Nate Diaz zaczepia McGregora

Jeden ze Stockońskich braci Nate Diaz(20-12) to jedna z najbarwniejszych postaci w UFC. Ostatnio w oktagonie był widziany w listopadzie ubiegłego roku gdzie na UFC 244 musiał uznać wyższość Jorgea Masvidala w starciu o pas BMF. Ostatnio na twitterze Nate Diaza pojawił się bardzo ciekawy wpis nawiązujący do słow McGregora, który zapewniał, że rok 2020 będzie bardzo aktywny w jego wykonaniu.

,,Co stało się z twoim sezonem? Ja byłem już z powrotem wtf”

Bardzo możliwe, że młodszy z barci Diaz rozpoczyna medialną grę przed trylogią z „The Noutorisem”.

Panowie stoczyli już ze sobą dwa pojedynki. W pierwszym górą był Nate poddając Conora w 2 rundzie i pokazując ogromne serce do walki. Natomiast w drugiej walce to ręka Mcgregora powędrowała do góry po zaciętym 5-cio rundowym boju.  Nie ulega wątpliwości, że trylogia między Natem Diazem, a Conorem McGregorem byłą by prawdziwym hitem zarówno sportowo jak i marketingowo.

Marcin Różalski – powrót do startów w tym roku !!

Wotore? Gromda? Czy inna federacja?  Kto będzie nowym pracodawcą Różala? Wiadomo już, że ikona polskiego K-1 powróci do startów w drugiej połowie roku. 

W wywiadzie udzielonym dla myMMA.pl  podczas konferencji poświęconej programowi Ameryka Express, w którym popularny “Różal” wystąpi już w wiosennej edycji zdradził, że ma dalej głód do walki i chce wykorzystać swoją wciąż wysoką formę i wziąć udział w prawdziwej “rąbance” !

Sam zawodnik tłumaczy to jako pewien rodzaj obsesji, ”choroby psychicznej”. Mimo, że mógłby ze spokojem ducha zakończyć karierę, motywacja oraz chęć udowodnienia sobie, że można jest silniejsza. Sama propozycja walki również jest niesamowitym motywatorem dla Marcina, który nie ukrywa już, że trenuje na gołe pięści.

Menadżer zawodnika w ostatnim programie “Klatka po klatce” również w kilku słowach zapowiedział powrót gwiazdy do startów!

“Potwierdzam, Różal wróci, chyba że wydarzy się jakiś kataklizm. Rywala wprawdzie jeszcze nie znamy, ale wiemy, z jakiego kręgu zawodników zostanie on wybrany. Wiemy też gdzie, dla kogo i w jakiej formule. Na ten moment nie mogę powiedzieć więcej. Powrót raczej nie odbędzie się w pierwszej połowie roku.”

Gdzie więc zobaczymy Różala w jego kolejnej walce? Jakie są wasze opinie? Podzielcie się w komentarzach 🙂

Maciej Kawulski szczerze o rywalu Soldicia

Aktualny mistrz największej Polskiej federacji Roberto Soldić (17-3), podczas nadchodzącej gali KSW 53 stanie do kolejnej obrony pasa mistrzowskiego kategorii półśredniej z doświadczonym Litwinem Marius Zaromskis (21-9). W swojej karierze ,,The Whitemare” toczył walki dla największych organizacji i podejmował w oktagonie między innymi słynnego Nick’a Diaz’a. Warto zauważyć, że od 2015 roku stoczył tylko jedną walkę z przeciwnikiem mającym rekord (0-1)!! Pomimo tego faktu Zaromskis na KSW 53 spróbuje odebrać tytuł niekwestionowanemu mistrzowi i królowi nokautu, jakim jest gwiazda federacji – Roberto Soldić.

Współwłaściciel KSW Maciej Kawulski w rozmowie z Łukaszem Jurkowskim na falach newonce.radio mówi jak doszło do takiego zestawienia i jaki wpływ miały aspekty finansowe:

– Wiesz dobrze, że nie mówimy tutaj o przestrzeniach, które mogłyby nas finansowo pokonać – odpowiedział promotor. – Są droższe elementy na naszych galach niż przeciwnik Soldicia. Nie przypominam sobie rzeczywiście, żebym jakoś protestował na to zestawienie, ale gdybym miał ci takim jednym zdaniem…
– Po prostu chyba taki moment akurat w karierze Soldicia, że potrzebuje takiego starcia –
kontynuował Kawulski. – Wiesz dobrze, że czasem przygotowanie jakiegoś międzynarodowego, dużego hitu i zestawienia musi iść w parze z pewną roztropnością i brakiem ryzyka. W związku z czym czasem na trzy walki, które dajesz zawodnikowi, jedna musi być zestawiona bezpiecznie. I pewnie to jest taki moment

Niemniej jednak nie skreślajmy Litwina jeszcze przed pierwszym gongiem, bowiem jak wiemy w tym sporcie wystarczy jeden błąd i pas może bardzo szybko zmienić właściciela.

Gala KSW 53 odbędzie się 21.03 w Łodzi.

 

Joanna Jędrzejczyk na kilka dni przed walką o pas na UFC 248

W najbliższą sobotę na UFC 248 Joanna Jędrzejczyk (16-3) stanie przed ogromną szansą odzyskania tytułu w wadze słomkowej. Jej rywalką będzie aktualna mistrzyni Weili Zhang(20-1), która w ostatniej walce fenomenalnie rozprawiła się z Jessicą Andrade odbierając jej pas mistrzowski. Dla Polki będzie to 14 walka pod sztandarem UFC i aż 10 walka na której szali jest tytuł mistrzowski.

W rozmowie z bjpenn.com Joanna zdradziła, że jest bardzo zadowolona ze swoich osiągnięć.

,,Marzenia się spełniają. To będzie moja 14 walka w UFC, i 10 pojedynek o pas mistrzowski. Cieszę się, że UFC mi ufa i pokłada we mnie wiarę. Zostałam mistrzynią już po 2 starciach w Ultimate Fighting Championship. Ludzie wtedy niewiele o mnie wiedzieli i ja się nie zmieniłam. Muszę być gotowa na wszystko bo zmierzę się z najlepszą zawodniczką w wadze słomkowej na świecie. Mam plan aby odzyskać pas który należy do mnie. To będzie dla mnie idealna noc.”

Polka nie zamierz lekceważyć Chinki, lecz jest pewna siebie przed sobotnim pojedynkiem.

,,Ona nigdy nie walczyła z taką zawodniczką jak ja. Mam za sobą wiele wojen na dystansie pięciu rund. Staję się lepsza z każdą rundą. Wiem, że ona spróbuje ruszyć na mnie. Muszę być sprytna w tej walce i wymęczyć ją runda po rundzie. Jednak Weili potrafi nokautować i poddawać swoje rywalki. Ona jest niebezpieczna w każdej płaszczyźnie, ale ja będę nią przygotowana.”

Joanna Jędrzejczyk swoje przygotowania odbyłą w American Top Team pod okiem Mike Browna.

Tomasz Sarara otwarty na starty w MMA

Jeden z czołowych, polskich kickboxerów Tomasz Sarara ogłosił, że rozpoczyna przygotowania pod kątem mma. Jak sam zaznaczył mierzy wysoko i interesują go najwyższe laury „Chce być numerem jeden”. Sarara to utytułowany kickboxer, wielokrotny mistrz polski (pokonał miedzy innymi Daniela Omielańczuka), który wzbudza ogromną  ciekawość.

Jak poinformował Tomasz, swoje przygotowania rozpoczyna pod okiem Mirosława Oknińskiego w Akademi Sportów Walki Wilanów. W wywiadzie dla mmanews.pl Sarara zdradził , że zamierza zawalczyć w nowej dla niego kategorii wagowej – 93kg.

,,Po rozmowie z trenerem Oknińskim, który wystosował całą masę argumentów dlaczego powinienem robić MMA, po wielu latach postanowiłem wypuścić u siebie tego upartego skurwiela spod skóry i być bardziej elastycznym. Trenera Oknińskiego mam za wielkiego fachowca w tym wszystkim co robi, więc jeżeli podejmuję się formuły mieszanej, to idę w jego stronę i podłączam się pod Akademię Sportów Walki Wilanów. (…) Obecnie wracam po kontuzji, wzmacniam się fizycznie, a gdy skończę okres rehabilitacji, to pod koniec marca lub na początku kwietnia będę już trenował u Mirosława Oknińskiego.. Chcę iść do kategorii 93 kilogramy, dlatego zamierzam zgubić zbędny smalec towarzyszący mi od dawna.”

Na koniec usłyszeliśmy bardzo ciekawe słowa, które pokazują ambicje zawodnika:

,,Chcę być numerem 1, a nie bohaterem drugoplanowym.”

Marcos Rogerio De Lima odpowiada na wyzwanie Marcina Tybury!

Podczas weekendowej gali UFC Fight Night 169 czołowy Polski zawodnik wagi ciężkiej Marcin Tybura(18-6) odniósł bardzo cenną wygraną pokonując przez decyzję Sergeyem Spivakova.

Wygrana ta przerwała niechlubną passę dwóch porażek z rzędu Polaka. Po walce Tybura zapowiedział, że następną walkę chciałby stoczyć właśnie z Rogerio De limą, który podczas gali UFC Fight Night 168 już w pierwszej rundzie zdemolował Bena Sosoliego. Dzisiaj na instagramie brazylijski zawodnik wyraził chęć takiej walki:

„Jedziemy do Australii @TYBURAMARCIN, @MICKMAYNARD”

Marcos Rogerio de Lima stoczył dla UFC już 9 walk z czego 5 skończyło się na jego korzyść . Podczas UFC 230 pokonał on innego Polaka – Adama Wieczorka.

Henry Cejudo powraca do wagi muszej

Aktualny mistrz wagi koguciej UFC Henry Cejudo(15-2) za pomocą Twitera ogłosił, że zamierza powrócić do wagi muszej w którejś niegdyś był mistrzem.

„Dana White, zachowaj dywizję muszą! Zamierzam wrócić do niej i sprzątnąć wszystkie głowy. Wieczny Triple C”

Popularny „Triple C”  zmuszony był zwakować pas wagi muszej na rzecz nadchodzącego pojedynku z Jose Aldo, o pas wagi koguciej. Nowego mistrza miała wyłonić walka w ten weekend na UFC Nortolk, gdzie mierzył się Joseph Benavidez z Deivesonem Figueredo. Mimo,ż Figueiredo wygrał tę walkę odprawiając Benavideza w 2 rundzie, nie został mistrzem, ponieważ dzień przed galą nie osiągnął wymaganego limitu wagowego. Waga musza cały czas czeka na swojego mistrza, gdzie już teraz swój powrót zapowiada „Triple C”.

 

Marcin Różalski zapowiada swój powrót do walk!!

Słynny ,,Różal” potwierdza ostatnie doniesienia i zapowiada powrót do zawodowych pojedynków.

O powrocie  Marcina Różalskiego do walk mówi się już od jakiegoś czasu, powrót zapowiadał również jego manager Artur Ostaszewski. Nie znamy jeszcze ani miejsca, ani formuły(choć mówi się o pojedynku na gołe pięści), ani rywala Marcina, do całego tematu oficjalnie odniósł się sam zainteresowany, potwierdzając wcześniejsze plotki.

“Wyprzedzając zawistne kur….y,tak wracam bo się hajs skończył i nie mam na nowe tatuaże,na kur…y i na koks,starcza mi tylko na tajski boks. “

Marcin Różalski swój ostatni pojedynek w formule MMA stoczył na gali KSW 39, gdzie pokonał ówczesnego mistrza Fernando Rodrigues Jr. przez nokaut po zaledwie 16-tu sekundach walki.

Po przygodzie z MMA były mistrz KSW, związał się z federacją kickbokserską DSFKickboxingChallenge, w walce wieczoru DSF 14 pokonał Petera Grahama jednogłośną decyzją sędziów.

Marcin Tybura wygrywa na UFC on ESPN+ 27!!

Marcin Tybura pewnie wypunktował Sergeya Spivaka i wygrał swoją walkę na UFC on ESPN+ 27.

Polak jako pierwszy ruszył do ataku i przestrzelił ciosem sierpowym, żeby później trafić prostymi, jednak przeciwnik odpowiedział krótką kombinacją. Tybura próbował zaskoczyć kilkoma kopnięciami na głowę, lecz w połowie pierwszej rundy sprowadził Sergeya do parteru. Polak do końca rundy był z góry i nie dawał powodu sędziemu, aby podnieść walkę, kontrolując starcie i powoli rozbijając rywala.

Kolejną rundę mocniej zaczął przeciwnik Polaka wyprowadzając kilka mocnych ciosów. Reprezentant Mołdawii widać było, że chce walczyć w stójce, jednak Tybura złapał klincz po około minucie walki i przyparł rywala do siatki szukając obalenia. Za brak aktywności sędzia przeniósł walkę na środek oktagonu, gdzie zawodnicy toczyli bardzo wyrównaną walkę. Następnie Tybura sprowadził Spivaka do parteru, gdzie spokojnie dominował do końca drugiej rundy.

 

Mołdawianin wiedząc, że przegrał dwie pierwsze rundy ruszył ostro na Polaka i oglądaliśmy ciekawą wymianę obu zawodników w stójce. Tybura złapał rywala w klinczu, jednak zerwał uchwyt. Dwie minuty przed końcem rundy ,,Tybur” sprowadził walkę do parteru i obijał przeciwnika zaznaczając jeszcze bardziej swoją dominację.

Znalezione obrazy dla zapytania: tybura spivak

Marcin Tybura po dwóch kolejnych porażkach, przerywa złą passe i jego ręka znów szybuje ku górze po jednogłośnej decyzji sedziów!

Gromda – NOWA POLSKA OGRANIZACJA WALK NA GOŁE PIĘŚCI WCHODZI DO GRY!

Elitarny klub dżentelmenów GROMDA rozpoczął swoją działalność. Podziemne stowarzyszenie prawdziwych mężczyzn skupia w swoich szeregach prawdziwych, niepodrabialnych wojowników. Boks powraca do korzeni, a fani spragnieni prawdziwych walk na gołe pięści, z poszanowaniem honorowych zasad czekali na to od zawsze. GROMDA wchodzi do gry!

Zebrawszy najlepsze wzorce z Wysp Brytyjskich i Stanów Zjednoczonych serwujemy wam jedyny turniej w boksie na gołe pięści w Polsce. GROMDA wyznacza nową jakość w realnych pojedynkach. Odrzuciliśmy wszystko co zbędne skupiając się na zachowaniu honorowych zasad rywalizacji sportowej. Nasi członkowie muszą wykazać się niezłomnych charakterem, który pozwoli im przetrwać największy ból i krew.

Boks na gołe pięści ma długą tradycję, której początki sięgają XIII wieku. Wtedy w Wielkiej Brytanii narodziło się pięściarstwo. Zawodnicy nie nosili rękawic i rywalizowali do momentu, gdy któryś z nich został znokautowany lub rezygnował z kontynuowania pojedynku poprzez poddanie walki. Z czasem boks został ‘ucywilizowany’ przez bandę mięczaków i tchórzy, którzy nie potrafili zrozumieć zasad, jakimi kieruje się rywalizacja sportowa. Prawdziwy wojownik nie odmawia walki i ta zasada przyświeca członkom naszego podziemnego klubu.

Krwawy piątek zbliża się wielkimi krokami, a główną nagrodą w turnieju będzie rekordowe 100 tysięcy złotych. Szukamy najtwardszego fightera i właśnie dlatego rywalizacja na naszej gali będzie się odbywać bez podziału na kategorie wagowe. Ta informacja pozwoli nam oddzielić ziarno od plew. Dzięki takiej decyzji do rywalizacji w turnieju zgłoszą się tylko fighterzy z krwi i kości, których jedynym celem jest udowodnić, że jest się najtwardszym z najtwardszych wojowników. W naszych szeregach nie znajdziecie chłopców, którzy rozpłaczą się na arenie i zaczną uciekać, tylko żądnych krwi swoich wrogów fighterów.

Areną zmagań będzie zmodyfikowany ring bokserski. Pole walki będzie kwadratem o boku 4m, dzięki czemu zawodnicy będą zmuszeni do podjęcia walki. Ucieczka od wymian ciosów nie wchodzi w grę. Rywalizacja cios za cios dzięki GROMDZIE nabierze nowego znaczenia. Zostaną tylko najsilniejsi, którzy będą w stanie przyjąć najwięcej w drodze na szczyt. W sportach walki zwycięża nie ten, kto najmocniej uderza ale ten, kto jest w stanie najwięcej przyjąć i nie dać się złamać.

Nasi GROMDZIARZE to wojownicy kierujący się kilkoma zasadami: honor, odwaga, siła charakteru. Żaden z nich nie pęka i jest gotowy do prawdziwej rywalizacji w brutalnych walkach na gołe pięści. Nagrodą dla wojownika może być chwała, pieniądze lub kobiety. Nasi wojownicy chcą tego wszystkiego, a jedyną możliwością, by to zdobyć jest zwycięstwo w prawdziwym turnieju na gołe pięści.

Podziemny klub dla współczesnych dżentelmenów, GROMDA, już działa. Wszystkie spory w nim można załatwić tylko przez honorową, męską walkę na gołe pięści oparte na oryginalnych zasadach boksu. Dwóch wojowników w ringu, jeden zwycięzca. Będzie lała się krew, będą pękały kości, a tylko jeden z nich odejdzie w glorii i chwale zwycięzcy.

Gromda czyli krwawy piątek już wkrótce. Więcej informacji na stronie www.gromda.com.pl.