Marcin Tybura wygrywa na UFC on ESPN+ 27!!

Marcin Tybura pewnie wypunktował Sergeya Spivaka i wygrał swoją walkę na UFC on ESPN+ 27.

Polak jako pierwszy ruszył do ataku i przestrzelił ciosem sierpowym, żeby później trafić prostymi, jednak przeciwnik odpowiedział krótką kombinacją. Tybura próbował zaskoczyć kilkoma kopnięciami na głowę, lecz w połowie pierwszej rundy sprowadził Sergeya do parteru. Polak do końca rundy był z góry i nie dawał powodu sędziemu, aby podnieść walkę, kontrolując starcie i powoli rozbijając rywala.

Kolejną rundę mocniej zaczął przeciwnik Polaka wyprowadzając kilka mocnych ciosów. Reprezentant Mołdawii widać było, że chce walczyć w stójce, jednak Tybura złapał klincz po około minucie walki i przyparł rywala do siatki szukając obalenia. Za brak aktywności sędzia przeniósł walkę na środek oktagonu, gdzie zawodnicy toczyli bardzo wyrównaną walkę. Następnie Tybura sprowadził Spivaka do parteru, gdzie spokojnie dominował do końca drugiej rundy.

 

Mołdawianin wiedząc, że przegrał dwie pierwsze rundy ruszył ostro na Polaka i oglądaliśmy ciekawą wymianę obu zawodników w stójce. Tybura złapał rywala w klinczu, jednak zerwał uchwyt. Dwie minuty przed końcem rundy ,,Tybur” sprowadził walkę do parteru i obijał przeciwnika zaznaczając jeszcze bardziej swoją dominację.

Znalezione obrazy dla zapytania: tybura spivak

Marcin Tybura po dwóch kolejnych porażkach, przerywa złą passe i jego ręka znów szybuje ku górze po jednogłośnej decyzji sedziów!

Dana White za walką Jones-Reyes

Nie milkną echa po spektakularnym nokaucie Jana Błachowicza na Corey’u Andersonie, jednak nawet  to wydaję się, że nie robi wrażenia na prezesie UFC, który ostatnia wypowiedzią wskazuje kogo widzi w kolejnej walce o pas.

White spytany przez dziennikarza TMZ Sports, czy uważa jak wszyscy, że Dominic Reyes zasługuje na rewanż z JJ, odpowiedział:

,,Oczywiście, ja również uważam, że zasługuje. Trzeba być szaleńcem, żeby myśleć inaczej.”

Na gali UFC 247 aktualny mistrz,  popularny „Bones” stoczył niezwykle wyrównany bój z Dominickiem Reyesem,  broniąc pas mistrzowski. Wielu ekspertów zwycięzcę widziało właśnie we wspomnianym Reyesie, który według nich wygrał trzy pierwsze rundy.

Nie są to dobre wieści dla Polaka, który wydawać by się mogło, że przez swoje trzy ostatnie zwycięstwa jest naturalnym pretendentem do walki o pas kategorii półcieżkiej. Miejmy nadzieję jednak, że wybierając kolejne starcie mistrzowskie Dana White, będzie kierował się kryteriami sportowymi i jego wybór padnie na Cieszyńskiego Księcia.

 

Joanna Jędrzejczyk zakończyła przygotowania do walki z Weili Zhang

Była mistrzyni UFC w wadze słomkowej Joanna Jędrzejczyk poinformowała za pomocą mediów społecznościowych o zakończeniu przygotowań do pojedynku z aktualną mistrzynią Weili Zhang. 

 

 

Polka w co-main evencie gali UFC 248 w Las Vegas zmierzy się z obecną mistrzynią dywizji do 115 funtów Weili Zhang (20-1). Joanna Jędrzejczyk dostała szanse odzyskania pasa po zwycięskim, pięciorundowym pojedynku z Michelle Waterson w grudniu ubiegłego roku, jednak jej kolejna przeciwniczka rozpędzona 20 kolejnymi zwycięstwami, będzie największym sprawdzianem w karierze naszej rodaczki.

 

Marcin Held o planach na najbliższą przyszłość

Marcin Held w wywiadzie dla MMAnews.pl o planach na najbliższą przyszłość.

„Nic nie mogę powiedzieć o moim kolejnym kontrakcie. Wszystkie informacje w sieci to są jeszcze nieoficjalne i niepotwierdzone doniesienia. Myśle, że już niedługo, w ciągu paru tygodni powinna być informacja o kolejnej organizacji w której będę walczył oraz o terminie kolejnego pojedynku.

Nie chciałbym, żeby były jakieś domysły bo jako zawodnicy jesteśmy zobowiązani kontraktem. Jeżeli byłyby wycieki do prasy, to moglibyśmy być w jakiś sposób za nie ukarani. To jest więc w moim interesie, żeby nigdzie to nie wyciekło.

Gdy już oficjalnie to ogłoszą, to możemy porozmawiać oficjalnie i powiem z jakimi organizacjami było blisko i mogliśmy coś podpisać.”

UFC on ESPN+ 27: Benavidez vs. Figueiredo -wyniki gali z udziałem Marcina Tybury

Prezentujemy wyniki gali UFC on ESPN+ 27: Benavidez vs. Figueiredo z udziałem polskiego zawodnika wagi ciężkiej Marcina Tybury. 

 

Walka wieczoru:
– Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze muszej
125 lb: Deiveson Figueiredo pok.Joseph Benavidez przez TKO (ciosy) 2R, 1:54

Karta główna:
145 lb: Felicia Spencer pok. Zarah Fairn przez TKO (ciosy w parterze) 1R, 3:37
205 lb: Magomed Ankalaev pok. Ion Cutelaba przez TKO 1R, 0:38
145 lb: Megan Anderson pok. Norma Dumont przez nokaut (cios) 1R, 3:31
145 lb: Grant Dawson pok Darrick Minner przez poddanie (duszenie zza pleców) 2R, 1:38

Karta wstępna:

135 lb: Kyler Phillips pok. Gabriel Silva przez jednogłośną decyzję sedziów
185 lb: Brendan Allen pok. Tom Breese przez TKO (ciosy w parterze) 1R, 4:47
265 lb: Marcin Tybura pok. Sergey Spivak przez jednogłośną decyzję sędziów
155 lb: Luis Pena pok. Steve Garcia Jr. przez jednogłośną decyzję sędziów
145 lb: Jordan Griffin pok. TJ Brown przez poddanie (duszenie Gołoty nowe) 2R, 3:38
145 lb: Spike Carlyle pok. Aalon Cruz przez TKO (ciosy w parterze) 1R, 1:25
170 lb: Sean Brady pok. Ismail Naurdiev przez jednogłośną decyzję sędziów

Łukasz Sudolski: ” Mój cel to pas federacji Babilon MMA”

Chcę zostać pierwszym mistrzem organizacji Babilon MMA w wadze półciężkiej” – takie zadanie stawia przed sobą Łukasz Sudolski (6-0 4 KO), a walka 17 kwietnia w DPD Arena Legionowo na gali Babilon MMA 13: Revenge ma go przybliżyć do wyznaczonego celu.

Podczas gali Babilon MMA 13 szczecinian spotka się z niepokonanym Rosjaninem Eminem Abdurizaevem (5-0, 4 KO). To będzie już piąty występ Łukasza Sudolskiego dla federacji Tomasza Babilońskiego, a pierwszy w zawodowej karierze z zagranicznym rywalem.

–  Widziałem niektóre z walk Emina. Jest niższy ode mnie, bił się w kategorii średniej, lecz w Legionowie musi być gotowy na ciężką przeprawę w półciężkiej. Ja na pewno będę odpowiednio przygotowany, poza tym mam konkretny cel na najbliższe miesiące – mistrzowski pas Babilon MMA w limicie  do 93 kg. Mam nadzieję, że jako czwarty zapiszę się na liście czempionów prężenie rozwijającej się federacji – przekonuje Sudolski.

Obaj zawodnicy mogą poszczycić się zerowym wynikiem po stronie porażek, obaj będą starali się zachować ten wynik, obaj zapewnią kibicom w Legionowie ciekawe widowisko sportowe.

– Wiem, że w pewnym momencie może przyjść przegrana walka, to jest wkalkulowane w sport. Nie mam presji utraty “zera” w rekordzie. Jeżeli przeciwnik będzie lepszy i zdominuje mnie, uznam jego wyższość, nie zamierzam jednak łatwo oddać pozycji przeciwnikowi – mówi polski zawodnik, który mierzy 193 cm i na co dzień waży ponad 100 kg.

–  Zobaczymy czy bój z Eminem Abdurizaevem okaże się największym wyzwaniem w karierze w klatce. MMA jest dla mnie pasją i hobby, ale dzięki wsparciu trenerów powoli staje się pracą na cały etat. Trenuję raz lub dwa razy dziennie przez sześć dni w tygodniu. Chcę walczyć z najlepszymi – dodaje Sudolski.

Na co dzień sztab trenerski Sudolskiego (Berserskers Team) tworzą Piotr Bagiński (główny szkoleniowiec), Tomasz Nowakowski (zapasy), Radosław Król (boks), Łukasz Książko, Maciej Jewtuszko (muay thai), Marcin Olszewski (przygotowanie motoryczne, siłowe), Michał Materla (MMA). Pierwszy pojedynek Łukasz w MMA stoczył w 2013 roku, a potem miał 5-letnią przerwę. Przez ostatnich kilkanaście miesięcy Łukasz Sudolski odniósł 5 zwycięstw i nie zamierza na tym poprzestać.

Legenda litewskiej sceny sportów walki rywalem Roberto Soldicia na KSW 53 w Łodzi

Były mistrz DREAM i zawodnik Bellator MMA oraz Strikeforce, Marius Žaromskis (22-9, 14 KO, 1 Sub) wejdzie 21 marca w Atlas Arenie do okrągłej klatki KSW. „The Whitemare” na KSW 53 w Łodzi będzie rywalem Roberto Soldicia (17-3, 14 KO, 1 Sub), a stawką pojedynku będzie pas kategorii półśredniej.

Bilety już w sprzedaży na eBilet.pl

Marius Žaromskis w swojej bogatej karierze walczył między innymi dla organizacji Cage Rage, Strikeforce, Bellator MMA i DREAM. W tej ostatniej Litwin wygrał Grand Prix i sięgnął po pierwszy w historii tej organizacji pas kategorii półśredniej. „The Whitemare” w ringu i klatce stawał naprzeciw takich rywali jak Hayato Sakurai, Jason High, Nick Diaz oraz legendarny Kazushi Sakuraba. Žaromskis znany jest z doskonałych umiejętności stójkowych i bardzo niebezpiecznych kopnięć. Aż 14 przeciwników rywala mistrza KSW skończyło starcie z Litwinem na deskach.

Popularny wśród kibiców i bezwzględny dla swoich rywali w klatce mistrz kategorii półśredniej wejdzie do krągłej klatki KSW już po raz szósty. Chorwat na gali KSW 53 powróci do bronienia tytuły po tym, jak na KSW 50 w Londynie zwyciężył w pojedynku nie o pas z Michałem Pietrzakiem, który zastąpił Patricka Kincla. Była to już czwarta wygrana z rzędu i jedenasta w ostatnich dwunastu starciach „Robocopa”.

Karta główna | Main card
Walka o pas kategorii półśredniej | KSW Welterweigt Championship Bout
77,1 kg/170 lb: Roberto Soldić (17-3, 14 KO, 1 Sub) vs Marius Žaromskis (22-9, 14 KO, 1 Sub)

120,2 kg/265 lb: Mariusz Pudzianowski (13-7, 8 KO) vs Quentin Domingos (5-1, 4 KO)
83,9 kg/185 lb: Michał Materla (27-7, 9 KO, 12 Sub) vs Patrik Kincl (22-9, 10 KO, 6 Sub)
120,2 kg/265 lb: Karol Bedorf (15-5, 5 KO) vs TBA

93 kg/205 lb: Przemysław Mysiala (23-10, 10 KO, 12 Sub) vs Stipe Bekavac (19-10, 13 KO, 4 Sub)
120,2 kg/265 lb: Michał Włodarek (8-2, 4 KO, 1 Sub) vs Denis Stojnić (13-3, 5 KO, 4 Sub)

Karta wstępna | Undercard
77,1 kg/170 lb: Kamil Szymuszowski (17-6, 3 KO, 4 Sub) vs Alebert Odzimkowski (11-4, 3 KO, 7 Sub)
70,3 kg/155 lb: Gracjan Szadziński (8-3, 6 KO) vs Bartłomiej Kopera (9-5, 7 Sub)

Gromda – NOWA POLSKA OGRANIZACJA WALK NA GOŁE PIĘŚCI WCHODZI DO GRY!

Elitarny klub dżentelmenów GROMDA rozpoczął swoją działalność. Podziemne stowarzyszenie prawdziwych mężczyzn skupia w swoich szeregach prawdziwych, niepodrabialnych wojowników. Boks powraca do korzeni, a fani spragnieni prawdziwych walk na gołe pięści, z poszanowaniem honorowych zasad czekali na to od zawsze. GROMDA wchodzi do gry!

Zebrawszy najlepsze wzorce z Wysp Brytyjskich i Stanów Zjednoczonych serwujemy wam jedyny turniej w boksie na gołe pięści w Polsce. GROMDA wyznacza nową jakość w realnych pojedynkach. Odrzuciliśmy wszystko co zbędne skupiając się na zachowaniu honorowych zasad rywalizacji sportowej. Nasi członkowie muszą wykazać się niezłomnych charakterem, który pozwoli im przetrwać największy ból i krew.

Boks na gołe pięści ma długą tradycję, której początki sięgają XIII wieku. Wtedy w Wielkiej Brytanii narodziło się pięściarstwo. Zawodnicy nie nosili rękawic i rywalizowali do momentu, gdy któryś z nich został znokautowany lub rezygnował z kontynuowania pojedynku poprzez poddanie walki. Z czasem boks został ‘ucywilizowany’ przez bandę mięczaków i tchórzy, którzy nie potrafili zrozumieć zasad, jakimi kieruje się rywalizacja sportowa. Prawdziwy wojownik nie odmawia walki i ta zasada przyświeca członkom naszego podziemnego klubu.

Krwawy piątek zbliża się wielkimi krokami, a główną nagrodą w turnieju będzie rekordowe 100 tysięcy złotych. Szukamy najtwardszego fightera i właśnie dlatego rywalizacja na naszej gali będzie się odbywać bez podziału na kategorie wagowe. Ta informacja pozwoli nam oddzielić ziarno od plew. Dzięki takiej decyzji do rywalizacji w turnieju zgłoszą się tylko fighterzy z krwi i kości, których jedynym celem jest udowodnić, że jest się najtwardszym z najtwardszych wojowników. W naszych szeregach nie znajdziecie chłopców, którzy rozpłaczą się na arenie i zaczną uciekać, tylko żądnych krwi swoich wrogów fighterów.

Areną zmagań będzie zmodyfikowany ring bokserski. Pole walki będzie kwadratem o boku 4m, dzięki czemu zawodnicy będą zmuszeni do podjęcia walki. Ucieczka od wymian ciosów nie wchodzi w grę. Rywalizacja cios za cios dzięki GROMDZIE nabierze nowego znaczenia. Zostaną tylko najsilniejsi, którzy będą w stanie przyjąć najwięcej w drodze na szczyt. W sportach walki zwycięża nie ten, kto najmocniej uderza ale ten, kto jest w stanie najwięcej przyjąć i nie dać się złamać.

Nasi GROMDZIARZE to wojownicy kierujący się kilkoma zasadami: honor, odwaga, siła charakteru. Żaden z nich nie pęka i jest gotowy do prawdziwej rywalizacji w brutalnych walkach na gołe pięści. Nagrodą dla wojownika może być chwała, pieniądze lub kobiety. Nasi wojownicy chcą tego wszystkiego, a jedyną możliwością, by to zdobyć jest zwycięstwo w prawdziwym turnieju na gołe pięści.

Podziemny klub dla współczesnych dżentelmenów, GROMDA, już działa. Wszystkie spory w nim można załatwić tylko przez honorową, męską walkę na gołe pięści oparte na oryginalnych zasadach boksu. Dwóch wojowników w ringu, jeden zwycięzca. Będzie lała się krew, będą pękały kości, a tylko jeden z nich odejdzie w glorii i chwale zwycięzcy.

Gromda czyli krwawy piątek już wkrótce. Więcej informacji na stronie www.gromda.com.pl.