Paweł Pawlak z dużymi ambicjami na przyszłe miesiące. Czy zawalczy o drugi pas?

Paweł Pawlak mistrz Babilonu w wadze średniej, który pas zdobył w listopadzie pokonując przez jednogłośną decyzje Adriana Błeszyńskiego, myśli o walce o drugi pas. Były zawodnik UFC w polskiej organizacji zbudował rekord 4-1-1. Zawodnik miał już dwa podejścia w walce o tytuł. Najpierw przegrał przez decyzje z Danielem Skibińskim, później zremisował z wcześniej wspomnianym Błeszyńskim.

W ostatnim wywiadzie Pawlak mówił m.in. o swoich planach na najbliższe miesiące. Na pytanie o to jak zapatruje sie w walce o drugi pas odpowiedział:

Mam bardzo dobrą wagę. Jestem małym średnim, więc mógłbym zejść do 77kg. Muszę to przegadać z menagerem. Wszystko jest kwestią może dogadania, może finasów

Obecnym mistrzem kategorii półśredniej jest “Skiba”, który od walki z Pawlakiem wygrał już trzy pojedynki. Pawlak bardzo chwalił Skibę mówiąc, że ten zrobił duży progres.

On z roku na rok jest coraz mocniejszy, jest też bardzo ambitny i jest silnym zapaśnikiem… Chciałbym mu się zrewanżować, dałbym z siebie na pewno wszystko.

Taki rewanż dwóch mistrzów na pewno dostarczyła by wielu emocji kibicom. Także cierpliwie musimy czekać jak potoczy się sytuacja.

 

 

Babilon MMA 18: Revenge – 27 listopada rewanż Pawlak-Błeszyński o pas w wadze średniej

Pierwsza walka Pawła Pawlaka (16-4-1) z Adrianem „Aresem” Błeszyńskim (9-3-1) na gali Babilon MMA 12 w Łomży była wspaniałą pięciorundową wojną. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 47-46, 47-48 i 47-47. Mistrzowski pas Babilon MMA w wadze średniej pozostał bez właściciela, ale to ma się zmienić 27 listopada, kiedy wojownicy spotkają się w klatce po raz drugi. To starcie będzie walką wieczoru gali Babilon MMA 18: Revenge.

 

Rewanż za kapitalny lutowy pojedynek, który z powodzeniem może kandydować do miana najbardziej emocjonującej walki roku w Polsce, miał się odbyć już w kwietniu lub w maju, ale pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany organizacji Babilon MMA. Do drugiego starcia Pawlak-Błeszyński ostatecznie dojdzie w ostatni piątek bieżącego miesiąca, a kibice już teraz mogą odliczać dni do tego sportowego święta.

 

W międzyczasie obaj bohaterowie walki wieczoru stoczyli po jednej potyczce. Świetnie zaprezentował się 31-letni „Plastinho”, który w czerwcu znokautował w 3. rundzie Filipa Tomczaka na gali Babilon MMA 14. Starszy o dwa lata „Ares” zaryzykował jeszcze bardziej i stoczył przegrany pojedynek bokserski z Łukaszem Staniochem.

 

Do rewanżowej batalii na Babilon MMA 18 Pawlak i Błeszyński przygotowują się bardzo pieczołowicie. Każdy z nich zapowiada poprawę w stosunku do pierwszej walki, która pozostawiła niedosyt w obydwu obozach. Tym razem wszyscy liczą na definitywne rozstrzygnięcie i wyłonienie nowego mistrza, który zasiądzie na tronie wagi średniej. “Plastinho” czy “Ares” – który z nich lepiej wyciągnie wnioski i zwycięży?

 

Studyjna gala Babilon MMA 18: Revenge odbędzie się 27 listopada. Transmisja na kanałach grupy Polsat oraz ipla.

Wyniki gali Babilon MMA 14 na żywo 

Wyniki gali Babilon MMA 14 na żywo 

 

Walka wieczoru
84 kg: Paweł Pawlak pok. Filip Tomczak przez TKO (ciosy w parterze) 3R,  1:18

 

Pozostałe:
120 kg: Kevin Szaflarski pok.  Damian Olszewski przez TKO (ciosy w parterze) 1R, 4;35
61 kg: Róża Gumienna pok.  Aldina Seferović przez TKO (ciosy w parterze) 2R, 2:21

66 kg: Patryk Kaczmarczyk pok. Hubert Sulewski przez TKO (kolano na tułów i ciosy w parterze) 1R, 2:36
77 kg: Jakub Kamieniarz pok. Piotr Przepiórka przez poddanie (duszenie gilotynowe) 1R, 1:29
70 kg: Marcin Jabłoński pok. Adama Brzezowskiego przez jednogłośną decyzję sędziów

Babilon MMA 14 karta walk. Gdzie i jak oglądać?

KARTA WALK BABILON MMA 14:

Walka wieczoru:

84 kg: Pawel Pawlak (15-4-1, 8 KO, 3 Sub) vs Filip Tomczak (7-1, 2 KO, 5 Sub)

Karta główna:

120 kg: Kevin Szaflarski (8-1, 3 KO, 4 Sub) vs Damian Olszewski (2-1, 1 KO)
61 kg: Róża Gumienna (1-0, 1 KO) vs Aldina Seferović (debiut)
77 kg: Piotrek Przepiórka (4-4, 3 Sub) vs Jakub Kamieniarz (8-6, 1 KO, 5 Sub)
70 kg: Adam Brzezowski (7-4) vs Marcin Jabłoński (7-2)
66 kg: Patryk Kaczmarczyk (3-0) vs Hubert Sulewski (3-0-1, 1 KO)

Transmisja gali Babilon MMA 14 w piątek od godziny 19.00 w Polsacie Sport Fight oraz od godziny 20.00 w Polsacie Sport Extra.

Dwóch młodych, niepokonanych zawodników zmierzy się na Babilon MMA 14. [ + Wywiad]

Dwóch młodych, utalentowanych oraz niepokonanych zawodników kategorii piórkowej stanie naprzeciw siebie na gali z numerem 14. Patryk Kaczmarczyk (3-0), przywita w organizacji Babilon MMA, Huberta Sulewskiego (3-0-1).

Podopieczny klubu RKT Radom, swój ostatni pojedynek stoczył niespełna miesiąc temu, również na gali Babilon MMA, po bardzo mocnym pojedynku zdominował i pokonał po jednogłośnej decyzji sędziów bardziej doświadczonego Krystiana Krawczyka (4-3). Radomianin zawodowo startuje od niemalże roku czasu, w debiucie na Armia Fight Night 6, również po decyzji sędziów pokonał innego debiutanta Daniela Matuszkę (0-1). Kaczmarczyk wszystkie swoje dotychczasowy pojedynki wygrywał na punkty, lecz po ostatniej walce zapowiedział że czas z tym skończyć i pokonać rywala przed czasem.

Dla zawodnika z Łomży będzie to debiut dla organizacji Tomka Babilońskiego. Po bardzo udanej karierze amatorskiej, gdzie mierzył się m.in na gali PLMMA z Masurem Azhievem, rozpoczął w 2018 roku starty zawodowe, w debiucie już w pierwszej rundzie odprawił Mikhaila Kurcha. Hubert podobnie jak jego rywal uważany jest za jednego z najbardziej perspektywicznych zawodników kategorii piórkowej i ma zamiar to udowodnić 26 czerwca. Sulewski lubi szybko kończyć swoje pojedynki, dwie z trzech wygranych zakończył przez techniczny nokaut już w pierwszej rundzie. Zawodnik pochodzący z Łomży ostatni pojedynek stoczył na gali Free Fight Federation 2gdzie na punkty pokonał organizatora gal Armii Fight Night, Filipa Bątkowskiego (2-1).

▶️ Studyjna gala Babilon MMA 14 odbędzie się 26 czerwca. Transmisja na kanałach grupy Polsat 📺

Karta Walk Babilon MMA 14:

Walka wieczoru

Paweł Pawlak (15-4-1) vs. Filip Tomczak (7-1)

Karta Główna

Kevin Szaflarski (8-1) vs. Damian Olszewski (2-2)

Piotr Przepiórka (4-4) vs. Jakub Kamieniarz (8-6)

Róża Gumienna (1-0) vs. Adina Seferović (0-0)

Adam Brzezowski (7-4) vs. Marcin Jabłoński (7-2)

Patryk Kaczmarczyk (3-0) vs. Hubert Sulewski (3-0-1)

 

Pojedynek Paweł Pawlak vs Filip Tomczak walką wieczoru Babilon MMA 14

Babilon MMA 14” – 26 czerwca 2020 r. Pawlak dał plamę i chce rehabilitacji, ale Tomczak nie zwykł przegrywać. Świetne starcie w wadze średniej czeka kibiców 26 czerwca na gali „Babilon MMA 14” w studiu telewizyjnym. Paweł Pawlak (15-4-1) chce się zrehabilitować za ostatnią, zremisowaną walkę z Adrianem Błeszyńskim o pas federacji Tomasza Babilońskiego. Jego rywal to wracający po 2-letniej przerwie Filip Tomczak (7-1), który nie zwykł przegrywać w klatce.

– Lubię oglądać walki różnych zawodników i od pewnego okresu obserwuję Filipa Tomczaka. Wiem, że w 2018 roku miał ciężką kontuzję, ale już długo bardzo mocno trenuje i będzie znakomicie przygotowany. Widać, że jest niesamowicie ambitny, a mi taki przeciwnik odpowiada. Oby Filip nie sugerował się tylko moim ostatnim występem, dałem plamę i chciałbym wymazać walkę z Adrianem Błeszyńskim. Na pewno fani MMA zobaczą w oktagonie prawdziwego i przede wszystkim zdrowego Pawła „Plastinho” Pawlaka – mówi łodzianin, który już 2-krotnie walczył o mistrzostwo Babilon MMA, najpierw przegrał z Danielem „Skibą” Skibińskim, a następnie zremisował z Adrianem „Aresem” Błeszyńskim.

Organizacja Tomasza Babilońskiego jako pierwsza wróciła w czasie pandemii koronawirusa. Pod koniec maja, w głównym pojedynku „Babilon MMA 13” w studiu telewizyjnym Łukasz Brzeski w kategorii ciężkiej pokonał w 2 rundzie Michała Piwowarskiego. Niecały miesiąc później Filip Tomczak spróbuje popsuć plany Pawłowi Pawlakowi, który – gdyby nie koronawirus – miałby już za sobą rewanż z Błeszyńskim i być może okazałe trofeum w swoim domu.

– Dziękuję Tomaszowi Babilońskiemu za daną mi szansę występu w walce wieczoru. Długo mnie nie było w klatce, lecz nie zawiodę. Wraz ze sztabem – Edwinem Raczyńskim, Piotrem Jaroszem i Alfredem Szyndlerem nie mieliśmy wątpliwości, że takich ofert się nie odrzuca. Nie ma co czekać, widzę szansę na wygraną i to mnie uskrzydla – powiedział Filip Tomczak.

Paweł „Plastinho” Pawlak jest bardziej doświadczony, ma za sobą walki dla UFC, ale to Filip Tomczak każdego ze swoich 7 rywali pokonał przed czasem. Poznański fighter ubija i dusi gilotynami, ale czy po tak długim rozbracie z MMA będzie jest w stanie przełamać Pawlaka?

– Marzy mi się pas federacji Tomka Babilońskiego, a że i ja jestem mega ambitnym sportowcem to podejmuję ryzyko i wziąłem walkę z Filipem. Nie chciałem nikogo słabego. Tomczak jest silny fizycznie, jego atut to parter, dużo pracuje z klinczu, łapie gilotyny itd. Ale już go rozpracowaliśmy, wiem co mam robić. Poza tym walka zaczyna się w stójce i zobaczymy co potrafi w tej płaszczyźnie – przyznał Paweł Pawlak.

Filip Tomczak jedyną porażkę poniósł 3,5 roku temu z Marcinem Naruszczką. Potem wygrał 3 pojedynki, w tym z mającym wtedy rekord 9-0 Słowakiem Jozefem Wittnerem na jego terenie. To właśnie wtedy doznał kontuzji, która na długo wykluczyła go ze sportu.

– Nie sądzę, że Pawlak tak szybko opadnie sił, jak w walce z Błeszyńskim. Będzie gotowy na 5 rund. Wzrostem jesteśmy tacy sami (po 182 cm), ale on ma dłuższe ręce, jest bardziej elastyczny czy wręcz śliski, poza tym jego silną bronią są łokcie. Będę się starał sprowadzić go do parteru, takich jak innych przeciwników, gdzie uzyskuję przewagę – ocenił Filip Tomczak, który walczył m.in. na galach FEN.

Na papierze faworytem jest Paweł Pawlak, który po raz 5 wystąpi na gali Tomasza Babilońskiego. – Było mi strasznie przykro, że mimo jednych z najlepszych przygotowań, zawiodłem w walce z Błeszyńskim. Okazało się, że miałem wtedy jakiegoś pasożyta w organizmie, wyszło to z badań krwi, i poszło mi bardzo słabo, bardzo szybko odcięło mi tlen. O ile ze Skibińskim daliśmy świetną 5 rundę, o tyle z Adrianem 4 i 5 runda w moim wykonaniu były żenujące. Dobrze, że pierwszą wygrałem 10-8, w drugiej też zwyciężyłem, ale trzecia była już sporna. Remis nie jest krzywdzący, jednak tamtą walkę muszę wymazać z pamięci. Chcę się zrehabilitować i wygrywać, bo przecież obiecałem mojemu dziecku, że w końcu zdobędą pas mistrzowski – stwierdził Paweł Pawlak.