Usman staje w obronie Masvidala, odpowiada McGregorowi

Jakiś czas temu informowaliśmy was o tym, że Jorge Masvidal wdarł się w kłótnie z Conorem McGregorem (Link). Niespodziewanie, były rywal Masvidala stanął w obronie zawodnika z ATT, mowa tu o mistrzu kategorii półśredniej – Kamaru Usmanie.

 

McGregor krytycznie wypowiedział się na temat wypadnięcia Jorge Masvidala z walki z Leonem Edwardsem. Irlandczyk uważa, że skoro Masvidal podpisał kontrakt na starcie, to powinien do niej wyjść. Inne zdanie na ten temat ma rozdający karty w kategorii półśredniej mistrz – Kamaru Usman.

Powinieneś być cicho. Płaczesz z powodu kontuzji bardziej niż ktokolwiek inny po tym, jak dostaniesz baty. Stopa, kostka, piszczel, czego jeszcze mi brakuje?

Irlandczyk odpowiedział na poniższego twetta jednak usunął go.

Ye you’re missing something bro for sure. Don’t quite know what tho. Originality maybe? I don’t know, something. It’s like, nobody cares. No one cares what the fuck you’re at. And you try so hard too, I just don’t know. Somethings missing for you tho for sure. God bless anyway 🙏.

Na pewno coś ci brakuje, bracie. Nie do końca wiem co. Może oryginalność? Nie wiem, czegoś… nikogo nie obchodzisz. Nikogo nie obchodzi, kim kur**. A ty tak bardzo się starasz, po prostu nie wiem. Czegoś ci jednak brakuje. Niech Bóg błogosławi mimo wszystko. – Napisał na Twitterze Irlandczyk.

 

To nie pierwszy raz, kiedy panowie starli się w mediach społecznościowych. Conor McGregor wielokrotnie mówił, że interesuje go pas kategorii półśredniej, plany Irlandczyka wyśmiewał nie tylko Usman, a także fani oraz znawcy. Dodatkowo Kamaru wielokrotnie powtarzał, że McGregor to tylko krzykacz i nie warto się nim przejmować, nie jest dla niego zmartwieniem.

Kamaru Usman to dominator kategorii półśredniej. W UFC stoczył 15 walk, wszystkie wygrał tym samym zepchnął Jona Jonsa z pierwszego miejsca, rankingu najlepszych zawodników bez podziału na kategorie wagowe.

McGregor natomiast niedawno wrócił do treningów po strasznej kontuzji, której nabawił się w trzeciej walce z Dustinem Poirieriem. Na ten moment nie wiadomo jakie plany ma McGregor, na liście potencjalnych przeciwników znajduję się: Michael Chandler, Tony Ferguson czy też Jorge Masvidal, z którym Irlandczyk kłócił się na Twiiterze.

Tony Ferguson wymarzonym rywalem „Gamera”!

Mateusz Gamrot (19-1) w ostatnią sobotę z dziecinną łatwością pokonał weterana UFC – Jeremiego Stephensa (28-19). Odprawił go kimurą w zaledwie 65 sekund dodatkowo zgarniając trzeci bonus za występ wieczoru w trzecim pojedynku dla najlepszej organizacji MMA na świecie.

Popularny „Gamer” po tej fantastycznej wygranej udzielił wywiadu dla Polsatu Sport, który przeprowadzał Dominik Durniat. Zdradził m.in. o czym rozmawiał z Stephensem po zakończonym pojedynku oraz o swoim wymarzonym rywalu, którym jest Tony Ferguson (25-6).

O czym rozmawiałeś po walce ze Stephensem?

To był zwykły szacunek oddany po walce, po prostu ja mu podziękowałem, że zgodził się na walkę ze mną, z racji tego, że jest weteranem i od zawsze oglądałem jego walki. Powiedziałem mu, że następnym razem chciałbym się z nim spotkać na sali treningowej i tam poćwiczyć, a nie walczyć w oktagonie. Dla mnie to był duży zaszczyt walczyć z nim.

Kategoria lekka jest wielka. Z kim chciałbyś się spotkać z Top15 w następnej walce?

Każde nazwisko jest wielkie i kto by to nie był, to naprawdę będzie gruba walka. Dla mnie wymarzonym rywalem byłby Tony Ferguson. Też jest stylistycznie bardzo dobry, jeśli trafiłbym na niego to byłbym najszczęśliwszy z całej tej 15-stki.

Cały wywiad z Mateuszem Gamrotem:

Tony Ferguson wraca po dwóch porażkach!

Tymczasowy mistrz wagi lekkiej z 2017 roku, Tony Ferguson (25-5) wraca do oktagonu UFC! 

Ferguson, który w ostatnim czasie zaliczył dwie porażki z rąk czołowych zawodników wagi lekkiej wystąpi na numerowanej gali UFC 262. ”El Cucuy” skrzyżuje rękawice z rozpędzonym sześcioma zwycięstwami z rzędu i przez wielu, jednym z najbardziej niedocenianych zawodników wagi lekkiej, Beneil’em Dariushem (20-4-1).

Na dzień dzisiejszy karta walk gali UFC 262, która odbędzie się 15 maja wygląda następująco:

Tony Ferguson vs. Beneil Dariush

Edson Barboza vs Shane Burgos

Alex Perez vs. Matt Schnell

Viviane Araujo vs. Katlyn Chookagian

Andrea Lee vs. Antonina Szewczenko

Jamie Pickett vs. Jordan Wright

Gina Mazany vs. Priscila Cachoeira

Kevin Lee wyzywa do rewanżu Tony’ego Fergusona!

‘Motown Phenom’ w wywiadzie dla MMA Junkie wyraził chęć stoczenia drugiej walki z ‘El Cucuyem’.

Lee w rozmowie na łamach portalu MMA Junkie nie miał wątpliwości, że jego kolejnym rywalem będzie były mistrz tymczasowy wagi lekkiej. Obaj zawodnicy mierzyli się w przeszłości podczas main eventu gali UFC 216. Podczas tamtego starcia lepszy okazał się ‘El Cucuy’, który trójkątnym duszeniem poddał swojego przeciwnika.

Tak robią w boksie – nie wraca się na ciężkie walki. Czuję się jednak tak dobrze, że nie jest to potrzebne. Będę bił się z Tonym Fergusonem. Myślę, że ta walka ma sens w każdym aspekcie. Nie widzę dla niego innego rywala. To zestawienie ma sens. Nasza walka pokaże, że jeden wygra, a drugi będzie musiał odejść. Taka walka mnie interesuje – może odbyć się tego lata. Zobaczymy co on powie, ale na mojej liście to numer 1.

‘Motown Phenom’ od walki z Fergusonem stoczył pięć pojedynków. Uzyskał rekord dwóch zwycięstw do trzech przegranych. Wygrywał z Gregorem Gillespie (13-1) przez nokaut w pierwszej rundzie oraz z Edsonem Barbozą (21-9) poprzez przerwanie lekarza w piątej odsłonie starcia. Porażki ponosił z rąk: Ala Iaquinty (14-6-1), Rafaela dos Anjosa (30-13) i Charlesa Oliveiry (30-8).

‘El Cucuy’ od momentu walki z Lee zawalczył czterokrotnie. Dwa razy zwyciężał oraz tyle samo razy przegrywał. Wygrywał z Donaldem Cerrone (36-15) oraz Anthonym Pettisem (24-10). Oba pojedynki kończyły się przerwaniami, pierwsze z nich zostało wstrzymane po decyzji lekarza, natomiast o finishu drugiego starcia zadecydował narożnik Showtime’a. Ferguson musiał uznać wyższość Justina Gaethje (22-3) oraz Charlesa Oliveiry (30-8) w swoich dwóch ostatnich bojach.

Kolejny eliminator do walki o pas kategorii lekkiej w UFC na horyzoncie?

Prezydent UFC Dana White wykazał zainteresowanie zestawieniem Justina Gaethje (22-3) z Charlesem Oliveirą (30-8).

Szef UFC w rozmowie z ESPN stwierdził, że najbardziej prawdopodobnym przeciwnikiem dla Justina Gaethje będzie rozpędzony serią ośmiu zwycięstw Brazylijczyk. Takowa walka jest bardzo elektryzująca dla fanów MMA z całego świata. Jeśli dojdzie do tego starcia będzie to pojedynek ogromnej siły i dynamiki uderzeniowej z nieprzewidywalną grą parterową.

Jeśli wszystko się ułoży tak, jak powinno, to Charles Oliveira w kolejnej walce zmierzy się z Justinem Gaethje. Justin Gaethje to będzie prawdopodobnie jego kolejny rywal.

Amerykanin w swojej ostatniej walce musiał uznać wyższość Khabiba Nurmagomedova (29-0). Stawką pojedynku był pas mistrzowski, Dagestańczyk zwyciężył przez duszenie trójkątem w drugiej rundzie. „Do Bronx” w swoim poprzednim starciu totalnie zdominował Tony’ego Fergusona (25-5) na dystansie trzech rund, wygrywając jednogłośną decyzją sędziowską.

Walka o tron kategorii lekkiej w UFC!

Po odejściu na sportową emeryturę Khabiba Nurmagomedova, pas wagi lekkiej największej organizacji na świecie pozostaje bez właściciela. Wielu zawodników domaga się o niego walki; kto ma największe szanse na jego zdobycie?

Decyzja o przejściu na sportową emeryturę Nurmagomedova zapadła po śmierci jego ojca. Był on dla niego trenerem i głównym mentorem. Dagestańczyk dał słowo matce, że po śmierci rodzica nie wejdzie więcej do oktagonu. Zakończył karierę z nieskazitelnym rekordem dwudziestu dziewięciu zwycięstw. Słynny „Orzeł” podczas swojej aktywności kompletnie zdominował kategorię wagową, w której występował. W walkach ze swoimi przeciwnikami szybko zyskiwał przewagę dzięki swoim zapasom, stojącym na elitarnym poziomie. Nurmagomedov pod banderą UFC przegrał tylko dwie rundy – w walkach z Justinem Gaethje i Conorem McGregorem.

Po odejściu Dagestańczyka, tytuł pozostał bez właściciela. W kategorii lekkiej rozpocznie się nowa era. Apetyt na mistrzowski pas ma wielu zawodników z czołówki. W gronie pretendentów wymieniani są głównie: wspomniani powyżej Justin Gaethje oraz Conor McGregor, a także Dustin Poirer czy Charles Oliveira.

13 grudnia doszło do walki na szczycie rankingu – Charles Oliveira zawalczył z Tonym Fergusonem. Brazylijczyk od samego początku narzucił wysokie tempo. „Do Bronx” zdominował Amerykanina w parterze, nie unikał też wymian w stójce. Oliveira w pierwszej rundzie był bliski połamania ręki „El Cucuya” przez dźwignię na łokieć, jednakże Ferguson wytrzymał napór. Starcie zakończyło się jednogłośną decyzją sędziowską na korzyść Brazylijczyka. „Do Bronx” jest na fali ośmiu zwycięstw z rzędu.

23 stycznia ma dojść do walki, która dostarczy fanom MMA wielu emocji – Conor McGregor stanie w szranki z Dustinem Poirerem. Dla Irlandczyka będzie to pierwsza walka po rocznej przerwie i rzekomym zakończeniu kariery. „The Notorious” przez ową absencję nie próżnował i był ciągle w treningu. W tym czasie, kontrowersyjny zawodnik postawił na znaczny rozwój tkanki mięśniowej oraz przygotowanie motoryczne. „The Diamond” jest po emocjonującym zwycięstwie nad Danem Hookerem. Zdaniem ekspertów, ów pojedynek zasługuje na miano walki roku. Zawodnicy dali krwawe widowisko przez 25 minut pięciorundowego starcia. Zestawienie McGregora z Poirerem będzie drugą walką między tymi sportowcami. Pierwsza rywalizacja zakończyła się technicznym nokautem na „Diamondzie”. Od tamtej pory, obaj zaliczyli znaczny progres, więc nadchodzący pojedynek będzie całkiem inny od pierwszej potyczki.

W grze pozostaje jeszcze Justin Gaethje, który swoją ostatnią walkę stoczył przeciwko ówczesnemu mistrzowi, Khabibowi Nurmagomedovi. „The Highlight” w pierwszej rundzie sprawił kłopoty Dagestańczykowi, jednak w drugiej musiał uznać jego wyższość. Został poddany przez duszenie trójkątem. Według wielu, Amerykanin miał swoją szansę na zdobycie tytułu w walce z „Orłem” i podczas obecnej sytuacji w kategorii lekkiej, musi poczekać na kolejną możliwość.

Wszystkie czynniki wskazują na to, że Charles Oliveira będzie pierwszym pretendentem do walki o złoto. Jego przeciwnikiem powinien zostać zwycięzca walki pomiędzy McGregorem a Poirerem.

Fenomenalny Charles Oliveira kompletnie dominuje Tonego Fergusona! Ależ dyspozycja!

Świetnie prosperujący Brazylijczyk-Charles Oliveira dominuje Tonego Fergusona!

Charles Oliveira w fenomenalnym stylu dopisuje 8 wygraną z rzędu. Brazylijczyk na przestrzeni trzech rund kompletnie zdominował byłego tymczasowego mistrza Tonego Fergusona.

Od początku trwania walki dała się we znaki przewaga techniczna Oliveiry. W połowie rundy zdecydował się na przeniesienia walki do parteru, gdzie na niespełna 5 sekund przed końcem niemalże połamał rękę Tonego dźwignią na łokieć.

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Następne dwie rundy również przebiegały pod dyktando Charlesa. Kompletnie zdominowany w stójce, a przede wszystkim w parterze Ferguson nie dał rady nawiązać równej walki ze zmierzającym po pas Oliveirą.

Pod lupą: Szczegółowa analiza wybuchowej walki Tony Ferguson vs Charles Oliveira!

Dzisiaj zapraszam do przeczytania szczegółowej analizy oraz typowania fenomenalnie zapowiadającej się walki na szczycie kategorii lekkiej pomiędzy rozpędzonym Charlsem Oliveirą, a szalonym i nieprzewidywalnym Tonym Fergusonem. Od razu przyjrzyjmy się zawodnikom:

Charles „Do Bronx” Oliveira(29-8)

Brazylijczyk znany jest przede wszystkim ze swoich fenomenalnych umiejętności parterowych, jednak w ostatnich jego starciach można było zobaczyć ogromny progres również w płaszczyźnie kickboxerskiej. Oliveira bardzo dobrze pracuje na nogach, umiejętnie skraca dystans i potrafi bardzo skutecznie kontrolować walkę. Niepodważalne, że swoboda, luz, oraz pewność siebie jaki Charles ostatnio prezentuje w stójce jest spowodowany  serią 7 mocnych zwycięstw z rzędu, w tym dwóch przez nokaut. Pewność siebie, jaką Brazylijczyk złapał, będzie bardzo ważnym faktorem w tej walce. „Do Bronx” w stójce bazuje przede wszystkim na ciosach prostych, sierpowych czy podbródkowych. Często atakuję kombinacją 2-1, gdzie mocny prawy prosty poprzedzają dwa lewe.  W swoich umiejętnościach bokserskich, Brazylijczyk jest bardzo techniczny, często nawet, aż za bardzo. W ofensywie prezentuje się bardzo solidnie, jednak nieco inaczej ma się sprawa jeśli chodzi o defensywę stójkową Charlesa. Bardzo licha praca głową, częste odsłanianie tułowia. Niekiedy podczas ataków rywali Oliveira pozostaje nieruchomy na nogach przyjmując ciosy bez żadnej amortyzacji. Mimo wszystko w stójce prezentuje się on naprawę dobrze. Szczególne aspekty, które mogą zapewnić mu przewagę w szermierce na pięści z Fergusonem to: świetne i szybkie ciosy proste bite w tempo na szarżującego „El Cucuya”, wyczucie dystansu, oraz wszelakie aspekty techniczne.

Także nie można odmówić ogromnych postępów w zakresie kopnięć Brazylijczyka. Bardzo często odwołuję się on do akcji nożnych. Sprawnie korzysta przede wszystkim z niskich kopnięć, middle kicków, czy jego ulubionego latającego front-kicka. Również w tym aspekcie pod względem technicznym  prezentuję się lepiej od rywala.

Przejdźmy zatem do koronnej płaszczyzny Brazylijczyka czyli parteru. Na pierwszy ogień przyjrzyjmy się zapasom Oliveiry. W ofensywie prezentuje się on naprawdę dobrze. Bardzo dobrze funkcjonują u niego obalenia za jedną, dwie nogi, dobrze obala z klamry, często nawet wynosząc rywali. Czy zatem obaliłby Tonego? Jestem niemal przekonany, że Brazylijczyk jest w stanie obalić Amerykanina. Tutaj ciężej będzie o ustabilizowanie na plecach. Mam nieco wątpliwości co do defensywy zapaśniczej jednak nie wierze, że Tony będzie zawodnikiem, który obnaży te braki. Poza tym często wykorzystuję próby obaleń rywali, aby złapać ich w któreś z poddań. No właśnie. Oliveira posiada wręcz nieziemskie umiejętności jeśli chodzi o walkę na chwyty. Będąc z góry czy na plecach potrafi wyczarować –nie boję się powiedzieć- każde możliwe poddanie.

Piętą achillesową Charlesa jest kondycja. Jednak na jego szczęście pojedynek odbywa się na dystansie trzech rund.

Charles Oliveira and the 3 biggest takeaways from UFC Brasilia

Tony „El Cucuy” Ferguson(25-4)

Amerykanin to prawdziwy ogień, który płonie w klatce. Niezwykle szalony, nieprzewidywalny, charakterny, brutalny. Jednak wraca po najdotkliwszej porażce w swojej karierze. Będzie to prawdziwy sprawdzian dla Tonego. Czy wyjdzie z niego obronną ręką? Przyjrzyjmy się:

Stójka Fergusona jest niezwykle chaotyczna i niepoukładana. Jednak w tym całym nieładzie Tony potrafi bardzo dobrze się odnaleźć. Jest zawodnikiem bardzo aktywnym, wywierającym ciągłą presję. Bardzo często miesza pozycje. Jak na wagę lekką Amerykanin dysponuję wręcz małpim zasięgiem ramion. Aż 193 centymetry zasięgu przy wzroście 182!. Potrafi z tego zrobić użytek. Arsenał uderzeń „El Cucuy’a” jest bardzo bogaty. Atakuje on ciosami prostymi, sierpami, hakami na tułów czy podbródkowymi. Czasami bez przygotowania przepłacając to soczystą kontrą. Ciężko wytrzymać narzuconą zabójczą grę Fergusona. Posiada on żelazne cardio i mocną szczękę. Pytanie jednak, czy ostatnia porażka z Justinem Gaethje, gdzie zebrał 143 znaczące uderzenia na głowę, wpłynie w znaczącym stylu na jego odporność. Ciężko powiedzieć. Jednak wydaję mi się, że nie wpłynie to aż tak drastycznie.

Kickboxing jaki prezentuje Amerykanin jest również niepoukładany. Mimo braków technicznych kopie on naprawdę mocno. Często nie sygnalizuje kopnięć, co dodatkowo dezorientuje rywali. Najczęściej korzysta z kopnięć frontalnych, lowkicków, middlekicków.

Przyjrzyjmy się umiejętnością parterowym Tonego, bo jest co omawiać. Amerykanin nie jest zawodnikiem, który inicjuje parter. Praktycznie nie korzysta z klasycznych zejść w nogi. Jeśli już ma zamiar zmienić płaszczyznę, odwołuje się do techniki „Imanari rool”. Defensywa „El Cucuya” jest średnia. Duże sukcesy w tej płaszczyźnie odnosił Kevin Lee. Jednak Amerykanin z pleców jest piekielnie niebezpieczny. Niezwykle trudny do ustabilizowania, zaprzęga do pracy z dołu piekielne łokcie, czy nieustanne próby poddań. Tony jest wyśmienitym graplerem. Podobnie jak Oliveira potrafi poddać niemalże z każdej pozycji. Nie można również nie wspomnieć o koronnej technice Tonego jaką  jest brabo choke.

Podsumowując, myślę, że ostatnia porażka nie wpłynie jakoś znacząco na postawę Fergusona. Po raz kolejny zobaczymy ogromną presję, nieprzewidywalne i szalone techniki w jego wykonaniu. Komu jak komu, ale Tonemu serca do walki na pewno nie zabraknie.

Tony Ferguson bez śladu po kontuzji i gotowy by "odzyskać to co należy do  niego" | MMAnews

Przebieg walki:

Obaj zawodnicy znani są z tego, że od samego początku wywierają ogromną presję. Kto zatem od początkowych sekund będzie dyktował tempo? Osobiście uważam, że będzie to Amerykanin. Oliveira zacznie nieco spokojniej, starając się wykorzystywać dziurawą defensywę Tonego, trafiając go ciosami prostymi. Będzie starał się też polować na kontry, a kto wie może nawet zainicjuje sprowadzenie już w pierwszej rundzie. „El Cucuy” w swoim stylu będzie szedł do przodu. Może okazać się to bardzo trudne i niewygodne dla Brazylijczyka, zważając, że Amerykanin dysponuje lepszym zasięgiem. Jeszcze w pierwszej rundzie „Do Bronx” będzie mógł skutecznie unikać ataków Fergusona, tak później –gdy dojdzie zmęczenie- może być z tym dużo gorzej. Obawiam się, że Charles  może nie wytrzymać presji. Im więcej ciosów będzie lądować na jego twarzy tym gorzej. Stawiam również za oczywiste, że w aspekcie kondycji lepiej wypadnie Amerykanin. Podsumowując, wydaję mi się, że jak pierwsza runda będzie należeć do Oliveiry,  tak już dwie kolejne dla Amerykanina. Jeśli walka znalazłaby się w parterze, ciężko wskazać faworyta. Wydaję mi się, że w samym parterze lepiej odnajdzie się minimalnie Tony, który skuteczniej zaprzęgnie do działania g’n’p. Scenariusz, w którym Oliveira łapie Tonego w poddanie jest realny i Amerykanin będzie musiał być naprawdę uważny. Jednak wydaję mi się, że jego kondycja oraz presja okażą się kluczowe w tym pojedynku i po trzech rundach bardzo ciekawej, zaciętej walce to ręka „El Cucuya” powędruje do góry.

Predykcja: Tony Ferguson przez decyzję 55% do 45%

 

Face to face bohaterów gali UFC 256 (VIDEO)

Już dziś odbędzie się numerowana gala UFC 256, gdzie w walce wieczoru Deiveson Figueiredo (20-1) stanie do swojej drugiej obrony tytułu mistrzowskiego wagi muszej naprzeciwko Brandonowi Moreno (18-5-1).

W karcie walk gali UFC 256, która odbędzie się w Las Vegas znajduje się dziesięć pojedynków, w tym jedno starcie mistrzowskie. Zawodnicy stanęli wczoraj twarzą w twarz na oficjalnym ważeniu:

A tak prezentuje się karta walk:

WALKA WIECZORU:

125 lbs: Deiveson Figueiredo (20-1) vs. Brandon Moreno (18-5-1) – walka o mistrzowski pas wagi muszej

KARTA GŁÓWNA:

155 lbs: Tony Ferguson (25-4) vs. Charles Oliveira (29-8)
155 lbs: Renato Moicano (14-3-1) vs. Rafael Fiziev (8-1)
185 lbs: Ronaldo Souza (26-8) vs. Kevin Holland (20-5)
265 lbs: Ciryl Gane (6-0) vs. Junior dos Santos (21-8)

KARTA WSTĘPNA:

145 lbs: Cub Swanson (26-11) vs. Daniel Pineda (27-13)
115 lbs: Mackenzie Dern (9-1) vs. Virna Jandiroba (16-1)
145 lbs: Billy Quarantillo (15-2) vs. Gavin Tucker (12-1)

KARTA PRZEDWSTĘPNA:

115 lbs: Tecia Torres (11-5) vs. Sam Hughes (5-1)
265 lbs: Sergey Spivak (11-2) vs. Jared Vanderaa (11-4)
145 lbs: Chase Hooper (9-1-1) vs. Peter Barrett (11-4)

 

Wielkie starcie na szczycie kategorii lekkiej UFC już w niedziele!

13 grudnia odbędzie się gala UFC 256, co-main eventem będzie pojedynek między Tonym Fergusonem (25-4) a Charlesem Oliveirą (29-8).

„El Cucuy” jest po przegranej z Justinem Gaethje (22-3), przed owym starciem Amerykanin był niepokonany od 2012 roku. Jego przeciwnik jest bez porażki od siedmiu walk i w ostatnich miesiącach szturmem wdarł się do czołówki kategorii lekkiej w UFC. Brazylijczyk jest znany z kończenia swoich walk przed czasem. „Do Bronx” dominuje swoich przeciwników, po czym ich poddaje lub nokautuje. Przed Fergusonem stoi ogromna presja – zawodnik jest uważany za faworyta mimo to mogłoby się wydawać, że „El Cucuy” nie wrócił do pełnej dyspozycji po licznych kontuzjach. Widowiskowo walczący Oliveira prezentuję najlepszą formę w karierze, co może być prognostykiem na weekendowe widowisko. Zwycięzca pojedynku dostanie szansę zawalczenia o pas. Obaj zawodnicy mają wiele do udowodnienia, lecz to na Fergusonie ciąży większa presja. Pewne jest, że walka dostarczy wielu emocji i lepiej podczas niej nie mrugać.

Walką wieczoru będzie starcie o pas kategorii muszej między Deivesonem Figueiredo (20-1) a Brandonem Moreno (18-5-1). Na karcie UFC 256 znalazły się również takie nazwiska jak : Renato Moicano (14-3-1), Ronaldo Souza (26-8), Junior dos Santos (21-8) czy Kevin Holland (20-5).