Marcin Najman odpowiada Piotrowi Świerczewskiemu

Jeden z najbardziej kontrowersyjnych polskich zawodników MMA- Marcin Najman (2-5) za pomocą mediów społecznościowych odpowiedział na wezwanie do walki byłemu piłkarzowi Piotrowi Świerczewskiemu (1-0).

Konflikt obu Panów zaczął się od wywiadu ”Świra” z Interią, gdzie wyraził chęć zawalczenia z Marcinem. Na odpowiedź ”El Testosterona” nie musieliśmy długo czekać. Za pomocą mediów społecznościowych Najman odpowiedział na wezwanie zawodnika: 

 

”W ostatnich dniach uaktywnił się bardzo Piotr Świerczewski. Zaczął krzyczeć, obrażać, grozić. Spowodowane jest to tym, że od kilku dni wie, że ja pozostaję w Fame MMA, a on, o ile w FFF traktowany jest jako gwiazda, o tyle w Fame MMA nie ma dla niego miejsca i dlatego nasza walka staje się praktycznie niemożliwa. To z kolei powoduje, że koło nosa przeszła mu wielka wypłata. Stąd te wyrazy frustracji i ataki w moim kierunku”

 

Po tych słowach, Marcin zwrócił się bezpośrednio do Piotra, gdzie zaprosił go na wspólny sparing do Częstochowy:

”Posłuchaj frajerzyno, jeśli masz choć trochę godności i honoru. Jeśli bierzesz choć trochę odpowiedzialności za to, co mówisz, za te wszystkie rzeczy, które wygadujesz w moim kierunku, to zabieraj małe rękawice i przyjeżdżaj do Częstochowy. Sprawdzimy się. Na szybko, na sportowo. Od jutra jestem do dyspozycji każdego dnia. Dawaj znać.”

 

Całą wypowiedź można zobaczyć tutaj:

 

Piotr Świerczewski: “Marcin Najman to bardzo słaby zawodnik MMA”

Marcin Najman chce stoczyć swoją pożegnalną walkę, a jednym z kandydatów na przeciwnika, byłego boksera jest Piotr Świerczewski.

Sam Najman jako swojego potencjalnego rywala wskazał 48-letniego ,byłego piłkarza Piotra Świerczewskiego. Piotrek szybko zaakceptował wyzwanie.

W rozmowie z portalem Interia.pl były piłkarz wyznał, jednak że ma wątpliwość czy dojdzie do walki z Marcinem Najmanem, oraz dodał kilka swoich przemyśleń na temat Najmana

“Będzie mu wstyd przegrać z Piotrem Świerczewskim piłkarzem więc on ze mną nigdy nie zawalczy, bo najzwyczajniej w świecie będzie się bał. Woli przegrać z Tomkiem Adamkiem bo będzie fajnie, że przegrał z mistrzem świata w boksie, a z Piotrem Świerczewskim 48 letnim piłkarzem, jeśli przegra to będzie wstyd i hańba, dlatego ze mną nie będzie walczył.”

“Marcin Najman to bardzo słaby zawodnik MMA i chcę to podkreślić z całą mocą. Powyzywał kogo się dało, Mariusza Pudzianowskiego, Przemysława Saletę, Tomasza Adamka i tylko się na tym promuje. Właśnie na tym, że wyzywa ludzi. Mnie też wyzywa, że mogę walczyć w kisielu, że powali mnie jednym plaskaczem, ale to jest wszystko tylko takie szczekanie Marcina Najmana. Do kogo go mogę porównać? No nie porównujmy g… do czekolady prawda? On tylko sam siebie nazywa zawodnikiem MMA.”

Piotr Świerczewski zadebiutował w mma na gali FFF 2, w debiucie zmierzył się z Grzegorzem “Greg Collins” Chmielewskim. Pojedynek wygrał przez jednogłośną decyzję sędziów.

”Nie interesuje mnie ten człowiek”- Krystian Pudzianowski o Oknińskim

Krystian Pudzianowski (1-0) w ubiegłym roku debiutował w formula MMA podczas gali FFF 1 w Zielonej Górze. Młodszy brat Mariusza Pudzianowskiego (13-7,1NC) znokautował wówczas kulturystę, Radosława Słodkiewicza (0-1) w drugiej rundzie. Zaraz po tej walce pojawiły się pytania kto powinien zmierzyć się z Krystianem w jego kolejnym pojedynku. Propozycji było mnóstwo, o jedną z nich pokusił się trener Akademii Sportów Walki Wilanów- Mirosław Okniński. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych trenerów MMA w Polsce zasugerował starcie najmłodszego z braci Pudzianów ze swoim synem Adamem Oknińskim (4-2). Ta propozycja jednak nie przypadła do gusty Krystianowi, który zapytany o nią w programie MMAnews Live odpowiedział:

 

„Nie interesuje mnie ten człowiek, bo on dla mnie nie istnieje i nie będę mu robił reklamy. W ogóle ta rodzina mnie nie interesuje, ktoś sobie jakieś bzdury wymyśla. Jak ktoś nie ma co robić, to niech się weźmie do pracy, a nie szuka sensacji w mediach. To jest temat zamknięty i nie chcę się w ogóle wypowiadać na temat jednego czy drugiego pana.

Pan Okniński chce zestawić pół Polski, bo on akurat ma taki pomysł a takich pomysłów to jest sto. Niech on sobie rzuca pomysłami, bo jedyne co mu w życiu wyszło to wrzucanie w internet swoich teorii. Ten temat ciągnie się od 10 lat, a jak chłopak się zakochał to wyślemy mu zdjęcie, żeby codziennie mógł się w nie patrzyć. Z całym szacunkiem, ale są pewne granice.

Nie interesuje mnie rodzina Oknińskich, choćby zaproponowali mi milion złotych. Nie wszystko się robi dla pieniędzy, trzeba mieć trochę szacunku i trochę honoru w życiu.”