Echa po trylogii nie milkną. „Je*any niewypał” – Oscar De La Hoya ostro o Canelo i GGG

Saul Alvarez zakończył trylogię z Giennadijem Gołowkinem drugą wygraną. Canelo był zdecydowanie lepszy i tym razem zakończyło się bez żadnych kontrowersji sędziowskich i niedomówień. Statystyki pokazały jednoznacznie, że Meksykanin trafiał celniej i mocniej. Alvarez obronił tytuły mistrza świata IBF, WBA, WBO i WBC wagi super średniej. Stawką pojedynku był także pas magazynu „The Ring”.

 

Jednakże, walka rozczarowała masę kibiców na całym świecie. Pojedynek, który okazał się spektaklem jednego aktora, ostro skomentował Oscar De La Hoya.

– Prawda jest taka, że wszyscy boją się mówić, jak jest. Ta walka była je**nym niewypałem. GGG był stary, że ch**, a Canelo nawet nie mógłby nosić ochraniacza na krocze za Hopkinsem – stwierdził De La Hoya, który niegdyś promował Alvareza.

Dodaj komentarz