Robert Whittaker po raz pierwszy opowiedział o wojnie z samym sobą, która uniemożliwiła mu powrót do klatki.

Po tym jak były mistrz wagi średniej UFC wycofał się z walki z Jaredem Cannonierem, pojawiły się plotki, że Robert wycofał się ze względu na chorobę córki. Whittaker powiedział, że plotki te są nieprawdziwe.

,,Nie wiem skąd się to wzięło. Odstawiłem media społecznościowe, aby spędzić czas z rodziną. Wtedy zadzwonił do mnie stary znajomy i powiedział mi o tych plotkach. Moje dzieci miały się dobrze. To ja miałem problem.”

Australijczyk opowiedział o momencie, w którym poczuł, że coś jest nie tak. To było w Boże Narodzenie. Robert wspinał się na wydmach Wandy. W pewnym momencie zatrzymał się.

,,Zatrzymałem się i pomyślałem ‘Co ja tu robię?’ Moja rodzina była daleko ode mnie. W tym momencie wszystko się zepsuło.”

Whittaker przez treningi nie miał czasu dla przyjaciół i rodziny. Taki harmonogram jest męczący zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

,,Poświęciłem wszystko. Było dobrze, ale nie możesz tak wiecznie funkcjonować. Gorszy od wysiłku fizycznego jest ból mentalny.”

Whittaker w ubiegłym roku stracił tytuł mistrza świata po walce na UFC 243. Pokonał go Israel Adesanya przez nokaut w drugiej rundzie.

,,Nie byłem wtedy sobą. Wiem, że mogę walczyć lepiej i zapewniam, że będę walczyć lepiej.”

Whittaker zmienił swój sztab trenerski. Miał zmierzyć się z Darrenem Tillem w sierpniu, lecz gala przez pandemię prawdopodobnie się nie odbędzie.

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *