Mark Godbeer na swoim Facebooku odniósł się do walki, którą miał stoczyć z Marcinem Różalskim. Jego zdaniem organizacja ACA proponowała mu dodatkowe pieniądze za to, aby nie obalał Polaka w walce. Rzekoma sugestia uraziła Brytyjczyka, przez co nie zgodził się na pojedynek.

Anglik usunął wpis, ale jak wiadomo w internecie nic nie ginie. Treść usuniętego twitta brzmiała następująco

,,J*bać to, ta dz*wka jest mi dłużna 20 tysięcy funtów. Nie mówię tego bez żadnych dowodów. Zostałem zakontraktowany przez Bryana Lacey’a, żeby walczyć z wielką polską gwiazdą – Marcinem Różalskim i miałem za to otrzymać 20 tysięcy funtów. Pojedynek był już zaakceptowany. (…) Dzień później dostałem wiadomość, w której Bryan zaoferował mi dodatkowe 5 tysięcy, żebym nie obalał. Sama stójka, w j*banym pojedynku MMA. To nie jest kickboxing, żeby bić się tylko w jednej płaszczyźnie. Musiałem wszystko sobie przemyśleć. Nigdy bym się nie sprzedał, a ustawianie walki pod gwiazdę jest totalnym brakiem szacunku nie tylko w moją stronę, ale i całego angielskiego i polskiego MMA. Kiedy odmówiłem, starcie zostało odwołane. Straciłem 20 tysięcy, ale zachowałem godność. Bryan Lacey – zgubiłeś nie tylko mój szacunek, ale teraz odwróci się od ciebie wiele innych osób. J*bać ciebie i twoich koleżków, którzy próbują ustawiać pojedynki.”

Menadżer ,,Różala” skomentował wpis na swoim Twitterze. Jak sam mówi, walka miała odbyć się na zasadach Kickboxingu, a nie jak sądzi Godbeer, w MMA.

Z informacji, jakie podaje Baysangur Edelbiev, walka miała odbyć się na zasadach Kickboxingu w małych rękawicach. Anglik miał otrzymać za walkę 15 tysięcy funtów, jednak odrzucił tę propozycję. Gdy ACA zaoferowało dodatkowe 5 tysięcy, Mark przyjął propozycję, lecz później wycofał się z pojedynku.

 

źródło tłumaczenia: InTheCage.pl

 

 

 

 

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *