Genesis 1: Josh Barnett zwycięża z “Różalem” [WYNIKI GALI]

Za nami pierwsza gala organizacji Genesis podczas której zawodnicy walczyli w formule walk bokserskich na gołe pięści. W walce wieczoru Marcin Różalski przegrał z doświadczonym Joshem Barnettem przez TKO po 2 rundzie. “Różal” z powodu zamkniętego oka nie został dopuszczony przez lekarza do ostatniej rundy. 

 

Poniżej prezentujemy pełne wyniki gali

 

Walka Wieczoru:

120 kg: Josh Barnett pok. Marcina Różalskiego przez TKO, runda 2., 3:00.

 

Pozostałe: 
65 kg: Michał Królik pok. Bartosza Batrę przez jednogłośną decyzję.
80 kg: Vaso Bakocević pok. Dariusza Rutkiewicza przez TKO, runda 2., 0:57.
73 kg: Gracjan Sadziński pok. Jana Siroky’ego przez KO, runda 1., 1:53.
57 kg: Aleksandra Rola pok. Monikę Porażyńską przez jednogłośną decyzję.
120 kg: Rafał Kijańczuk pok. Marcina Wasilewskiego przez niejednogłośną decyzję.
72 kg: Damian Szmigielski pok. Denisa Makowskiego przez niejednogłośną decyzję.

Gracjan Szadziński zawalczy na gali Genesis!

Jak podaje portal MMA Pudelek, na gali Genesis, nowej organizacji na gołe pięści Macieja Kawulskiego, zobaczymy kolejnego zawodnika MMA. Mowa o Gracjanie Szadzińskim, który jest doświadczonym zawodnikiem KSW.

Gracjan już w sierpniu dodał film na swojego instagrama, po którym można wnioskować, że zaczyna on przygodę z walkami na gołe pięści.

,,Zaczynamy. Zawsze chciałem:)”– pisał wtedy Szadziński.

Kilka dni temu Gracjan dodał film, z podpisem: ,,Przygotowania zaczęły się na dobre. Wstawię za jakiś czas kolejny dla porównania jak będzie prawdziwa forma.”

Szadziński wysyła bardzo wyraźne sygnały, że zawalczy na gołe pięści, więc bardzo prawdopodobne jest, że wystąpi w nowej organizacji Macieja Kawulskiego.

Pierwsza gala Genesis odbędzie się 24 października, a jedynym ogłoszonym zawodnikiem jak dotąd jest Marcin Różalski, lecz na dniach będziemy dowiadywać się o nowych zawodnikach w tej federacji.

 

Gracjan Szadziński poprowadzi trening dla weteranów

W Choszcznie podczas 26 edycji Projektu Wojownik, weteranów sprawdzi Gracjan Szadziński. 

 

Świetny bokser, zawodnik największej polskiej federacji mieszanych sportów walki KSW, na co dzień trenujący w słynnym klubie Berserkers Gracjan Szadziński poprowadzi zajęcia dla weteranów w ramach 26. odsłony „Projektu Wojownik”, który odbędzie się 22 i 23 września br. w Choszczeńskim Dywizjonie Artylerii Samobieżnej. Gospodarzem spotkania są 12 Brygada Zmechanizowana oraz 14. Zachodniopomorska Brygada OT.

 

Szadziński wywodzi się przede wszystkim z boksu. W tej dyscyplinie stoczył prawie 100 pojedynków, siedmiokrotnie stawał do walki w formule K-1. Jest medalistą Pucharu Polski, Mistrzostw Polski, turniejów rangi krajowej oraz międzynarodowej zarówno w boksie jak i K-1.

 

Gracjan Szadziński zadebiutował w MMA w 2013 roku. Od 2017 roku związany jest z federacją KSW, w której stoczył 5 walk w kategorii lekkiej. Za pojedynek z Kamilem Szymuszowskim w 2017 roku został wyróżniony nagrodą „występ wieczoru”, natomiast w 2018 roku otrzymał prestiżową nagrodę Heraklesa w kategorii nokaut roku za walkę Paulem Redmondem, który związany był wcześniej z UFC.

 

Ma za sobą 12 walk zawodowych w MMA. Ośmiokrotnie zwyciężał w oktagonie, w tym sześć razy przez nokaut.

Gracjan Szadziński wypowiada się po przegranej na KSW 53 – „Szkoda że tak szybko. Dostawałem więcej, wstawałem i wygrywałem”

Kurz i emocje związane ze studyjną gala KSW 53 „REBORN” powoli opadają. Byliśmy świadkami niesamowitej gali, 7 na 8 pojedynków zakończonych przed czasem a walka zakończona na punkty też nie zanudziła publiczności w studiu i przed telewizorami. 

Gracjan Szadziński przegrał z faworyzowanym w tym pojedynku Arturem Słowińskim, sama przegrana nie była zaskoczeniem, lecz sposób zakończenia walki już wielu kibiców zaskoczyła ponieważ dla Gracjana była to pierwsza porażką przed czasem, do tej pory wszystkie pojedynki jeśli już przegrywał kończyły się decyzjami.

Za pośrednictwem Instagrama, zawodnik Berserker’s Team Stargard opublikował pierwsze słowa po porażce z rąk Artura Sowińskiego.

„Sport niewdzięczny. Szkoda że tak szybko. Dostawałem więcej, wstawałem i wygrywałem. Jestem wojownikiem, zawsze będę szukał rozwiązań, planował powrót i będę wiedział że MOGĘ. Z szacunkiem za walkę do Kornika marzę o rewanżu choć wiem że się ośmieszyłbym wzywając na niego po takiej przegranej. Jak wydarzy się to czego jestem prawie pewien to zacznie się mój nowy rozdział w życiu i mma i obrócę to w największy sukces. Najważniejsze że nie mam kontuzji-mogę wszystko. Krytykę przyjmuję na klatę. Idę dalej. Ja już nigdy się nie zmienię.”

Gracjan Szadziński był o krok od walki o pas, po dwóch piekielnych nokautach na Macieju Kazieczko i Paulu Redmondzie przymierzano do walki mistrzowskiej. Ostatnim krokiem miał być pojedynek z Marianem Ziółkowskim, niestety na KSW w Lublinie Warszawianin okazał się na pełnym dystansie lepszy i wygrał pojedynek.

Źródło: Gracjan Szadziński/Instagram

KSW 53: Kolejny świetny nokaut na gali!!! Sowiński efektownie kończy pojedynek (VIDEO)

Były mistrz KSW w wadze piórkowej, Artur Sowiński (21-11,2NC) w trzeciej walce na gali KSW 53 zmierzył się z Gracjanem Szadzińskim (8-4).

Pojedynek zaczął się spokojnie. ”Kornik” starał się trafić lewym high- kickiem, lecz Gracjan Szadziński nie dał się trafić. Następnie to Gracjan zaatakował i chciał wyprowadzić niskie kopnięcie, niestety próba ta się nie udała. Doświadczony Sowiński skontrował lewym sierpem, który podłączył Gracjana. Artur przeszedł do tajskiego klinczu, zadał kilka ciosów kolanami po których jego przeciwnik padł. Sowiński zdążył zadać jeszcze kilka ciosów w parterze, po czym sędzia zakończył tę walkę.

Trzy walki i trzy nokautu, ależ gala!

KSW 53: Reborn – wyniki gali na żywo od 20:00

Walka wieczoru:

70 kg: Mateusz Gamrot (16-0. 1 NC) pokonuje Norman Parke (28-7-1. 1 NC) przez TKO (niezdolność do kontynuowania walki – przerwanie przez lekarza) 3R, 3:02

 

Karta główna:

70 kg: Borys Mańkowski (21-8-1) pokonał Marcina Wrzoska (14-6) przez jednogłośną decyzję sędziów

84 kg: Tomasz Drwal (22-5-1) pokonuje Łukasza Bieńkowskiego (5-4) przez TKO (ciosy w parterze) 2R. 2:34

77 kg: Andrzej Grzebyk (17-3) pokonuje Tomasz Jakubiec (10-3) przez TKO (lewy prosty i ciosy pięściami w parterze)  2R, 0:15

70 kg: Roman Szymański (13-5) pokonuje Filipa Pejicia (14-4-2) przez TKO (krucyfiks) 3R, 4:37

70 kg: Artur Sowiński (21-11. 2 NC) pokonał Gracjana Szadzińskiego (8-3) przez TKO (ciosy) 1R, 2:04

 

Karta wstępna: 

80 kg: Michał Pietrzak (9-4) pokonał Kamila Szymuszowskiego (17-7) przez KO (prawy sierpowy i cios w parterze) 1R, 0:56

61 kg:  Sebastian Przybysz (7-2)  pokonał Jakuba Wikłacza (10-3-1) przez TKO (ciosy pięściami w parterze) 3R, 1:18

Droga do KSW 53: Artur Sowiński i Gracjan Szadziński

Odwołanie zaplanowanej na marzec gali KSW 53: Fight Code przyniosło zupełnie nową kartę walk nadchodzącego wydarzenia KSW 53: Reborn. Niektórzy zawodnicy pozostali jednak w zestawieniach, ale zmienili im się rywale. Tak jest w przypadku Gracjana Szadzińskiego, który w marcu miał walczyć z Bartłomiejem Koperą, a teraz zmierzy się z byłym mistrzem wagi piórkowej, Arturem Sowińskim.

 

Klatkowe doświadczenie w nadchodzącym boju będzie zdecydowanie leżało po stronie Sowińskiego, który ma już na swoim koncie ponad trzydzieści zawodowych walk. Szadziński bił się do tej pory jedenaście razy, ale jego historia w sportach walki jest bardzo bogata, bo wcześniej toczył boje również w kickboxingu i boksie.

 

Sowiński stawia w nadchodzącym starciu na wszechstronność i jest pewny swego, a nawet zapowiada skończenie rywala przed czasem. Świetne zakończenie ostatniej walki w KSW na pewno dodało Arturowi wiatru w żagle. Podczas gali KSW 52 Polak szybko i w pięknym stylu znokautował Viniciusa Bohrera. Dzięki temu odbił się po wcześniejszej przegranej z rąk Normana Parke’a. Wcześniejsze pojedynki Sowińskiego układały się dla niego w kratkę. Przegrał z Parnasse, Erbstem i Wrzoskiem, a wygrał z Chlewickim i Szymuszowskim.

 

 

Sowiński po raz pierwszy trafił do organizacji KSW w roku 2010. Do dziś stoczył dla polskiej marki szesnaście pojedynków. W latach 2013-2016 był nie tylko niepokonany, ale również w pięknym stylu zdobył tytuł mistrzowski organizacji KSW.

 

Początkowo nic jednak nie zapowiadało takiej drogi, bo Polak trenował piłkę nożną i tenisa. Gdy tylko Artur trafił na matę i do klatki, wciągnął się mocno w ten sport, walczył często i jak sam wspomina, brał każdą walkę, która pojawiała się na horyzoncie. Dzięki temu walczył nie tylko w Polsce, ale również w Finlandii, Anglii, Czechach i na Słowacji. Miał też okazję zawalczyć z aktualnie największą gwiazdą światowego MMA, Conorem McGregorem. Później mierzył się z takimi zawodnikami jak: Maciej Jewtuszko, Artem Lobov, Anzor Azhiev, Curt Warburton czy Vaso Bakocevic. W swojej karierze zebrał więc pokaźne doświadczenie, które skutecznie wykorzystuje w walkach.

 

Gracjan Szadziński trafił pod skrzydła organizacji KSW w roku 2017. I chociaż przegrał swój pierwszy pojedynek w okrągłej klatce, w którym zmierzył się z Kamilem Szymuszowskim, pokazał w boju prawdziwe serce do walki i determinację. Został też nagrodzony bonusem za występ wieczoru. Warto również przypomnieć, że do tego boju Gracjan wszedł w zastępstwie, dosłownie w ostatniej chwili.

 

Efektowne boje i nokauty od dawna były znakiem firmowym Gracjana, który gdy tylko tylko pojawiła się okazja pełnego przygotowania się do walki, pokazał prawdziwą moc swoich pięści. Najpierw, podczas gali KSW 41, już w pierwszej rundzie znokautował Macieja Kazieczkę, a następnie w trakcie gali KSW 44, po prawdziwej wojnie w klatce, brutalnie zastopował doświadczonego Paula Redmonda. Wcześniej natomiast dopisał też do swojego rekordu zwycięstwo przez nokaut nad Leonidem Smirnovem.

 

Zanim Gracjan wkroczył na drogę mieszanych sztuk walki od wielu lat trenował boks i kickboxing. Wielokrotnie walczył również w obu dyscyplinach i zdobył ogromne doświadczenie w starciach stójkowych, co przełożyło się na jego styl walki w MMA.

 

 

W swoim ostatnim boju dla KSW Gracjan zmierzył się z Marianem Ziółkowskim i musiał uznać jego wyższość w klatce. Teraz więc będzie chciał powróci na drogę zwycięstw po ostatnim potknięciu.

 

Jak potoczy się nadchodząca walka pomiędzy Arturem Sowińskim i Gracjanem Szadzińskim? Przekonamy się już 11 lipca, podczas gali KSW 53: Reborn.

 

[Artykuł pochodzi z oficjalnej strony KSW]