Javier Martinez: ,,To nie wina Khabiba, że wypadł z UFC 249″

Organizację UFC 249 można porównać do dobrego scenariusza dramatu, czyli napięcie, zwroty akcji i brak dobrego zakończenia. Jednym z głównych aktorów miał być Khabib Nurmagomendov, który jednak przez obostrzenia panujące Rosji nie mógł opuścić granic kraju i został zastąpiony przez Justina Gaethje. No i się zaczęło…

Lawina krytyki jaka padła na mistrza UFC była nieprawdopodobna. Ludzie oskarżali Khabiba, jakoby specjalnie wyleciał do Rosji, by uniknąć walki. Teraz kiedy wszystko zdało się uspokoić głos zabrał trener mistrza Javier Mendez:

„Nie zdecydował się na nie branie udziału w gali. Wrócił do domu, trenował i czekał na lokalizację. Nie zdecydował się, więc na nic. Nie mogli mu podać lokalizacji, więc nie mógł postarać się o pozwolenie na wylot. Nie był w stanie uzyskać pozwolenia, więc tak naprawdę nie była to jego wina.Teraz wiemy, dlaczego nie dostał lokalizacji z obawy przed jej wyciekiem. Kiedy lokalizacja wyciekła to spójrz, anulowano gale.

„Zrobił absolutnie słuszną rzecz,  ponieważ program najprawdopodobniej miał odbyć sie w Abu Zabi, a stamtąd mógłby wrócić do domu, gdyby to nie wypaliło, ale taki był plan, trenować w domu i czekać, co się stanie. ”

Javier Mendez ma już powoli dość zestawień z Tonym Fergusonem, ponieważ żadne z nich nie może się odbyć i dlatego wolałby walkę z Justin’em Gaethje:

Wolałbym Gaethjego, to wtedy być może walka by się odbyła, ale to jedyny powód.

Trener poruszył także kwestię kolejnego zestawienia pojedynku z Fergusonem i co ciekawe powiedział, że Tony przed Khabibem najprawdopodobniej zawalczy jeszcze raz:

„Będzie potrzebował tyle samo czasu, aby się przygotować, ponieważ musimy szanować Tony’ego jest on wspaniałym mistrzem.  Zwróci na niego tę samą uwagę, jeśli nie więcej, ponieważ prawdopodobnie zobaczymy, jak walczy jeszcze raz, zanim jeszcze go spotkamy.

 

Overeem: ,,Prawdopodobnie miałem koronawirusa.”

Alistair Overeem, gwiazda i zawodnik kategorii ciężkiej udzielil wywiadu dla Duello Channel, gdzie poruszył kwestię jako miałby już przejść koronawirusa. Były kickboxer wyjawnił, że w lutym spędzał Chiński Nowy Rok w Tajlandii, gdzie prawdopodobnie mógł zarazić się wirusem

„Nadszedł czas, aby jeść zdrowo i być zdrowym, prawda? To bardzo dobre dla twojego układu odpornościowego. Jako sportowiec zawsze miałem obsesję na punkcie zdrowia i układu odpornościowego. Dlatego tak naprawdę nie boję się wirusa. Prawdopodobnie już to miałem. Byłem w Tajlandii podczas chińskiego nowego roku. Tajlandia była zalana Chińczykami, a niektórzy ludzie, którzy byli blisko mnie, mieli objawy.”

Overeem bardzo bacznie śledzi temat wirusa i uważa, że powinniśmy efektywnie spożytkować ten czas na poszerzanie swojej wiedzy w zakresie zdrowego odżywiania się:

„Dla swojego układu odpornościowego powinieneś mieć dietę, jeść zdrowo, aby wzmocnić swój układ odpornościowy. Przeczytaj kilka książek. Jest wiele do nauczenia się o tym, co jeść, a czego nie jeść. Istnieje wiele produktów, które ludzie jedzą, ale nie zdają sobie sprawy, że nie są zdrowe – a także kombinacje jedzenia. Ludzie, macie zadanie domowe. ”

Zawodnik zabrał też głos kiedy widzi powrót UFC do organizowania gal. Zaznaczył też, że sam spodziewa się powrotu na pierwsze organizowane wydarzenie:

„To nie potrwa bardzo długo. Może cztery tygodnie, najwyżej sześć. Następnie rozpocznie się od nowa(organizacja gal). Myślę, że powoli. Myślę, że nie od razu wróci do tego samego, co zawsze. To musi się uruchomić. Myślę, że kiedy się uruchomi to UFC zrobi galę jako pierwsi. Spodziewam się tam walczyć.”

Dwayne Johnson do Ngannou: ,,Nie jesteś na mnie gotowy”

Słynny ,,The Rock” to nie tylko były zawodnik WWE i popularny aktor, lecz też wielkie fan MMA. W listopadzie ubiegłego roku gwiazda odegrała bardzo znaczącą role podczas walki o ,,pas największego skurwiela”, kiedy to po walce założył pas na biodra Jorge Masvidala.

Dwayne Johnson podczas live na instagramie nie omieszkał odpowiedzieć na kilka pytań związanych o UFC, federacją z która bardzo mocno się identyfikuje. Podczas rozmowy z fanami jedno z pytań zadał nie kto inny, a Francis Ngannou, który w ubiegły weekend miał walczyć podczas UFC 249 z Jairzinho Rozenstruik. Zawodnik powiedział, że ,,The Rock” jest jego inspiracją i zaprosił go na wspólny trening, a po wysiłku wspólną tequile:

Dwayne Johnson odpowiedział w charakterystyczny dla siebie, humorystyczny sposób:

„Francis Ngannou, pozwól, że coś ci powiem, bracie – nie jesteś na mnie gotowy” – zażartował Johnson. „Tak bardzo szanuję i kocham tego faceta. Jest jednym z czołowych zawodników wagi ciężkiej w MMA na świecie, i dominującą bestią. Nie mogę się doczekać, aż znów zobaczę jego walkę ”.

„Śledziłem twoją karierę, Francis, więc dziękuję, że to powiedziałeś, mówiąc, że byłem twoją inspiracją” – powiedział. „Życzę ci wszystkiego najlepszego. Słyszę o tobie naprawdę fajne rzeczy i nie mogę się doczekać, aby Cię zobaczyć i ujrzeć, jak znów walczysz. ”

Życie byłego zawodnika WWE nie zawsze, jednak było usłane różami. ,,The Rock” to idealny przykład amerykańskiego snu i dlatego bardzo mocno identyfikuje się z zawodnikami, którzy zostali bez pracy przez wirusa, starając się ich podnieść na duchu:

„Do wszystkich zawodników w UFC i całym świecie – szczególnie w UFC, ponieważ bardzo ich śledziłem, Dana White i ja jesteśmy bardzo dobrymi kumplami – czuję, że nie jesteście w stanie walczyć, ale wkrótce jasna strona tego wszystkiego.

„Może to twój trening, może to twoja zdolność umysłowa, którą mógłbyś teraz rozwinąć, ponieważ nie jesteś wpuszczany do klatki, ale jest w tym trochę iskierki nadziei i mam nadzieję, że znajdziesz to. Ponieważ kiedy wrócisz, prędkość, z jaką wrócisz, to spodziewam się, że zobaczę kilka bombowych walk, jak wrócisz do klatki i nie mogę się doczekać.”

Colby Covington w 2021 planuje odejść do WWE

Colby “Chaos” Covington ostatni pretendent do pasa mistrzowskiego w wadze średniej UFC zapowiedział wywiadzie na kanale MMAFighting.com , że w 2021 planuje przejść z UFC DO WWE.

“Chciałbym pójść do WWE i uczynić wrestling ponownie prawdziwym. Chcę, aby ludzie ponownie za tym stanęli i to jest do zrobienia, zapasy znowu mogą być wielkie.

Rozmawiałem z Bobbym Lashleyem, moim przyjacielem i jego kolegą Kurtem Anglem, do jego muzyki wchodze do walki. Utrzymuję z nimi kontakt. I z Rondą Rousey. Najlepszą zawodniczką MMA w historii. Dobrze jest uczyć się od niej i obserwować jak zgrabnie przeszła z walk MMA do pro wrestlingu.Doskonale rozumiem ten sport. Dorastałem uprawiając zapasy, do tego wiem jak się sprzedać, jak zachowywać i wiem, że wszyscy będą się bawić moja obecnością tam. Uważam, że przejście w 2021 roku do WWE będzie bardzo płynne w mojej karierze.”

Twitterowa wojna Adesanya vs. Jon Jones

Zarówno mistrz wagi średniej Israel Adesanya, jak i obecny mistrz kategorii półciężkiej Jon Jones znani są ze swojego temperamentu, i pomimo panującego koronawirusa nie przeszkadza im to, aby toczyć wojnę między sobą, i brylować na Twitterze.

Obaj zawodnicy od dłuższego czasu nie szczędzą sobie uszczypnięć i zaczepek w mediach społecznościowych. Konflikt między zawodnikami zaczął się kiedy Israel Adesanya pokonał Roberta Whittakera i sugerował, że jest chętny na walkę z „Bonesem”. Od tamtej pory konflikt między zawodnikami narasta i wielce możliwe, że wkrótce zobaczymy superfight mistrzów w oktagonie UFC.

W ostatnim czasie Israel Adesanya opublikował wpis, który miał na celu sprowokowanie Jona:

„Bones” w swoim stylu nie zamierzał długo czekać z odpowiedzą i na swoim twitterze wypomniał Adesany jego pierwszą w karierze przegraną przez nokaut (Jon następnie usunął post):

„Zmarnować tyle dobrego tlenu. Niech ktoś obudzi tę dz*wkę i zmieni jej tampon”

Israel w odpowiedzi nawiązał do ostatnich problemów z prawem Jona:

„Czy on dodał i usunął post? Byłem znokautowany raz w swojej karierze i już nigdy nie powtórzę tego błędu. Ile razy byłeś aresztowany? Ile razy się n*jebałeś? Ile razy odebrano ci pas? (niech ktoś na to odpowie) Nigdy się nie nauczysz, ty PulsingPictoPussy”

Ciekawostką jest, że Adesanya w przeszłości miał okazję uczestniczyć w przygotowaniach do walki z Jonem. Podczas gdy Viktor Belfort przygotowywał się do starcia z ,,Bonesem” głównym jego sparingpartenerm był właśnie Israel, który miał imitować styl walki Jona.

Myślice, że finalnie dojdzie do tego superfightu?

Khabib podał datę potencjalnego powrotu

Mistrz kategorii lekkiej UFC już planuje swój powrót do oktagonu i postanowił podzielić się z fanami miesiącem w który celuje.

Khabib Nurmagomedov ostatnich tygodni nie może zaliczyć do najspokojniejszych w swoim życiu. Wielkie problemy z galą UFC 249 i występem mistrza, który finalnie miał być zastąpiony przez Justina Gaethje napsuły na pewno mistrzowi krwi. Zmiana main eventu skutkowała tym ,że Dagestańczyk w kolejnej walce miał zmierzyć się ze zwycięzcą pojedynku o tymczasowy pas, jednak finalnie wszystko zakończyło się anulowaniem wydarzenia po interwencji gubernatora Kalifornii Teraz wydaje się, że organizacja będzie chciała 6 raz zestawić ze sobą Khabiba i Fergusona w walce o mistrzostwo kategorii lekkiej.

Nurmagomedov w niedzielnym poście na instagramie zaznacza, iż chciałby wrócić do oktagonu UFC we wrześniu, jednak podchodzi do tego z pewnym dystansem, ponieważ uważa, że do tego czasu dalej będzie problem z organizacja wydarzeń sportowych:

„Do września nie jest zbyt daleko, choć trudno uwierzyć, że wszystko skończy się do września, ale pewna mądra osoba powiedziała: że w spokojnym czasie musisz się przygotować na wojnę.”

Wcześniejszy powrót Khabiba jest wykluczony nawet, jeśli organizacja gali na ,,wyspie Dany White’a” będzie możliwa (szef organizacji mówił o połowie maja przyp. redakcja), ponieważ mistrz 23 kwietnia zaczynia Ramadan, który kończy się dopiero równo po upływie miesiąca.

Ostatni raz mogliśmy zobaczyć Dagestańczyka w oktagonie UFC we wrześniu ubiegłego roku w walce z Dustinem Poirierem, którego pokonał przez poddanie w trzecie rundzie broniąc tym samym kolejny raz pasa mistrzowskiego.

Bellator mówi ,,nie” KSW

Wiele się spekuluje, kto będzie następnym przeciwnikiem Roberto Soldicia. Na KSW 53 Chorwat miał zmierzyć się z Marius’em Zaromskis’em, jednak nie oszukujmy się, nie było to starcie, które porwało tłumy i każdy z miejsca wykupił PPV tylko i wyłącznie dla tej walki. Finalnie gala w Łodzi, jednak nie odbyła się z powodu panującego w Polsce koronawirusa.

Miejmy nadzieję, że walka Roberto z Litwinem skończyła się wraz z odwołaniem wydarzenia, ponieważ jest jeden przeciwnik i potencjalna walka, która elektryzuje wszystkich fanów polskiej organizacji – Paul Daley, czyli obecny zawodnik Bellator’a, który wykazuje wielką chęć stoczenia boju z ,,Robocop’em”. Zawodnik, który ze swoich 42 wygranych, aż 33 kończył przez KO/TKO. Walka dwóch strikerów, którzy sieją spustoszenie i jednym ciosem wyłączają światło przeciwnikowi – to musi się odbyć. Sam Martin Lewandowski potwierdził, że toczył rozmowy z Balletor’em i bardzo możliwe, że KSW doprowadzi do walki Soldić vs Daley.

Dzisiaj jednak na swoim instagramie współzałożyciel KSW – Martin Lewandowski napisał, że sam jest od dawna za walką obu zawodników i dał jej zielone światło, lecz Bellator nie wygląda na zainteresowanych:

Pozostaje nam czekać na ponowną możliwość organizacji gal w Polsce, a następnie liczyć, że KSW i Bellator połączą swoje siły i walka która od dawna była wyczekiwana – Soldić vs Daley zostanie finalnie zorganizowana.

Dustin Poirier wraz z fundacją zapewni 1000 posiłków personelowi medycznemu

Dustin Poirier pokazał, że ma nie tylko wielkie serce do walki, lecz także w codziennym życiu. Były pretendent do pasa mistrzowskiego kategorii lekkiej UFC wraz ze swoją organizacją charytatywną ,,The Good Fight Foundation” otaczają opieką ludzi z pierwszej linii frontu w walce z COVID-19 w rodzinnym mieście zawodnika – Lafayette. Dustin i jego fundacja rozpoczęły współpracę z Deanos Pizza, która ma zapewnić 1000 posiłków personelowi medycznemu podczas Niedzieli wielkanocnej i całego kolejnego tygodnia:

„Good Fight Foundation połączy siły z Deanos Pizza i przekaże 1000 posiłków personelowi szpitala na pierwszej linii COVID-19 w Lafayette, LA w Niedzielę Wielkanocną i przez cały następny tydzień. Życzę wszystkim bezpiecznej i szczęśliwej Wielkanocy”.

Poirier już wiele razy okazywał swoje dobre serce i chęć niesienia pomocy m.in sprzedając swój sprzęt z walk, aby przekazać pieniądze do Ugandy. Wesprzeć finansowo fundację zawodnika można wpłacając datki na stronie TheGoodFightGroup.com.

,,Opierd**iliście mnie ze zwycięstwa” – Artem Lobov o walce z Kornikiem i angażu w KSW

Artem Lobov pomimo nieciekawego rekordu w MMA (13-15) nie może narzekać na brak zainteresowania. Rosjanin, jednak porzucił rękawice i swoje ostatnie pojedynki toczył na gołe pięści, a każda jego walka, była bardzo widowiska czym zyskał ogromny rozgłos.

Ostatnio głośno mówiło się również o jego angażu w największej Polskiej organizacji – KSW. Lobov podczas rozmowy w MMAfighting Eurobash przybliżył negocjacje z organizacją i zaznaczył, że było bardzo blisko porozumienia:

,,Było naprawdę blisko. Powiedziałem im, co chcę otrzymać, i wszystko wyglądało dobrze. Ostatnim etapem negocjacji, który mi pozostał, był fakt, że chciałem po prostu zawrzeć z nimi umowę na jeden pojedynek, a oni chcieli mieć mnie na wyłączną umowę. Byliśmy własnie w tym miejscu, tylko negocjowaliśmy warunki. Może nie mam nic przeciwko zawarciu z nimi wyłącznego kontraktu MMA, o ile pozwolą mi walczyć w boksie i pojedynkach na gołe pięści. Wydaje się, że nie przeszkadza im to, ale właśnie w tym miejscu negocjacji byliśmy. ”

Lobov nie szczędził komplementów KSW i podkreślał fakt, że już dawno marzył, żeby zawalczyć pod szyldem Polskiej organizacji:

„Dla mnie KSW to ogromna promocja i znajduje się na mojej liście rzeczy, które chcę robić jako zawodnik MMA. Myślę, że dotyczy to każdego europejskiego wojownika. Jeśli spojrzycie na to teraz, KSW ma drugi co do wielkości rekord frekwencji na świecie, przegrywając tylko z PRIDE, ale PRIDE już nie istnieje, więc dla aktywnych promocji są one nr 1. Dla mnie to jest coś. Są jedną z tych federacji, które nie chcą konkurować z UFC, po prostu wybrali własną ścieżkę. Ich gale są zawsze wyprzedane, zawsze są w głównych stacjach telewizyjnych w Polsce, zawsze zarabiają pieniądze i nigdy nie dbają o to, co robią inne federacje. ”

Były zawodnik UFC już ma nawet przeciwnika i chciałby się zmierzyć z Arturem Sowińskim. Obaj panowie walczyli już ze sobą na gali Celtic Gladiator V, gdzie lepszy okazał się być Polak, jednak Lobov nie może pogodzić się z tą porażką i uważa, że walka była z góry ustawiona:

„Artur Sowiński to walka, którą chcę od dawna rozstrzygnąć – ta wygrana została mi skradziona. To była wygrana, która została mi skradziona. Wtedy występowałem w polskiej telewizji i wszędzie go wzywałem. Powiedziałem: „Zapomnę o tym, nieważne. Opierdoliliście mnie z mojej wygranej, ukradliście mi moje zwycięstwo, ale chętnie o tym zapomnę, nie będę jęczeć – spotkajmy się w klatce i zróbmy to ponownie. Z jakiegoś powodu, jednak on nie chciał tej walki.

„Oczywiście teraz, gdy jestem znacznie większym nazwiskiem, może być zainteresowany. Moim zdaniem nie w pełni zasługuje na tę walkę ze mną. Teraz mam wielkie nazwisko, to byłaby dla niego walka o duże pieniądze. On tak naprawdę na to nie zasługuje. Ukradł mi wygraną, odrzucił ze mną rewanż, kiedy go o to zapytałem, tak naprawdę na to nie zasługuje. Jednocześnie naprawdę chcę to zrobić przez długi czas i to byłoby coś wspaniałego w końcu znokautować tego faceta. Prawie go znokautowałem za pierwszym razem, usadziłem go dwa razy, ale nie skończyłem go. Czuję, że gdybyśmy się teraz spotkali, to byłby dla niego koniec.

Borys Mańkowski w ostrych słowach odpowiada Marcinowi Wrzoskowi po transmisji Oktagon Live!

Wczoraj o godzinie 20 na Kanale Sportowym w drugim odcinku z serii Oktagon Live jednym z gości w studiu byłMarcin “The Polish Zombie” Wrzosek,  W trakcie audycji Marcin Wrzosek zdradził, że był przymierzany do kwietniowej gali we Wrocławiu z głośnym i medialnym zawodnikiem. Mimo, że oficjalnie nie mógł zdradzić nazwiska przeciwnika widzowie dość szybko dodali 2 do 2 i domyślili się, że chodzi o Borysa Mańkowskiego. W swojej wypowiedzi “zombiak” uraził ambicje portowe zawodnika z Poznania, odsyłając go do kontynuowania zabawy w youtube i mówiąc o sobie, że jest prawdziwym fighterem na tle zawodnika Czerwonego Smoka. Były mistrz wagi piórkowej w kilku słowach powiedział, jakie kroki chciałby, aby podjęli właściciele KSW.

„Wykreślamy tego gościa, który miał tam być, niech się zajmuje dalej YouTube’em”

Na odpowiedz Borysa nie trzeba było długo czekać. Poirytowany oszczerstwami ze strony Marcina postanowił nagrać ciętą ripostę na zarzuty, które padły podczas audycji i umieścił filmik na swoim kanale pod tytułem: “Marcin Wrzosek – nie bądź ku**a hipokrytą” a fragment wypowiedzi brzmiał

“Marcin Wrzosek … w czasie kiedy ty wszedłeś do mojego świata ja miałem już 15 walk na koncie. I ty śmiesz mówić o tym, że jesteś prawdziwym zawodnikiem insynuując, że ja nim nie jestem? Nie bądź k*rwa śmieszny człowieku.

Jeszcze do niedawna w ogóle nie byłoby mowy o tym, żebyś mógł w ogóle ze mną zawalczyć. Mógłbyś o czymś takim tylko sobie pomarzyć. Więc ciesz się, że nastała taka chwila w mojej karierze, że w ogóle może do tego dojść.”

Po minie Borysa wyraźnie było widać zażenowanie i frustracje. Postanowił odnieść się również do zarzutów związanych z prowadzonym kanałem youtube.

“A co do samego YouTube’a, to widzę, że wciąż o tym pie*dolisz, że Borys YouTuber, że zajmij się YouTube’em i inne pierdoły. Ale zapomniałeś chyba, albo nie wiem, jesteś tak k*rwa głupi czy nie wiem co, bo dopiero co chciałem stworzyć swój kanał z trenerem Zaborowskim, którego pozdrawiam, ale wam k*rwa nie wyszło, bo nawet w tym jesteś kiepski (…).

To jest tak żenujące, że nie powinienem o tym w ogóle gadać. Nie powinienem tobie odpowiadać, ale jednak to zrobiłem. Podsumowując. Człowieku, weź się lepiej za siebie, bo patrząc na to, jak wyglądasz, to wydaje mi się, że na 70 kg będzie dla ciebie problem zrobić wagę. Nie wiem, czy ty w ogóle trenujesz? Ale wiesz co, nawet jak nie zrobisz tej wagi, to od ciebie siana nie chcę. Wystarczy mi po prostu bonus za wygraną.”

Wygląda na to, że rozpoczyna się duży medialny spór, który najprawdopodobniej będzie musiał mieć swój finał w oktagonie KSW. Bez wątpienia fani konfliktów i trash talku mogą być zadowoleni i oczekiwać na kolejne odbijane piłeczki ze strony popularnych zawodników.

Całą wypowiedź Borysa Mańkowskiego oraz fragment, w którym Marcin Wrzosek mówi o byłym mistrzu KSW w wadze półśredniej, możecie zobaczyć poniżej: