzę. Myślę, że będzie chciał pojedynek rozegrać podobnie jak starcie z Eddiem Alvarezem. Poirier natomiast będzie starał się nie dopuścić do zamknięcia go na siatce. I tu pojawia się problem. Będzie musiał w takim razie już od początku atakować. Lecz Conor jest mistrzem walki kontry. Co za tym idzie myślę, że walka nie potrwa więcej niż dwie rundy. Oczywiście Amerykanin może nas zaskoczyć i od razu poszukać nóg rywala lecz taki scenariusz jest wątpliwy. Walka rozegra się w stójce. Conor jest w moich oczach dużym faworytem. Jest dla Poiriera potwornie niewygodnym rywalem. Myślę, że prędzej czy później “Diament” ruszy z atakiem na Irlandczyka i zostanie skontrowany, lub naruszony i prędzej czy później padnie na deski.

Predykcja: Conor McGregor przez TKO/KO 2 runda

70% do 30%

Mistrz typuje walkę wieczoru gali UFC 257!

Podczas sobotniej gali UFC 257 dojdzie do długo wyczekiwanej walki Conora McGregora (22-4), będzię to rewanżowe starcie z Dustinem Poirierem (26-6)! Pierwszą walkę stoczyli na UFC 178, gdzie Notorious zwyciężył przez TKO w 1 rundzie. The Diamond jest teraz o wiele lepszy zawodnikiem, czekamy z niecierpliwością na walkę! 

Mistrz wagi lekkiej oraz uznawany za najlepszego zawodnika bez podziału na kategorię wagowe Khabib Nurmagomedov (29-0) typuje wynik walki tak:

We wczesnych rundach będzie to Conor, ale w trzeciej, czwartej rundzie, myślę że Dustin może pokonać tego gościa!

Khabib wygrywał z Conorem McGregorem podczas UFC 229, poddając go w 4 rundzie! Dustin Poirier również padł ofiarą Rosjanina, podczas UFC 242, został poddany przez mistrza. Jeżeli któryś z nim pokaże coś specjalnego i zaskoczy wszystkich, może będzie wielki powrót The Eaglea!

Conor McGregor w “najlepszej formie fizycznej, w jakiej kiedykolwiek był”!

Powołując się na słowa dietetyka Conora McGregora Tristina Kennedy’ego irlandczyk znajduje się w swojej najlepszej dyspozycji w życiu.  McGregor wraca do oktagonu i już 23 stycznia podczas UFC 257 zmierzy się po raz drugi z niezwykle mocnym Dustinem Poirer’em!

Niezwykle emocjonująco zapowiadające się starcie na szczycie kategorii lekkiej jest powrotem “Notoriousa” do dywizji do 155 funtów. Mimo to, jego dietetyk jest przekonany, że McGregor jest w stanie nawet zejść ponownie do dywizji piórkowej, w której zdobył swój pierwszy pas UFC fenomenalnie nokoutując Jose Aldo Wszystko te słowa są poparte opinią trenerów, którzy jednogłośnie twierdzą, że był to niesamowity obóz przygotowawczy przed walką.

“Conor jest w znakomitej formie. Jest konsekwentny w żywieniu i jak za coś się bierze, to z determinacją realizuje plan i prowadzi do sukcesu. Irlandczyk ma ogromną etykę pracy.

Mogę pokierować człowiekiem, ale nie będę za niego jadł, a Conor jest bardzo uważny i zdyscyplinowany w tym aspekcie. To ciężka praca i profesjonalizm. Wielu sportowców wygląda dobrze, ale tak naprawdę liczy się ich wydajność i wyniki.

To dlatego jestem dumny, widząc rezultaty jakie na treningach osiąga Conor. Kilka osób mówiło już, że jest w najlepszej formie w życiu. Tak sądzą przede wszystkim jego trenerzy, również i ja co cieszy!”

Nic nam nie pozostaje jak tylko oczekiwać na to starcie! Kto jest Waszym faworytem tego pojedynku i czy spodziewacie się życiowej formy McGregora?

Darmowa walka UFC: Conor McGregor vs. Dustin Poirier I (VIDEO)

Od rewanżowego starcia Conora McGregora (22-4) z Dustinem Poirierem (26-6,1NC) dzieli nas już tylko 19 dni. Z tego powodu UFC pragnie przypomnieć fanom jak wyglądało pierwsze starcie obu zawodników.

Pierwsze starcie Dustina z Conorem miało miejsce w 2014 roku w Las Vegas podczas gali UFC 178 i odbyło się w limicie kategorii piórkowej. W tamtym pojedynku ”The Notoriuos” potrzebował niecałych dwóch minut aby pokonać swojego oponenta, co możecie zobaczyć w materiale poniżej:

 

Trzykrotny mistrz Bellatora w wadze lekkiej zadebiutuje w UFC!

Stało się! Związany od 10 lat z Bellatorem, Michael Chandler (21-5) podpisał kontrakt z UFC i zadebiutuje na hitowej gali UFC 257!

34-letni Amerykanin, który trzykrotnie zdobywał tytuł mistrzowski wagi lekkiej Bellatora (2011,2016 i 2018) walczył nieprzerwanie od 2010 roku w organizacji Scotta Cokera. Teraz na początku 2021 roku, ”Iron” postanowił przejść do największego rywala Bellatora- UFC.

Do debiutu Michael’a dojdzie 23 stycznia podczas gali UFC 257. Rywalem jego będzie czołowy zawodnik kategorii do 70 kilogramów- Dan Hooker (20-9), który powraca po porażce z Dustinem Poirierem (26-6,1NC).

Colby Covington: ”McGregor ponownie skończy Poiriera w pierwszej rundzie”

Do rewanżowego starcia Conora McGregora (22-4) z Dustinem Poirierem (26-6) został już tylko miesiąc. Swoją prognozę na to starcie postanowił wyrazić czołowy zawodnik wagi półśredniej, Colby Covington (16-2).

Covington i Poirier są na kolizyjnej drodze od dłuższego czasu, obaj zawodnicy wielokrotnie w swoją stronę kierowali nie miłe słowa. Tak też było i tym razem, były pretendent do pasa wagi półśredniej był gościem w Submission Radio, gdzie podczas rozmowy padło pytanie na temat wyniku walki McGregor vs. Poirier 2. Covington oczywiście wykorzystał moment, aby wbić szpileczkę Dustinowi:

 

”Conor po prostu rozwali go w pierwszej rundzie. Przygotujcie chusteczki, bo Dustin będzie płakał na konferencji, sprawiając że wszyscy będą mu współczuć, że nie spełnił swojego marzenia”

Dustin Poirier vs. Conor McGregor 2- zapowiedź (VIDEO)

”Surprise, surprise mother fucker. The king is back”- organizacja UFC opublikowała oficjalny zwiastun pojedynku Conora McGregora (22-4) z Dustinem Poirierem (26-6).

23 stycznia 2021 roku dojdzie do rewanżowego starcia, pomiędzy byłym podwójnym mistrzem UFC, Conorem McGregorem, a byłym tymczasowym mistrzem, Dustinem Poirierem. Obaj zawodnicy mierzyli się ze sobą w 2014 roku, wówczas lepszy okazał się McGregor, który znokautował Poiriera w pierwszej rundzie, teraz obaj zawodnicy staną naprzeciw siebie po raz drugi w walce wieczoru gali UFC 257.

Z tej okazji, amerykańska organizacja postanowiła udostępnić oficjalny zwiastun tego hitowego starcia w wadze lekkiej:

Kandydat do walki roku! Deiveson Figueiredo po wojnie remisuje Brandonem Moreno!

And still! Deiveson Figueiredo remisuje Brandonem Moreno po jednaj z najlepszych walk w historii!

Niesamowity main event gali UFC 256 przyniósł niesłychanie dużo emocji. Walka niewątpliwie będzie bardzo mocnym kandydatem do walki roku.

Od początku trwania pojedynku zawodnicy poszli ogniem piekielnym. W pierwszej rundzie celniejszy był aktualny mistrz, którego ciosu siały większe spustoszenie. Obaj trafiali ogromną ilością ciosów.

Z biegiem pojedynku co raz bardziej rozkręcał się Brandon Moreno. W okolicach 3 i 4 rundy wyprzedzał mistrz, bardzo umiejętnie kontrując go. W czwartej rundzie Deiveson niefortunnie trafił kopnięciem  w krocze rywala przez co został zabrany mu jeden punkt.

Rundy mistrzowskie przyniosły równie dużo emocji. Czwarta runda przebiegła bezwzględnie pod dyktando Meksykanina, który notował również duże sukcesy w płaszczyźnie zapaśniczej.

Niezwykle mądrze do piątej rundy podszedł Brazylijczyk, który w bardzo mądrym stylu dotrwał do końca pojedynku kończąc pojedynek przez większościowy remis.

Brak opisu.

Pod lupą: Szczegółowa analiza wybuchowej walki Tony Ferguson vs Charles Oliveira!

Dzisiaj zapraszam do przeczytania szczegółowej analizy oraz typowania fenomenalnie zapowiadającej się walki na szczycie kategorii lekkiej pomiędzy rozpędzonym Charlsem Oliveirą, a szalonym i nieprzewidywalnym Tonym Fergusonem. Od razu przyjrzyjmy się zawodnikom:

Charles „Do Bronx” Oliveira(29-8)

Brazylijczyk znany jest przede wszystkim ze swoich fenomenalnych umiejętności parterowych, jednak w ostatnich jego starciach można było zobaczyć ogromny progres również w płaszczyźnie kickboxerskiej. Oliveira bardzo dobrze pracuje na nogach, umiejętnie skraca dystans i potrafi bardzo skutecznie kontrolować walkę. Niepodważalne, że swoboda, luz, oraz pewność siebie jaki Charles ostatnio prezentuje w stójce jest spowodowany  serią 7 mocnych zwycięstw z rzędu, w tym dwóch przez nokaut. Pewność siebie, jaką Brazylijczyk złapał, będzie bardzo ważnym faktorem w tej walce. „Do Bronx” w stójce bazuje przede wszystkim na ciosach prostych, sierpowych czy podbródkowych. Często atakuję kombinacją 2-1, gdzie mocny prawy prosty poprzedzają dwa lewe.  W swoich umiejętnościach bokserskich, Brazylijczyk jest bardzo techniczny, często nawet, aż za bardzo. W ofensywie prezentuje się bardzo solidnie, jednak nieco inaczej ma się sprawa jeśli chodzi o defensywę stójkową Charlesa. Bardzo licha praca głową, częste odsłanianie tułowia. Niekiedy podczas ataków rywali Oliveira pozostaje nieruchomy na nogach przyjmując ciosy bez żadnej amortyzacji. Mimo wszystko w stójce prezentuje się on naprawę dobrze. Szczególne aspekty, które mogą zapewnić mu przewagę w szermierce na pięści z Fergusonem to: świetne i szybkie ciosy proste bite w tempo na szarżującego „El Cucuya”, wyczucie dystansu, oraz wszelakie aspekty techniczne.

Także nie można odmówić ogromnych postępów w zakresie kopnięć Brazylijczyka. Bardzo często odwołuję się on do akcji nożnych. Sprawnie korzysta przede wszystkim z niskich kopnięć, middle kicków, czy jego ulubionego latającego front-kicka. Również w tym aspekcie pod względem technicznym  prezentuję się lepiej od rywala.

Przejdźmy zatem do koronnej płaszczyzny Brazylijczyka czyli parteru. Na pierwszy ogień przyjrzyjmy się zapasom Oliveiry. W ofensywie prezentuje się on naprawdę dobrze. Bardzo dobrze funkcjonują u niego obalenia za jedną, dwie nogi, dobrze obala z klamry, często nawet wynosząc rywali. Czy zatem obaliłby Tonego? Jestem niemal przekonany, że Brazylijczyk jest w stanie obalić Amerykanina. Tutaj ciężej będzie o ustabilizowanie na plecach. Mam nieco wątpliwości co do defensywy zapaśniczej jednak nie wierze, że Tony będzie zawodnikiem, który obnaży te braki. Poza tym często wykorzystuję próby obaleń rywali, aby złapać ich w któreś z poddań. No właśnie. Oliveira posiada wręcz nieziemskie umiejętności jeśli chodzi o walkę na chwyty. Będąc z góry czy na plecach potrafi wyczarować –nie boję się powiedzieć- każde możliwe poddanie.

Piętą achillesową Charlesa jest kondycja. Jednak na jego szczęście pojedynek odbywa się na dystansie trzech rund.

Charles Oliveira and the 3 biggest takeaways from UFC Brasilia

Tony „El Cucuy” Ferguson(25-4)

Amerykanin to prawdziwy ogień, który płonie w klatce. Niezwykle szalony, nieprzewidywalny, charakterny, brutalny. Jednak wraca po najdotkliwszej porażce w swojej karierze. Będzie to prawdziwy sprawdzian dla Tonego. Czy wyjdzie z niego obronną ręką? Przyjrzyjmy się:

Stójka Fergusona jest niezwykle chaotyczna i niepoukładana. Jednak w tym całym nieładzie Tony potrafi bardzo dobrze się odnaleźć. Jest zawodnikiem bardzo aktywnym, wywierającym ciągłą presję. Bardzo często miesza pozycje. Jak na wagę lekką Amerykanin dysponuję wręcz małpim zasięgiem ramion. Aż 193 centymetry zasięgu przy wzroście 182!. Potrafi z tego zrobić użytek. Arsenał uderzeń „El Cucuy’a” jest bardzo bogaty. Atakuje on ciosami prostymi, sierpami, hakami na tułów czy podbródkowymi. Czasami bez przygotowania przepłacając to soczystą kontrą. Ciężko wytrzymać narzuconą zabójczą grę Fergusona. Posiada on żelazne cardio i mocną szczękę. Pytanie jednak, czy ostatnia porażka z Justinem Gaethje, gdzie zebrał 143 znaczące uderzenia na głowę, wpłynie w znaczącym stylu na jego odporność. Ciężko powiedzieć. Jednak wydaję mi się, że nie wpłynie to aż tak drastycznie.

Kickboxing jaki prezentuje Amerykanin jest również niepoukładany. Mimo braków technicznych kopie on naprawdę mocno. Często nie sygnalizuje kopnięć, co dodatkowo dezorientuje rywali. Najczęściej korzysta z kopnięć frontalnych, lowkicków, middlekicków.

Przyjrzyjmy się umiejętnością parterowym Tonego, bo jest co omawiać. Amerykanin nie jest zawodnikiem, który inicjuje parter. Praktycznie nie korzysta z klasycznych zejść w nogi. Jeśli już ma zamiar zmienić płaszczyznę, odwołuje się do techniki „Imanari rool”. Defensywa „El Cucuya” jest średnia. Duże sukcesy w tej płaszczyźnie odnosił Kevin Lee. Jednak Amerykanin z pleców jest piekielnie niebezpieczny. Niezwykle trudny do ustabilizowania, zaprzęga do pracy z dołu piekielne łokcie, czy nieustanne próby poddań. Tony jest wyśmienitym graplerem. Podobnie jak Oliveira potrafi poddać niemalże z każdej pozycji. Nie można również nie wspomnieć o koronnej technice Tonego jaką  jest brabo choke.

Podsumowując, myślę, że ostatnia porażka nie wpłynie jakoś znacząco na postawę Fergusona. Po raz kolejny zobaczymy ogromną presję, nieprzewidywalne i szalone techniki w jego wykonaniu. Komu jak komu, ale Tonemu serca do walki na pewno nie zabraknie.

Tony Ferguson bez śladu po kontuzji i gotowy by "odzyskać to co należy do  niego" | MMAnews

Przebieg walki:

Obaj zawodnicy znani są z tego, że od samego początku wywierają ogromną presję. Kto zatem od początkowych sekund będzie dyktował tempo? Osobiście uważam, że będzie to Amerykanin. Oliveira zacznie nieco spokojniej, starając się wykorzystywać dziurawą defensywę Tonego, trafiając go ciosami prostymi. Będzie starał się też polować na kontry, a kto wie może nawet zainicjuje sprowadzenie już w pierwszej rundzie. „El Cucuy” w swoim stylu będzie szedł do przodu. Może okazać się to bardzo trudne i niewygodne dla Brazylijczyka, zważając, że Amerykanin dysponuje lepszym zasięgiem. Jeszcze w pierwszej rundzie „Do Bronx” będzie mógł skutecznie unikać ataków Fergusona, tak później –gdy dojdzie zmęczenie- może być z tym dużo gorzej. Obawiam się, że Charles  może nie wytrzymać presji. Im więcej ciosów będzie lądować na jego twarzy tym gorzej. Stawiam również za oczywiste, że w aspekcie kondycji lepiej wypadnie Amerykanin. Podsumowując, wydaję mi się, że jak pierwsza runda będzie należeć do Oliveiry,  tak już dwie kolejne dla Amerykanina. Jeśli walka znalazłaby się w parterze, ciężko wskazać faworyta. Wydaję mi się, że w samym parterze lepiej odnajdzie się minimalnie Tony, który skuteczniej zaprzęgnie do działania g’n’p. Scenariusz, w którym Oliveira łapie Tonego w poddanie jest realny i Amerykanin będzie musiał być naprawdę uważny. Jednak wydaję mi się, że jego kondycja oraz presja okażą się kluczowe w tym pojedynku i po trzech rundach bardzo ciekawej, zaciętej walce to ręka „El Cucuya” powędruje do góry.

Predykcja: Tony Ferguson przez decyzję 55% do 45%