Oskar Piechota pozostaje w UFC!

Wiele wskazuje na to, że wpadka dopingowa, której dopuścił się ostatni rywal Oskara Piechoty – Marc-Andre Barriault jest jednocześnie kolejną deską ratunku rzuconą ze strony UFC w stronę Polaka!

W czerwcu tego Oskar Piechota poniósł 4 z rzędu porażkę przed czasem w największej organizacji na świecie ulegając w starciu z Marc-Andre Barriault, co miało przyczynić się do zwolnienia Polaka z UFC.

We wczorajszym odcinku Oktagon Live transmitowanym na Kanale Sportowym redaktor Maciej Turski przekazał jednak informacje, według której Oskar Piechota zostaje w UFC! Wszystko to za sprawą wpadki dopingowej jego rywala, u którego wykryto niskie stężenie Ostaryny (190 pikogramów), substancji która znajduje się na licie zakazanych środków. Kanadyjczyk nie przyznaje się do winy jakoby świadomie zażywał zakazaną substancję i podejrzewa, że przyczyną mogły być zanieczyszczone suplementy.

Do teraz nie znane są jednak szczegóły dotyczące sytuacji kontraktowej Oskara. Sam zainteresowany oraz menadżer Paweł Kowalik nie zabrali jeszcze głosu komentując te informacje. Maciej Turski zdawał się być jednak przekonanym, że Polak wystąpi ponownie w oktagonie UFC!

Po świetnym początku w organizacji, gdzie Piechota zanotował 2 zwycięstwa z rzędu nadeszła czarna seria, które urosła do 4 porażek. Czy Polaka stać na to, aby jeszcze utrzymać się w najlepszej lidze MMA na świecie. Czas pokaże!

 

Oskar Piechota zwolniony z UFC!!!

Bilans 2-4 to dorobek Oskara Piechoty w organizacji UFC. W ostatnią sobotę stoczył swój ostatni pojedynek, Oskara pokonał Marc-Andre Barriault przez techniczny nokaut w 2 rundzie. „Imadło” zaczął obiecująco, notując dwie wygrane z rzędu rozbudzając nadzieje Polskich kibiców, lecz wtedy wydarzyła się przykra seria 4 porażek, która zakończyła się zwolnieniem zawodnika z Gdańska.

O zwolnieniu Oskara z największej organizacji na świecie, poinformował Paweł Kowalik w programie „Koloseum”. Szef MMA Cartel mówił o możliwych przyczynach niekorzystnej serii, zainteresowaniu oraz przyszłości zawodnika.

„To jest koniec przygody Oskara z UFC.  Jednak mamy nadzieję, że nie definitywny i że jeszcze kiedyś uda się do tej ligi mistrzów wrócić. Trzeba powiedzieć wprost, że to co najbardziej boli to nie wynik, tylko sama postawa w klatce. Oskar wychodzi do tych walk jakiś wyłączony, nieobecny i tak jakby nie chciał tam wygrać tylko, aby sobie to odhaczyć. Z takim nastawieniem nie da się wygrywać nawet na niższym poziomie, a co dopiero na tym najwyższym. Będziemy się starać odbudować Oskara na nowo. Na razie ma miesiąc na przemyślenia. Jesteśmy już po rozmowie i będziemy to sobie dalej układać. Nie może to tak wyglądać i Oskar wie, że w takim kształcie kontynuowanie tej zabawy nie ma sensu. ”

„Oskar musi sobie to poukładać w głowie i odzyskać taki głód do walki i zwycięstw. Z walki na walkę Oskar nie mógł nabrać tyle masy ile by chciał, żeby w tej kategorii średniej nie odstawać fizycznie. Jeżeli wszystko się dobrze poukłada będziemy celować w powrót już w kategorii półśredniej.”

„Na przemian odbierałem telefon z taką szyderką, że już po Oskarze i ze powinienem go wziąć na jakąś lokalną galę lub do siebie na RWC. Tutaj jednak były już telefony od poważnych organizacji z różnych krajów. Tylko musimy to rozpatrzeć mądrze i zastanowić się jakie są priorytety. Jeżeli jest nim powrót do UFC w kategorii do 77 kilogramów to trzeba będzie wybrać mniej lukratywne finansowo oferty, a bardziej otwarte kontraktowo. Jeżeli chcemy wrócić do UFC to jak najbardziej przez Cage Warriors, gdzie możemy zdobyć drugi pas. My jesteśmy z szefem tej organizacji Ianem zawsze w kontakcie już od wielu wielu lat.”

źródło: „Koloseum”/„InTheCage”