Prawdopodobnie doczekamy się powrotu Nicka Diaza do oktagonu. Plotki o wznowieniu kariery przez Amerykanina pojawiały się już od dawna, lecz nie było żadnych konkretów. Teraz dowiedzieliśmy się z kim i kiedy powróci Stocktończyk.

Dana White w rozmowie z TSN poinformował, że UFC pracuje nad walką Nicka Diaza z Robbim Lawlerem. Pojedynek miałby się odbyć we wrześniu, a jak informuje serwis Tapology, dokładnie na gali UFC 266.

Panowie spotkali się już raz w klatce. Było to ponad 17 lat temu na gali UFC 47. Wówczas stawiany w roli underdoga Diaz pokonał faworyzowanego Lawlera w drugiej rundzie przez TKO. Co ciekawe mogli spotkać się jeszcze wcześniej, a dokładnie 20 lat temu na gali IFC Warriors Challenge 13. ,,Ruthless” miał wtedy jedną walkę na koncie, a dla Nicka była to szansa na debiut w MMA. Do starcia nie doszło, a zawodnicy ostatecznie spotkali się 4 lata później.

Diaz nie meldował się w oktagonie od 31 stycznia 2015 roku. Wtedy to przegrał na punkty z Andersonem Silvą, lecz obaj wpadli na dopingu i wynik walki został zmieniony na no contest. W poprzednich dwóch starciach również uznawał wyższość rywali. Przez jednogłośne decyzje pokonywali go Georges St. Pierre i Carlos Condit.

Stocktończyk ostatnie zwycięstwo zanotował w 2011 roku, pokonując BJ Penna przez decyzję. Nick wówczas posiadał serię jedenastu zwycięstw z rzędu, pokonując m.in. zawodnika KSW – Mariusa Zaromskisa.

Lawler będzie chciał w tej walce wrócić na pasmo zwycięstw. Z ostatnich czterech pojedynków wychodził jako przegrany. Pokonywały go takie nazwiska jak Magny, Covington, Askren i dos Anjos. Ostatni raz widzieliśmy go w klatce w sierpniu ubiegłego roku ze wspomnianym wcześniej Neilem Magnym.

 

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment