Jan Błachowicz o tym co sprawiło mu najwięcej kłopotów w walce z Adesanyą. Zdradził czym zaskoczył go Nigeryjczyk.

“Cieszyński Książę” w zeszłą sobotę zapisał na swoje konto najważniejszą wygraną w karierze, ale również w historii całego polskiego MMA. Po zaciętym pięciu rundowym boju wypunktował obecnego mistrza kategorii średniej Israela Adesanye (20-1).

Po walce w wywiadzie dla Polsatu Sport, Polak zdradził co podczas pojedynku sprawiło mu najwięcej problemów oraz czym został zaskoczony:

“Czułem, że ta walka jest moja. Czułem, że robię więcej niż on, pomimo, że kopał dużo więcej. Powinienem szybciej ruszyć na niego z tym boksem. Ale wiesz to jest jednak jeden z najlepszych zawodników na świecie… znaczy był, bo teraz ja jestem. Nie pozwolił mi od początku pracować tak jakbym chciał. On też się przygotował. Fajna to była walka. Twarda. Czułem się dobrze, ale powinienem więcej z siebie dać, więcej pracy.”

“Ilość uderzeń na nogę się trochę odłożyła, i te kopnięcia. Boks nie był taki silny jak się wydawało, ale kopy naprawdę czułem. Kopy były mocniejsze niż mi się wydawało, ale był wolniejszy niż też mi się wydawało. Myślałem, że będzie więcej pracować na nogach.”

 

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment