Doniesienia: Marcin Prachnio powróci do oktagonu UFC pod koniec czerwca!

Według doniesień podawanych przez dziennikarza portalu Cageside Press, Alexa Buhunina czołowy polski zawodnik wagi półciężkiej Marcin Prachnio (14-5) zmierzy się z Amerykaninem Ike Villaneuvą (18-11) podczas gali UFC Fight Night planowanej na 26 czerwca. 

 

32-letni Prachnio w amerykańskiej organizacji walczy od 2018 roku. Od tego czasu stoczył dla UFC 4 pojedynki, notując w nich jedno zwycięstwo. Polak wcześniej walczył dla ONE Championship. Natomiast w 2017 zdobył pas mistrzowski Final Fight Championship w wadze półciężkiej. W swojej karierze pokonywał takich zawodników jak: Leandro Ataides, Gilberto Galvão i Khalil Rountree Jr.

 

Ike Villanueva ma 36 lat i trenuje w klubie 4oz. Fight Club w Houston. W największej organizacji MMA na świecie jest od 2020 roku, gdzie dotychczas stoczył 3 pojedynki. Walczył dla takich organizacji jak: Bellator MMA, Legacy FC oraz Fury FC.

 

Marcin Prachnio w styczniu wystąpi w oktagonie UFC!

Dla zawodnika z Warszawy może to być ostatnia walka pod sztandarem największej organizacji na świecie, Polak zmierzy się 23 stycznia z Khalilem Rountree (8-4).

Marcin Prachnio (13-5) stoczył dotychczas dla UFC trzy pojedynki i wszystkie przegrał. Zadebiutował w walce z dużo bardziej doświadczonym Samem Alvey (33-14-1). Amerykanin skończył Polaka już w pierwszej rundzie, serwując mu znakomity nokaut. „Smilin” za owe starcie został nagrodzony bonusem.   Swoją drugą walkę Prachnio stoczył z Magomedem Ankalaevem (14-1), który obecnie znajduje się na 11. miejscu w rankingu wagi półciężkiej. Dla Rosjanina była to druga walka pod sztandarem UFC, Ankalaev za to starcie został wyróżniony występem wieczoru. Ostatni pojedynek dla największej organizacji na świecie Polak stoczył 22 sierpnia z Mikem Rodriguezem (11-5). Amerykanin już w pierwszej rundzie znokautował Prachnio.

Styczniowe starcie jest dla Warszawiaka walką o utrzymanie. Ponosząc porażkę, Prachnio zostanie zapewne zwolniony. Stanie naprzeciw wymagającego przeciwnika, który niejednokrotnie potwierdzał swe wysokie umiejętności. Rountree jest po porażce, więc również będzie chciał udowodnić swoją wartość w organizacji. Pojedynek został ogłoszony podczas UFC 256.

Marcin Prachnio z ostatnią szansą od UFC!

Mimo dwóch szybkich porażek przez nokaut, zawodnik wagi półciężkiej Marcin Prachnio (13-4) dostanie trzecią szansę od UFC! 

Prachnio zadebiutował w najlepszej organizacji MMA na świecie w lutym 2018 roku, dzięki świetnym występom w azjatyckim ONE Championship. Niestety, debiut Polaka nie należał do udanych, 32-latek został znokautowany już w pierwszej rundzie przez Sam’a Alvey’a (33-14,1NC).

Po bolesnym debiucie, Marcin wrócił do akcji siedem miesięcy później w starciu z Magomedem Ankalaevem (13-1), który tak jak on, przegrał w swojej pierwszej walce w UFC. W tej walce, Polak niestety też nie miał za dużo do pokazania, bo już w pierwszej rundzie został ciężko znokautowany high-kickiem.

Teraz, gdy od ostatniej walki Marcina w UFC minęło blisko dwa lata i wydawało się, że po dwóch szybkich porażkach, zawodnik pożegna się z organizacją Dana White, okazuje się że Prachnio otrzyma trzecią szansę i wystąpi 22 sierpnia na gali UFC Fight Night w Las Vegas. Skrzyżuje tam rękawice z Mike’m Rodriguezem (10-4,1NC), który na cztery swoje pojedynki w UFC, wygrał tylko jeden.

Historia polskiego MMA

Historia polskiego MMA

Wiele ludzi uważa, że początkiem MMA w naszym kraju była pierwsza gala KSW, lecz historia polskich mieszanych sztuk walki sięga kilka lat wcześniej.

 

W 2000 roku odbyła się walka pomiędzy Karolem Matuszczakiem a Tomaszem Jamrozem o Mistrzostwo Polski w Wolnej Walce, którą przez duszenie zza pleców w pierwszej rundzie wygrał ten pierwszy. Walka ta przez niektórych nie jest uważana za pierwszą w historii MMA ze względu na okrojone zasady walki.

Ci, którzy nie uznają walki Matuszczaka z Jamrozem za pierwszą w polskim MMA mówią, że oficjalna historia polskich mieszanych sztuk walki zaczęła się po zorganizowaniu przez znanego nam dobrze trenera Mirosława Oknińskiego walki w której udział wzięli Grzegorz Jakubowski oraz Temistokles Teresiewicz. Walka odbyła się 10 października 2002 roku podczas targów kulturystycznych Body Show w Warszawie i zakończyła się remisem.

W roku 2005 świat MMA obiegła informacja, że Paweł Nastula- olimpijczyk, judoka, zawalczy w największej organizacji na świecie, czyli PRIDE. Dnia 26 czerwca odbył się nieudany debiut Polaka, po niespełna 9 minutach walki Antonio Rodrigo Nogueira pokonał Nastulę. Judoka stoczył w japońskiej organizacji jeszcze trzy pojedynki w których raz wygrał i dwa razy przegrał, z Aleksandrem Emelianenko oraz Joshem Barnettem. Po porażce z Amerykaninem Paweł został zwolniony z PRIDE, ponieważ został złapany na dopingu. Potem walczył na KSW m.in. Przeciwko Mariuszowi Pudzianowskiemu oraz Karolowi Bedorfowi.

Rok 2007 również był bardzo ważny dla polskiego MMA. Wtedy to, pierwszy Polak, Tomasz Drwal, został zakontraktowany przez UFC, która po wchłonięciu PRIDE stałą się największą organizacją na świecie. Drwal zadebiutował 8 września tego samego roku w walce z niepokonanym wówczas Thiago Silvą. Polak niestety przegrał w drugiej rundzie pojedynku. Ostatecznie w UFC uzyskał rekord 3 zwycięstw i 3 porażek.
Kolejnym Polakiem w UFC był Maciej Jewsztuszko, który po wchłonięciu przez amerykańską organizację WEC został zawodnikiem największej organizacji. Jednak epizod Maćka w UFC nie trwał zbyt długo, bowiem stoczył tylko jedną- przegraną walkę na UFC 127.

Jednak cofnijmy się do roku 2004. Odbyła się wtedy pierwsza gala KSW. Odbyła się w hotelu Mariott w Warszawie 27 lutego. Pierwszy i historyczny turniej KSW wygrał teraźniejszy komentator gal, Łukasz ,,Juras’’ Jurkowski.
Na początku istnienia organizacji Kawulski wraz z Lewandowskim zwerbowali późniejsze gwiazdy polskiego, lecz nie tylko MMA. W pierwszych latach KSW dostrzegło takich zawodników jak chociażby Jan Błachowicz, który jest prawdopodobnie głównym pretendentem do walki o pas wagi półciężkiej UFC.

Historia KSW jest długa, ale warto wspomnieć o gali na narodowym która pod względem frekwencji była jedną z największych gal MMA w historii tego sportu. KSW 39: Colosseum przyciągnęło na Stadion Narodowy blisko 58 tys. Osób. Na tej gali zadebiutował Damian Janikowski, poznaliśmy dwóch nowych mistrzów: Marcina Różalskiego w wadze ciężkiej, Klebera Koike Erbsta w wadze piórkowej oraz Ariane Lipski w wadze muszej kobiet. W walce wieczoru zmierzyli się Mamed Khalidov z Borysem Mańkowskim, wygrał ten pierwszy przez decyzję.

Dzieje Polaków w UFC nie kończą się na wspomnianych Drwalu, Jewtuszce czy Błachowiczu. Bezwzględnie najlepszą karierę w UFC ma Joanna Jędrzejczyk która w 2015 roku w Dallas zwyciężając z Carlą Esparzą zdobyła pas UFC jako pierwsza Polka w historii. Pas obroniła 5 razy, po czym przegrała dwukrotnie z Rose Namajunas. Asia 7 marca tego roku próbowała odebrać pas Chince Weili Zhang, lecz niestety po pięciorundowym boju Polka przegrała fniejednogłośną decyzją sędziów. Zdaniem wielu była to najlepsza walka w historii MMA kobiet, a niektórzy twierdzą, że w całej historii MMA nie było tak świetnej walki. Kilku Polaków przewijało się przez UFC, lecz jak dotychczas w UFC mamy 10 Polaków w największej organizacji na świecie a są to: Marcin Tybura, Adam Wieczorek, Jan Błachowicz, Michał Oleksiejczuk, Marcin Prachnio, Krzysztof Jotko, Oskar Piechota, Bartosz Fabiński, Joanna Jędrzejczyk oraz Karolina Kowalkiewicz. Aktualnie bardzo głośno mówi się o tym, że Mateusz Rębecki, jak i Gamrot są blisko dołączenia do UFC.