Ewa Piątkowska zadebiutuje w MMA jeszcze w tym roku!

Już od jakiegoś czasu słyszeliśmy pogłoski o tym, że była mistrzyni boksu federacji WBC zmieni profesję i zawalczy w MMA. Teraz dowiedzieliśmy się kiedy nastąpi jej debiut w MMA.

Mirosław Okniński poinformował nas w wywiadzie dla naszej redakcji, że Ewa Piątkowska zawalczy jeszcze w tym roku.

,,Ewa Piątkowska szykuje się, już niedługo zobaczycię mistrzynię świata w boksie. Chce wejść do MMA, trenujemy, za chwilę będą grzmoty. Myślę, że w tym roku będzie debiut Ewy Piątkowskiej. Myślę, że listopad-grudzień zawalczy, także jest dobrze i rozwojowo jeżeli chodzi o Ewę. Kariera nabiera rozpędu.”

Link do wywiadu, w którym trener Mirosław porusza jeszcze kilka ciekawych kwestii znajduje się poniżej

Debiut Sarary już w listopadzie?! FEN złożył propozycje wybitnemu kickbokserowi!

Tomasz Sarara, utytułowany polski zawodnik kickboxingu już jakiś czas temu zapowiedział przejście do MMA. Okazuje się że pierwsze oferty już spływają do zawodnika, Krakowianinem zainteresowana jest również federacja Fight Exclusive Night.

W wywiadzie dla naszej redakcji trener Mirosław Okniński zdradza, że federacja i prezes Paweł Jóźwiak złożyli ofertę dla zawodnika na zbliżającą się galę z numerem 31 w systemie PPV.

„Jest oferta od federacji FEN, na tą galę która ma być w listopadzie. Słyszałem że tam ma być jakaś propozycja od właścicieli Fen-u, od prezesa. Myślę że są duże możliwości aby Tomasz wystartował. Czekamy, zobaczymy.”

Wedle zapowiedzi zawodnika o przejściu do formuły MMA, możemy się spodziewać że oferta dotyczyć może zawodowego w mieszanych sztukach walki, ale nie można zapominać że Tomasz Sarara jest byłym mistrzem organizacji Fight Exclusive Night w wadze ciężkiej, w formule K-1.

Zawodnik z Krakowa dla drugiej federacji w Polsce, stoczył 4 pojedynki. Zadebiutował na gali FEN 7, gdzie znokautował Nikolaia Falina, zdobywając nagrodę za nokaut wieczoru. Ostatni pojedynek i zarazem pojedynek o pas mistrzowski federacji stoczył na FEN 14, gdzie jednogłośnie na punkty pokonał Holendra Dennisa Stolzenbacha.

 

Mirosław Okniński komentuje rewelacje swojego podopiecznego. – „CAŁA Legia wstydzi się za Jurasa.”

Jak już dobrze wiemy Szymon Kołecki zdradził że na KSW 54 mieliśmy zobaczyć w walce wieczoru Szymona z Łukaszem Jurkowskim. Walka miała mieć status walki wieczoru, co dla naszego olimpijczyka było ogromnym wyróżnieniem. Niestety w ostatniej chwili na dzień przed ogłoszeniem walki, Łukasz Jurkowski wycofał się z walki.

„Juras” swoje wypadnięcie z walki tłumaczy kontuzją o czym możemy przeczytać w linku poniżej

Odpowiedź Łukasza „Jurasa” Jurkowskiego na wywiad Kołeckiego – „Psy szczekają karawana jedzie dalej”

Na zawirowania wokół walki zareagował również trener Szymona, Mirosław Okniński. Znany z kąśliwych uwag wobec rywali swoich zawodników i dobrego trash-talku, załączył na Facebooku kilka wpisów w kierunku Łukasza Jurkowskiego.

„Szkoda słów łowca mega zły skóry nie będzie.

CAŁA Legia wstydzi się za Jurasa.”
„Juras proszę tyle osób czeka na twoje zwycięstwo.
Może ci zabraknąć siły kondycji umiejętności Ale nie charakteru przecież Ty mega sztywny”
„Juras ma wyj …..e w kibiców i fanów oraz w organizację
To jest odpowiedź Jurasa
Przygotowania do walki trwają”

Okniński mocno o Pudzianowskim!!!

Na kanale youtube u Tomasza Sarary pojawił się wywiad z trenerem MMA Mirosławem Oknińskim. Trener w wywiadzie opowiedział dlaczego nie ma szacunku do “Pomidor”- pewnie ma na myśli młodszego z braci Pudzianowskich.

Sarara od pewnego czasu jest bardzo aktywny na youtube przeprowadzając wywiady z różnymi postaciami związanymi ze sportami walki. Dla przypomnienia trener Mirek przygotowuje kickboxera do debiutu w MMA.

Panowie rozmawiali o grze słów przed walkami. Wiemy, że trener Okniński jest w tym bardzo dobry,  lubi pomagać swoim podopiecznym, aby oni skupiali się tylko na walce. Jednak nie wszyscy mają dystans do słów przed wejściem do klatki.

“Pomidor”, chodzi tu o Krystiana Pudzianowskiego tuż po walce swojego brata Mariusza z Szymonem Kołeckim, stracił u trenera Mirka szacunek, zachowaniem poza klatką.

“Po walce Mariusza z Szymonem „Pomidor” powiedział mi, żebym spierdalał, strasznie się spinając i odpychając mnie w klatce. Później wyszedłem przed budynek, stojąc sam. On wyszedł też, ja na niego patrzę. On idzie na mnie, a nagle oczy w bok i poszedł gdzieś z boku. Nie mówię, że ktoś ma się na mnie rzucać, ale przy ludziach udawał odważnego, a w sytuacji sam na sam się zawinął. Zachował się słabo i nie mam szacunku do niego.”

Szymon Kołecki o najbliższej przyszłości w KSW

07.12.2019 – to data ostatniego wydarzenia organizowanego przez federację KSW. Od tamtej pory fani polskiego MMA oczekują na wiadomości dotyczące wznowienia działań polskiego giganta. Wiemy już, że pierwotnie planowana na 21.03 gala KSW 53 odbędzie się 11.07 bez udziału publiczności. (Kartę walk możesz zobaczyć tutaj.)

Jednym z bohaterów ostatniego wydarzenia Konfrontacji Sztuk Walk był Szymon Kołecki (8-1), którego brakuje na najnowszej rozpisce, chociaż od dłuższego czasu jest przymierzany jako przyszły rywal Łukasza Jurkowskiego (17-11).
Podopieczny Mirosława Oknińskiego zdradził, że o jego przyszłości dowiemy się już niedługo:

„Myślę, że za dwa tygodnie federacja ogłosi galę, na której mam walczyć i przeciwnika, z którym będę się mierzył. Ja nie mogę mówić o tym, do jakiej walki i z kim się szykuję, ale faktem jest, że się szykuję i za około sześć, siedem tygodni zawalczę.”

Kołecki, odwołując się do kolejnego starcia, natychmiastowo podzielił się swoją wizją na potencjalne starcie z „Jurasem”:

„Gdyby do naszej walki doszło, to Łukasz pewnie by udawał McGregora, a ja Nurmagomedova. I tak by pewnie wyglądała nasza walka. Jedni powiedzą, że jaki kraj taki Nurmagomedov i trochę będą nas wyśmiewać, ale faktycznie Łukasz jest stójkowiczem, ma dobre czucie stójki, dobrze kopie obrotówki, bije obrotowe łokcie. Jest nieszablonowym zawodnikiem, może zaskoczyć w wielu płaszczyznach, ale tak jak powiedziałem, ja po to się przygotowuję, po to dziesiątki razy oglądam jego walki, wszystkie akcje, żeby wychwycić nawyki, które się wplatają w te akcje, które sygnalizują akcje, żeby się tego nauczyć na pamięć. Poza salą treningową wykonuję jeszcze ogromną pracę, żeby się do takiej walki przygotować i żeby nie być niczym zaskoczonym.”

O dalszych losach obu Panów dowiemy się dopiero za dwa tygodnie…

tekst źródłowy —  mmarocks.pl

Kevin Szaflarski nowym nabytkiem federacji Babilon MMA

Babilon MMA rozpoczął odmrażanie sportów walki w Polsce, kilka dni temu mieliśmy okazję oglądać gale Babilon MMA 13 w wersji studyjnej, na sportowych kanałach Polsatu. Na gali wystąpili m.in Łukasz Brzeski, Sebastian Rajewski czy Sylwester Miller. Federacja powróci z galą, z Babilon MMA 14: Live in Studio już 26 czerwca, która również będzie w Polsacie.

Jednym z nowych  bohaterów federacji Babilon MMA jest zawodnik kategorii ciężkiej Kevin Szaflarski (8-1), podopieczny Mirosława Oknińskiego przegrał tylko raz w swoim debiucie w 2015 roku.  Również w 2015 roku, Kevin Szaflarski wywalczył amatorskie mistrzostwo świata na zawodach IMMAF 2015 World Championships. Swoje ostatnie pojedynki toczył m.in na galach PLMMA, gdzie pokonał kolejno Adnana Alić,  Yuriy Protzenko oraz Fikro Bosnić. Ostatni pojedynek stoczył na gali Słowackiej federacji PCF 21: New Era, gdzie pokonał w walce wieczoru Brazylijczyka Luida Limę.

Gala Babilon MMA 14, już 26 Czerwca w Polsacie Sport oraz Super Polsacie.

źródło: Babilon MMA/ Facebook

Ewa Piątkowska chce spróbować swoich sił w MMA

Jedna z najlepszych polskich bokserek w historii, Ewa Piątkowska wyraziła chęć sprawdzenia się w MMA.

Jak wiemy MMA robi się coraz bardziej popularną dyscypliną sportową na świecie, skutkuje to tym, że coraz więcej zawodników z innych dyscyplin chce spróbować swoich sił w tym sporcie. Kolejnym sportowcem, który wyraził taką chęć jest polska pięściarka, mistrzyni świata WBC w wadze junior średniej, Ewa Piątkowska. 35-letnia radomianka w rozmowie z portalem Sporty-Walki.org wyraziła chęć sprawdzenia się w MMA:

”Przeplatanie boksu z MMA, to bardzo dobry kierunek i nie wykluczam tego u siebie. Kontaktował się ze mną już trener Okniński i zaprosił mnie na trening. Z zaproszenia oczywiście skorzystam i zobaczę czy to jest coś co przypadnie mi do gustu i czy będę w tym dobra, jeśli tak to bardzo bym chciał sprawdzić się w MMA”

 

Moment, w którym Ewa mówi o MMA można zobaczyć tutaj:

Historia polskiego MMA

Historia polskiego MMA

Wiele ludzi uważa, że początkiem MMA w naszym kraju była pierwsza gala KSW, lecz historia polskich mieszanych sztuk walki sięga kilka lat wcześniej.

 

W 2000 roku odbyła się walka pomiędzy Karolem Matuszczakiem a Tomaszem Jamrozem o Mistrzostwo Polski w Wolnej Walce, którą przez duszenie zza pleców w pierwszej rundzie wygrał ten pierwszy. Walka ta przez niektórych nie jest uważana za pierwszą w historii MMA ze względu na okrojone zasady walki.

Ci, którzy nie uznają walki Matuszczaka z Jamrozem za pierwszą w polskim MMA mówią, że oficjalna historia polskich mieszanych sztuk walki zaczęła się po zorganizowaniu przez znanego nam dobrze trenera Mirosława Oknińskiego walki w której udział wzięli Grzegorz Jakubowski oraz Temistokles Teresiewicz. Walka odbyła się 10 października 2002 roku podczas targów kulturystycznych Body Show w Warszawie i zakończyła się remisem.

W roku 2005 świat MMA obiegła informacja, że Paweł Nastula- olimpijczyk, judoka, zawalczy w największej organizacji na świecie, czyli PRIDE. Dnia 26 czerwca odbył się nieudany debiut Polaka, po niespełna 9 minutach walki Antonio Rodrigo Nogueira pokonał Nastulę. Judoka stoczył w japońskiej organizacji jeszcze trzy pojedynki w których raz wygrał i dwa razy przegrał, z Aleksandrem Emelianenko oraz Joshem Barnettem. Po porażce z Amerykaninem Paweł został zwolniony z PRIDE, ponieważ został złapany na dopingu. Potem walczył na KSW m.in. Przeciwko Mariuszowi Pudzianowskiemu oraz Karolowi Bedorfowi.

Rok 2007 również był bardzo ważny dla polskiego MMA. Wtedy to, pierwszy Polak, Tomasz Drwal, został zakontraktowany przez UFC, która po wchłonięciu PRIDE stałą się największą organizacją na świecie. Drwal zadebiutował 8 września tego samego roku w walce z niepokonanym wówczas Thiago Silvą. Polak niestety przegrał w drugiej rundzie pojedynku. Ostatecznie w UFC uzyskał rekord 3 zwycięstw i 3 porażek.
Kolejnym Polakiem w UFC był Maciej Jewsztuszko, który po wchłonięciu przez amerykańską organizację WEC został zawodnikiem największej organizacji. Jednak epizod Maćka w UFC nie trwał zbyt długo, bowiem stoczył tylko jedną- przegraną walkę na UFC 127.

Jednak cofnijmy się do roku 2004. Odbyła się wtedy pierwsza gala KSW. Odbyła się w hotelu Mariott w Warszawie 27 lutego. Pierwszy i historyczny turniej KSW wygrał teraźniejszy komentator gal, Łukasz ,,Juras’’ Jurkowski.
Na początku istnienia organizacji Kawulski wraz z Lewandowskim zwerbowali późniejsze gwiazdy polskiego, lecz nie tylko MMA. W pierwszych latach KSW dostrzegło takich zawodników jak chociażby Jan Błachowicz, który jest prawdopodobnie głównym pretendentem do walki o pas wagi półciężkiej UFC.

Historia KSW jest długa, ale warto wspomnieć o gali na narodowym która pod względem frekwencji była jedną z największych gal MMA w historii tego sportu. KSW 39: Colosseum przyciągnęło na Stadion Narodowy blisko 58 tys. Osób. Na tej gali zadebiutował Damian Janikowski, poznaliśmy dwóch nowych mistrzów: Marcina Różalskiego w wadze ciężkiej, Klebera Koike Erbsta w wadze piórkowej oraz Ariane Lipski w wadze muszej kobiet. W walce wieczoru zmierzyli się Mamed Khalidov z Borysem Mańkowskim, wygrał ten pierwszy przez decyzję.

Dzieje Polaków w UFC nie kończą się na wspomnianych Drwalu, Jewtuszce czy Błachowiczu. Bezwzględnie najlepszą karierę w UFC ma Joanna Jędrzejczyk która w 2015 roku w Dallas zwyciężając z Carlą Esparzą zdobyła pas UFC jako pierwsza Polka w historii. Pas obroniła 5 razy, po czym przegrała dwukrotnie z Rose Namajunas. Asia 7 marca tego roku próbowała odebrać pas Chince Weili Zhang, lecz niestety po pięciorundowym boju Polka przegrała fniejednogłośną decyzją sędziów. Zdaniem wielu była to najlepsza walka w historii MMA kobiet, a niektórzy twierdzą, że w całej historii MMA nie było tak świetnej walki. Kilku Polaków przewijało się przez UFC, lecz jak dotychczas w UFC mamy 10 Polaków w największej organizacji na świecie a są to: Marcin Tybura, Adam Wieczorek, Jan Błachowicz, Michał Oleksiejczuk, Marcin Prachnio, Krzysztof Jotko, Oskar Piechota, Bartosz Fabiński, Joanna Jędrzejczyk oraz Karolina Kowalkiewicz. Aktualnie bardzo głośno mówi się o tym, że Mateusz Rębecki, jak i Gamrot są blisko dołączenia do UFC.

”Nie interesuje mnie ten człowiek”- Krystian Pudzianowski o Oknińskim

Krystian Pudzianowski (1-0) w ubiegłym roku debiutował w formula MMA podczas gali FFF 1 w Zielonej Górze. Młodszy brat Mariusza Pudzianowskiego (13-7,1NC) znokautował wówczas kulturystę, Radosława Słodkiewicza (0-1) w drugiej rundzie. Zaraz po tej walce pojawiły się pytania kto powinien zmierzyć się z Krystianem w jego kolejnym pojedynku. Propozycji było mnóstwo, o jedną z nich pokusił się trener Akademii Sportów Walki Wilanów- Mirosław Okniński. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych trenerów MMA w Polsce zasugerował starcie najmłodszego z braci Pudzianów ze swoim synem Adamem Oknińskim (4-2). Ta propozycja jednak nie przypadła do gusty Krystianowi, który zapytany o nią w programie MMAnews Live odpowiedział:

 

„Nie interesuje mnie ten człowiek, bo on dla mnie nie istnieje i nie będę mu robił reklamy. W ogóle ta rodzina mnie nie interesuje, ktoś sobie jakieś bzdury wymyśla. Jak ktoś nie ma co robić, to niech się weźmie do pracy, a nie szuka sensacji w mediach. To jest temat zamknięty i nie chcę się w ogóle wypowiadać na temat jednego czy drugiego pana.

Pan Okniński chce zestawić pół Polski, bo on akurat ma taki pomysł a takich pomysłów to jest sto. Niech on sobie rzuca pomysłami, bo jedyne co mu w życiu wyszło to wrzucanie w internet swoich teorii. Ten temat ciągnie się od 10 lat, a jak chłopak się zakochał to wyślemy mu zdjęcie, żeby codziennie mógł się w nie patrzyć. Z całym szacunkiem, ale są pewne granice.

Nie interesuje mnie rodzina Oknińskich, choćby zaproponowali mi milion złotych. Nie wszystko się robi dla pieniędzy, trzeba mieć trochę szacunku i trochę honoru w życiu.”

”Uczę się na błędach”- Jotko odpowiada Oknińskiemu

Zawodnik UFC oraz topowy polski ”średni”- Krzysztof Jotko (21-4) odpowiedział na słowa swojego byłego trenera, Mirosława Oknińskiego.

Trener Akademii Sportów Walki Wilanów w wywiadzie dla FightSport.pl poruszył bardzo niewygodny dla Jotki temat sprzed 10 lat. a mianowicie posiadanie przez zawodnika niedozwolonych środków i współprace z policją w celu złapania sprzedawcy narkotyków. 30-letni fighter, który przez ostatnie blisko siedem lat toczy swoje walki pod szyldem najlepszej organizacji MMA na świecie postanowił napisać małe sprostowanie na swoim Facebooku, które brzmi następująco:

”Moi drodzy,
Pewne sprawy należy raz na zawsze wyjaśnić. W ostatnich dniach moja reputacja została poddana próbie ze względu na oszczerstwa byłego trenera, z którym zerwałem współpracę ze względu na powody osobiste.
Mimo, że nasze drogi rozeszły się już dawno temu, trener postanowił wyciągać niefortunne zdarzenia, które miały miejsce 10 lat temu. Jako 20-latek popełniłem duży błąd w swoim życiu. Przeprosiłem i zapłaciłem za to.
Uczę się na błędach. Pracowałem naprawdę ciężko żeby dać dobre życie swojej rodzinie i stworzyć sobie reputację renomowanego sportowca. Na arenie sportowej zawsze dumnie reprezentowałem nasz kraj, tak byście mogli być ze mnie dumni. Ale nie tylko Wy, bo najważniejsze jest to, żeby na koniec dnia móc spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć – tak, jestem dobrym człowiekiem.
Ostatnie ataki są tylko próbą grania na mojej psychice, żeby odciągnąć moje myśli od kwietniowej walki. Przegrani zawsze starają się przeszkadzać zwycięzcom. Moim zobowiązaniem jest zwycięstwo. Dla mnie, rodziny i fanów. Będę nadal ciężko trenował żeby dawać dobre walki i godnie reprezentować barwy białe i czerwone.
Dziękuję Wam za wsparcie,
Krzysiek Jotko.”

 

A Wy co myślicie na ten temat?