Dzisiaj zapraszam na analizę HITOWEGO starcia na szczycie kategorii lekkiej. Rewanżowe starcie po ponad 6 latach pomiędzy najpopularniejszym zawodnikiem w historii MMA Conorem McGregorem, a zawodnikiem którego drugim imieniem jest „wojna” Dustinem Poirierem. A zatem zaczynajmy:

Obaj zawodnicy mieli okazję już poczuć siłę swoich pięści jak i kopnięć.  Nie ma co ukrywać -Dustin Poirier nie był wtedy gotowy(przede wszystkim mentalnie) na starcie z McGregorem. Ten pojedynek przegrał przez nokaut już w pierwszej rundzie, który zafundował mu Irlandczyk. Lecz było to aż 6 lat temu!

Co się zmieniło od tamtego czasu? Bardzo wiele. Przede wszystkim waga. Pierwsze starcie odbywało się w limicie kategorii piórkowej. Teraz panowie są w zupełnie innym miejscu. Nie da się ukryć, że przejście wagę wyżej było jedną z lepszych decyzji w karierze „Diamenta”. W wyższej wadze odkrył on nowego ducha. Tak naprawdę poprawił się w każdym elemencie, począwszy od samej stójki, parteru i kondycji kończąc nawet na odporności szczęki Amerykanina na ciosy. Ale przyjrzyjmy mu się bliżej:

Dustin „The Diamond” Poirier(26-6)

Amerykanin to przede wszystkim wysokiej klasy bokser, mający na swoim koncie aż 12 nokautów. Walczący z odwrotnej pozycji, niezwykle bitny oraz waleczny. Swoje walki zwykł toczyć w stójce i właśnie tam jest najgroźniejszy. Najlepiej prezentuje się w płaszczyźnie bokserskiej. Walczy z luzu, często różnicując moc zadawanych ciosów. Najlepiej czuje się w ofensywie napierając na rywala. Często jednak w defensywie oddaje pole rywalom i daje zamykać się z ciosami na siatce. Posiada również żelazną kondycję oraz tytanową szczękę. O twardości szczęki Amerykanina przekonał się m.in. Dan Hooker, który pod koniec drugiej rundy wyprowadził aż 8 czystych ciosów, jednak nie był w stanie znokautować Poiriera.

W elemencie kickboxerskim prezentuję się również przyzwoicie. Jednak po operacji miednicy, jaką przeszedł nieco ograniczył ataki nożne, a same kopnięcia stały się, że tak to ujmę „sztywne”. Jednak dalej korzysta z niskich kopnięć na wykroczną nogę, czy middlekicków najczęściej pod prawy łokieć.

Nie sądzę abyśmy w tej walce zobaczyli kulankę parterową. Jednak jeśli jednak ktoś postara się o zmianę płaszczyzny to będzie to Dustin. Będzie mu jednak niezwykle trudno(szczególnie w pierwszych rundach) sprowadzić Conora. Idealnym scenariuszem dla Amerykanina byłoby obalenie Irlandczyka już  w pierwszej rundzie, lecz będzie o to piekielnie trudno ze względu na dobrą obronę i szybkość Conora.

Jak powinien zawalczyć Poirier?

Od samego początku nie dać się rozpędzić Irlandczykowi. Nie oddać mu kontroli. Musi zdobyć szacunek i respekt Conora już bardzo szybko!  Kluczowa będzie tu pierwsza runda, w której McGregor jest najgroźniejszy. Jeśli Amerykanin przetrwa pierwszą czy drugą rundę, będzie już znacznie bliżej zwycięstwa. Największych szans upatrywałbym w rundach mistrzowskich, gdzie Conor będzie zmęczony, przez co jego szybkość i oktagonowa aktywność mocno spadną. Podsumowując, Dustin musi zdobyć respekt Irlandczyka. Nie dać mu się rozpędzić. Realizować swój game plan, a mocniej zaatakować i podkręcić tempo od trzeciej rundy.

Mike Brown: Dustin Poirier is 'a completely different animal' from first fight against Conor McGregor - MMA Fighting

Conor „The Notorious” McGregor(22-4)

Fenomen stójkowy, niebywale szybki, precyzyjny, skuteczny. To tylko niektóre przymiotniki opisujące Irlandczyka. Koronną płaszczyzną Conora jest oczywiście szermierka na pięści. Mańkut, który świetnie kontroluje dystans. Posiada mocny cios i perfekcyjny timing(przynajmniej w pierwszych rundach). „Notorious” w stójce bazuje przede wszystkim na swojej szybkości, pracy na nogach oraz wyczuciu. Jest wręcz fenomenalnym kontr-uderzaczem o czym przekonał się m.in. Eddie Alvarez czy Jose Aldo. Świetnie odnajduję się w pełnym dystansie, dzięki swojej szerokiej rozpiętości ramion. W mgnieniu oka potrafi skrócić dystans, zadać cios, a przy tym pozostać nieuchwytnym. Również różnicuje moc zadawanych ciosów. Często korzysta z uderzeń na korpus.

Na co chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę to właśnie na tę precyzję Conora oraz timing. Stylistycznie jest wręcz koszmarem dla Amerykanina. Trafić Dustina nie jest ciężko. Trafiali i naruszali go zarówno Gaethje czy Hooker. A Conor nie bije słabiej. Bije nawet mocnej, i co najważniejsze precyzyjniej.

Na temat kickboxingu McGregora nie będę się zbyt długo rozpisywał. Stoi on na wysokim poziomie. W walce z Nate Diazem zaprezentował swój arsenał, bardzo dobrze kopiąc niskie kopnięcia czy front kicki na tułów. Niekiedy straszy okrężnym obrotowym kopnięciem na tułów, czy nawet głowę rywala.

W graplingu(mimo szerokiej opinii rasowego stójkowicza) Conor wygląda solidnie. Przede wszystkim skupię się tu na obronie przed obaleniami. Popularne TTD stoi u Irlandczyka na wysokim poziomie. Sam mistrz i dominator kategorii lekkiej – Khabib Nurmagomedov musiał się mocno wytężyć, aby obalić i ustabilizować McGregora. Czy jest w stanie Irlandczyk wykluczyć próby zmiany płaszczyzny przez Amerykanina. W początkowej fazie tak. Dopóki Conor nie będzie zmęczony, wydaję mi się, że Poirier nie da rady go sprowadzić. Inaczej jednak sytuacja może wyglądać w późniejszych rundach. Przypomnę, że Conor na zmęczeniu traci mnóstwo swoich atutów.

Conor McGregor wraca do klatki UFC! Wielki rewanż na horyzoncie - Polsat Sport

Typowanie:

Od początku walki to Irlandczyk będzie rozdawał karty. Najprawdopodobniej to on będzie stroną wywierającą presję. Czy ruszy od razu na Amerykanina? Nie sądzę. Myślę, że będzie chciał pojedynek rozegrać podobnie jak starcie z Eddiem Alvarezem. Poirier natomiast będzie starał się nie dopuścić do zamknięcia go na siatce. I tu pojawia się problem. Będzie musiał w takim razie już od początku atakować. Lecz Conor jest mistrzem walki kontry. Co za tym idzie myślę, że walka nie potrwa więcej niż dwie rundy. Oczywiście Amerykanin może nas zaskoczyć i od razu poszukać nóg rywala lecz taki scenariusz jest wątpliwy. Walka rozegra się w stójce. Conor jest w moich oczach dużym faworytem. Jest dla Poiriera potwornie niewygodnym rywalem. Myślę, że prędzej czy później „Diament” ruszy z atakiem na Irlandczyka i zostanie skontrowany, lub naruszony i prędzej czy później padnie na deski.

Predykcja: Conor McGregor przez TKO/KO 2 runda

70% do 30%

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment