„Dosłownie padłem, nie chciało mi się żyć” – szczere wyznanie Mameda Khalidova

Na kanale Strong Ekipa tworzonym przez Krzysztofa Radzikowskiego, Dominika Abusa i Konrada Karwata pojawił się obszerny i długi wywiad z Mamedem. Zawodnik opowiedział o swoich przeżyciach, a także o dopresji, która dopadła go w 2014 roku, po operacji kręgosłupa.

– Siedem lat trwała u mnie depresja. W 2014 roku, po operacji kręgosłupa, dosłownie padłem. Żyć mi się nie chciało, nie wychodziłem z domu, nawet nie chciało mi się iść umyć zębów. Leżałem w łóżku i żona musiała chwycić mnie za chabety, żebym wyszedł do ludzi. Nie pozwoliła mi siedzieć w domu. Twardo się wzięła za mnie. A ja na przykład siedziałem w samochodzie i przez pół godziny nie mogłem wyjechać. Miałem ataki paniki i lęku. I ja w takich stanach walczyłem.

Najtrudniejsze wspomnienia, jakie przywołał Khalidov, dotyczyło walki z Azizem Karaoglu w 2016 roku.

– Jak wychodziłem do tej walki, to nie wiedziałem, gdzie jestem. Miałem taką sytuację przed walką, że już po rozgrzewce, z rękawicami na dłoniach, zasnąłem. Miałem przerażający sen, w którym wychodzę do walki, mam przeciwnika, ale nie widzę jego twarzy. Wtedy wybudziłem się i koniec. Od tego momentu mnie nie ma. I później, wchodzę do klatki i widzę swój sen, jakbym przewidział przyszłość. Zaczęło mi się kręcić w głowie i w ogóle nie widziałem rywala.

Dodaj komentarz