A1 Federation 7: Arkadiusz „Dreams Maker” Krupa zamierza wziąć srogi odwet za nokaut sprzed lat!

Już 18 września w Jarocinie odbędzie się siódma gala federacji A1. Zobaczymy na niej półfinałowe starcia turniejowe w Muay Thai oraz Lethwei. Arcyciekawie zapowiada się rewanżowa walka pomiędzy Arkadiuszem Krupą a znakomitym Litwinem Mindaugasem Narauskasem, który w pierwszym pojedynku wygrał przez ciężki nokaut.

 

24-letni Arkadiusz Krupa to wielka nadzieja A1 Federation. Ambitny Polak szykuje znakomitą formę, ponieważ od dawna pała żądzą zemsty na Mindaugasie Narauskasie, który w 2018 roku w turnieju Baltic Muay Thai Open ciężko znokautował Polaka. To tylko dodaje motywacji Krupie, który zapowiada, że 18 września w Jarocinie wyrówna rachunki.

– Dobrze znam swojego przeciwnika, spotkaliśmy się już w ringu i mamy niedokończone rachunki do wyrównania. Cieszę się, że właśnie teraz będę miał szansę na rewanż. Celem jest zwycięstwo i finał, a w nim walka o zawodowe mistrzostwo świata – mówi 24-letni Arkadiusz Krupa, mistrz Polski Muay Thai z 2019 roku.

 

Arek Krupa: Mamy rachunku do wyrównania »

 

Półfinały turnieju Muay Thai (do 71 kg):

Arkadiusz Krupa (Polska) vs Mindaugas Narauskas (Litwa)

Daniel Jędrzejewski (Polska) vs Stepan Guba (Czechy)

 

Na tej samej gali odbędą się także półfinałowe starcia w turnieju Lethwei w kategorii do 71 kg. W pierwszym z nich zawodowy mistrz świata Artur Saladiak (Chaos Gym) zmierzy się z Michalem Kosikiem. W drugim dojdzie do starcia weteranów – mistrz Polski trzech kategorii Rafał Antończak (Artfight Rzeszów) stanie naprzeciw dawnego mistrza świata, Europy i Polski – Filipa Rządka.

 

Lethwei to inaczej boks birmański, czyli jeszcze brutalniejsza formuła niż tradycyjne Muay Thai. W tej dyscyplinie zawodnicy walczą bez rękawic, mogą też uderzać głową i wykonywać rzuty przez biodro, co czyni walki bardzo widowiskowymi i krwawymi. Formuła dopiero raczkuje w Polsce, ale wielu doświadczonych zawodników już teraz przestawia się na tę dyscyplinę.

 

– Lethwei czyli boks birmański to bardziej brutalna odmiana Muay Thai. Oprócz technik znanych z boksu tajskiego dochodzą uderzenia głową i rzuty przez biodro. Zawodnicy walczą w tejpach, bez rękawic. Ryzyko kontuzji jest większe, szybciej pojawia się krew i fizyczne obrażenia, ale kibice pokochali tę formułę, bo jest co oglądać – mówi Arkadiusz Wełna, organizator gal A1.

Transmisja gali A1 Federation 7 tylko w systemie PPV (cena: 20 PLN) na stronie A1federation.pl