Fatalna passa wciąż trzyma się Donalda Cerrone’a (36-15 MMA, 23-12 UFC), który przegrał dziś w nocy swoją czwartą walkę z rzędu! Podczas długo wyczekiwanej gali UFC 249 zmierzył się z Anthony’m Pettisem (23-10 MMA, 10-9 UFC), z którym miał okazję toczyć bój 7 lat temu, kiedy to przegrał przez TKO w pierwszej rundzie. Tym razem walka toczyła się na pełnym dystansie i była bardzo wyrównanym starciem. Niedługo po swoim ostatnim niepowodzeniu stwierdził, że nie zbliża się jeszcze do końca kariery:

„Do diabła, tak. Przyszedłem tu aby podejmować wyzwania i robić to, co kocham!!”, napisał Cerrone po przegranej przez jednogłośną decyzję w walce, która zamykała kartę wstępną UFC 249 na VyStar Veterans Memorial Arena w Jacksonville.

Większa część obozu Cerrone’a twierdzi, że werdykt powinien pójść w drugą stronę. Podobne zdanie ma blisko połowa analityków, którzy typowali na stronie MMADecisions.com zwycięstwo na punkty dla Donalda Cerrone

37-letni Cerrone wrócił do wagi półśredniej na początku tego roku, kiedy to miał okazję zmierzyć się z Conorem McGregorem. Były podwójny mistrz UFC uporał się jednak w 40 sekund z weteranem UFC, który w ten sposób zanotował 3 przegraną z rzędu

Po wczorajszym wieczorze ta lista wydłużyła się do 4 przegranych, jednak wchodząc głębiej w analizę ostatnich rywali nie sposób nie dostrzec, że mierzył się ze zdecydowanym topem.  Co ciekawe, negatywna passa zaczęła się od walk z bohaterami UFC 249: Tony Fergusonem i Justinem Gaethje.

Następnie Cerrone musiał uznać wyższość McGregora, a teraz byłego mistrza wagi lekkiej – Anthony’ego Pettisa!

Czy legendarny zawodnik i rekordzista UFC pod względem liczby walk dla najlepszej organizacji na świecie zdoła jeszcze powrócić na zwycięskie tory ? Trzymamy kciuki, żeby tak było!

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *