Marcin Wrzosek już po operacji!

Występ były mistrz KSW w wadze piórkowej Marcin Wrzosek (14-7)  był planowany na jeden z najbliższych eventów polskiego giganta. Niestety, “Polish Zombie” nie zawalczy przez dłuższy czas z powodu kontuzji dłoni. 

 

Ostatni raz “Polish Zombie” walczył w lipcu 2020 roku na gali KSW 53: Reborn z byłym mistrzem wagi lekkiej, Borysem Mańkowskim. Pochodzący z Bydgoszczy zawodnik w tym starciu musiał uznać wyższość zawodnika z Poznania.

 

Oto pełny wpis Marcina Wrzoska (Pisownia orginalna):

“Chcecie rozśmieszyć Boga?! Opowiedzcie mu o swoich planach… 

Jak widzicie na załączonych obrazkach moje przygotowania do walki skończyły się tak samo szybko jak się zaczęły.
Ale jeśli kiedykolwiek widzieliście jakiś film z Zombie to wiecie że zawsze wracamy… I ja też wrócę!!!!
Ale niestety powrót do KSW się trochę jeszcze opóźni…

Dziękuję doktorom @OlafSzubaHandsurgeon oraz @drNagraba za szybką operacje, wiem ze jestem w dobrych rękach 💪” 

 

KSW Free Fight: Borys Mańkowski vs. Marcin Wrzosek (VIDEO)

Przy okazji zbliżającej się gali KSW 57, najlepsza polska organizacja postanowiła przypomnieć fanom ostatnie starcie jednego z bohaterów grudniowego eventu, Borysa Mańkowskiego (21-8-1).

Chodzi dokładnie o pojedynek Borysa z byłym mistrzem wagi piórkowej, Marcinem Wrzoskiem (14-7) z gali KSW 53: Reborn. Walka trwała 15 minut, a kto wygrał tamtą walkę i w jaki sposób możecie zobaczyć w video poniżej:

”Nie mogę tej organizacji brać na poważnie”- Marcin Wrzosek krytycznie o FEN-ie!

Marcin Wrzosek (14-7) zabrał głos w kwestii zmiany werdyktu w walce Anity Bekus (3-2) z Izabelą Badurek (8-6).

Chodzi o sytuacje sprzed tygodnia z gali FEN 30, gdzie po trzy rundowej walce sędziowie orzekli zwycięstwo narzeczonej byłego mistrza KSW, Anity, a zaraz po tym werdykcie, organizatorzy postanowili go zmienić i ogłosić zwycięstwo Izy, tłumacząc się błędem sędziowskim. Według Wrzoska ta zmiana nie została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi zasadami, a organizacji Pawła Jóźwiaka nie można brać na poważnie.

Cały przebieg tego zamieszania ”Polski Zombie” opisał w rozmowie z MMARocks.pl:

”W trakcie jazdy dostałem telefon od jednego ze znanych polskich sędziów, który powiedział: Marcin, zmienili werdykt. Wracajcie na halę po karty punktowe, bo was oszukają. Tak też zrobiliśmy, zawróciliśmy z piskiem opon i pobiegliśmy z Łukaszem Zaborowski do stolika sędziowskiego. Ten sędzia, który do mnie dzwonił, powiedział, że jeżeli będą karteczki pokreślone, to możecie mieć pewność, że manipulowali werdyktem. Jak okazało się, tak jak nam powiedział, tak było. Dla mnie to jest śmiechu warte, nie mogę tej organizacji brać więcej na poważnie.”

Oprócz tych słów, Marcin postanowił powiedzieć o przyczynie, przez którą mogło dojść do tego zamieszania:

”Prezes Jóźwiak bardzo naciskał nas na podpisanie nowego kontaktu, przedłużenie o kolejny okres. On powiedział, że od razu za tę walkę dostaniemy dwa razy tyle pieniędzy. My, mając ofertę z KSW powiedzieliśmy, że poczekamy aż jej kontrakt wygaśnie. Zawalczymy tę walkę i zbadamy wolny rynek. Paweł Jóźwiak powiedział wtedy: No nie ryzykujcie, bo jeżeli przegracie to dostaniecie mniej pieniędzy i może KSW was nie będzie chciało wtedy. Mi się wydaje, że jemu na rękę było to, żeby Anita tej walki nie wygrała, żeby nie wychodziła z federacji z trzema wygranymi i przeszła do konkurencji.”

Karolina Owczarz nie wystąpi na KSW 55!

W ostatnim czasie pojawiały się wywiady z Karoliną Owczarz w roli głównej, w których to zawodniczka KSW zapowiadała swój kolejny występ w klatce największej federacji MMA w Europie.

Planowo zawodniczka miała wystąpić na gali 26 września, jednak z powodu przesunięcia wydarzenia przez włodarzy KSW o dwa tygodnie, Owczarz musiała zrezygnować ze startu. Swoją decyzję zakomunikowała fanom podczas 24 odcinka na Kanale Sportowym z serii Oktagon Live. Oto co powiedziała:

“Co do startu, to muszę to powiedzieć głośnio, jeżeli mam teraz taką możliwość. Cały czas zarzekałam się w ostatnich wywiadach, że kibice będą mogli mnie zobaczyć szybciej niż później. Niestety muszę to teraz zdementować. Miałam wystąpić na kolejnej gali KSW, z tym  że ta gala miała odbyć się 26 września i taki był pierwotnie jej termin. Ja na ten termin byłam gotowa, byłam w trakcie przygotowań, jednak włodarze zdecydowali się przełożyć galę na dwa tygodnie później, do czego mieli oczywiście prawo, ale ja niestety tego dnia po prostu nie mogę się pojawić na gali. Każdego inne dnia w roku, w każdy inny weekend mogłabym wystąpić, ale niestety tego dnia nie. Mam nadzieje, że na kolejnej gali, która prawdopodobnie odbędzie się w listopadzie mam nadzieje, że uda się wystąpić, bo troche to już wszystko trwa.”

Z kim chcielibyście zobaczyć Karoliną w jej kolejnej walce w KSW?

 

 

 

KSW 53: Borys Mańkowski po ciężkim boju pokonał Marcina Wrzoska

W co- main event gali KSW 53: Reborn doszło do pojedynku, w którym emocje jeszcze przed walką były rozgrzane do czerwoności. Medialny konflikt pomiędzy Borysem Mańkowskim i Marcinem Wrzoskiem narastał od dłuższego czasu i ostatecznie znalazł swój finał w okrągłej klatce.

 

Twardy pojedynek zaserwowali widzom obaj zawodnicy. Ciosy, obalenia, klincz, zapasy i latające kolano. Wszystko to fani mogli zobaczyć już w pierwszej rundzie walki. Fighterzy nie oszczędzali się jednak ani przez moment i we wszystkich odsłonach starcia narzucili sobie mocne tempo. Obaj nie dali sobie chwili wytchnienia i pokazali w klatce niesamowitą determinację. Ostatecznie jednak bój zakończył się na kartach sędziowskich, a zwycięzcą został Borys Mańkowski.

 

KSW 53: Reborn – wyniki gali na żywo od 20:00

Walka wieczoru:

70 kg: Mateusz Gamrot (16-0. 1 NC) pokonuje Norman Parke (28-7-1. 1 NC) przez TKO (niezdolność do kontynuowania walki – przerwanie przez lekarza) 3R, 3:02

 

Karta główna:

70 kg: Borys Mańkowski (21-8-1) pokonał Marcina Wrzoska (14-6) przez jednogłośną decyzję sędziów

84 kg: Tomasz Drwal (22-5-1) pokonuje Łukasza Bieńkowskiego (5-4) przez TKO (ciosy w parterze) 2R. 2:34

77 kg: Andrzej Grzebyk (17-3) pokonuje Tomasz Jakubiec (10-3) przez TKO (lewy prosty i ciosy pięściami w parterze)  2R, 0:15

70 kg: Roman Szymański (13-5) pokonuje Filipa Pejicia (14-4-2) przez TKO (krucyfiks) 3R, 4:37

70 kg: Artur Sowiński (21-11. 2 NC) pokonał Gracjana Szadzińskiego (8-3) przez TKO (ciosy) 1R, 2:04

 

Karta wstępna: 

80 kg: Michał Pietrzak (9-4) pokonał Kamila Szymuszowskiego (17-7) przez KO (prawy sierpowy i cios w parterze) 1R, 0:56

61 kg:  Sebastian Przybysz (7-2)  pokonał Jakuba Wikłacza (10-3-1) przez TKO (ciosy pięściami w parterze) 3R, 1:18

Wyniki ważenia przed KSW 53 „Reborn”

Już jutro gala KSW 53, w walce wieczoru zobaczymy dopełnienie trylogii pomiędzy tymczasowym mistrzem kategorii lekkiej Normanem Parkiem, a regularnym mistrzem Mateuszem Gamrotem.

Panowie mierzyli się do tej pory dwukrotnie, na gali KSW 39 lepszy okazał się Polak broniąc swojego tytułu kategorii lekkiej, zaś na gali w Dublinie walka została przerwana i uznana za „no contest”.

W drugiej walce wieczoru, długo wyczekiwana i podgrzewana walka byłych mistrzów KSW. „The Tasmanian Devil” stanie na przeciw „Polish Zombie”. Wygrany zrobi duży krok w kierunku walki o pas regularnego mistrza kategorii lekkiej największej polskiej organizacji.

Main Event:

70,3 kg: Mateusz Gamrot (70.3) vs. Norman Parke (71.8)* – walka o pas kategorii lekkiej

Karta główna:

70,3 kg: Borys Mańkowski (70.7) vs. Marcin Wrzosek (70.4)
83,9 kg: Tomasz Drwal (83.9) vs. Łukasz Bieńkowski (84.0)
77,1 kg: Andrzej Grzebyk (77.2) vs. Tomasz Jakubiec (77.4)
70,3 kg: Roman Szymański (70.7) vs. Filip Pejić (70.5)
70,3 kg: Artur Sowiński (70.4) vs. Gracjan Szadziński (70.5)
80,0 kg: Kamil Szymuszowski (79.1) vs. Michał Pietrzak (79.6)
61,3 kg: Sebastian Przybysz (61.1) vs. Jakub Wikłacz (61.6)

Tolerancja wagowa wynosi 0,5 kg (nie dotyczy walki o pas mistrzowski)

Źródło: InTheCage.pl

Pod lupą: Szczegółowa analiza walki Borys Mańkowski vs Marcin Wrzosek!

Szczegółowa analiza oraz typowanie Co Main Eventu gali KSW 53 Borys Mańkowski vs Marcin Wrzosek!

Podczas nadchodzącej gali KSW 53 w jednej z głównych walk wieczoru będziemy mogli oglądać fenomenalnie zapowiadający się bój w kategorii lekkiej. Dwaj byli mistrzowie KSW- Marcin Wrzosek kategorii piórkowej, oraz Borys Mańkowski kategorii półśredniej staną naprzeciw siebie w oktagonie, aby najprawdopodobniej wyłonić następnego pretendenta do pasa wagi lekkiej. Przyjrzyjmy się obu zawodnikom:

Borys “The Tasmanian Devil” Mańkowski(20-8)

Popularny “Diabeł Tasmański” to niezwykle dynamiczny i eksplozywny zawodnik. Zazwyczaj w swoich walkach polega na niesamowicie szybkiej pracy nóg.  W stójce Borys przede wszystkim stara się do pracy zaprzęgać swój bardzo szybki boks niekiedy przeplatając z akcjami nożnymi. Ze względu na krótki zasięg ramion, Mańkowski musi skracać dystans co umożliwia mu świetna praca nóg. Potrafi w mgnieniu oka doskoczyć do rywala, zadać kilka celnych ciosów zostając przy tym nieuchwytnym. Najczęściej Poznaniak korzysta z ciosów sierpowych, lecz w jego arsenale znajdują się także ciosy podbródkowe, proste, czy haki na tułów z których również często korzysta. Boks Borysa jest bardzo techniczny, a w każdy cios wkłada bardzo dużo sił. Często atakuje szarżami składającymi się z więcej niż trzech ciosów co pokazał m.in w walce z Mamedem Khalidovem.

Jeśli chodzi o pracę kickoxerską Poznaniaka to warto zwrócić uwagę, że Borys przez cały pojedynek stara się łączyć wszystkie płaszczyzny MMA. Wielokrotnie przeplata akcje bokserskie z akcjami nożnymi. Najczęściej stasuje niskie kopnięcie na udo rywala. Nie stroni także od frontalnych kopnięć, middle kicków czy niekiedy nawet high kicków.

Zapasy oraz BJJ  są naprawdę niezwykle mocną bronią Borysa. Posiada naprawdę świetnie oraz dynamiczne zapasy ofensywne, lecz nie najlepiej działają u niego defensywne. W samym parterze zawodnik Czerwonego Smoka odnajduję się jak ryba w wodzie, w końcu posiada on aż osiem wygranych właśnie przez poddanie. Dowód jego świetnego graplingu widzieliśmy w walce z Davidem Zawadą, czy chociażby w ostatniej walce z Vaso Bakocevicem, gdzie poddawał ich już w pierwszej rundzie.

Jeśli chodzi a aspekt kondycyjny to również byłbym o to spokojny. Myślę, że zejście do niższej kategorii będzie sprzyjać lepszej kondycji. Walka odbędzie się na dystansie trzech rund co także na pewno będzie sprzyjać Poznaniakowi.

KSW 37. Borys Mańkowski zdeklasował rywala w obronie pasa wagi ...

Marcin “The Polish Zombie” Wrzosek(14-6)

Marcin to niezwykle twardy oraz także wszechstronny zawodnik. Do jego największych atutów możemy zaliczyć bardzo twardą szczękę oraz żelazną kondycję. Stójka Łodzianina wygląda naprawdę solidnie. Dzięki swojej kondycji potrafi wywierać niesamowitą presję na rywalach. Najczęściej w stójce Wrzosek polega na ciosach prostych lecz nie stroni także od bardzo mocnych sierpowych czy niekiedy podbródkowych. Najczęściej atakuje krótkimi kombinacjami składającymi się z 2-3 ciosów. W swoich walkach pokazał, że bardzo dobrze odnajduję się w “chaosie”, gdzie potrafi bardzo celnie skontrować swojego rywala. Marcin jest bardzo konsekwentny w swojej pracy w stójce oraz posiada na prawdę mocny cios co pokazał m.in w walce o pas kategorii piórkowej z Arturem Sowińskim.

Wrzosek być może nie jest wirtuozem technik nożnych lecz posiada naprawdę bardzo dobre niskie kopnięcie(ostatnia walka z Normanem Parkiem). Rzadko kieruję kopnięcia wyżej niż na udo rywala. Niewątpliwie jednym z największych atutów Marcina jest fenomenalna praca w klinczu, czy półdystansie. Dzięki swojej sile fizycznej dociska rywali do siatki, zaprzęgając przy tym do pracy mordercze łokcie czy kolana. Uwielbia walczyć w zwarciu. Dzięki swojej sile oraz sprytowi potrafi zamęczać swoich rywali zadając im przy tym masę ciosów(walka z Romanem Szymańskim)

Zapasy Łodzkiego “Sharka” są naprawdę solidne. Szczególnie trzeba tu wyróżnić aspekt defensywnym w którym Wrzosek prezentuję się bardzo dobrze. Marcin rzadko decyduje się na obalanie rywali, jednak jak już to robi to na ogół jego próby kończą się sukcesem. W samym parterze również odnajduję się bardzo dobrze. Zazwyczaj skupia się na zadawaniu ciosów, rzadko skupiając się na poddaniu. Dzięki swojej dużej sile fizycznej potrafi kontrolować rywali z góry, a przy tym sam pozostawać nie zagrożonym. Co ciekawe Marcin nigdy w swojej zawodowej karierze nie przegrał przez poddanie.

Marcin Wrzosek: „Tylko jeden” spodoba się nie tylko zapalonym ...

Przebieg walki:

Wydaję mi się, że dystans trzech rund walki będzie tutaj decydujący. Najprawdopodobniej od początku trwania pojedynku to “Polish Zombie” będzie stroną wywierającą presje. Borys natomiast będzie starał się korzystać ze swojej pracy nóg doskakując do rywala i kąsając go ciosami sierpowymi przeplatając to z podbródkowymi jak miało to miejsce w pierwszych rundach z Normanem Parkiem. Być może Marcin przygotuje jakąś kontrę na szarże Borysa, lecz wydaję mi się, że przynajmniej w początkowej fazie walki, dzięki swojej szybkości i eksplozywności to Poznaniak będzie celniejszym zawodnikiem, zadającym więcej ciosów. Trudno powiedzieć który z nich, gdy znajdą się w klinczu będzie rozdawał karty. Wydawać by się mogło, że będzie to schodzący z wyższej kategorii Borys, lecz w tym aspekcie nie lekceważyłbym Marcina, który każdej chwili może naprawdę mu zagrozić jakimś piekielnym łokciem czy kolanem. Sądzę, że duże większość walki będzie toczyć się w stójce. Niewykluczone, że “Tasmański Diabeł” będzie chciał sprawdzić bazę zapaśniczą “Polskiego Zombiego” próbując jakiegoś obalenia pod koniec drugiej rundy, lecz wydaję mi się, Wrzosek będzie na to przygotowany.

Podsumowując, sądzę, że głównym faktorem decydującym o zwycięstwie będzie dystans trzech rund. Dzięki swojej eksplozywności i szybkości Borys będzie przynajmniej w dwóch pierwszych rundach zawodnikiem aktywniejszym, celniejszym oraz będzie trafiał większą ilością ciosów. Marcin od początku do końca będzie niezwykle niebezpieczny i Borys będzie musiał mieć to na uwadze. Skończyć Marcina to naprawdę bardzo trudna rzecz i wydaję mi się, że ta walka dotrwa do decyzji po której ręka Poznaniaka powędruje do góry.

Predykcja: Borys Mańkowski przez decyzję sędziów 65% do 35%.

 

Borys Mańkowski: “Moi poprzedni rywale byli lepsi od Marcina Wrzoska!”

W dzisiejszym odcinku Oktagon Live gości w studio był Tomasz Drwal oraz Borys Mańkowski, którzy już za 3 dni wejdą do klatki KSW i stoczą swoje boje dla największej federacji w Europie!

Borys Mańkowski opowiedział o genezie swojej decyzji o zejściu do kategorii lekkiej. “Tasmański Diabeł” przyznał, że już od dawna chciał to zrobić, ponieważ jego warunki fizyczne dużo bardziej pasują do kategorii lekkiej i to była główna motywacja do ostatecznej decyzji. Blokadą w głowie Borysa przez długi czas był fakt, że coraz większe sukcesy w kategorii niżej święcił jego przyjaciel klubowy Mateusz Gamrot oraz jego pozycja w kategorii półśredniej, która była ustabilizowana do momentu przegranego starcia z Soldiciem. Borys wspomniał również o ogromnym znaczeniu braku wiedzy wcześniej, jak zrobić tą wagę zdrowo i tak, żeby czuć się w niej dobrze. Dzięki stosowaniu odpowiednich kąpieli oraz oddechów okazało się, że 2/3 kg udało się zgubić jako skutek uboczny tych metod. Teraz Mańkowski ważąc ok. 75kg jest pewny, że wagę zrobi bez większych problemów i będzie lepszą wersją siebie w oktagonie!

Borys zdementował również zarzuty hejterów, którzy twierdzą, że postawił mocniej na rozwój swoich social mediów niż na trenowanie. Na dowód swoich słów Mańkowski pokazał statystyki swojego instagrama, na którym spędza zaledwie 14 min dziennie. Youtube traktuje za to jako narzędzie, które kiedyś może być opcją na zarabianie dużych pieniędzy, ale nie żeby spędzać tam życie. Słowa od Borysa do fanów:

“Nie marnujcie sobie życia na oglądanie relacji, zróbcie coś lepszego”

Mateusz Borek zapytał również o spozycjonowanie Marcina Wrzoska z punktu widzenia sportowego w porównaniu do poprzednich rywali. Borys przyznał, że Wrzosek jest mocnym zawodnikiem, o czym świadczy również fakt, że był mistrzem KSW w kategorii piórkowej. Natomiast Mańkowski uważa, że jego poprzedni rywale byli po prostu lepsi od Wrzoska!

Czy zgadzacie się z tą opinią i stawiacie na Borysa w tym starciu? Podzielcie się swoimi typami!