Babilon MMA 19: Róża Gumienna zmierzy się z mistrzynią świata w grapplingu!

Róża Gumienna (3-0, 2 KO, 1 SUB) rozpocznie rok 2021 od dużego wyzwania! Już 12 lutego na gali Babilon MMA 19 niepokonana zawodniczka Shocker MMA zmierzy się z utalentowaną Ukrainką Ekateriną Shakalovą (3-1, 1 KO, 1 SUB).

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy 31-letnia Gumienna zaliczyła trzy udane występy w klatce Babilon MMA – wszystkie walki rozstrzygnęła na swoją korzyść przed czasem. W ubiegłym roku pochodząca z Wrocławia zawodniczka stoczyła także pojedynek w zawodowym boksie – w debiucie nieznacznie przegrała z byłą mistrzynią świata WBC Ewą Piątkowską.

Walka z Shakalovą może być największym wyzwaniem Gumiennej w MMA. Pochodząca z Ukrainy 23-letnia zawodniczka to mistrzyni świata w grapplingu. W 2020 roku wystąpiła dwa razy – najpierw rozbiła ciosami Zoyę Litvinenko (TKO 1), a potem poddała dźwignią Marinę Stakhalskayę. Dla młodziutkiej Ukrainki walka z Różą Gumienną będzie debiutem w organizacji Babilon MMA.
W walce wieczoru gali Babilon MMA 19 zobaczymy dwóch wyróżniających się prospektów w wadze ciężkiej. W eliminatorze do tytułu królewskiej kategorii zmierzą się Kevin Szaflarski (9-1) stawi czoła Filipowi Stawowemu (7-1, 7 KO).

Wyniki gali Babilon MMA 14 na żywo 

Wyniki gali Babilon MMA 14 na żywo 

 

Walka wieczoru
84 kg: Paweł Pawlak pok. Filip Tomczak przez TKO (ciosy w parterze) 3R,  1:18

 

Pozostałe:
120 kg: Kevin Szaflarski pok.  Damian Olszewski przez TKO (ciosy w parterze) 1R, 4;35
61 kg: Róża Gumienna pok.  Aldina Seferović przez TKO (ciosy w parterze) 2R, 2:21

66 kg: Patryk Kaczmarczyk pok. Hubert Sulewski przez TKO (kolano na tułów i ciosy w parterze) 1R, 2:36
77 kg: Jakub Kamieniarz pok. Piotr Przepiórka przez poddanie (duszenie gilotynowe) 1R, 1:29
70 kg: Marcin Jabłoński pok. Adama Brzezowskiego przez jednogłośną decyzję sędziów

Babilon MMA 14 karta walk. Gdzie i jak oglądać?

KARTA WALK BABILON MMA 14:

Walka wieczoru:

84 kg: Pawel Pawlak (15-4-1, 8 KO, 3 Sub) vs Filip Tomczak (7-1, 2 KO, 5 Sub)

Karta główna:

120 kg: Kevin Szaflarski (8-1, 3 KO, 4 Sub) vs Damian Olszewski (2-1, 1 KO)
61 kg: Róża Gumienna (1-0, 1 KO) vs Aldina Seferović (debiut)
77 kg: Piotrek Przepiórka (4-4, 3 Sub) vs Jakub Kamieniarz (8-6, 1 KO, 5 Sub)
70 kg: Adam Brzezowski (7-4) vs Marcin Jabłoński (7-2)
66 kg: Patryk Kaczmarczyk (3-0) vs Hubert Sulewski (3-0-1, 1 KO)

Transmisja gali Babilon MMA 14 w piątek od godziny 19.00 w Polsacie Sport Fight oraz od godziny 20.00 w Polsacie Sport Extra.

Dwóch młodych, niepokonanych zawodników zmierzy się na Babilon MMA 14. [ + Wywiad]

Dwóch młodych, utalentowanych oraz niepokonanych zawodników kategorii piórkowej stanie naprzeciw siebie na gali z numerem 14. Patryk Kaczmarczyk (3-0), przywita w organizacji Babilon MMA, Huberta Sulewskiego (3-0-1).

Podopieczny klubu RKT Radom, swój ostatni pojedynek stoczył niespełna miesiąc temu, również na gali Babilon MMA, po bardzo mocnym pojedynku zdominował i pokonał po jednogłośnej decyzji sędziów bardziej doświadczonego Krystiana Krawczyka (4-3). Radomianin zawodowo startuje od niemalże roku czasu, w debiucie na Armia Fight Night 6, również po decyzji sędziów pokonał innego debiutanta Daniela Matuszkę (0-1). Kaczmarczyk wszystkie swoje dotychczasowy pojedynki wygrywał na punkty, lecz po ostatniej walce zapowiedział że czas z tym skończyć i pokonać rywala przed czasem.

Dla zawodnika z Łomży będzie to debiut dla organizacji Tomka Babilońskiego. Po bardzo udanej karierze amatorskiej, gdzie mierzył się m.in na gali PLMMA z Masurem Azhievem, rozpoczął w 2018 roku starty zawodowe, w debiucie już w pierwszej rundzie odprawił Mikhaila Kurcha. Hubert podobnie jak jego rywal uważany jest za jednego z najbardziej perspektywicznych zawodników kategorii piórkowej i ma zamiar to udowodnić 26 czerwca. Sulewski lubi szybko kończyć swoje pojedynki, dwie z trzech wygranych zakończył przez techniczny nokaut już w pierwszej rundzie. Zawodnik pochodzący z Łomży ostatni pojedynek stoczył na gali Free Fight Federation 2gdzie na punkty pokonał organizatora gal Armii Fight Night, Filipa Bątkowskiego (2-1).

▶️ Studyjna gala Babilon MMA 14 odbędzie się 26 czerwca. Transmisja na kanałach grupy Polsat 📺

Karta Walk Babilon MMA 14:

Walka wieczoru

Paweł Pawlak (15-4-1) vs. Filip Tomczak (7-1)

Karta Główna

Kevin Szaflarski (8-1) vs. Damian Olszewski (2-2)

Piotr Przepiórka (4-4) vs. Jakub Kamieniarz (8-6)

Róża Gumienna (1-0) vs. Adina Seferović (0-0)

Adam Brzezowski (7-4) vs. Marcin Jabłoński (7-2)

Patryk Kaczmarczyk (3-0) vs. Hubert Sulewski (3-0-1)

 

Róża Gumienna wystąpi na gali Babilon MMA 14

Organizacja Babilon MMA ogłosiła kolejnego uczestnika, a właściwie uczestniczkę, którą jest Róża Gumienna (1-0). Polka już 26 czerwca stoczy swój drugi zawodowy pojedynek w formule MMA i po raz kolejny pod banderą federacji Tomasza Babilońskiego. 

Gumienna swój debiut w mieszanych sztukach walki miała na gali Babilon MMA 10 w Wieliczce, kiedy to bez problemów uporała się z Raimondą Grundulaite (0-1) i pokazała, że zamierza dużo namieszać w kobiecym MMA. Róża odprawiła rywalkę ciosami po niespełna półtorej minuty pierwszej rundy.

Zawodniczka z grupy managerskiej Shocker MMA to była kickboxerka, mistrzyni świata z roku 2013. W latach 2013 i 2015 Gumienna uchodziła za najlepszą, polską zawodniczkę kickboxingu bez podziału na kategorie wagowe. Czterokrotnie zdobywała Mistrzostwo Polski w 2013, 2014, 2015 oraz 2016 roku.

Reprezentantka „Puncher’a Wrocław” zdobyła również w 2017 roku, pas organizacji Fight Exclusive Night w formule K1 na gali FEN 17 w Lublinie przeciwko reprezentantce Czech, Martinie Fendrichovej. W 2018 roku, Róża Gumienna stanęła przed szansą zdobycia pasa organizacji DSF Kickboxing Challenge, lecz na gali z numerem 17 uległa przez jednogłośną decyzją sędziów Cristinie Caruso. Był to ostatni pojedynek Gumiennej w kickboxingu, a swoje kolejne walki postanowiła toczyć w formule MMA.

 

Trener Damian Herczyk o patologicznej sytuacji kobiecego MMA w Polsce

Trener Damian Herczyk w wywiadzie dla InTheCage poruszył temat dobierania przeciwniczek przez inne zawodniczki MMA w Polsce i przybliżył nam powody jakie są nagminnie podawane podczas odmowy walki.

Head coach DAAS Berserkers Team Bielsko-Biała bardzo ubolewa nam aktualnym stanem kobiecego MMA w Polsce. Jedna z podopiecznych trenera, Marta Waliczek swoją ostatnia walkę stoczyła prawie rok temu i od tego czasu spotyka się z ciągłymi odmowami stoczenia pojedynku ze strony innych zawodniczek.

„My w zasadzie mamy za miesiąc równy rok od jej ostatniej walki na gali Celtic Gladiator w Bielsku no i mieliśmy te problemy już w zeszłym roku. Na prawdę tutaj mógłbym sypać nazwiskami polskich zawodniczek, to już nawet nie jest śmieszne ja bym to nazwał żenujące to co niektóre wyprawiają. Myślę, że Kasia Sadura powinna sobie wziąć do serca, że albo się biję, albo niech idzie sprzedawać ziemniaki na targu, bo to co ona w dwóch przypadkach zrobiła i na gali zagranicznej w stosunku do Marty i w Polsce, gdzie na prawdę unikała. Marta chciała podjąć się walki tydzień przed galą, ratując gale już nie pamiętam czy to była… chyba Austria o pas, też była za mocna i potrzebowała wtedy więcej czasu na Martę. Zawsze się znajdą jakieś wymówki jak nie waga, to za duże doświadczenie. Ostatnio dostaliśmy stwierdzenie, że szukają przeciwniczki dla Róży (Gumiennej przyp. redakcja) do 5 walk zawodowych, okej mogę to zrozumieć, ale to dlaczego dostaję ofertę dziewczyna co ma 13 walk zawodowych. Coś tutaj nie gra. […] Nie kumam tego w ogóle, ale myślę, że powinni się za to wziąć więcej promotorzy gal, bo to oni troszkę pozwalają niektórym gwiazdeczkom na decydowanie z kim się walczy. Najlepiej dwie kategorie niżej i najlepiej debiutantka.”

Trener na pytanie o wymówkach jakie są powodem odmówienia walki z jego podopieczną, wskazał na ciągle te same wymówki, które czasami są wręcz śmieszne

„Z reguły to jest: „Potrzebuje więcej czasu na przygotowanie(a jest 8 tygodni jeszcze do walki), Marta jest za mocna.” Ogólnie to są takie właśnie podstawowe wymówki. Są też wymówki takie, że to nie moja kategoria wagowa, bo Marta wychodzi w 61kg. I wychodzi z taką inicjatywą w necie, że ona by się z nią biła, ale to nie jej kategoria wagowa w chwili kiedy się okazuje, że Marta jest w 57 tak samo, to życzy powodzenia w znalezieniu przeciwniczki to już jest w ogóle taka hipokryzja, że szkoda gadać.”

Co Wy sądzicie o dobieraniu sobie przeciwniczek przez inne zawodniczki? Czy istnieję szansa, aby zmniejszyć te zjawisko?

Cały wywiad możecie obejrzeć tutaj:

Damian Herczyk chętny na walkę swojej podopiecznej Marty Waliczek z Różą Gumienną

Pomimo ciągle panującego wirusa największe federacje w naszym kraju już planują powrót swoich wydarzeń w systemie PPV. Jednym z ograniczeń jest możliwość zakontraktowania zawodników będącym wyłącznie na terytorium Polski, ponieważ każdy zawodnik zza granicy byłby zmuszony do przejścia dwutygodniowej kwarantanny.

Jedno z takich Polsko-polskich starć zaproponował trener Damian Herczyk. Za pomocą Twittera umieścił wpis potwierdzający gotowość do walki swojej podopiecznej Marty Waliczek z Różą Gumienną. Obie Panie zmierzyły się już raz w formule Kickboxingu na gali FEN 19. Wtedy wygrała Marta Waliczek, odbierając pas mistrzowski Gumiennej.

W odpowiedzi na wyzwanie z obozu DAAS BERSERKERS TEAM BIELSKO-BIAŁA odpowiedział manager Róży, Artur Ostaszewski. Nie wyraził on jednak podobnego entuzjazmu do tego zestawienia, ponieważ uważa, że Róża Gumienna jest na ten moment zbyt mało doświadczoną zawodniczką.

Róża swoją jedyną walkę w MMA stoczyła podczas gali „Babilon MMA 10” w ubiegłym roku, kiedy to przez TKO w pierwszej rundzie pokonała Raimonde Grundulaite. Natomiast Marta Waliczek w ostatnim pojedynku była zmuszona uznać wyższość Juliji Stoliarenko, która przerwała znakomitą serię 4 zwycięstw z rzędu podopiecznej trenera Herczyka.

A Wy jesteście za tym, aby rewanż obu Pań odbył się w formule MMA?

Babilon MMA 13: Doktor Róża Gumienna… bada miłość do oktagonu

Na razie badam, czy MMA zostanie moją drugą sportową miłością. I skłamałabym, jakbym powiedziała, że nie marzy mi się UFC i kariera na miarę Joanny Jędrzejczyk – mówi znakomita kickbokserka Róża Gumienna. Drugą walkę w MMA wrocławska zawodniczka stoczy 17 kwietnia w DPD Arena Legionowo na gali Babilon MMA 13: Revenge.

 

Jej debiut w klatce miał miejsce na innej prestiżowej imprezie organizowanej przez Tomasza Babilońskiego w Kopalni Soli „Wieliczka”. Już w 1. rundzie Gumienna wygrała z Litwinką Raimondą Grundulaite, która zastąpiła swoją rodaczkę Anželikę Petkevičiute.

 

– Nie spodziewałam się, że pierwszy pojedynek skończę przed czasem. Sądziłam, że powalczymy dłużej, byłam gotowa na cały dystans. Tymczasem przygotowania okazały się dużo trudniejsze, ale jak to się mówi „im więcej potu na treningu, tym mniej krwi w boju” – przyznaje wielokrotna medalistka Mistrzostw Świata i Europy w kickboxingu.

 

Róża Gumienna dodała, że podczas bezpośredniego przygotowania startowego jak i w okresie tuż przed walką czuła się rewelacyjnie. Później miało to widoczne przełożenie na jej postawę.

 

– Długo szykowałam się do debiutu, wiele rzeczy zmieniłam w swoim podejściu i to pozwoliło mi cieszyć się tym wydarzeniem. Występ dla nowej organizacji, zmiana dyscypliny, miejsce jakim jest Kopalnia Soli… To wszystko sprawia, że miło wspominam pierwszy występ. Po raz drugi przechodzę „sportową młodość”, uczę się, czerpię z tego przyjemność. Fajnie też, że nie jestem postrzegana jako faworytka – mówi zawodniczka Shocker MMA.

 

30-letnia wrocławianka postawiła sobie za cel przebicie się do światowej czołówki. Zapewnia, że angażuje się w treningi na 100 procent i zrobi wszystko, by bić się z najlepszymi w swojej kategorii.

 

– Po jednej walce nie jestem w stanie niczego zagwarantować, lecz zapewniam, że ewentualne małe niepowodzenia mnie nie zniechęcą. I skłamałabym, jakbym powiedziała, że nie marzy mi się UFC i kariera na miarę Joanny Jędrzejczyk. Z Asią spotkałyśmy się, była też na gali FEN, gdzie walczyłam w K-1, ale nie miałyśmy niestety okazji wspólnie trenować. Mam nadzieję, że niebawem się to zmieni.

 

Róża Gumienna jest niezwykłą sportsmenką. Zdobyła mistrzostwo świata w kickboxingu w formule low-kick i brązowy medal MŚ w K-1, a jednocześnie potrafiła połączyć sport z nauką. We wrześniu 2018 roku uzyskała tytuł naukowy Doktora Nauk o Kulturze Fizycznej na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, gdzie na co dzień jest wykładowczynią. Specjalizuje się w Teorii Treningu Sportowego.

 

– Prowadzę liczne zajęcia dla studentów, ale sama też się uczę MMA – nowych technik brazylijskiego ju-jitsu, zapaśniczych, ale i moja stójka się zmienia i chciałabym te umiejętności weryfikować jak najczęściej. Nie jestem już najmłodszą zawodniczką, więc nie chcę tracić czasu. Zależy mi na dużej częstotliwości walk. Na pewno jestem trochę spokojniejsza, ponieważ postawiłam już pierwsze kroki w oktagonie, co działa na plus w tych przygotowaniach – podkreśla.

 

W kwietniu w Legionowie dojdzie też do walki o pas mistrzowski Babilon MMA wagi średniej pomiędzy Pawłem „Plastinho” Pawlakiem i Adrianem „Aresem” Błeszyńskim. Ich pierwsze starcie w Łomży skończyło się remisem. W Legionowie powalczy też niepokonany Łukasz “Pcheła” Sudolski, a jego rywalem w kategorii półciężkiej będzie inny zawodnik z “czystym” rekordem Rosjanin Emin Abdurizaev.