Marian Ziółkowski wskazał potencjalnych rywali w następnym pojedynku.

Marian Ziółkowski po walce wieczoru na KSW 54 zebrał bardzo pozytywne opinie mimo przegranej walki z Mateuszem Gamrotem. W programie „Oktagon Live” wskazał potencjalnych rywali z którymi chciałby się zmierzyć w następnym pojedynku. O walkę z Marianem zabiega m.in Norman Parke.

„Śmieszne jest to, że wcześniej mówił, że muszę na kolanach go błagać o pojedynek, a teraz sam zestawia mnie z sobą. Ja byłbym chętny na walkę z Normanem Parkiem. Myślę, że grudzień, to byłby dobry termin. I też Norman miałby pełne trzy miesiące, żeby porządnie zrzucić wagę, a nie, że zapowiada się na następną galę, która będzie za miesiąc. Niech na spokojnie za trzy miesiące zrobi wagę i możemy się bić.”

Innym rywalem jakiego wskazał jest jego niedoszły rywal z gali KSW 54 Maciej Kazieczko.

„Jeśli nie pojedynek z nim, to interesuje mnie walka z Maciejem Kazieczką np. o pas, ale nie ma problemu jeśli właściciele nie dadzą mi od razu walki o mistrzostwo. Może według nich muszę jeszcze coś pokazać. Jestem po porażce i potrafię zrozumieć, że od razu nie dostanę takiego pojedynku.”

Źródło: Oktagon Live / MMARocks.pl

KSW 54: Gamrot vs. Ziółkowski – wyniki gali na żywo od 20:00

Już dzisiaj o godzinie 20:00 odbędzie się kolejna gala największej polskiej organizacji MMA. W walce wieczoru KSW 54, niepokonany mistrz dwóch kategorii wagowych Mateusz Gamrot w swojej ostatniej walce dla polskiej organizacji zmierzy się z Marianem Ziółkowskim w obronie tytułu mistrzowskiego wagi lekkiej. Natomiast w co-main evencie były bokser Izu Ugonoh zadebiutuje w formule MMA w starciu z Francuzem Quentinem Domingosem.

 

 

Walka Wieczoru:

– Pojedynek o pas mistrzowski KSW w wadze lekkiej

70 kg: Mateusz Gamrot (17-0.1NC) pok. Mariana Ziółkowskiego (21-8-1. 1 NC) przez jednogłośną decyzje sędziów

 

Karta Główna:

120 kg: Izu Ugonoh (1-0) pok. Quentin Domingos (5-2) przez TKO (kontuzja nogi) Runda 1, 2:22

120 kg: Michał Kita (20-11-1) pok. Michała Andryszaka (21-9,1NC) przez KO (podbródkowy), Runda 1, 2:59

70 kg: Maciej Kazieczko (7-1) pok.  Karlo Caputa (8-2) przez TKO (ciosy w parterze), Runda 3, 4:30

61 kg: Paweł Polityło (5-2) pok. Bogdana Barbu (16-12) przez jednogłośną decyzję sędziów.

70 kg: Łukasz Rajewski (10-6-1) pok. Bartłomieja Koperę (9-6) przez niejednogłośną decyzję sędziów

 

Karta Wstępna: 

77 kg:  Kacper Koziorzębski (7-2) pok. Adama Niedźwiedzia (7-4) przez TKO (niezdolność do kontynuowania walki) Runda 2, 2:27

70 kg: Sebastian Rajewski (9-5) pok. Armena Stepanyana (6-4) przez jednogłośną decyzję sędziów

 

Wyniki porannego ważenia przed KSW 54

KSW 54 karta walk

Data: Sobota, 29 sierpnia 2020, 20:00
Hala: Global EXPO w Warszawie

Walka o pas kategorii lekkiej KSW 

70,3 kg: Mateusz Gamrot (70.3) vs Marian Ziółkowski (69.8)

Karta główna 

120,2 kg: Izuagbe Ugonoh (105.3) vs Quentin Domingos (115.3)
120,2 kg: Michał Andryszak (115.6) vs Michał Kita (105.8)
70,3 kg: Maciej Kazieczko (70.5 ) vs Karlo Caput (69.7)
61,2 kg: Paweł Polityło (61.6) vs Bogdan Barbu (61.4 )
70,3 kg: Łukasz Rajewski (71.6*) vs Bartłomiej Kopera (70.5)

Karta wstępna 

77,1 kg: Adam Niedźwiedź (77.6 ) vs Kacper Koziorzębski (77)
70,3 kg: Sebastian Rajewski (70.8) vs Armen Stepanyan (70.8)

Poza walką o pas obowiązuje limit tolerancji 0.5 kg.

*Łukasz Rajewski przekroczył limit o 1.3 co będzie skutkowało odjęciem 30% gaży za walkę

KSW 54: “Chorwacki Kowboj” będzie rywalem Macieja Kazieczki

Słynący z błyskawicznego kończenia swoich pojedynków, Karlo Caput (8-1, 3 KO, 3 Sub) będzie nowym rywalem czołowego zawodnika kategorii lekkiej w Polsce, Macieja Kazieczki (6-1, 3 KO), na gali KSW 54, która odbędzie się już w najbliższą sobotę 29 sierpnia.

 

Karlo Caput nie lubi czekać w swoich walkach na decyzję sędziów. Zawodnik reprezentujący Gladiator Team, czyli klub z którego wywodzi się mistrz KSW w wadze koguciej, Antun Račić, oraz Ante Delija, ma na koncie aż 6 pojedynków zakończonych przed czasem. Wszystkie te starcia „Chorwacki Kowboj” kończył już w pierwszej rundzie. W ostatnim zwycięskim boju 27-latek z Dubrownika znokautował rywala już w 5. sekundzie walki. „Chorwacki Kowboj” na KSW 54 po raz pierwszy w karierze wejdzie do klatki KSW.

 

Maciej Kazieczko jest zawodnikiem, którego śmiało można by nazwać wychowankiem organizacji KSW. Zielonogórzanin zadebiutował w okrągłej klatce w momencie, gdy miał na koncie zaledwie jedną zawodową walkę i stopniowo piął się coraz wyżej w drabince kategorii lekkiej. Po zwycięstwach z Mariuszem Mazurem i Tomaszem Matusewiczem 27-latka zatrzymał Gracjan Szadziński. Od tamtej pory zawodnik poznańskiego Ankos MMA wygrał trzy starcia z rzędu z Maciejem Kalicińskim, Bartłomiejem Koperą i Michaelem Dubois. To ostatnie starcie Kazieczko zakończył jednym z najbardziej widowiskowych nokautów w historii organizacji KSW.

 

 

Karta główna | Main card

 

Walka o pas kategorii lekkiej | KSW Lightweight Championship Bout

 

70,3 kg/155 lb: Mateusz Gamrot (16-0 1NC, 5 KO, 4 Sub) vs Marian Ziółkowski (21-7, 5 KO, 12 Sub)

120,2 kg/265 lb: Izuagbe Ugonoh (0-0) vs Quentin Domingos (5-1, 4 KO)
120,2 kg/265 lb: Michał Andryszak (20-8, 13 KO, 6 Sub) vs Michał Kita (19-11-1, 11 KO, 5 Sub)
70,3 kg/155 lb: Maciej Kazieczko (6-1, 3 KO) vs Karlo Caput (8-1, 3 KO, 3 Sub)
61,2 kg/135 lb: Paweł Polityło (4-2, 1 KO) vs Bogdan Barbu (16-11, 8 KO, 4 Sub)
70,3 kg/155 lb: Łukasz Rajewski (9-6, 5 KO, 2 Sub) vs Bartłomiej Kopera (9-5, 7 Sub)
77,1 kg/170 lb: Adam Niedźwiedź (7-3, 1 KO, 6 Sub) vs Kacper Koziorzębski (6-2, 3 KO)
70,3 kg/155 lb: Sebastian Rajewski (8-5, 4 KO) vs Armen Stepanyan (6-3, 3 KO, 2 Sub)

 

Informacja prasowa

MINUTOR Energia Fight Night 8: Norbert Daszkiewicz zawalczy z Maciejem Kalicińskim

Organizacja poinformowała, żee podczas MINUTOR Energia Fight Night 8 Norbert Daszkiewicz zmierzy się z Maciejem Kalicińskim.

MINUTOR Energia Armia FightNight 8 odbędzie się 11 września w Arenie Gliwice.

Kiedy została ogłoszona karta Daszkiewicza, dobrze znany polskim kibicom „Loken” wyzwał go do pojedynku poprzez media społecznościowe. Informacja ta spotkała się z dużą aprobatą kibiców co nie umknęło uwadze organizatorów którzy ostatecznie zakontraktowali walkę.

Kaliciński swój największy rozgłos zdobył podczas walki z Maciejem Kazieczko (6-1) podczas gali KSW 43. Reprezentant Rio Grappling Wrocław w swojej karierze miał okazję walczyć także na galach ACA czy CFN.

Po ostatniej przegranej na gali CFN która miała miejsce 1 czerwca 2019 roku Kaliciński pozostawał w spoczynku. Teraz powraca – silniejszy, żeby na nowo podbić polską scenę MMA.

Czy uda mu się powrócić w wielkim stylu i pokonać niezwyciężonego jak dotąd Norberta Daszkiewicza?

O tym przekonamy się już 11 września

Marian Ziółkowski o pojedynku z Maciej Kazieczko na KSW 54: “Lubię walczyć ze stójkowiczami”

Marian Ziółkowski, który w swoim ostatnim boju pokonał Gracjana Szadzińskiego, powróci do okrągłej klatki organizacji KSW podczas gali w Londynie. Jego rywalem będzie Norman Parke, a na szali tego pojedynku będzie leżał tymczasowy pas mistrzowski wagi lekkiej.

 

Co ciekawe, Marian, choć dziś ma na koncie 30 zawodowych pojedynków, swoją przygodę ze sportami walki rozpoczął dość późno.

 

Zawsze chciałem trenować sztuki walki, zawsze mnie do nich ciągnęło, ale ostatecznie bardzo późno trafiłem na matę i dziś nieco tego żałuję – wspomina Marian. – W szkole wszyscy grali w piłkę nożną, więc i ja grałem z nimi. To natomiast pochłaniało mój wolny czas. Zawsze jednak czułem, że wolę sport indywidualny. W wieku 19 lat zacząłem szukać w internecie klubu MMA i tak trafiłem pod skrzydła trenera Mirosława Oknińskiego.

 

 

Marian początkowo nie myślał jednak o samym MMA, a o brazylijskim jiu-jitsu.

 

 Najpierw przychodząc do klubu próbowałem swoich sił w brazylijskim jiu-jitsu i treningach w kimonach. Podobała mi się walka w parterze. Po trzech miesiącach, za namowami trenera, zdecydowałem się jednak na MMA. Zaledwie też po trzech miesiącach od rozpoczęcia mojej przygody z matą wystartowałem w Amatorskiej Lidze MMA, była to ósma edycja. Wygrałem wówczas dwie walki i przegrałem dopiero w finale. Kilka miesięcy później na ALMMA 9 tym razem zdobyłem złoto, wygrywając Puchar Polski. Zanim zadebiutowałem w zawodowstwie stoczyłem około 30 walk amatorskich.

 

Pierwsza zawodowa walka MMA przyszła również szybko, bo już po dwóch latach treningów. Niestety dla Mariana debiutu na zawodowej scenie nie należał do udanych.

 

Pierwsza porażka była bardzo demotywująca. Startując z zawodową karierą marzyłem o tym, żeby mieć jak najdłużej zero przegranych w rekordzie. Po tej pierwszej walce, która odbyła się w Niemczech, czułem się też mocno oszukany przez sędziów. Moim zdaniem wynik starcia był wielką niesprawiedliwością i przez chwilę myślałem nawet o tym, czy nie zostawić tego i już nie walczyć dalej. Ten sport jednak bardzo mi się podobał. Trenowałem więc dalej, bo nie chciałem z niego rezygnować. Trener również mnie motywował do tego, żebym walczył dalej i nie rezygnował.

 

Kontynuacja kariery okazała się słusznym posunięciem. Marian wygrywał kolejne walki i ostatecznie zdobył również pas mistrzowski organizacji PLMMA. Później dwa razy toczył boje o pas mistrzowski organizacji FEN, ale nie udało mu się go zdobyć. Wszystkie jego sportowe sukcesy otworzyły mu ostatecznie drogę do KSW.

 

Na pewno miałem w karierze kilka przełomowych momentów, ale tym najważniejszym było podpisanie kontraktu z KSW. Tak naprawdę więc dopiero od jakiegoś roku czuję, że to co robię ma sens i że warto walczyć dalej. Wcześniej oczywiście też pojawiały się takie chwile, gdy czułem, że może właśnie nadszedł czas na zwrot w karierze i pełne zawodowstwo. Raz było to, gdy organizacja PLMMA, której byłem mistrzem, trafiła pod skrzydła dużej telewizji. Drugi raz nastąpił, gdy walczyłem ponownie o pas mistrzowski organizacji FEN.

 

 

Pierwsza walka w KSW nie przyniosła wygranej Marianowi, ale też wyjście do starcia w zastępstwie i zmierzenie się z byłym mistrzem, Kleberem Koike Erbstem było bardzo dużym wyzwaniem.

 

To co najbardziej mnie wówczas zabolało, to że tak łatwo zostałem pokonany. Wiedziałem jednak, że okoliczności nie były dla mnie sprzyjające i wiedziałem, że do następnej walki wyjdę przygotowany na 100 procent. Cały czas czułem też dodatkową motywację związaną z występami dla KSW.

 

Motywacja przełożyła się na dwa świetne zwycięstwa w okrągłej klatce. Najpierw Marian rozbił Grzegorza Szulakowskiego, a następnie Gracjana Szadzińskiego. Te wygrane doprowadziły go do zestawienia z Normanem Parkiem w walce o pas mistrzowski. Niestety Ziółkowski musiał wycofać się ze starcia z powodu kontuzji. Teraz natomiast zmierzy się z Maciejem Kazieczką, który ma za sobą trzy bardzo dobre tryumfy z rzędu.

 

Uważam, że to jest fajne zestawienie, bo i ja i on bardziej preferujemy walkę w stójce, co też kibicom może się podobać. Ja też lubię walczyć ze stójkowiczami, bo największe problemy w karierze zawsze sprawiali mi niscy, mocni, silni zapaśnicy. Cieszę się więc, że to będzie stójkowy zawodnik.

 

Marian Ziółkowski dysponuje znacznie większym doświadczeniem w klatce od Macieja Kazieczki. Ma na swoim koncie aż 24 zawodowe więcej od rywala, ale jak sam mówi, to nie zawsze odgrywa kluczową rolę w walce.

 

Doświadczenie, czy to chodzi o starty w zawodowym czy też amatorskim MMA, mam bardzo duże, ale też często przypominam, że bywa, iż w stosunku do rywala wcale nie mam większego doświadczenia jeśli chodzi o lata treningu. Ja dopiero w roku 2009 roku pierwszy raz trafiłem na matę, a często jest tak, że zawodnicy trenują od dziecka, czy to jiu-jitsu, czy zapasy. Myślę, że moje doświadczenie z walk działa na moją korzyść, ale też miałem takie starcia w karierze, np. z Mateuszem Rębeckim, który miał dużo mniejsze doświadczenie i potrafił sobie ze mną poradzić. Nie zawsze więc musi to mieć przełożenie.

 

Marian skupia się dziś na nadchodzącym starciu, ale sprawa walki o pas, jest dla niego też ważna.

 

Skupiam się na tej walce, bo jeśli ją przegram, to w ogóle nie będę mógł marzyć o pasie. To jest priorytet, ale oczywiście mam gdzieś w głowie wizję na kolejne pojedynki. Jeśli uda mi się wygrać z Maćkiem, to myślę, że powinienem dostać walkę o pas.

 

Do walki Mariana Ziółkowskiego i Macieja Kazieczki dojdzie już 29 sierpnia, podczas gali KSW 54.

 

[Artykuł pochodzi z oficjalnej strony KSW]

Marian Ziółkowski vs Maciej Kazieczko na KSW 54!

Fani KSW powinni przygotować się na niezapomniane starcie w czubie kategorii lekkiej. 29 sierpnia na gali KSW 54 autor jednego z najbardziej widowiskowych nokautów w historii organizacji, Maciej Kazieczko (6-1, 3 KO) spotka się z okupującym od lat czołowe miejsca w rankingu dywizji do 155 funtów, Marianem Ziółkowskim (21-7, 5 KO, 12 Sub). Miejsce odbywania się wydarzenia zostanie ogłoszone wkrótce.

 

Marian Ziółkowski ostatnią walkę stoczył ponad rok temu z Gracjanem Szadzińskim, którego zdominował na dystansie trzech rund i wygrał na punkty. Była to trzecia walka w KSW dla Mariana. Pierwszą walkę przegrał z Kleberem Koike Erbstem, w drugiej walce wygrał przez decyzję z Grzegorzem Szulakowskim.

 

Maciej Kazieczko prawie całą zawodową karierę spędził w KSW, tylko jedną walkę stoczył poza tą organizacją. Ostatnią walkę skończył w niemal 24 sekundy. Pokonał wtedy przez nokaut Michaela Dubois’a. Oprócz wygranej ze Szwajcarem wygrał dwa ostatnie pojedynki przez decyzje z Bartłomiejem Koperą i Maciejem Kalicińskim. Jedyną porażkę w jego karierze zaserwował mu Gracjan Szadziński.

 

 

Marian Ziółkowski vs Maciej Kazieczko nieoficjalnie eliminatorem do walki o pas na KSW 54!

Z nieoficjalnych źródeł Marian Ziółkowski zmierzy się z Maciejem Kazieczko na sierpniowej gali KSW 54!

Marian Ziółkowski(21-7) był dzisiejszym gościem programu “Oktagon Live”. Podczas trwania programu popularny “Golden Boy” jako swojego następnego rywala zasugerował rozpędzonego trzema mocnymi wygranymi z rzędu w KSW Macieja Kazieczko(6-1):

“Jeśli miałoby dojść do takiego pojedynku, to walka może być bardzo ciekawa dla kibiców. Oboje preferujemy stójkę, wolimy w tej płaszczyźnie rozwiązywać swoje pojedynki, a kibicom się to podoba. Tym bardziej, że Maciek też efektownie walczy, często robi te spinning backfisty. Ja też nie zamulam, lubię jakieś ekwilibrystyczne techniki, więc wydaje mi się, że jeśli dojdzie do tego pojedynku, będzie on bardzo interesujący.”

Maciej Kazieczko dla federacji KSW stoczył sześć walk z tego pięć wygrał. Ostatnią swoją wygraną zaliczył w bardzo efektowny sposób nokautując już w pierwszej rundzie Michaela Duboisa.

Maciej Kazieczko zainteresowany zejściem do kategorii piórkowej

Maciej Kazieczko udzielił dziś wywiadu dla portalu MMA Rocks. Poruszonych było kilka kwestii, a jedną z nich był turniej wagi lekkiej w KSW. Kazieczko powiedział, że z chęcią wystąpiłby w turnieju.

Oznajmił też, że waży mniej niż limit wagi lekkiej, przez co zastanawia się nad zejściem kategorię niżej. Kolejnym powodem dla którego chciałby zejść do kategorii piórkowej jest krótsza droga do walki o pas, a ona jest jego priorytetem w karierze.

,,Zacząłem się zastanawiać, czy nie zejść do kategorii 66 kilogramów w której nie ma takiego tłumu i szybciej można dostać walkę o pas. Nie ukrywam, że nawalczyłem się już trochę i chcę znaleźć jak najkrótszą drogę do tego pasa, więc gdy będzie okazja zejść kategorię niżej, to poważnie się nad tym zastanowię”

 Maciek zapytany był również o to, czy gdyby dostał propozycję walki w turnieju wagi lekkiej i walkę o pas wagi 66 kg, to wybrałby walkę o pas.