Łukasz Rajewski vs Mateusz Legierski dodane do karty walk KSW 59!

Przed nami KSW 59, największa Polska organizacja wypuszcza kolejną galę która odbędzie się 20 marca. Powrót Pudzianowskiego oraz kolejna obrona tytułu Racicia. Do karty walk wskakuje mocne zestawienie: Łukasz Rajewski (10-6) kontra Mateusz Legierski (7-0)

Łukasz Rajewski (10-6)– utytułowany kickboxer, wywodzący się z teamu RAJEWSKI TEAM, gdzie wraz z ojcem i braćmi szlifowali umiejętności. Ostatnie dwie walki wygrane, mocny bój z Bartkiem Koperą (9-7), który zwyciężył podczas KSW 54 oraz epizod i zwycięstwo przez poddanie na gali Babilon MMA 11 z Piotrem Przepiorką (4-5). Na co dzień trenuje w Czerwonym Smoku Poznań, jest to jego szósta walka dla KSW, zwycięstwo przybliży go do walki o najwyższe cele w tym ten najważniejszy czyli pas mistrzowski.

Mateusz Legierski (7-0)– niepokonany na zawodowych ringach, były mistrz organizacji OKTAGON MMA. Debiut w europejskim gigancie nie należał do najlepszych, wygrał przez większościową decyzję z Francisco Albano Barrio (8-2). Zwycięstwo da mu wysoką pozycję i prawdopodobnie dużą “szanse” w KSW. Trenuje w klubie OKTAGON TEAM Cieszyn. Większość swoich pojedynków kończył przed czasem, mocna stójka “Raja” oraz wybuchowość “Dynamita” mogą stworzyć niezłą bitkę w klatce. 20 marca przekonamy się która szczęka jest bardziej wytrzymała, a może panowie zaskoczą i walka skończy się w parterze?!

 

Mateusz Legierski pozbawiony pasa organizacji Oktagon MMA

Podczas gali z numerem 20 prezes organizacji Ondrey Novotny poinformował, że pas kategorii lekkiej został odebrany Polakowi.

Legierski (7-0) wywalczył tytuł w walce z Miroslavem Strbakiem (18-10-1) po niejednogłośnej decyzji sędziowskiej. Owa walka odbyła się 15 lutego 2020 roku, a menadżer polskiego zawodnika poinformował, iż ten nie będzie w stanie bronić pasa przez dwanaście miesięcy od momentu jego pozyskania. Władze czeskiej organizacji postanowiły pozbawić pasa Legierskiego aby nie blokować dywizji lekkiej i ewentualnych pretendentów do zdobycia tytułu. Nieoficjalne źródła donoszą, iż jednym z powodów mogła być kwestia finansowa. Sam zawodnik w jednym z wywiadów przed walką w KSW twierdził, że za takie pieniądze nie będzie więcej walczył w Oktagonie. Podczas trwania owego nieporozumienia Polak podpisał kontrakt z największą polską organizacją, w której udanie zadebiutował punktując Francisco Barrio (7-2). Mimo zakontraktowania Legierskiego przez KSW, prezes Oktagonu podczas ostatniej gali w studiu wyznał, że jeśli Polak zdecyduje się zawalczyć w czeskiej organizacji, zostanie przywitany z otwartymi ramionami.

KSW 56: Polska vs. Chorwacja – wyniki gali

Walka Wieczoru:
83,9 kg: Robert Soldić pok. Michała Materlę przez TKO (ciosy) Runda 1, 4:40

 

Karta Główna:

-Pojedynek o pas mistrzowski KSW w wadze półciężkiej

93 kg: Tomasz Narkun pok. Ivana Erslana przez poddanie (duszenie zza pleców) Runda 2, 0:51

56,7 kg: Justyna Haba pok. Karolinę Owczarz przez jednogłośną decyzję sędziów

77,1 kg: Marius Zaromskis pok. Andrzeja Grzebyka przez TKO (kontuzja-złamana kość piszczelowa) Runda 1, 4:58

73 kg: Mateusz Legierski pok. Francisco Barrio przez większościową decyzję sędziów (29-27, 29-28, 28-28)

 

Karta Wstępna:

68,5 kg: Filip Pejic pok. Sebastiana Rajewskiego przez KO (prawy sierpowy) Runda 1, 0:12

65,8 kg: Daniel Torres pok. Maxa Cogę przez niejednogłośną decyzję sędziów (30-27, 29-28, 28-29)

65,8 kg: Robert Ruchała pok. Michała Domina przez poddanie (balacha)  Runda 1, 4:59

 

Mateusz Legierski udanie zadebiutował w KSW!

Wyrównany debiut Legierskiego i Barrio w KSW. Walka skończyła się większościową decyzją na korzyść Polaka.

Runda Pierwsza

Panowie zaczęli spokojnie. Pod koniec pierwszej minuty Barrio próbował wejść w klincz, lecz Legierski w dobry sposób zerwał klincz kolanem. Panowie wymieniali się prostymi, celniejszy był ,,Dynamit. Barrio próbował wchodzić w klincz, Legierski zdołał obalić Argentyńczyka, jednak panowie wstali do stójki.

Runda Druga

Barrio szybko chciał wejść w klincz, lecz Legierski ponownie zerwał klincz z ciosem. Po niedługim czasie obalił Argentyńczyka i przeszedł za plecy. Kontrolował całą rundę rywala zza pleców. Kilka razy chciał poddać duszeniem zza pleców, jednak nie doszło to do skutku.

Do końca Legierski obijał Argentyńczyka.

Runda Trzecia

Panowie pod koniec pierwszej minuty przeszli do klinczu. Było widać braki kondycyjne Polaka. Barrio obijał kolanami rywala i nie dał mu dojść do słowa. Przez całą rundę oglądaliśmy klincz na korzyść Barrio. Minutę przed końcem obalił Legierskiego, ten dał radę wstać. Na 20 sekund przed końcem walki Barrio obalił suplesem, lecz tym razem również Mateusz wstał.

Droga do KSW 56: Mateusz Legierski i Francisco Barrio

Podczas gali KSW 56 kibice będą mieli okazję zobaczyć starcie dwóch debiutujących w organizacji zawodników. Jednym z nich będzie od dawna wyczekiwany fighter z Polski, Mateusz Legierski. Drugim natomiast wybitny chorwacki zapaśnik pochodzący z Argentyny, Francisco Barrio.

 

Mateusz Legierski miał zadebiutować w KSW podczas lipcowej gali, ale ze starcia z Romanem Szymański wyeliminowała go kontuzja. Teraz jednak niepokonany zawodnik z klubu Octagon Team jest już gotów pokazać się z jak najlepszej strony w okrągłej klatce.

 

 

Legierski od dziecka lubił sporty walki i zawsze marzył o tym, żeby toczyć w przyszłości zawodowe boje. Początkowo trenował w domowych warunkach z kolegami, ale gdy miał 16 lat trafił do szkoły do Cieszyna i od razu zapisał się do klubu Octagon Team. Tam, pod opieką trenera Michała Mankiewicza, Mateusz szybko rozwinął skrzydła i zaczął zdobywać doświadczenie w amatorskim MMA, w którym stoczył 66 pojedynków, z czego 63 wygrał. Kilka razy zdobył też tytuł mistrza Polski.

 

Gdy Mateusz miał 19 lat, wywalczył też tytuł mistrza Polski w brazylijskimi jiu-jitsu. Swoją pierwszą zawodową walkę stoczył natomiast w kickboxingu. Potem przyszła jednak pora na MMA i dwa wygrane zawodowe boje, które doprowadziły Mateusza do czeskiej organizacji Oktagon. Gale organizowane przez Oktagon MMA przyciągają ogromne tłumy kibiców. Na niektórych wydarzeniach bywa ich nawet 20 tysięcy. Mateusz szybko zdobył więc doświadczenie w walkach przed pokaźnym audytorium i ostatecznie został też mistrzem organizacji.

 

Po zdobyciu pasa pojawiła się propozycja z organizacji KSW, którą Mateusz przyjął. Dzięki temu już niedługo pojawi się w okrągłej klatce i będzie chciał udowodnić w niej swoją wartość.

 

Francisco Barrio swoją przygodę z zawodowym MMA rozpoczął sześć lat wcześniej niż Mateusz Legierski, ale dziś ma na koncie tylko dwa stoczone pojedynki więcej. Zanim jednak wkroczył do świata mieszanych sztuk walki, przez wiele lat był czynnym zapaśnikiem.

 

Po raz pierwszy trafił na matę w wieku siedmiu lat w Zagrzebiu, dokąd przeprowadził się wraz z rodziną z Buenos Aires. Zapasy bardzo go wciągnęły. Trenował więc i walczył na lokalnych turniejach. W wieku szesnastu lat wrócił do Argentyny gdzie szybko został mistrzem juniorów, a potem seniorów. Następnie dwukrotnie zdobył drugie miejsce na mistrzostwach Panamerykańskich i był o krok od kwalifikacji na londyńskie Igrzyska Olimpijskie w 2012 roku. Za swoje osiągnięcia otrzymał też nagrodę gubernatora Buenos Aires dla najlepszego argentyńskiego zapaśnika.

 

W roku 2012 Barrio po raz pierwszy wkroczył do klatki MMA. Zadebiutował w Argentynie, gdzie w ładnym stylu odprawił przed czasem trzech pierwszy rywali. Potem Francisco wrócił do Zagrzebia i już w Chorwacji toczył kolejne boje. Wygrał dwa pojedynki dla organizacji Final Fight Championship, ale w trzecim boju po raz pierwszy musiał uznać wyższość rywala, którym był znany z KSW Filip Pejić.

 

Po przegranej z Pejiciem Barrio miał pięcioletnią przerwę od startów. Gdy w roku 2019 powrócił do klatki błyskawicznie odprawił swojego rywala już w pierwszej rundzie pojedynku. Kolejną walkę również wygrał przed czasem, ale tym razem poddając przeciwnika. Teraz natomiast trafił pod skrzydła organizacji KSW.

 

Debiut Legierskiego i Barrio w organizacji KSW zapowiada się na mocne zderzenie zawodników, którzy nie lubię pozostawiać rozstrzygnięć walk w rękach sędziów. Czy i tym razem starcie zakończy się jednak przed czasem? Przekonamy się już 14 listopada, podczas gali KSW 56.

 

[Artykuł pochodzi z oficjalnej strony KSW]

Doświadczony zapaśnik rywalem Mateusza Legierskiego na KSW 56

Jeden z najbardziej wyczekiwanych nowych zawodników KSW z Polski, Mateusz Legierski (6-0, 4 KO, 1 Sub) wejdzie do klatki na gali KSW 56. Rywalem zawodnika Octagon Team 14 listopada będzie wybitny chorwacki zapaśnik pochodzący z Argentyny, Francisco Barrio (7-1, 2 KO, 4 Sub). Starcie odbędzie się w umownym limicie do 73 kilogramów.

Mateusz Legierski zadebiutował w MMA we wrześniu 2018 roku i od tamtej pory nie zaznał goryczy porażki. W pierwszym zawodowym starciu „Dynamit” wygrał przez nokaut w drugiej odsłonie. Zwycięstwa przed czasem stały się znakiem rozpoznawczym 23-latka, który wygrywał za pomocą ciosów i jednego poddania cztery kolejne pojedynki. W marcu ubiegłego roku cieszynianin zadebiutował w uznanej czesko-słowackiej organizacji Oktagon MMA i po trzech wygranych dostał szansę walki o pas kategorii lekkiej. Po pięciu rundach wymagającego pojedynku Legierski pokonał decyzją sędziów Słowaka, Miroslava Strbaka i sięgnął po tytuł mistrzowski.

Francisco Barrio rozpoczął karierę zawodową w MMA w lipcu 2012 roku i od tamtej pory wygrał siedem pojedynków, a przegrał jedynie z Filipem Pejiciem. „Croata” po pięciu latach przerwy powrócił do startów w 2019 i stoczył dwa starcia, które zakończył przez nokaut i poddanie. Jeszcze zanim 31-latek założył małe rękawice przez lata startował na najwyższym poziomie w zapasach w stylu klasycznym. Chorwat argentyńskiego pochodzenia ma na koncie ponad 100 wygranych pojedynków, liczne medale imprez panamerykańskich, a także był o krok od kwalifikacji na londyńskie Igrzyska Olimpijskie w 2012 roku. Barrio miał okazję trenować między innymi w SBG Ireland, gdzie pomagał w przygotowaniach zapaśniczych Conora McGregora do starć z Chadem Mendesem i Jose Aldo.

 

 

Walka wieczoru | Main event

 

83,9 kg/185 lb: Michał Materla (29-7, 10 KO, 13 Sub) vs Robert Soldić (17-3, 14 KO, 1 Sub)

 

Walka o pas kategorii półciężkiej | KSW Light Heavyweight Championship Bout

93 kg/205 lb: Tomasz Narkun (17-3, 3 KO, 13 Sub) vs Ivan Erslan (9-0, 5 KO, 1 Sub)

 

56,7 kg/125 lb: Karolina Owczarz (3-0, 2 Sub) vs Justyna Haba (2-1, 1 KO, 1 Sub)
77,1 kg/170 lb: Andrzej Grzebyk (17-3, 10 KO, 3 Sub) vs Marius Žaromskis (21-9, 14 KO, 1 Sub)
73 kg/161 lb: Mateusz Legierski (6-0, 4 KO, 1 Sub) vs Francisco Barrio (7-1, 2 KO, 4 Sub)
68 kg/150 lb: Sebastian Rajewski (9-5, 4 KO) vs Michał Sobiech (3-0, 2 KO)

Mateusz Legierski domaga się walki z Romanem Szymańskim!

Mistrz wagi lekkiej Oktagon MMA oraz zawodnik KSW, Mateusz Legierski (6-0) za pomocą mediów społecznościowych nawołuje do starcia z byłym pretendentem do pasa wagi lekkiej, Romanem Szymańskim (13-5).

Obaj Panowie mieli się ze sobą zmierzyć podczas minionej gali KSW 53, która odbyła się 11 lipca w Warszawie. Niestety, wówczas starcie to musiało zostać odwołane z powodu kontuzji Legierskiego. Teraz, trzy miesiące później Mateusz dodał wpis na swojego Instagrama, w którym przypomina Szymańskiemu, że mają niedokończone sprawy, przy okazji sugerując organizacji ponowne zestawienie:

”MAMY CHYBA NIE DOKOŃCZONE SPRAWY?”

Mateusz Legierski przed KSW 53: “Myślę, że mogę zaskoczyć wszystkich”

Już 11 lipca, podczas gali KSW  53: Reborn, w okrągłej klatce największej europejskiej organizacji MMA zadebiutuje mistrz czesko-słowackiej marki Oktagon MMA, Mateusz Legierski. Pochodzący z Cieszyna 23-latek jest jednym z najbardziej obiecujących nazwisk świata MMA nad Wisłą.

 

Mateusz już od dzieciństwa fascynował się sportami walki, a profesjonalne treningi rozpoczął od razu od MMA.

– Od małego lubiłem się bić i chciałem walczyć kiedyś zawodowo. Taki miałem cel – wspomina Mateuszu. – Pochodzę jednak z małej wsi i nigdzie w pobliżu nie było klubu, z kolegami trenowaliśmy więc po piwnicach i lokalnych siłowniach. Gdy trafiłem do szkoły do Cieszyna miałem 16 lat i od razu zapisałem się do klubu Octagon Team.

Tam, pod skrzydłami trenera Michała Mankiewicza, Mateusz szybko rozwinął skrzydła i zaczął zdobywać doświadczenie w amatorskim MMA.

– Trener wychodzi z założenia, że warto długo trzymać zawodników na amatorstwie, gdy jednak już puszcza nas na zawodowstwo, to widać efekty. Rok temu osoby z naszego klubu stoczyły dziesięć walk zawodowych, z czego dziewięć było wygranych. Większość przed czasem. Jak ktoś idzie od nas na zawodowstwo, to mamy pewność, że jest gotowy. Ja po trzech miesiącach treningów pojechałem na pierwsze amatorski turniej i wygrałem wszystkie walki. W sumie w amatorskim MMA stoczyłem 66 pojedynków, z czego 63 wygrałem. Kilka razy zdobyłem tytuł mistrza Polski. Gdy przegrywałem to sytuacja w praktyce wyglądała tak, że dochodziliśmy np. z kolegą z klubu do finału i nie walczyliśmy między sobą, tylko rzucaliśmy monetą i to los decydował, kto z nas ma zostać zwycięzcą.

Gdy Mateusz miał 19 lat, wywalczył też tytuł mistrza Polski w brazylijskimi jiu-jitsu, a swoją pierwszą zawodową walkę stoczył w kickboxingu.

– Przejście na zawodowstwo zawsze był moim cel i zawsze do tego dążyłem. Trener Mankiewicz bardzo we mnie wierzył i mówił, że mogę dużo osiągnąć. Można powiedzieć, że wierzył we mnie bardziej niż ja sam w siebie. Zanim stoczyłem zawodową walkę zrobiłem kilka starć amatorskich na profesjonalnych galach. W końcu pojawiła się propozycja zawodowego boju. Najpierw miałem bić się w MMA, ale ostatecznie walczyłem w K-1. Siedmiu przeciwników mi odmówiło i w końcu znalazł się chłopak, który chciał walczyć w kickboxingu. Wygrałem przez latające kolano w drugiej rundzie.

Potem przyszedł czas na MMA i dwie wygrane zawodowe walki, które doprowadziły Mateusza do organizacji Oktagon MMA.

– To była szybka decyzja. Z gali wypadł jakiś zawodnik i wziąłem walkę w zastępstwie na dzień przed wydarzeniem. Nie byłem więc dobrze przygotowany, ale to była duża gala i dawała mi szansę pokazania się przed większą publicznością. Zdecydowałem się więc na tę walkę, wygrałem i trzy starcia później zostałem mistrzem.

Gale organizowane przez Oktagon MMA przyciągają ogromne tłumy kibiców. Na niektórych wydarzeniach bywa ich nawet 20 tysięcy. Mateusz szybko zdobył więc doświadczenie w walkach przed pokaźnym audytorium i został mistrzem organizacji.

– To są niesamowite gale, niesamowite wydarzenia. Do walki o pas dążyłem od samego początku. Nie miałem łatwej drogi, bo musiałem najpierw pokonać ich najlepszych zawodników z wagi lekkiej. W starciu o pas przewalczyłem pięć ciężkich rund, ale wszystko poszło dobrze i wygrałem.

Po zdobyciu pasa pojawiła się propozycja z organizacji KSW.

– Na początku się zastanawiałem, bo nie wiedziałem, czy będę mógł łączyć walki w KSW z walkami czeskim Oktagonie. Gdy okazało się, że będę mógł tak działać, zdecydowałem się od razu. Od Oktagonu dostałem też informację, że z powodu koronawirusa mogę do końca roku już u nich nie zawalczyć. Podpisałem więc kontrakt z KSW.

W swoim debiucie dla KSW Mateusz Legierski zmierzy się z bardziej doświadczonym Romanem Szymańskim, ale zawodnik z Cieszyna lubi takie wyzwania.

– Gdy dostałem ofertę walki z Romanem nie wahałem się nawet sekundy, podpisałem kontrakt od razu. Nie zwracam uwagi na doświadczenie Romka. Ja biorę walki z każdym kogo dostanę. Nigdy nie nabijałem swojego rekordu na słabszych rywalach. Zawsze brałem najtrudniejszych przeciwników. Chcąc być w czołówce Europy i świata muszę pokonywać takich zawodników jak Romek.

Mateusz większość swoich zawodowych bojów wygrał do tej pory przez nokauty, ale nie ukrywa, że w starciu z Szymańskim może pokazać coś innego.

– Myślę, że mogę wszystkich zaskoczyć. Gdy pracowałem przed dwa lata w Norwegii, trenowałem tam intensywnie zapasy. Wstawałem o piątej rano, szedłem biegać, potem pracowałem dziesięć godzin i z pracy jeździłem na dwie godziny treningów zapaśniczych. Mają tam bardzo wysoki poziom i bardzo dobrze wspominam ten czas. Dużo mi to pomogło w rozwoju moich umiejętności. Zapasy są więc moją tajną bronią. W sumie uważam się za dużo lepszego zapaśnika niż stójkowicz. Moje umiejętności parterowe stoją na bardzo wysokim poziomie.

Do walki Mateusza Legierskiego z Romanem Szymańskim dojdzie już 11 lipca, podczas gali KSW 53: Reborne.

 

Galę KSW 53 będzie można oglądać wyłącznie w systemie PPV. Dostęp wyjątkowo kosztować będzie jedyne 29 zł. Ruszyła już sprzedaż na KSWTV.com

 

[Artykuł pochodzi z oficjalnej strony KSW]

Roman Szymański chce przywitać Mateusza Legierskiego w KSW

KSW już zapowiedziało pierwszą gale po bardzo długiej przerwie, odbędzie się 11 lipca. KSW jest w trakcie ofensywy transferowej, kontraktowani są nowi zawodnicy m.in Andrzej Grzebyk czy Mateusz Legierski.

Mateusz Legierski to czołowy zawodnik wagi lekkiej w Polsce, do tej pory walczył dla takich organizacji jak Czesko-Słowacki Oktagon czy PLMMA, w 2019 roku stoczył trzy walki, w tym walkę mistrzowską w organizacji Oktagon, pokonując Miroslava Strbaka, dzięki czemu został mistrzem organizacji Oktagon.

„Dynamit” ma w KSW aspiracje mistrzowskie, w ostatnich wypowiedziach po ogłoszeniu angażu w największej Polskiej federacji mówił o chęci stoczenia pojedynku m.in z Normanem Parkiem. Inny polski czołowy zawodnik kategorii lekkiej, Roman Szymański chciałby zawalczyć z Legierskim, oraz pokazać jak duża różnica dzieli obie federacje.

„Widzę, że wszyscy cię ładnie przywitali Mateusz “Dynamit” Legierski, przyjąłeś gratulacje i nawet już przymierzasz też pas mistrzowskiego w kategorii lekkiej, a ja z chęcią uzmysłowię ci jaka przepaść dzieli KSW od OKTAGON MMA!”

Wywiad z Romanem Szymańskim w linku poniżej:

Niepokonany Mateusz Legierski zasila kategorię lekką KSW

Mistrz czesko-słowackiej organizacji Oktagon MMA, Mateusz Legierski (6-0, 4 KO, 1 Sub) dołącza do KSW. Pochodzący z Cieszyna 23-latek jest jednym z najbardziej obiecujących nazwisk nad Wisłą.

 

Mateusz Legierski zadebiutował w MMA we wrześniu 2018 roku i od tamtej pory nie zaznał goryczy porażki. W pierwszym zawodowym starciu „Dynamit” wygrał przez nokaut w drugiej odsłonie. Zwycięstwa przed czasem stały się znakiem rozpoznawczym 23-latka, który wygrywał za pomocą ciosów i jednego poddania cztery kolejne pojedynki. W marcu ubiegłego roku cieszynianin zadebiutował w uznanej czesko-słowackiej organizacji Oktagon MMA i po trzech wygranych dostał szansę walki o pas kategorii lekkiej. Po pięciu rundach wymagającego pojedynku Legierski pokonał decyzją sędziów Słowaka, Miroslava Strbaka i sięgnął po tytuł mistrzowski. Polak będzie toczył pojedynki zarówno dla KSW, jak i dla organizacji naszych południowych sąsiadów.