Charles Oliveira zmierzy się z Dustinem Poirierem na UFC 269!

Charles Oliveira już za blisko trzy miesiące stanie do swojej pierwszej obrony pasa wagi lekkiej zdobytego w maju tego roku. Zmierzy się z byłym pretendentem i tymczasowy mistrz kategorii do 70 kilogramów – Dustin Poirier.

Walka planowana jest na 11 grudnia i ma być głównym daniem gali UFC 269, na której zobaczymy aż trzy pojedynki, gdzie na szali będzie mistrzostwo. Oprócz mistrzowskiej walki w kategorii lekkiej, zobaczymy również przełożone starcie Nunes vs Pena w kobiecej wadze koguciej oraz bój o mistrzostwo kategorii muszej pomiędzy Brandonem Moreno a Alexandrem Pantoją.

O walce Oliveiry z Poirierem dowiedzieliśmy się z portalu MMAfighting.com.

Oliveira do walki stanie z passą dziewięciu zwycięstw, w tym ośmiu przed czasem. Na punkty uległ mu tylko Tony Ferguson. Ostatnie starcie skończył przez TKO, a jego wyższość musiał uznać Michael Chandler, który mistrzowską szansę dostał już w drugim pojedynku dla UFC. Oliveira stoczył dla największej organizacji na świecie aż 28 bojów. Zanotował w nich 19 zwycięstw, tylko dwa razy walcząc pełny dystans.

Brazylijczyk jest rekordzistą pod względem skończeń walk przed czasem oraz ilości pojedynków wygranych przez poddanie. ,,do Bronx’owi” udało się poddać 14 swoich przeciwników, a trzech pokonywał przez KO/TKO. Jest też wiceliderem jeśli chodzi o statystykę bonusów za walkę. Udało mu się zebrać ich 17.

Poirier jest aktualnie na fali trzech zwycięstw w UFC. Wygrał z Danem Hookerem na punkty i pokonał dwukrotnie przez TKO Conora McGregora. Ostatnim, który był w stanie go pokonać był Khabib Nurmagomedov. Co ciekawe, Poirier podczas walki z Oliveirą po raz dziewiąty z rzędu będzie bohaterem walki wieczoru. Jak na razie dobrze radzi sobie z presją głównego wydarzenia gali, ponieważ przegrał tylko raz ze wspomnianym Rosjaninem.

 

Charles Oliveira pojawi się na gali UFC 264!

Mistrz kategorii lekkiej, Charles Oliveira (31-8), osobiście zjawi się  10 lipca w Las Vegas by obejrzeć pojedynek Dustina Poiriera (27-6) z Conorem McGregorem (22-5).

Na gali UFC 264 dojdzie do trzeciej odsłony amerykańsko-irlandzkiego starcia. Panowie po raz pierwszy skrzyżowali ze sobą rękawice we wrześniu 2014 roku. Walka zakończyła się już w pierwszej rundzie zwycięstwem McGregora przez TKO. Do rewanżu doszło w styczniu tego roku. Tym razem to Poirier okazał się lepszy posyłając w drugiej rundzie rywala na deski.

Jak donosi dziennikarz Guilherme Cruz, „Do Bronx” zjawi się na sobotniej gali w Las Vegas, prawdopodobnie po to, by stanąć twarzą w twarz z nowym pretendentem do pasa wagi lekkiej, którego wyłoni walka Poiriera z Mcgregorem.

Oliveira w wywiadach podkreśla, że jest mu obojętne z kim skrzyżuje rękawice. Wierzy w swoje umiejętności parterowe, jak i siłę swoich pięści.

„Nigdy nie wybierałem sobie przeciwników. Zawsze jestem gotowy do walki. To dwa duże nazwiska w tym sporcie. Każdy wie, że za walkę z Conorem zarobię dużo więcej pieniędzy niż walcząc z Dustinem. To dwaj świetni rywale. Nie wybieram sobie walk. Będę gotowy. Naprawdę wierzę w moje jiu-jitsu, ale coś mi mówi, że jeśli dojdzie do pojedynku z którymś z nich, jestem w stanie znokautować ich obu. Czuje się świetnie.”

Khabib Nurmagomedov o nowym mistrzu: “Zasługuje na to, aby być mistrzem wagi lekkiej”!

Były mistrz wagi lekkiej w rozmowie dla RT Sport wypowiedział się o “Do Bronxie”. 

 

“The Eagle” stwierdził, że jest szczęśliwy z tego kto zostałem nowym mistrzem. Docenia rekordy Charlesa Oliveiry (31-8) oraz jego passe zwycięstw. Cieszy go również fakt, że to właśnie on wygrał pojedynek, a nie Michael Chandler (22-6). 

“Zasługuje na to, aby być mistrzem wagi lekkiej. Co on ma, osiem zwycięstw z rzędu? I siedem z tych ośmiu to były skończenia. Tylko walka z Fergusonem poszła do decyzji. Myślę, że zasługuje na pas – tyle skończeń i rekordów UFC. Byłoby smutno, gdyby Chandler wygrał, gdyby został mistrzem po dwóch walkach w UFC. To nie byłoby w porządku. Oliveira bardzo się poprawił i zasługuje na to, żeby być mistrzem. Jestem naprawdę szczęśliwy dla niego, bo kiedy ktoś osiąga sukces, trzeba to szanować. Myślę, że zasługuje na to by być mistrzem”. 

Rosjanin jednak twierdzi, że Brazylijczyk nie będzie długo panował w wadze lekkiej, ponieważ jako przyszłego mistrza widzi swojego kolegę z drużyny.  

“Nie sądzę, że będzie mistrzem, gdy Islam (Makhachev) wzniesie się na ten poziom. Ważne jest, aby Oliveira nie interpretował źle moich słów. Ja go szanuję. Po prostu myślę, że kiedy Islam po roku pójdzie w górę rankingów, będzie inny mistrz. Myślę, że będzie to Dustin Poirier”. 

Charles pas mistrzowski zdobył na UFC 262, gdzie na początku drugiej rundy ubił swojego rywala. Aktualnie jest na fali dziewięciu zwycięstw z rzędu, z czego osiem skończył przed czasem. Najprawdopodobniej następny bój stoczy ze zwycięzcą walki pomiędzy Dustinem Poirierem (27-6) Conorem McGregorem (22-5), która odbędzie się na UFC 264. 

ŁP

Charles Oliveira zmierzy się z Michaelem Chandlerem o zwakowany pas wagi lekkiej!

Dziś oficjalnie potwierdzono, że Khabib Nurmagomedov odchodzi niepokonany na sportową emeryturę, tym samym wakując pas wagi lekkiej. Po krótkiej chwili UFC za pośrednictwem Bretta Okamoto ogłosiło dwóch pretendentów, którzy 15 maja zmierzą się o pas mistrzowski.

 

Pretendentami są trzeci w rankingu Charles Oliveira i czwarty Michael Chandler. Walka odbędzie się na UFC 262.

 

 

Chandler w ostatniej walce zadebiutował w amerykańskiej organizacji. Znokautował w pierwszej rundzie Dana Hookera. Przedłużył tym samym serię zwycięstw do trzech. Poprzednie dwa zwycięskie pojedynki również kończył w inauguracyjnych odsłonach starć. Jego ofiarami byli Benson Henderson i Sidney Outlaw.

 

Oliveira wygrał 8 ostatnich bojów. W ostatniej walce wypunktował Tony’ego Fergusona, co dało mu znaczny awans w rankingu kategorii lekkiej. Brazylijczyk ma na swoim koncie najwięcej poddań w UFC (14). Ostatnim zawodnikiem, który zmuszony był odklepać był Kevin Lee.

 

 

Oprócz walki o pas na gali UFC 262 zobaczymy m.in. Tony’ego Fergusona, który postara się wrócić na zwycięskie tory po dwóch porażkach. Na jego drodze stanie Beneil Dariush.

 

Charles Oliveira chce walki o pas!

Charles Oliveira (30-8) w co-main evencie gali UFC 256 pokonał jednogłośną decyzją sędziów Tonego Fergusona (25-5). Brazylijczyk posiada niesamowitą passę 8 zwycięstw z rzędu! Na UFC 257 dojdzie do walki Dustin Poirier (26-6) kontra Conor McGregor (22-4)- eliminator do walki o pas wagi lekkiej UFC. Oliveira wyraźnie mówi, że chce walki z wygrany tego zestawienia o zwakowany pas. Są również, dywagacje na temat walki Brazylijczyka z Justinem Gethje (22-3), który przegrał walkę o złoto z Khabibem Nurmagomedovem (29-0). Menadżer Charlsa, Diego Lima jasno daje do zrozumienia, że są zainteresowani, tylko walką o pas! Mamy również komentarz samego zainteresowanego!

Dana White, który udzielał wywiadu dla ESPN: @danawhite said the winner of Poirier-McGregor II “is probably next in line” for a lightweight title shot.

Wygrany walki Poirier-McGregor będzie prawdopodobnie następny w kolejce, do walki o pas wagi lekkiej.

Odpowiedz Charlsa:

Jestem gotowy na zwycięzcę, o pas wagi lekkiej! Zróbmy to!

 

Kolejny eliminator do walki o pas kategorii lekkiej w UFC na horyzoncie?

Prezydent UFC Dana White wykazał zainteresowanie zestawieniem Justina Gaethje (22-3) z Charlesem Oliveirą (30-8).

Szef UFC w rozmowie z ESPN stwierdził, że najbardziej prawdopodobnym przeciwnikiem dla Justina Gaethje będzie rozpędzony serią ośmiu zwycięstw Brazylijczyk. Takowa walka jest bardzo elektryzująca dla fanów MMA z całego świata. Jeśli dojdzie do tego starcia będzie to pojedynek ogromnej siły i dynamiki uderzeniowej z nieprzewidywalną grą parterową.

Jeśli wszystko się ułoży tak, jak powinno, to Charles Oliveira w kolejnej walce zmierzy się z Justinem Gaethje. Justin Gaethje to będzie prawdopodobnie jego kolejny rywal.

Amerykanin w swojej ostatniej walce musiał uznać wyższość Khabiba Nurmagomedova (29-0). Stawką pojedynku był pas mistrzowski, Dagestańczyk zwyciężył przez duszenie trójkątem w drugiej rundzie. „Do Bronx” w swoim poprzednim starciu totalnie zdominował Tony’ego Fergusona (25-5) na dystansie trzech rund, wygrywając jednogłośną decyzją sędziowską.

Walka o tron kategorii lekkiej w UFC!

Po odejściu na sportową emeryturę Khabiba Nurmagomedova, pas wagi lekkiej największej organizacji na świecie pozostaje bez właściciela. Wielu zawodników domaga się o niego walki; kto ma największe szanse na jego zdobycie?

Decyzja o przejściu na sportową emeryturę Nurmagomedova zapadła po śmierci jego ojca. Był on dla niego trenerem i głównym mentorem. Dagestańczyk dał słowo matce, że po śmierci rodzica nie wejdzie więcej do oktagonu. Zakończył karierę z nieskazitelnym rekordem dwudziestu dziewięciu zwycięstw. Słynny „Orzeł” podczas swojej aktywności kompletnie zdominował kategorię wagową, w której występował. W walkach ze swoimi przeciwnikami szybko zyskiwał przewagę dzięki swoim zapasom, stojącym na elitarnym poziomie. Nurmagomedov pod banderą UFC przegrał tylko dwie rundy – w walkach z Justinem Gaethje i Conorem McGregorem.

Po odejściu Dagestańczyka, tytuł pozostał bez właściciela. W kategorii lekkiej rozpocznie się nowa era. Apetyt na mistrzowski pas ma wielu zawodników z czołówki. W gronie pretendentów wymieniani są głównie: wspomniani powyżej Justin Gaethje oraz Conor McGregor, a także Dustin Poirer czy Charles Oliveira.

13 grudnia doszło do walki na szczycie rankingu – Charles Oliveira zawalczył z Tonym Fergusonem. Brazylijczyk od samego początku narzucił wysokie tempo. „Do Bronx” zdominował Amerykanina w parterze, nie unikał też wymian w stójce. Oliveira w pierwszej rundzie był bliski połamania ręki „El Cucuya” przez dźwignię na łokieć, jednakże Ferguson wytrzymał napór. Starcie zakończyło się jednogłośną decyzją sędziowską na korzyść Brazylijczyka. „Do Bronx” jest na fali ośmiu zwycięstw z rzędu.

23 stycznia ma dojść do walki, która dostarczy fanom MMA wielu emocji – Conor McGregor stanie w szranki z Dustinem Poirerem. Dla Irlandczyka będzie to pierwsza walka po rocznej przerwie i rzekomym zakończeniu kariery. „The Notorious” przez ową absencję nie próżnował i był ciągle w treningu. W tym czasie, kontrowersyjny zawodnik postawił na znaczny rozwój tkanki mięśniowej oraz przygotowanie motoryczne. „The Diamond” jest po emocjonującym zwycięstwie nad Danem Hookerem. Zdaniem ekspertów, ów pojedynek zasługuje na miano walki roku. Zawodnicy dali krwawe widowisko przez 25 minut pięciorundowego starcia. Zestawienie McGregora z Poirerem będzie drugą walką między tymi sportowcami. Pierwsza rywalizacja zakończyła się technicznym nokautem na „Diamondzie”. Od tamtej pory, obaj zaliczyli znaczny progres, więc nadchodzący pojedynek będzie całkiem inny od pierwszej potyczki.

W grze pozostaje jeszcze Justin Gaethje, który swoją ostatnią walkę stoczył przeciwko ówczesnemu mistrzowi, Khabibowi Nurmagomedovi. „The Highlight” w pierwszej rundzie sprawił kłopoty Dagestańczykowi, jednak w drugiej musiał uznać jego wyższość. Został poddany przez duszenie trójkątem. Według wielu, Amerykanin miał swoją szansę na zdobycie tytułu w walce z „Orłem” i podczas obecnej sytuacji w kategorii lekkiej, musi poczekać na kolejną możliwość.

Wszystkie czynniki wskazują na to, że Charles Oliveira będzie pierwszym pretendentem do walki o złoto. Jego przeciwnikiem powinien zostać zwycięzca walki pomiędzy McGregorem a Poirerem.

Fenomenalny Charles Oliveira kompletnie dominuje Tonego Fergusona! Ależ dyspozycja!

Świetnie prosperujący Brazylijczyk-Charles Oliveira dominuje Tonego Fergusona!

Charles Oliveira w fenomenalnym stylu dopisuje 8 wygraną z rzędu. Brazylijczyk na przestrzeni trzech rund kompletnie zdominował byłego tymczasowego mistrza Tonego Fergusona.

Od początku trwania walki dała się we znaki przewaga techniczna Oliveiry. W połowie rundy zdecydował się na przeniesienia walki do parteru, gdzie na niespełna 5 sekund przed końcem niemalże połamał rękę Tonego dźwignią na łokieć.

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Następne dwie rundy również przebiegały pod dyktando Charlesa. Kompletnie zdominowany w stójce, a przede wszystkim w parterze Ferguson nie dał rady nawiązać równej walki ze zmierzającym po pas Oliveirą.

Pod lupą: Szczegółowa analiza wybuchowej walki Tony Ferguson vs Charles Oliveira!

Dzisiaj zapraszam do przeczytania szczegółowej analizy oraz typowania fenomenalnie zapowiadającej się walki na szczycie kategorii lekkiej pomiędzy rozpędzonym Charlsem Oliveirą, a szalonym i nieprzewidywalnym Tonym Fergusonem. Od razu przyjrzyjmy się zawodnikom:

Charles „Do Bronx” Oliveira(29-8)

Brazylijczyk znany jest przede wszystkim ze swoich fenomenalnych umiejętności parterowych, jednak w ostatnich jego starciach można było zobaczyć ogromny progres również w płaszczyźnie kickboxerskiej. Oliveira bardzo dobrze pracuje na nogach, umiejętnie skraca dystans i potrafi bardzo skutecznie kontrolować walkę. Niepodważalne, że swoboda, luz, oraz pewność siebie jaki Charles ostatnio prezentuje w stójce jest spowodowany  serią 7 mocnych zwycięstw z rzędu, w tym dwóch przez nokaut. Pewność siebie, jaką Brazylijczyk złapał, będzie bardzo ważnym faktorem w tej walce. „Do Bronx” w stójce bazuje przede wszystkim na ciosach prostych, sierpowych czy podbródkowych. Często atakuję kombinacją 2-1, gdzie mocny prawy prosty poprzedzają dwa lewe.  W swoich umiejętnościach bokserskich, Brazylijczyk jest bardzo techniczny, często nawet, aż za bardzo. W ofensywie prezentuje się bardzo solidnie, jednak nieco inaczej ma się sprawa jeśli chodzi o defensywę stójkową Charlesa. Bardzo licha praca głową, częste odsłanianie tułowia. Niekiedy podczas ataków rywali Oliveira pozostaje nieruchomy na nogach przyjmując ciosy bez żadnej amortyzacji. Mimo wszystko w stójce prezentuje się on naprawę dobrze. Szczególne aspekty, które mogą zapewnić mu przewagę w szermierce na pięści z Fergusonem to: świetne i szybkie ciosy proste bite w tempo na szarżującego „El Cucuya”, wyczucie dystansu, oraz wszelakie aspekty techniczne.

Także nie można odmówić ogromnych postępów w zakresie kopnięć Brazylijczyka. Bardzo często odwołuję się on do akcji nożnych. Sprawnie korzysta przede wszystkim z niskich kopnięć, middle kicków, czy jego ulubionego latającego front-kicka. Również w tym aspekcie pod względem technicznym  prezentuję się lepiej od rywala.

Przejdźmy zatem do koronnej płaszczyzny Brazylijczyka czyli parteru. Na pierwszy ogień przyjrzyjmy się zapasom Oliveiry. W ofensywie prezentuje się on naprawdę dobrze. Bardzo dobrze funkcjonują u niego obalenia za jedną, dwie nogi, dobrze obala z klamry, często nawet wynosząc rywali. Czy zatem obaliłby Tonego? Jestem niemal przekonany, że Brazylijczyk jest w stanie obalić Amerykanina. Tutaj ciężej będzie o ustabilizowanie na plecach. Mam nieco wątpliwości co do defensywy zapaśniczej jednak nie wierze, że Tony będzie zawodnikiem, który obnaży te braki. Poza tym często wykorzystuję próby obaleń rywali, aby złapać ich w któreś z poddań. No właśnie. Oliveira posiada wręcz nieziemskie umiejętności jeśli chodzi o walkę na chwyty. Będąc z góry czy na plecach potrafi wyczarować –nie boję się powiedzieć- każde możliwe poddanie.

Piętą achillesową Charlesa jest kondycja. Jednak na jego szczęście pojedynek odbywa się na dystansie trzech rund.

Charles Oliveira and the 3 biggest takeaways from UFC Brasilia

Tony „El Cucuy” Ferguson(25-4)

Amerykanin to prawdziwy ogień, który płonie w klatce. Niezwykle szalony, nieprzewidywalny, charakterny, brutalny. Jednak wraca po najdotkliwszej porażce w swojej karierze. Będzie to prawdziwy sprawdzian dla Tonego. Czy wyjdzie z niego obronną ręką? Przyjrzyjmy się:

Stójka Fergusona jest niezwykle chaotyczna i niepoukładana. Jednak w tym całym nieładzie Tony potrafi bardzo dobrze się odnaleźć. Jest zawodnikiem bardzo aktywnym, wywierającym ciągłą presję. Bardzo często miesza pozycje. Jak na wagę lekką Amerykanin dysponuję wręcz małpim zasięgiem ramion. Aż 193 centymetry zasięgu przy wzroście 182!. Potrafi z tego zrobić użytek. Arsenał uderzeń „El Cucuy’a” jest bardzo bogaty. Atakuje on ciosami prostymi, sierpami, hakami na tułów czy podbródkowymi. Czasami bez przygotowania przepłacając to soczystą kontrą. Ciężko wytrzymać narzuconą zabójczą grę Fergusona. Posiada on żelazne cardio i mocną szczękę. Pytanie jednak, czy ostatnia porażka z Justinem Gaethje, gdzie zebrał 143 znaczące uderzenia na głowę, wpłynie w znaczącym stylu na jego odporność. Ciężko powiedzieć. Jednak wydaję mi się, że nie wpłynie to aż tak drastycznie.

Kickboxing jaki prezentuje Amerykanin jest również niepoukładany. Mimo braków technicznych kopie on naprawdę mocno. Często nie sygnalizuje kopnięć, co dodatkowo dezorientuje rywali. Najczęściej korzysta z kopnięć frontalnych, lowkicków, middlekicków.

Przyjrzyjmy się umiejętnością parterowym Tonego, bo jest co omawiać. Amerykanin nie jest zawodnikiem, który inicjuje parter. Praktycznie nie korzysta z klasycznych zejść w nogi. Jeśli już ma zamiar zmienić płaszczyznę, odwołuje się do techniki „Imanari rool”. Defensywa „El Cucuya” jest średnia. Duże sukcesy w tej płaszczyźnie odnosił Kevin Lee. Jednak Amerykanin z pleców jest piekielnie niebezpieczny. Niezwykle trudny do ustabilizowania, zaprzęga do pracy z dołu piekielne łokcie, czy nieustanne próby poddań. Tony jest wyśmienitym graplerem. Podobnie jak Oliveira potrafi poddać niemalże z każdej pozycji. Nie można również nie wspomnieć o koronnej technice Tonego jaką  jest brabo choke.

Podsumowując, myślę, że ostatnia porażka nie wpłynie jakoś znacząco na postawę Fergusona. Po raz kolejny zobaczymy ogromną presję, nieprzewidywalne i szalone techniki w jego wykonaniu. Komu jak komu, ale Tonemu serca do walki na pewno nie zabraknie.

Tony Ferguson bez śladu po kontuzji i gotowy by "odzyskać to co należy do  niego" | MMAnews

Przebieg walki:

Obaj zawodnicy znani są z tego, że od samego początku wywierają ogromną presję. Kto zatem od początkowych sekund będzie dyktował tempo? Osobiście uważam, że będzie to Amerykanin. Oliveira zacznie nieco spokojniej, starając się wykorzystywać dziurawą defensywę Tonego, trafiając go ciosami prostymi. Będzie starał się też polować na kontry, a kto wie może nawet zainicjuje sprowadzenie już w pierwszej rundzie. „El Cucuy” w swoim stylu będzie szedł do przodu. Może okazać się to bardzo trudne i niewygodne dla Brazylijczyka, zważając, że Amerykanin dysponuje lepszym zasięgiem. Jeszcze w pierwszej rundzie „Do Bronx” będzie mógł skutecznie unikać ataków Fergusona, tak później –gdy dojdzie zmęczenie- może być z tym dużo gorzej. Obawiam się, że Charles  może nie wytrzymać presji. Im więcej ciosów będzie lądować na jego twarzy tym gorzej. Stawiam również za oczywiste, że w aspekcie kondycji lepiej wypadnie Amerykanin. Podsumowując, wydaję mi się, że jak pierwsza runda będzie należeć do Oliveiry,  tak już dwie kolejne dla Amerykanina. Jeśli walka znalazłaby się w parterze, ciężko wskazać faworyta. Wydaję mi się, że w samym parterze lepiej odnajdzie się minimalnie Tony, który skuteczniej zaprzęgnie do działania g’n’p. Scenariusz, w którym Oliveira łapie Tonego w poddanie jest realny i Amerykanin będzie musiał być naprawdę uważny. Jednak wydaję mi się, że jego kondycja oraz presja okażą się kluczowe w tym pojedynku i po trzech rundach bardzo ciekawej, zaciętej walce to ręka „El Cucuya” powędruje do góry.

Predykcja: Tony Ferguson przez decyzję 55% do 45%

 

Face to face bohaterów gali UFC 256 (VIDEO)

Już dziś odbędzie się numerowana gala UFC 256, gdzie w walce wieczoru Deiveson Figueiredo (20-1) stanie do swojej drugiej obrony tytułu mistrzowskiego wagi muszej naprzeciwko Brandonowi Moreno (18-5-1).

W karcie walk gali UFC 256, która odbędzie się w Las Vegas znajduje się dziesięć pojedynków, w tym jedno starcie mistrzowskie. Zawodnicy stanęli wczoraj twarzą w twarz na oficjalnym ważeniu:

A tak prezentuje się karta walk:

WALKA WIECZORU:

125 lbs: Deiveson Figueiredo (20-1) vs. Brandon Moreno (18-5-1) – walka o mistrzowski pas wagi muszej

KARTA GŁÓWNA:

155 lbs: Tony Ferguson (25-4) vs. Charles Oliveira (29-8)
155 lbs: Renato Moicano (14-3-1) vs. Rafael Fiziev (8-1)
185 lbs: Ronaldo Souza (26-8) vs. Kevin Holland (20-5)
265 lbs: Ciryl Gane (6-0) vs. Junior dos Santos (21-8)

KARTA WSTĘPNA:

145 lbs: Cub Swanson (26-11) vs. Daniel Pineda (27-13)
115 lbs: Mackenzie Dern (9-1) vs. Virna Jandiroba (16-1)
145 lbs: Billy Quarantillo (15-2) vs. Gavin Tucker (12-1)

KARTA PRZEDWSTĘPNA:

115 lbs: Tecia Torres (11-5) vs. Sam Hughes (5-1)
265 lbs: Sergey Spivak (11-2) vs. Jared Vanderaa (11-4)
145 lbs: Chase Hooper (9-1-1) vs. Peter Barrett (11-4)