Zaczęło się od kontuzji barku byłego mistrza świata Steve’a Cunninghama, który miał się zmierzyć z Nikodemem Jeżewskim. Organizatorzy znaleźli wartościowe zastępstwo. Z Polakiem miał walczyć Samuel Kadje. Niestety kilka dni temu poważnej kontuzji kręgosłupa doznał bohater drugiej walki wieczoru. Youri Kalenga miał być rywalem z niebezpiecznego Sergieja Radczenki. Rezonans wykazał u Kongijczyka przepuklinę kręgosłupa, która wykluczyła go nie tylko z walki, ale na co najmniej miesiąc z treningów.

 

„Do tej walki nie dojdzie, ponieważ priorytetem jest zawsze zdrowie zawodnika. Mamy co do Youriego dość poważne plany, w związku z tym nie będziemy ryzykowali jego zdrowiem w tym momencie” – powiedział Emil Jędrzejewski, prezes Polsat Boxing Promotions.

 

Do sytuacji ze zrozumieniem odniósł się Sergiej Radczenko. W rozmowie z Polsat Sport stwierdził: – Dziękuję Kalendze i jego drużynie za to, że do mnie zadzwonili i przeprosili za zaistniałą sytuację i zapowiedzieli, że chcą walczyć później. Życzę szybkiego i powrotu do zdrowia i na ring. To bardzo ciężki sport i taka sytuacja może spotkać każdegowyznał pięściarz.

 

Czasu było zbyt mało, żeby ułożyć wystarczająco wartościową kartę walk. Dlatego organizatorzy zdecydowali o odwołaniu gali.

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment