Czwarta walka Poirer vs. McGregor na horyzoncie?!?

Sternik UFC nie był zadowolony ze sposobu rozstrzygnięcia trylogii między zawodnikami.

Dana White nie ukrywał swojej frustracji po zakończeniu pojedynku przez uraz Irlandczyka. Mimo tego, że batalia od początku przebiegała pod dyktando Poirera, dalej pozostaje myśl co by było gdyby McGregor nie doznał kontuzji. Szef amerykańskiego giganta kierował się właśnie tą ideą, kwitując starcie następującymi słowami:

Conor McGregor przejdzie rano operację. Dustin Poirier zawalczy teraz o pas z Oliveirą, a potem musi dojść do 4. walki. Pojedynek nie może kończyć się w taki sposób.

Zdaniem White’a ta historia nie może zakończyć się w ten sposób.

Wyniki oraz bonusy po gali UFC 264!

Wyniki oraz bonusy gali UFC 264, która odbyła się w ostatnią sobotę w Las Vegas. W walce wieczoru mogliśmy oglądać trzecie starcie pomiędzy Dustinem Poirierem (28-6), a Conorem Mcgregorem (22-6).

Najlepsza organizacja MMA na świecie przyznała podwyższone bonusy za gale UFC 264 – 75 tys. $. Zawodnicy, którzy dostali nagrodę za występ wieczoru to Tai Tuivasa (13-3) i były mistrz KSW – Dricus Du Plessis (16-2). Walką wieczoru został pojedynek rewelacyjnego Seana O’Malleya (14-1) z posiadającym granitową szczękę i olbrzymie serce do walki Krisem Moutinho (9-5).

Walka wieczoru

155 lb: Dustin Poirier pok. Conora McGregora przez TKO (przerwanie lekarskie), runda 1, 5:00

Karta główna

170 lb: Gilbert Burns pok. Stephena Thompsona przez jednogłośną decyzję ( 29-28 x 3)
265 lb: Tai Tuivasa pok. Grega Hardy’ego przez KO, runda 1, 1:07
135 lb: Irene Aldana pok. Yanę Kunitskayę przez TKO, runda 1, 4:35
135 lb: Sean O’Malley pok. Krisa Moutinho przez TKO, runda 3, 4:33

Karta wstępna

170 lb: Max Griffin pok. Carlosa Condita przez jednogłośną decyzję (29-28 x 2, 30-27)
170 lb: Michel Pereira pok. Niko Price’a przez jednogłośną decyzję (29-28 x 3)
145 lb: Ilia Topuria pok. Ryana Halla przez KO, runda 1, 4:47
185 lb: Dricus Du Plessis pok. Trevina Gilesa przez KO, runda 2, 1:41

Karta przedwstępna

125 lb: Jennifer Maia pok. Jessicę Eye przez jednogłośną decyzję (29-28 x 2, 30-27)
185 lb: Brad Tavares pok. Omariego Akhmedova przez niejednogłośną decyzję (28-29, 29-28, 29-28)
125 lb: Zhalgas Zhumagulov pok. Jerome Riverę przez poddanie (gilotyna), runda 1, 2:02

Walka Jimmy Crute vs. Jamahal Hill zestawiona!

Dwóch prospektów wagi półciężkiej, Jimmy Crute (12-2) i Jamahal Hill (8-1) skrzyżują ze sobą rękawice 2 października na gali UFC Fight Night 195.

Crute ostatni raz widziany był na gali UFC 261, gdzie po pechowej kontuzji lewej nogi przegrał z Anthony Smithem (35-16). Wcześniejsze dwa pojedynki Australijczyka kończyły się zwycięstwami w pierwszych rundach. Poddał kimurą Michała Oleksiejczuka (15-4), a następnie znokautował  Modestasa Bukauskasa (11-4).

Popularny „Sweet Dreams” ostatnią walkę przegrał z będącym na fali czterech zwycięstw, Paulem Craigiem (15-4-1). W poprzednich walkach odprawił po ciosach Ovince St. Preux (25-16) i wygrał decyzją ze znanym z występów w KSW, Darko Stosićem (15-4).

Chimaev vs. Jingliang dodane do gali UFC 267!

Khamzat Chimaev (9-0) powraca do oktagonu  po roku przerwy. Zmierzy się w kategorii półśredniej z Li Jingliangiem (18-6) na gali UFC 267, która odbędzie się 30 października w Abu Dhabi.

Reprezentujący Szwecje, a pochodzący z Czeczeni, Chimaev wszedł do oktagonu organizacji UFC jak burza. W ciągu dwóch miesięcy zdemolował trzech rywali. W debiucie odprawił Johna Phillipsa (22-11) poprzez duszenie Brabo w drugiej rundzie, następnie już po 10 dniach wyszedł do Rhysa McKee (10-4), którego skończył ciosami z góry po 3 minutach pojedynku. Gerald Meerschaert (32-14), znany polskiej publiczności z pokonania Oskara Piechoty (11-3) i Bartosza Fabińskiego (15-5), pojedynku z „Borzem” nie może zaliczyć do udanych. Został ciężko znokautowany w 17 sekundzie walki.

Jingliang dla organizacji UFC bije się od 2014. Obecnie zajmuje 12 miejsce w rankingu wagi półśredniej. W ostatniej walce znokautował w pierwszej rundzie bardzo mocnego Argentyńczyka, Santiago Ponzinibbio (28-4). Wcześniej samemu przegrywając na punkty z Neilem Magny (25-8).

Aktualna rozpiska gali UFC 267:

  • Jan Błachowicz vs Glover Teixeira
  • Aljamain Sterling vs Petr Yan 2
  • Khamzat Chimaev vs Li Jingliang
  • Amanda Ribas vs Virna Jandiroba

Sterling vs. Yan II nadchodzi!

Wedle doniesień najlepsza organizacja MMA na świecie planuje zestawić wyczekiwany przez fanów rewanż pomiędzy Aljamainem Sterlingiem (20-3), a Petrem Yanem (15-2). Wydarzenie ma odbyć się na gali UFC 267, 30 października w Abu Dhabi.

Panowie po raz pierwszy skrzyżowali ze sobą rękawice w marcu tego roku na gali UFC 259. Cała walka toczyła się pod dyktando Rosjanina aż do końcówki czwartej rundy, kiedy to nielegalnym kolanem w parterze, Yan posłał na deski Sterlinga. Amerykanin przewracał się z boku na bok próbując dojść do siebie. Konsultował się z lekarzem, ale i tak ostatecznie nie powrócił już do walki. W ten sposób popularny „Funk Master” stał się mistrzem UFC.

Zdobycie pasa w taki sposób nie przyniosło Sterlingowi chluby. Przez duża część środowiska mieszanych sztuk walki ciągle podważany jest jego status mistrzowski oraz wypominany brak serca do walki.

Przyszłość dywizji królewskiej w UFC!

Dana White wypowiedział się na temat kolejnych pretendentów do pasa mistrzowskiego.

Kilka dni temu ogłoszono walkę o tymczasowe mistrzostwo pomiędzy Derrickiem Lewisem (25-7), a Cirylem Gane (9-0). Zwycięzca tego pojedynku stanie w szranki z aktualnym championem – Francisem N’Gannou (16-3).

Następny w kolejce jest Stipe Miocic, który w ostatniej batalii poniósł porażkę z rąk Kameruńczyka. Amerykanin obronił mistrzostwo pięć razy, lecz w rewanżu z ‘Predatorem’ uległ swojemu rywalowi.

Jeśli chodzi o debiut Jona Jonesa (26-1) w dywizji królewskiej to stoi on pod znakiem zapytania. Według sternika UFC zawodnik nie zawalczy w tym roku.

Jeszcze nie wiem wszystkiego, zobaczymy jak się sprawy ułożą. Francis będzie jednak walczył ze zwycięzcą pojedynku Lewis vs Gane, a następny w kolejce do walki o pas będzie najpewniej Stipe Miocic. Stipe jest w takim wieku, że potrzebuje nieco czasu na powrót do zdrowia po takim pojedynku jak ostatnio. Jon Jones powiedział, że nie będzie walczył w tym roku. Jak będzie gotowy, niech do mnie zadzwoni.

Nick Diaz powraca do MMA po sześciu latach rozłąki!

Prawdopodobnie doczekamy się powrotu Nicka Diaza do oktagonu. Plotki o wznowieniu kariery przez Amerykanina pojawiały się już od dawna, lecz nie było żadnych konkretów. Teraz dowiedzieliśmy się z kim i kiedy powróci Stocktończyk.

Dana White w rozmowie z TSN poinformował, że UFC pracuje nad walką Nicka Diaza z Robbim Lawlerem. Pojedynek miałby się odbyć we wrześniu, a jak informuje serwis Tapology, dokładnie na gali UFC 266.

Panowie spotkali się już raz w klatce. Było to ponad 17 lat temu na gali UFC 47. Wówczas stawiany w roli underdoga Diaz pokonał faworyzowanego Lawlera w drugiej rundzie przez TKO. Co ciekawe mogli spotkać się jeszcze wcześniej, a dokładnie 20 lat temu na gali IFC Warriors Challenge 13. ,,Ruthless” miał wtedy jedną walkę na koncie, a dla Nicka była to szansa na debiut w MMA. Do starcia nie doszło, a zawodnicy ostatecznie spotkali się 4 lata później.

Diaz nie meldował się w oktagonie od 31 stycznia 2015 roku. Wtedy to przegrał na punkty z Andersonem Silvą, lecz obaj wpadli na dopingu i wynik walki został zmieniony na no contest. W poprzednich dwóch starciach również uznawał wyższość rywali. Przez jednogłośne decyzje pokonywali go Georges St. Pierre i Carlos Condit.

Stocktończyk ostatnie zwycięstwo zanotował w 2011 roku, pokonując BJ Penna przez decyzję. Nick wówczas posiadał serię jedenastu zwycięstw z rzędu, pokonując m.in. zawodnika KSW – Mariusa Zaromskisa.

Lawler będzie chciał w tej walce wrócić na pasmo zwycięstw. Z ostatnich czterech pojedynków wychodził jako przegrany. Pokonywały go takie nazwiska jak Magny, Covington, Askren i dos Anjos. Ostatni raz widzieliśmy go w klatce w sierpniu ubiegłego roku ze wspomnianym wcześniej Neilem Magnym.

 

Kartka z kalendarza: Dwa lata temu odbyła się gala UFC 239. Przypomnijmy sobie legendarne nokauty z tamtego wieczoru. [VIDEO]

Dwa lata temu, 6 lipca 2019 roku odbyła się gala UFC 239, która Polakom kojarzy się bardzo miło, ponieważ właśnie na tej gali Jan Błachowicz znokautował Luke’a Rockholda. Podczas tej gali obejrzeliśmy jeszcze kilka znakomitych i spektakularnych nokautów, które dzisiaj sobie przypomnimy.

Jako że panie mają pierwszeństwo, to jako pierwszą walkę przypomnimy piękny nokaut Amandy Nunes, który zafundowała Holly Holm. Brazylijka pod koniec pierwszej rundy trafiła bardzo mocnym wysokim kopnięciem, po którym Holm próbowała jeszcze wstać, lecz po przyjęciu jeszcze kilku ciosów, sędzia Marc Goddard zakończył walkę.

Nie da się nie wspomnieć o tej batalii. Najszybszy nokaut w historii UFC. Walka skończona po pięciu sekundach. Jorge Masvidal zapisał się na kartach historii MMA podczas tej gali gasząc światło latającym kolanem Benowi Askrenowi. Na ten nokaut można patrzeć bez końca i chyba nigdy się nie znudzi.

I na koniec musimy pokazać nokaut, po którym po raz pierwszy mogliśmy usłyszeć wyrażenie “Legendary Polish Power”. Debiutujący w wadze półciężkiej Luke Rockhold był pewny siebie przed walką, a podczas pojedynku Jan Błachowicz pokazał mu wyższość kategorii do 93 kilogramów nad wagą średnią. Wygrana nad Rockholdem zapoczątkowała serię pięciu zwycięstw naszego mistrza, która trwa aż do dziś. To właśnie po tym starciu o Janku zaczęło być co raz głośniej. Przeżyjmy jeszcze raz nokaut, który prawdopodobnie zakończył karierę Luke’a Rockholda.

W walce wieczoru tej gali Jon Jones obronił pas kategorii do 93 kilogramów pokonując na pełnym dystansie Thiago Santosa. To wydarzenie na pewno zostanie nam jeszcze na długo w pamięci.

Charles Oliveira pojawi się na gali UFC 264!

Mistrz kategorii lekkiej, Charles Oliveira (31-8), osobiście zjawi się  10 lipca w Las Vegas by obejrzeć pojedynek Dustina Poiriera (27-6) z Conorem McGregorem (22-5).

Na gali UFC 264 dojdzie do trzeciej odsłony amerykańsko-irlandzkiego starcia. Panowie po raz pierwszy skrzyżowali ze sobą rękawice we wrześniu 2014 roku. Walka zakończyła się już w pierwszej rundzie zwycięstwem McGregora przez TKO. Do rewanżu doszło w styczniu tego roku. Tym razem to Poirier okazał się lepszy posyłając w drugiej rundzie rywala na deski.

Jak donosi dziennikarz Guilherme Cruz, „Do Bronx” zjawi się na sobotniej gali w Las Vegas, prawdopodobnie po to, by stanąć twarzą w twarz z nowym pretendentem do pasa wagi lekkiej, którego wyłoni walka Poiriera z Mcgregorem.

Oliveira w wywiadach podkreśla, że jest mu obojętne z kim skrzyżuje rękawice. Wierzy w swoje umiejętności parterowe, jak i siłę swoich pięści.

„Nigdy nie wybierałem sobie przeciwników. Zawsze jestem gotowy do walki. To dwa duże nazwiska w tym sporcie. Każdy wie, że za walkę z Conorem zarobię dużo więcej pieniędzy niż walcząc z Dustinem. To dwaj świetni rywale. Nie wybieram sobie walk. Będę gotowy. Naprawdę wierzę w moje jiu-jitsu, ale coś mi mówi, że jeśli dojdzie do pojedynku z którymś z nich, jestem w stanie znokautować ich obu. Czuje się świetnie.”