Były mistrz wagi lekkiej w rozmowie dla RT Sport wypowiedział się o “Do Bronxie”. 

 

“The Eagle” stwierdził, że jest szczęśliwy z tego kto zostałem nowym mistrzem. Docenia rekordy Charlesa Oliveiry (31-8) oraz jego passe zwycięstw. Cieszy go również fakt, że to właśnie on wygrał pojedynek, a nie Michael Chandler (22-6). 

“Zasługuje na to, aby być mistrzem wagi lekkiej. Co on ma, osiem zwycięstw z rzędu? I siedem z tych ośmiu to były skończenia. Tylko walka z Fergusonem poszła do decyzji. Myślę, że zasługuje na pas – tyle skończeń i rekordów UFC. Byłoby smutno, gdyby Chandler wygrał, gdyby został mistrzem po dwóch walkach w UFC. To nie byłoby w porządku. Oliveira bardzo się poprawił i zasługuje na to, żeby być mistrzem. Jestem naprawdę szczęśliwy dla niego, bo kiedy ktoś osiąga sukces, trzeba to szanować. Myślę, że zasługuje na to by być mistrzem”. 

Rosjanin jednak twierdzi, że Brazylijczyk nie będzie długo panował w wadze lekkiej, ponieważ jako przyszłego mistrza widzi swojego kolegę z drużyny.  

“Nie sądzę, że będzie mistrzem, gdy Islam (Makhachev) wzniesie się na ten poziom. Ważne jest, aby Oliveira nie interpretował źle moich słów. Ja go szanuję. Po prostu myślę, że kiedy Islam po roku pójdzie w górę rankingów, będzie inny mistrz. Myślę, że będzie to Dustin Poirier”. 

Charles pas mistrzowski zdobył na UFC 262, gdzie na początku drugiej rundy ubił swojego rywala. Aktualnie jest na fali dziewięciu zwycięstw z rzędu, z czego osiem skończył przed czasem. Najprawdopodobniej następny bój stoczy ze zwycięzcą walki pomiędzy Dustinem Poirierem (27-6) Conorem McGregorem (22-5), która odbędzie się na UFC 264. 

ŁP

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment