Paweł Jóźwiak zdradził głównego bohatera gali FEN 31!

Już w sobotę odbędzie się jubileuszowa gala FEN 30. Tymczasem my dowiadujemy się już o starciu, które odbędzie się na kolejnym wydarzeniu. Prezes federacji prawie jednoznacznie wygadał się, że zawodnikiem tym, jest Mateusz Rębecki.

Data gali nie jest jeszcze znana, ale jak mówi prezes Jóźwiak w wywiadzie dla naszej redakcji, karta walk jest prawie dopięta. Dowiedzieliśmy się, o jednej z walk, a przynajmniej jej bohaterze.

,,Tam karta jest praktycznie dopięta, aczkolwiek brakuje jeszcze pewnych rywali… Właśnie się wygadałem, że brakuje rywala dla Mateusza Rębeckiego, czyli niejako potwierdziłem występ na 31-ce.”

Jóźwiak zapytany o dokładnego rywala Mateusza, odpowiedział, że chciał zakontraktować Aslambka Saidova i Marcina Helda, jednak nic z tego nie wyszło.

Powiedział jednak, że ma upatrzonych kilku rywali dla mistrza wagi lekkiej jego organizacji.

,,Szukamy jakiegoś turbo kota. Chcemy postawić wysoko poprzeczkę Mateuszowi, bo on tego właśnie od nas oczekuje. Mam już paru dobrych rywali dla niego z nieskazitelnymi rekordami, np. 11/12:0, ale jeszcze nic nie potwierdzam, cały czas szukamy czegoś lepszego, bo na prawdę chcemy fanów mile zaskoczyć”

Cały wywiad z prezesem FEN-u, Pawłem Jóźwiakiem, znajduje się poniżej:

FEN 30: Bryczek vs Frasineac [WIDEO]

Virgiliu Frasineac (9-1, 7 KO, 1 SUB) będzie rywalem Roberta Bryczka (11-3, 5 KO, 1 SUB) w walce wieczoru gali FEN 30: LOTOS Fight Night WROCŁAW, która odbędzie się 3 października. Stawką tego starcia będzie pas mistrzowski FEN w kategorii półśredniej. Zapraszamy na zapowiedź wideo tego pojedynku.

 

“Nauczę cię trochę szacunku.”- Jan Błachowicz wyzywa do walki Daniela Cormiera! Padły mocne słowa!

Świeżo upieczony mistrz Jan Błachowicz odpowiada i wyzywa do walki byłego podwójnego mistrza UFC! Padły mocne słowa!

Daniel Cormier(22-3) od pewnego czasu mocno podważał poziom mistrzowski Jana Błachowicza. Podczas podcastu DC&Helwani, stwierdził, że najlepszym półciężkim jest Israel Adesanya(20-0). Co więcej. Amerykanin stwierdził, że zarówno on jak i Jon Jones byliby w stanie bez większych problemów pokonać Polaka:

“Słuchajcie, gdybym nadal walczył w 205 funtach albo w ogóle po prostu walczył i powiedziano by mi: „DC, możesz walczyć z Janem Błachowiczem”, prawdopodobnie wyszedłbym do Jana Błachowicza. Bez urazy. Uważam po prostu, że to, że ma pas jest zaskakujące. Gdy widzisz jego przegrane walki, po prostu sądzisz, że też jesteś w stanie to zrobić. Każdy zawodnik tak sądzi. Jeśli więc jesteś takim gościem jak ja albo Jones, to oczywiście, że uważasz, że możesz go pokonać. Dlatego Jones weźmie tę walkę.”

Polak w BARDZO mocnych słowach odpowiedział Cormierowi oraz wyzwał go do walki:

“Hej, DC! Jeśli masz tyle do powiedzenia na mój temat, zbieraj swoje grube dupsko z kanapy i wchodź do oktagonu. Nauczę cię trochę szacunku.”

 

Jon Jones o sukcesie Janka Błachowicza:,,Jestem dumny, że pas trafił do takiego skromnego człowieka”

Walka Jana Błachowicza była przyćmiona walką wieczoru. Mimo tego w stronę Janka spłynęło dużo gratulacji od znanych osób. 

Sukces Polaka nie przeszedł obojętnie obok byłego mistrza wagi do 93 kilogramów. Jon Jones jest zadowolony z tego, że pas trafił w ręce Janka.

,,Im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem dumny z tego, że pas trafił do takiego skromnego człowieka. Jestem naprawdę szczęśliwy z powodu Jana.”

 

 

 

 

Khamzat Chimaev chętny na walkę o pas wagi średniej! ,,Borz jest gotowy na polowanie”!

Khamzat Chimaev, który świetnie zaczął swoją karierę w UFC, wygrywając 3 walki przed czasem, dwie z nich Szwed skończył w pierwszej rundzie. Walki kończone w pierwszej rundzie Chimaev stoczył w wadze średniej. Po świetnych walkach jest chętny na walkę o pas UFC w wadze do 84 kilogramów.

Khamzat jest gotowy na walkę z aktualnym mistrzem, Israelem Adesanyą. Wyzwał Nigeryjczyka na Instagramie.

,,Borz jest gotowy na polowanie i zabranie tego, co należy do Israela.

Jestem gotowy. Zróbmy to”

Chimaev jak dotąd niepokonany, robi wokół siebie coraz większy szum medialny. Dobrze, że idą za tym znakomite występy w klatce, pytanie jednak, jak długo to potrwa?

RIZIN 24 – wyniki gali

Wyniki z gali RIZIN 24, która odbyła się dzisiaj w Saitamie. W walce wieczoru gwiazda światowego kickboxingu Tenshin Nasukawa wygrał decyzją sędziowską z Koji Tanaką. Natomiast w co-main evencie Kai Asakura zdemolował w 1 rundzie, Shoji’ego Maruyamę.

 

Poniżej prezentujemy pełne wyniki z gali

 

Walka wieczoru:

K-1 58.5 kg : Tenshin Nasukawa pok. Koji Tanaka przez jednogłośną decyzję sędziów

 

Pozostałe:

61.7 kg: Kai Asakura pok. Shoji Maruyama przez TKO (ciosy oraz soccer kick) Runda 1

70.8 kg: Koji Takeda pok. Yuki Kawana przez niejednogłośną decyzję sędziów

70.8 kg: Takasuke Kume pok. Satoru Kitaoka przez niejednogłośną decyzję sędziów

K-1 60 kg: Taishi Hiratsuka pok. Yuki Kitagawa przez KO (lewy hak) Runda 2

61.7 kg: Kenta Takizawa pok. Yuto Hokamura przez niejednogłośną decyzję sędziów

52.6 kg: Rena Kubota pok. Emi Tomimatsu przez jednogłośną decyzję sędziów

66.2 kg: Takahiro Ashida pok. Kyohei Hagiwara przez poddanie (omoplata) Runda 1

120 kg: Sudario Tsuyoshi pok. Dylana James przez TKO (zatrzymanie lekarza – złamany nos) Runda 1

K-1 55.0: Mutsuki Ebata pok. Rasta przez jednogłośną decyzję sędziów

70.8 kg: Juri Ohara pok. Yusuke Yachi przez niejednogłośną decyzję sędziów

 

 

Droga do KSW 55: Przemysław Mysiala i Stipe Bekavac

Walka, do której dojdzie w październiku miała odbyć się podczas KSW 53 w Łodzi, ale gala została przełożona z inną rozpiską na późniejszy termin z powodu pandemii. Teraz jednak były pretendent do pasa mistrzowskiego w kategorii półciężkiej, Przemysław Mysiala zmierzy się 10 października z Chorwatem, Stipe Bekavacem.

 

Obaj zawodnicy mają podobne doświadczenie wyniesione z klatek MMA i obaj wchodzili na swoją zawodową drogę ponad piętnaście lat temu. Przemysław Mysiala zrobił to jednak nieco wcześniej, bo już w roku 2004.  Polak od tamtej pory stoczył ponad trzydzieści pojedynków. Debiutował nad Wisłą, ale szybko przeprowadził się do Anglii. Tam też kontynuował karierę i bił się dla wielu lokalnych organizacji. Łącznie w Wielkiej Brytanii stoczył ponad dwadzieścia walk. Pojedynkował się jednak też w Rumuni, USA, Rosji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Miał okazję toczyć swoje boje pod skrzydłami takich marek jak: Bellator, BAMMA, Celtic Gladiator czy ACB.

 

 

Bogata zawodowa kariera w MMA okraszona była również tytułami mistrzowskimi, które wywalczył Przemysław Mysiala. W Wielkiej Brytanii zdobył pasy pięciu lokalnych organizacji. W Rosji dołożył do kolekcji tytuł marki Pro FC. W Polsce natomiast miał okazję bić się i wygrać z Marcinem Zontkiem w starciu o pas mistrzowski organizacji FEN.

 

Zanim Mysiala trafił do KSW był niepokonany w ostatnich ośmiu walkach. Tylko raz zdarzyło mu się w tym czasie zremisować. Jego debiut w okrągłej klatce przypadł na galę w Londynie. Mysiala zmierzył się wówczas w starciu o pas mistrzowski wagi półciężkiej z Tomaszem Narkunem, jednak musiał uznać wyższość rywala.

 

Stjepan Bekavac trafił do zawodowego świata MMA dosłownie rok później niż Przemysław Mysiala i szybko wygrał swoje pięć pierwszych walk, w tym starcie z pierwszym mistrzem KSW, Łukaszem Jurkowskim.

 

 

Po dobrym początku w świecie MMA przyszedł czas na trzy przegrane pod rząd. Bekavac szybko się odbudował i wygrał następnych osiem walk. W kolejnych dziewięciu bojach Chorwat tylko trzy razy musiał uznać wyższość rywali, a gdy wygrywał, nigdy nie czekał na decyzję sędziów.

 

Niestety w ostatnim czasie Bekavac przeżywa trudniejszy okres w karierze. Przegrał cztery walki z rzędu. W ostatnim boju wszedł do klatki organizacji KSW, by zmierzyć się po raz drugi z Łukaszem Jurkowskim. Tym razem jednak to ręka Polaka po walce powędrowała do góry, a kontuzjowany Bekavac musiał kolejny raz uznać wyższość rywala.

 

Bekavac ma jednak na swoim koncie aż dziewiętnaście wygranych pojedynków z czego osiemnaście zakończył przed czasem. W całej jego karierze tylko raz starcie, w którym brał udział zakończyło się na kartach sędziowskich. Znany ze swojego brutalnego stylu walki, mocnych kopnięć i uderzeń, będzie chciał wreszcie powrócić na drogę zwycięstw i dopisać do swojego sportowego CV kolejną wygraną przed czasem.

 

Przemysław Mysiala również liczy na to, że tym razem to on wyjdzie zwycięsko z klatki KSW. Polak jest posiadaczem czarnego pasa w brazylijskim jiu-jitsu, ale równie często poddaje jak i nokautuje rywali.

 

Patrząc na dotychczasowe walki obu zawodników, można liczyć na to, że starcie raczej nie zakończy się na kartach sędziowskich. Który jednak z zawodników wyjdzie z klatki jako zwycięzca? Przekonamy się już 10 października podczas gali KSW 55.

 

[Artykuł pochodzi z oficjalnej strony KSW]

Dominick Reyes zabiera głos po porażce z Janem Błachowiczem

Dominick Reyes przegrał dzisiejszego ranka walkę o mistrzostwo wagi półcięzkiej z Jankiem Błachowiczem. W tym starciu był faworytem bukmacherów, oraz większości fanów, jednak na nasze szczęście Janek poradził sobie z rolą underdoga znakomicie.

Amerykanin po porażce pogratulował Jankowi zwycięstwa.

,,Nie wszystkie lekcje wychodzą na dobre. Dziękuję Dana i UFC za danie mi szansy. Dziękuję mojemu team’owi i wszystkim ludziom, którzy mnie wspierali. Wrócę silniejszy i lepszy. Kocham tę grę. Dalej będę się rozwijać. Wielkie gratulacje dla Jana za świetny występ!”

Jan Błachowicz po zdobyciu pasa: “Jon Jones, gdzie jesteś?” Szybka reakcja byłego mistrza

Dziś w nocy, Jan Błachowicz dokonał niemożliwego i zdobył pas mistrzowski UFC w wadze półciężkiej, nokautując w drugiej rundzie faworyzowanego Domincka Reyesa. Tym samym został pierwszym Polakiem, który wywalczył tytuł największej organizacji MMA na świecie. 

 

“Cieszyński Książe”  w wywiadzie udzielonym w oktagonie po wygranym pojedynku zaapelował o walkę z byłym dominatorem tej wagi Jonem Jonesem.

 

“Jon Jones, gdzie jesteś? Jestem tutaj, właśnie tak robimy to w Polsce. Czekam na ciebie.”

 

 

Amerykanin bardzo szybko zaczepił na twitterze nowego mistrza, Jana Błachowicza:

 

„Bylibyście poirytowani, gdybym bardzo szybko wrócił i zabrał mój pas?”

 

 

Na odpowiedź Polaka nie trzeba było długo czekać. Błachowicz w sposób uszczypliwy odpowiedział Jonesowi:

 

„Idź być nudnym gdzie indziej.”