Adam Niedźwiedź przed KSW 61: „Dajcie już tę sobotę!!” [WYWIAD]

Zapraszamy na wywiad z Adamem Niedźwiedziem dzień przed jego walką z Jakubem Kamieniarzem, która odbędzie się podczas sobotniej gali KSW 61.

 

Red: Twój najbliższy pojedynek zostanie stoczony w kategorii 77kg. Czy musiałeś skupiać się na robieniu wagi i jeśli tak to czy już mógłbyś wyjść na ważenie, a może wręcz przeciwnie cały obóz robiłeś w okolicy wyżej wymienionej i nie było wielkiego ciśnienia aby redukować lub dobijać?

AN: Zbijam dość dużo. Teraz schodziłem z 90 kg, więc trochę tego było. Na szczęście już za kilka godzin wjeżdża picie i jedzonko i cały proces za mną.

Red:  Jak minął Twój obóz przygotowawczy? Wszystko przebiegło zgodnie z oczekiwaniami tak Twoimi, jak i całego sztabu? Obyło się bez większych urazów?                                                                                                  

AN: Wszystko poszło tak jak należy, a przygotowywałem się sporo czasu. Dawno nie wychodziłem tak zdrowy do oktagonu.

Red:  Razem z rywalem podchodzicie do tego boju po swoich porażkach. Obaj także nie walczyliście jeszcze w tym roku. Czujesz głód klatki i adrenaliny związanej z walką?                                                                                  

AN: Oj tak, bardzo bardzo. Dajcie już tę sobotę!!!

Red: Zakładając Twoją wygraną podczas najbliższej gali KSW masz już jakieś plany związane z walkami w najbliższej przyszłości?                                                                                                                                                                    

AN: Na pewno chciałbym wystartować tydzień po gali na pucharze Polski w Grapplingu, potem Mistrzostwa Polski ADCC i we wrześniu Mistrzostwa Europy ADCC, pod które chce zrobić solidne przygotowania.

Red: Ostatnia Twoja walka zakończyła się w drugiej rundzie, liczysz na rewanż z Kacprem Koziorzębskim?                                                                                                                                                                                    

AN: Z Kacprem obiecaliśmy sobie, że jak rewanż to musimy dojść do walki o pas i tego się trzymam. Pomagamy sobie wzajemnie w przygotowaniach, więc nie widzę sensu na razie takiego rewanżu.

Red: Dzięki za odpowiedzi na powyższe pytania i oczywiście powodzenia już jutro.                                        

AN: Dziękuje za wywiad, pozdrawiam wszystkich czytających!

PO

Anzor Azhiev- jak obecnie wygląda życie byłego zawodnika KSW (VIDEO)

Dużo osób zadaje pytanie- ”Czy zobaczymy jeszcze w oktagonie Anzora Azhiev’a (7-2,1NC) ?”. Jak mogliśmy się w styczniu dowiedzieć, 30-letni zawodnik aktualnie przebywa na emeryturze i wątpliwy jest jego powrót do MMA.

Mimo to, fani ciągle liczą na powrót Anzora i fakt że jego ostatnia walka miała miejsce cztery lata temu nie daje im spokoju. Póki co, Anzor obecnie zajmuje się trenowaniem zawodników MMA w klubie WCA Fight Team i nie myśli o powrocie do startów, o czym możemy się dowiedzieć z vlogu 6PAK:

Grzegorz Szulakowski zmienia kategorię wagową i wyzywa Christiana Eckerlina do walki!

Grzegorz Szulakowski po długim czasie udzielił wywiadu dla naszego portalu. Poruszonych było kilka kwestii, a jedną z nich był powrót do klatki Grześka. Przyznał, że miał być rywalem dla Bartka Kopery, lecz przez problemy wagowe nie mógł zawalczyć na styczniowej gali.

,,Szuli” nie jest w stanie już zbijać do wagi lekkiej, stąd decyzja o zmianie kategorii na wyższą.

,,Miałem walczyć 30 stycznia z Koperą. Zacząłem robić wagę z 86 kilogramów, zrobiłem 6 kilogramów i jak została mi jeszcze dyszka, to moje ciało wyglądało jak żółw ninja. Zero tłuszczu. Jak wysłałem zdjęcie mojemu dietetykowi i powiedziałem mu ile jest do zbicia, to złapał się za głowę i powiedział, że trzeba zmienić wagę. Idę do 77.”

Grzegorz wskazał też potencjalnego rywala, z którym chce stoczył pierwszy pojedynek w wadze półśredniej. Jest nim zawodnik, który wygrał ostatnio w swoim debiucie dla KSW w kontrowersyjny sposób z Albertem Odzimkowskim. Mowa o Christianie Eckerlinie. Szulakowski ostro wypowiedział się na jego temat.

,,Chciałbym, żeby on mnie przywitał w 77. Myślę, że bym tam urwał głowę, jestem zmotywowany. Taka na odbudowę waleczka spoko sprawa. Puszczamy wyzwanie do Christiana. Naj*bię go.”

Cały wywiad możecie obejrzeć poniżej:

 

Paweł Jóźwiak przed FEN 29: “Kibic otrzyma od nas w Ostródzie pełne spektrum MMA”

Wywiad z Prezesem FEN, Pawłem Jóźwiakiem, przed galą FEN 29: LOTOS Fight Night Ostróda, która 22 sierpnia odbędzie się w Amfiteatrze w Ostródzie.

 

Tym razem nie 5 miesięcy, a nieco ponad 2 minęły od ostatniej gali FEN. Zleciało, prawda?

Paweł Jóźwiak: Zdecydowanie tak. Cieszę się, bo wchodzimy w rytm organizowanych gal, do którego przyzwyczailiśmy fanów. Mniej niż pół roku przed nami do końca 2020, a planujemy zorganizować jeszcze 3 gale. Mówię oczywiście o tej najbliższej i dwóch kolejnych.

Jest Prezes zadowolony z karty walk gali FEN 29: LOTOS Fight Night Ostróda?

PJ: Jestem zadowolony i mam nadzieję, że taki skład osobowy już zostanie do 22 sierpnia. Ubolewam nad tym, że Marcin Wójcik nie zawalczy o pas mistrzowski, aczkolwiek Marcin Łazarz to super zawodnik, bardzo doświadczony i na pewno stawi mocne warunki minimalnemu faworytowi, jakim jest Adam Kowalski. Panowie już ze sobą walczyli, wtedy dużo lepszy był Łazarz. Adama bardzo to boli. Mówił mi o tym, że siedzi to w jego głowie i musi teraz wygrać – sam na siebie narzuca presję. To sprawa osobista. Mam wrażenie, że zawodnicy za sobą nie przepadają, a to dobry zwiastun. Czasami brakowało złej krwi pomiędzy bohaterami walk wieczoru podczas naszych gal. Teraz trochę emocji jest, a fight week dopiero przed nami. Kto wie, czy podczas poniedziałkowego dnia medialnego podczas pierwszego face to face komuś nie puszczą nerwy.

Wójcik jednak w FEN pozostaje.

PJ: Pozostaje i wiążemy z nim ambitne plany. Będzie pierwszym pretendentem mistrza, kimkolwiek by on nie był. Łazarz przegrał już kiedyś z Wójcikiem, więc taki pojedynek miałby sens. Mający trzy zwycięstwa na swoim koncie w FEN Kowalski miałby swoje argumenty w konfrontacji z doświadczonym Wójcikiem. Dumny jestem z naszej dywizji półciężkiej. Rok temu kibice wytykali nam, że nie ma u nas jednego dobrego zawodnika w kategorii do 93 kilogramów, a dziś mamy poza wymienioną trójką Wojtka Janusza, Rafała Kijańczuka i cały czas myślimy o kolejnych. Niezmiernie mnie to cieszy.

Nie boi się Prezes porażki Adriana Zielińskiego, który jesienią ma walczyć o pas w kategorii piórkowej z Danielem Rutkowskim?

PJ: Zapytałem Adriana i jego teamu: jaki to ma być rywal? Usłyszałem jasną deklarację: chcemy mocnego sportowo zawodnika, który będzie wyzwaniem. Szanuję bardzo takich wojowników. On zdaje sobie sprawę z tego, że może sporo stracić przegrywając przed rewanżem z Rutkiem, ale w ogóle tak na to nie patrzy. Chce wojny na wyniszczenie, ciężkiego pojedynku i bonusu za najlepszy pojedynek całej edycji. Adrian nie kalkuluje, nie czeka, nie wybiera sobie rywali. Były zawodnik UFC? Biorę, nie ma problemu. Bardzo takie podejście szanuję – w FEN nikogo nie oszczędzamy, nie pompujemy zawodników. Taka jest nasza filozofia i tego nie zmienimy.

Marcin Naruszczka w końcu zawalczy, tym razem jego rywalem będzie obcokrajowiec.

PJ: Marcin to zawodnik starej daty. Podobnie jak Adrian nie wybiera rywali. Nie szuka usprawiedliwień. W Polsce coraz trudniej znaleźć mu rywala, bo każdy wie, że musi się mocno namęczyć, żeby z nim wygrać. Na początku pandemii granice były zamknięte, więc Marcin nie mógł wystąpić w Krakowie – nie miał z kim się bić. Dziś obostrzenia są mniejsze, stąd jest możliwość ściągnięcia zawodników, który chce walczyć. Który nie boi się Naruszczki i chce się z nim zmierzyć.

FEN wiąże z Robertem Bryczkiem duże nadzieje?

PJ: Wiążemy nadzieję z jego dobrymi występami, bo to jeden z najbardziej niedocenianych zawodników w Polsce spośród tych czołowych w swojej kategorii wagowej. Bryczka bali się zawodnicy, których próbowaliśmy mu zakontraktować. Jacek Jędraszczyk podjął wyzwanie i za to należy mu się szacunek. On ma swoje lata, stoczył 9 walk, tylko dwie przegrał, a ma rekord w naszej federacji 1-2. Styl, w jakim walczy, czyli przebojowość, agresja, podejmowanie ryzyka – to wszystko powoduje, że kibice chcą go oglądać. Podczas tej walki usiadę wygodnie przy klatce i będę delektował się MMA na najwyższym poziomie.

Najciekawiej zapowiadającym się jednak pojedynkiem może być konfrontacja Łebkowskiego z Formelą.

PJ: Wiele wskazuje na to, że tak właśnie będzie. Kibice piszą mi wiadomości prywatne z podziękowaniami, że damy im taką walkę. Super wymiany w stójce przez zawodników w niższych kategoriach w małych rękawicach to sól MMA i tu może wydarzyć się wszystko – obaj panowie pokazali już, że lubią jazdę bez trzymanki. To może być najciekawsza walka FEN 29, ale jest sporo równych pojedynków.

W Ostródzie kibice zobaczą pojedynki w aż sześciu różnych kategoriach wagowych w MMA i jedną walkę w K-1.

PJ: W Ostródzie będzie pełne spektrum sportów walki i każdy znajdzie coś dla siebie. Walka wieczoru – grzmoty, jestem o tym przekonany. Nieco zagadkowi w naszym kraju Belluardo i Radakovic, którzy mają mocne zwycięstwa na swoim koncie. Super walki, o których przed chwilą mówiłem, do tego waga ciężka i to w dwóch pojedynkach. Wyłoniony z obozu FEN zawodnik dostanie szansę na zawodowy debiut – naprawdę cieszę się z finalnego kształtu karty walk gali FEN 29.

Ostatnio dużo mówiło się o odejściach dwóch zawodników z FEN – Adama Pałasza i Kacpra Koziorzębskiego. Jak Prezes to skomentuje?

PJ: Sytuacja podczas pandemii zmusiła nas do tego, abyśmy decydowali się na kontrakty na jedną walkę. Umówione warunki były takie, że po FEN 28 usiądziemy do dalszych rozmów. Zawodnicy, którzy szerszej publiczności pokazali się dopiero na naszej gali, dostali propozycje od innych federacji i z nich skorzystali. Zarówno Pałasz jak i Koziorzębski to zawodnicy, którzy są dopiero na początkach swoich karier. Gdy ich kontraktowaliśmy, to mało kto dawał im szansę, więc nie robiłbym z nich wielkich gwiazd tylko dlatego, że zmienili pracodawcę. Życzę im powodzenia i czas pokaże, jaka jest ich prawdziwa wartość sportowa. Regularnie znajdujemy utalentowanych zawodników, którzy bardzo szybko znajdują się w orbicie zainteresowań innych organizacji – jest to naturalna kolej rzeczy. Gale FEN należy oglądać, bo zawsze gwarantujemy super równe pojedynki, wielkie emocje i u nas rodzą się mocni fighterzy.

Dariusz Kaźmierczuk bardzo pewny siebie przed walką z Marcinem Najmanem!

Już piątego września na gali Fame MMA 7 dojdzie do starcia Dariusza “Lwa” Kaźmierczuka  z Marcinem Najmanem. Będzie to ostatni pojedynek Marcina w formule MMA w karierze, a Kaźmierczuk zamierza sprawić, aby nie było to miłe pożegnanie.

,,Lew” jest na obozie z Mirosławem Oknińskim w Bakałarzewie z takimi zawodnikami, jak Tomasz Sarara, czy też bracia Oleksiejczukowie. Kaźmierczuk uznał, że jest groźniejszy niż kiedykolwiek, a jego trener zapowiedział wyrwanie Najmanowi krtani przez “Lwa”.

Darek w wywiadzie dla naszej redakcji powiedział, że Marcin Najman się go boi.

,,Wydaje mi się, że Marcin już się mnie boi. Także Marcin, zobaczysz w klatce, Daro Lew był groźny, a teraz jest jeszcze groźniejszy”

Dariusz Kaźmierczuk jest pewny swojej wygranej w pojedynku z byłym bokserem. Starcie obu panów będziemy mogli oglądać już piątego września na gali Fame MMA 7.

Poniżej znajduje się ink do całego wywiadu z Dariuszem Kaźmierczukiem:

”Myślę, że dojdę daleko”- wywiad z Adrianem Bartosińskim

W drugim odcinku programu ”Tylko Jeden” poznaliśmy kolejny pojedynek, który zobaczymy w piątkowy wieczór na Polsacie. Jest to starcie dwóch niepokonanych zawodników – Adriana Bartosińskiego (7-0) oraz Kamila Dołgowskiego (5-0).

My tymczasem przedstawiamy wywiad z jednym z zawodników, Adrianem:

 

„Bartos” w zawodowym MMA zadebiutował w listopadzie 2017 roku, od tego momentu stoczył on siedem pojedynków, z czego wszystkie wygrał! Swój największy rozgłos zyskał zbiórką, która miała pomóc mu w występię w programie „Tylko Jeden”. Adrian, żeby dostać się do niego musiał zapłacić FEN-owi odstępne za wykupienie kontraktu w wysokości 30 tysięcy złotych. Zawodnik aby zebrać wymaganą kwotę i zapłacić organizacji Pawłowi Jóźwiaka uruchomił internetową zbiórkę, która spotkała się z niezbyt pozytywnym odzewem. 

”Norman Parke w walce ze mną ma dużo do stracenia”- wywiad z Marianem Ziółkowskim

Marian Ziółkowski był kolejnym gościem naszej redakcji 🔥🔥 Wraz z zawodnikiem poruszyliśmy kilka ciekawych tematów np. ”Czy Norman Parke boi się Mariana?”, uzyskaliśmy opinie Mariana na temat niedoszłego starcia Gamrot-Parnasse, a także coś dla fanów gier, czyli na jakie premiery PS4 polski zawodnik czeka najbardziej!

Zapraszamy do oglądania, przy okazji prosimy Was o zostawienie łapki w górę oraz subskrypcji