Babilon MMA 13: Live in Studio – Łukasz Brzeski zrobił duży krok w kierunku pasa Babilon MMA!

W walce wieczoru Łukasz Brzeski, po bardzo emocjonującym pojedynku w kategorii ciężkiej, pokonuje Michała Piwowarskiego przez techniczny nokaut.

Piwowarski od początku zajął środek oktagonu, próba obalenia w wykonaniu Piwowarskiego, lecz próba wybroniona przez Łukasza. Kilka ciosów Łukasza trafia i w dystansie trzyma Michała „Piwo” Piwowarskiego. „Piwo” ruszył po obalenie ze schyloną głową nie zważając na ciosy, lecz Brzeski dobrze broni ową próbę. Przy siatce kolejna próba obalenia w wykonaniu Michała, lecz walka dalej w stójce. Mocno trafia Piwowarski i w opałach Brzeski. Kolejny raz panowie w klinczu, a po rozerwaniu to Łukasz trafia i sytuacja się odwraca. Nie przygotowane obalenie broni Łukasz Brzeski i obija rywala schowanego w żółwiu, lecz Michał odwraca pozycje i atakuje nogę rywala. Mocne ciosy z obu stron i Piwowarski podłącza ponownie Łukasza, panowie rozpuszczają ręce i Piwowarski pod jednym z ciosów znów próbuje obalić Łukasza, ale rundę kończy ciosami Łukasz Brzeski.

Już mocno zmęczeni zawodnicy zaczynają drugą rundę, mocno zasypuje ciosami Łukasz Brzeski, lecz Piwowarski chce sprowadzić walkę do parteru za wszelką cenę, Łukasz przy siatce próbuje zapiąć gilotynę, ale ostatecznie panowie lądują w parterze gdzie Brzeski był z góry i uderzał rywala, który próbował wstać, lecz nieskutecznie. Skutecznie za to Łukasz blokuje wszelkie próby podniesienia walki do stójki, jednocześnie mocno uderzając ciosami Michała w parterze. Mocne łokcie w parterze Łukasza, a Piwowarski idzie znów po nogę, lecz ucieka z tego Brzeski. Walka powróciła do stójki, gdzie Łukasz bardzo mocnymi ciosami zasypał Michała, dobijając ostatnimi ciosami w parterze dając pretekst sędziemu Jaroszowi aby przerwać pojedynek.

Babilon MMA 13: Live in Studio – Końcowe wyniki gali.

MMA na żywo powraca!!! Po przerwie związanej pandemią koronawirusa, w końcu w naszym kraju powraca MMA. Już dzisiaj 29 maja gala Babilon MMA 13: Live in Studio.  Wyniki z tej gali na żywo od godziny 19:30.

Walka wieczoru: 

120 kg: Łukasz Brzeski (8-1-1) pok. Michał Piwowarski (3-2) przez TKO w 2 rundzie [Opis Walki]

Karta główna:

65 kg: Sylwester Miller (9-3) pok. Piotr Kamiński (5-4) przez jednogłośną decyzję sędziów ( 3×30-26 ) [Opis Walki]

71 kg: Sebastian Rajewski (8-5) pok. Mariusz Mazur (5-2) przez KO (Kopniecie na głowę) w 2 Rundzie 3:20 [Opis Walki]

93 kg: Piotr Kalenik (8-4) pok. Patryk Rogóż (10-5) przez TKO w 1 rundzie 4:36

68 kg: Patryk Kaczmarczyk (3-0)  Krystian Krawczyk (4-2) przez jednogłośną decyzję sędziów ( 30-26, 2x 30-27 )

66 kg: Piotr Kacprzak (3-2) pok. Michał Folc (4-3) przez jednogłośną decyzję sędziów (3x 30-27)

Karta wstępna: (Semi-pro)

68 kg: Grzegorz Rutkowski pok. Krystian Kasperek TKO (poddanie przez narożnik) runda 2

Łukasz Sudolski nie wystąpi na Babilon MMA 13!!! Rogóż nowym rywalem Kalenika

Uczestnik co-main eventu gali Babilon MMA 13: Live in Studio, Łukasz Sudolski (6-0) poinformował w mediach społecznościowych, że nie zawalczy na tej gali. Powodem wycofania się „Pcheły” jest ropne zapalenie kaletki. 

 

„Niestety wypadam z karty walk Babilon MMA z powodu ropnego zapalenia kaletki. Do ostatniej chwili starałem się uporać z zakażeniem antybiotykami ale niestety okazały się nie skuteczne i konieczna była artroskopia. Dziekuje bardzo Sebastianowi z ST Medical Clinic oraz profesorowi Kołodziejowi za natychmiastowa pomoc. Wracam najszybciej jak będzie to możliwe.”

 

 

Nowym przeciwnikiem Piotra Kalenika (7-4) został ogłoszony Patryk Rogóż (10-4). Transmisja gali Babilon MMA 13: Live in Studio już w najbliższy piątek, 29 maja na sportowych antenach Polsatu.

 

Babilon MMA 13: szczegóły gali

Babilon MMA 13 to pierwsza gala MMA w Polsce, która odbędzie się po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa.

Początek eventu Babilon MMA 13 odbędzie się już o godzinie 20:00 w piątek, 29 maja. Transmisję wydarzenia przeprowadzi telewizja Polsat.

Karta walka:

Walka wieczoru:

  • Łukasz Brzeski (7-1-1) vs Michał Piwowarski (3-1)

Karta główna:

  • Łukasz Sudolski (6-0) vs Piotr Kalenik (7-4)
  • Sylwester Miller (8-3) vs Piotr Kamiński (5-3)
  • Patryk Kaczmarczyk (2-0) vs Krystian Krawczyk (4-2)
  • Mariusz Mazur (5-1) vs Sebastian Rajewski (7-5)
  • Piotr Kacprzak (2-2) vs Michał Folc (4-2)

Kolejna gala odwołana przez koronawirusa!

Nastały bardzo ciężkie chwilę dla polskiego oraz światowego MMA. Panująca na świecie pandemia koronawirusa paraliżuję dosłownie wszystkie eventy związane ze sportami walki. Ofiarą wirusa padła gala Babilon MMA 13, która miała zostać zorganizowana 17 kwietnia w Arenie Legionowo. Wydarzenie zostało przełożone do momentu unormowania się sytuacji, o czym poinformowała federacja na Facebooku:

 

”Pandemia koronawirusa zmusza nas do podjęcia decyzji o przełożeniu gali Babilon MMA 13: Revenge, która miała się odbyć 17 kwietnia w Arenie Legionowo. Bezpieczeństwo oraz zdrowie wszystkich uczestników naszych imprez stanowi priorytet.

Obiecujemy Wam, że gala Babilon MMA 13 odbędzie się, gdy wszystko wróci do normy i sytuacja pozwoli na organizowanie imprez masowych. Będziemy informować na bieżąco na naszych profilach”

 

 

Babilon MMA 13: Doktor Róża Gumienna… bada miłość do oktagonu

Na razie badam, czy MMA zostanie moją drugą sportową miłością. I skłamałabym, jakbym powiedziała, że nie marzy mi się UFC i kariera na miarę Joanny Jędrzejczyk – mówi znakomita kickbokserka Róża Gumienna. Drugą walkę w MMA wrocławska zawodniczka stoczy 17 kwietnia w DPD Arena Legionowo na gali Babilon MMA 13: Revenge.

 

Jej debiut w klatce miał miejsce na innej prestiżowej imprezie organizowanej przez Tomasza Babilońskiego w Kopalni Soli „Wieliczka”. Już w 1. rundzie Gumienna wygrała z Litwinką Raimondą Grundulaite, która zastąpiła swoją rodaczkę Anželikę Petkevičiute.

 

– Nie spodziewałam się, że pierwszy pojedynek skończę przed czasem. Sądziłam, że powalczymy dłużej, byłam gotowa na cały dystans. Tymczasem przygotowania okazały się dużo trudniejsze, ale jak to się mówi „im więcej potu na treningu, tym mniej krwi w boju” – przyznaje wielokrotna medalistka Mistrzostw Świata i Europy w kickboxingu.

 

Róża Gumienna dodała, że podczas bezpośredniego przygotowania startowego jak i w okresie tuż przed walką czuła się rewelacyjnie. Później miało to widoczne przełożenie na jej postawę.

 

– Długo szykowałam się do debiutu, wiele rzeczy zmieniłam w swoim podejściu i to pozwoliło mi cieszyć się tym wydarzeniem. Występ dla nowej organizacji, zmiana dyscypliny, miejsce jakim jest Kopalnia Soli… To wszystko sprawia, że miło wspominam pierwszy występ. Po raz drugi przechodzę „sportową młodość”, uczę się, czerpię z tego przyjemność. Fajnie też, że nie jestem postrzegana jako faworytka – mówi zawodniczka Shocker MMA.

 

30-letnia wrocławianka postawiła sobie za cel przebicie się do światowej czołówki. Zapewnia, że angażuje się w treningi na 100 procent i zrobi wszystko, by bić się z najlepszymi w swojej kategorii.

 

– Po jednej walce nie jestem w stanie niczego zagwarantować, lecz zapewniam, że ewentualne małe niepowodzenia mnie nie zniechęcą. I skłamałabym, jakbym powiedziała, że nie marzy mi się UFC i kariera na miarę Joanny Jędrzejczyk. Z Asią spotkałyśmy się, była też na gali FEN, gdzie walczyłam w K-1, ale nie miałyśmy niestety okazji wspólnie trenować. Mam nadzieję, że niebawem się to zmieni.

 

Róża Gumienna jest niezwykłą sportsmenką. Zdobyła mistrzostwo świata w kickboxingu w formule low-kick i brązowy medal MŚ w K-1, a jednocześnie potrafiła połączyć sport z nauką. We wrześniu 2018 roku uzyskała tytuł naukowy Doktora Nauk o Kulturze Fizycznej na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, gdzie na co dzień jest wykładowczynią. Specjalizuje się w Teorii Treningu Sportowego.

 

– Prowadzę liczne zajęcia dla studentów, ale sama też się uczę MMA – nowych technik brazylijskiego ju-jitsu, zapaśniczych, ale i moja stójka się zmienia i chciałabym te umiejętności weryfikować jak najczęściej. Nie jestem już najmłodszą zawodniczką, więc nie chcę tracić czasu. Zależy mi na dużej częstotliwości walk. Na pewno jestem trochę spokojniejsza, ponieważ postawiłam już pierwsze kroki w oktagonie, co działa na plus w tych przygotowaniach – podkreśla.

 

W kwietniu w Legionowie dojdzie też do walki o pas mistrzowski Babilon MMA wagi średniej pomiędzy Pawłem „Plastinho” Pawlakiem i Adrianem „Aresem” Błeszyńskim. Ich pierwsze starcie w Łomży skończyło się remisem. W Legionowie powalczy też niepokonany Łukasz “Pcheła” Sudolski, a jego rywalem w kategorii półciężkiej będzie inny zawodnik z “czystym” rekordem Rosjanin Emin Abdurizaev.

Łukasz Sudolski: ” Mój cel to pas federacji Babilon MMA”

Chcę zostać pierwszym mistrzem organizacji Babilon MMA w wadze półciężkiej” – takie zadanie stawia przed sobą Łukasz Sudolski (6-0 4 KO), a walka 17 kwietnia w DPD Arena Legionowo na gali Babilon MMA 13: Revenge ma go przybliżyć do wyznaczonego celu.

Podczas gali Babilon MMA 13 szczecinian spotka się z niepokonanym Rosjaninem Eminem Abdurizaevem (5-0, 4 KO). To będzie już piąty występ Łukasza Sudolskiego dla federacji Tomasza Babilońskiego, a pierwszy w zawodowej karierze z zagranicznym rywalem.

–  Widziałem niektóre z walk Emina. Jest niższy ode mnie, bił się w kategorii średniej, lecz w Legionowie musi być gotowy na ciężką przeprawę w półciężkiej. Ja na pewno będę odpowiednio przygotowany, poza tym mam konkretny cel na najbliższe miesiące – mistrzowski pas Babilon MMA w limicie  do 93 kg. Mam nadzieję, że jako czwarty zapiszę się na liście czempionów prężenie rozwijającej się federacji – przekonuje Sudolski.

Obaj zawodnicy mogą poszczycić się zerowym wynikiem po stronie porażek, obaj będą starali się zachować ten wynik, obaj zapewnią kibicom w Legionowie ciekawe widowisko sportowe.

– Wiem, że w pewnym momencie może przyjść przegrana walka, to jest wkalkulowane w sport. Nie mam presji utraty “zera” w rekordzie. Jeżeli przeciwnik będzie lepszy i zdominuje mnie, uznam jego wyższość, nie zamierzam jednak łatwo oddać pozycji przeciwnikowi – mówi polski zawodnik, który mierzy 193 cm i na co dzień waży ponad 100 kg.

–  Zobaczymy czy bój z Eminem Abdurizaevem okaże się największym wyzwaniem w karierze w klatce. MMA jest dla mnie pasją i hobby, ale dzięki wsparciu trenerów powoli staje się pracą na cały etat. Trenuję raz lub dwa razy dziennie przez sześć dni w tygodniu. Chcę walczyć z najlepszymi – dodaje Sudolski.

Na co dzień sztab trenerski Sudolskiego (Berserskers Team) tworzą Piotr Bagiński (główny szkoleniowiec), Tomasz Nowakowski (zapasy), Radosław Król (boks), Łukasz Książko, Maciej Jewtuszko (muay thai), Marcin Olszewski (przygotowanie motoryczne, siłowe), Michał Materla (MMA). Pierwszy pojedynek Łukasz w MMA stoczył w 2013 roku, a potem miał 5-letnią przerwę. Przez ostatnich kilkanaście miesięcy Łukasz Sudolski odniósł 5 zwycięstw i nie zamierza na tym poprzestać.