Nate Diaz na temat odejścia z UFC: Przetrzymują mnie jak zakładnika!

Nate Diaz (20-13) był ostatnio gościem Ariela Helwaniego w programie „The MMA Hour”, gdzie otwarcie przyznał, że dąży do opuszczenia UFC. Na jego nieszczęście Amerykanin ma jeszcze ważny kontrakt z organizacją na jedną walkę.

 

Już od dłuższego czasu Diaz mówi otwarcie, że chce opuścić szeregi największej organizacji MMA na świecie, natomiast UFC nie chce ani zawodnika zwolnić, ani zestawić z kimkolwiek. W programie „The MMA Hour”, Nate opowiedział jak widzi całą sytuację ze swojej perspektywy:

„Próbowałem doprowadzić do jakiejś walki, ale oni nie chcą żeby kontrakt mi się skończył, przetrzymują mnie jak jakiegoś zakładnika, a ja chcę odejść”.

 

Stocktończyk ostatni raz w oktagonie pojawił się w czerwcu 2021, kiedy to podczas UFC 263 przegrał z aktualnym pretendentem do pasa dywizji półśredniej Leonem Edwardsem (19-3, 1 N/C). W programie Diaz zapewniał, że zaakceptowałby każdego zawodnika jakiego organizacja by mu zaoferowała:

„Nie zaoferowali mi nikogo. Prosiłem o walkę od dłuższego czasu. Prosiłem o Vicente Luque (21-8-1) czy Tony’ego Fergusona (25-7). Prosiłem o czterech czy pięciu zawodników, ale nie dali mi żadnego. W końcu zaoferowali mi Khamzata Chimaeva (11-0) i powiedziałem wtedy: Co do ku*wy? Następnie pomyślałem sobie, dlaczego nie? Miejmy to już z głowy. Prosiłem o Khamzata i wtedy zaczęło pojawiać się bardzo dużo wymówek. Mimo tego, że byłem gotowy na walkę w grudniu, styczniu, marcu, czy kiedykolwiek by mi zaproponowali.”

 

Amerykanin w szeregach organizacji jest od roku 2007 i według niego relacja pomiędzy nim, a UFC dotarła do punktu, w którym powinna się naturalnie zakończyć:

„Oferują mi coraz więcej, więcej, więcej pieniędzy. Jestem w takim momencie mojej kariery i mojego życia, że nie chce więcej pieniędzy. Chcę po prostu odejść z organizacji. Jestem lepszy niż wszyscy zawodnicy UFC, na ten moment. Każdy zawodnik którego mi zaproponują, albo o którego ja poproszę walczył już z każdym. To nudna dywizja. Czuję, że nie ma nikogo godnego mnie w wadze lekkiej i półśredniej. Nie ma żadnego godnego przeciwnika na ten moment.”

Dodaj komentarz