Maciej Kawulski: “Gala KSW 53 jest odwołana”

Współwłaściciel federacji KSW Maciej Kawulski w rozmowie dla Super Expressu skomentował sytuację z galą KSW 53: Fight Code, która miała się odbył 21 marca w Łodzi. 

 

“Gala KSW 53 jest odwołana. Nie jesteśmy w stanie walczyć z tą chorobą i to jedyna decyzja, którą mogliśmy podjąć. Uruchamiamy już procedury zwrotu pieniędzy za bilety. Organizacja gali nawet bez udziału kibiców również wiąże się z ryzykiem rozprzestrzeniania się wirusa. Przecież przy produkcji gali pracuje dużo ludzi. Gala przy pustych trybunach czy w studiu telewizyjnym również nie wchodzi teraz w grę. Mam nadzieję, że gala z takim zestawem walk i zawodników w końcu się odbędzie. Jednak gala KSW 53 została właśnie odwołana.”

Uwaga! Ważna informacja dotycząca KSW 53

Informacja prasowa:

Federacja KSW zawsze dba o najwyższe standardy bezpieczeństwa. Dlatego dzisiaj podjęliśmy decyzję, w oparciu o zalecenia władz, że impreza KSW 53 nie odbędzie w zaplanowanej dotychczas formie. O ewentualnych dalszych losach eventu Federacja KSW poinformuje jutro do godziny 15:00. Środki za bilety zakupione online w systemie ebilet.pl zostaną zwrócone zgodnie z wybraną przez Państwa podczas zakupu metodą płatności (zwrot nastąpi “jak zapłacono”). Potwierdzenie przekazania środków do zwrotu otrzymają Państwo w najbliższym czasie drogą mailową. Jeśli bilety zostały zakupione stacjonarnie, należy zgłosić się z biletem i paragonem do miejsca zakupu.

Marta Chojnowska do Roli „Ktoś szuka wpierdolu”

Robi się gorąco na lini Aleksandra Rola(3-1) i Marta Chojnowska(1-2), które wyrażają chęć zmierzenia się z sobą na jednych z kolejnych gal KSW. Chojnowska współpracę z KSW zaczęła bardzo wcześnie, bo już na KSW 19. Po porażce z Karoliną Kowalkiewicz zawiesiła rękawice. Powróciła po 6 latach do klatki na KSW 47, lecz przegrała z Karoliną Owczarz przez niejednogłośną decyzję sedziów.zaliczyła. Aleksandra Rola na KSW zadebiutowała na KSW 50, gdzie w pięknym stylu pokonała Catherine Costigan. W swojej następnej walce podjęła wspomnianą Owczarz z którą przegrała już w drugiej rundzie przez trójkąt nogami. W ostatnim czasie Rola odpowiadając na pytanie fana o kolejną walkę wyzwała właśnie Martę Chojnowską. Nie pozostając jej dłużną „Mysza” opublikowała odpowiedz Roli z bardzo wymownym wpisem:

Stylistycznie walka dla obu Pań wydaję się być na ten moment idealna i nie pozostaje nam nic, jak czekać na zadnie włodarzy.

Federacja KSW rezygnuje ze strefy fana!!!

Gala KSW 53 w Łodzi która już 21 Marca wydaje się nie zagrożona, lecz właściciele KSW w związku z panującym koronawirusem, starają się jak najlepiej zabezpieczyć event, kibiców a szczególnie zawodników.

“Jako organizacja podjęliśmy pewne działania, które mają zabezpieczyć przyjęcie dużej liczby osób. Postaramy się też w pewnym stopniu odizolować zawodników od tłumu. Między innymi zdecydowaliśmy, że tym razem nie będzie strefy fana, która od lat towarzyszyła eventom – oznajmia. – Nie ma powodów do paniki. Brak strefy fana przy tej gali jest pewnym zdrowym środkiem asekuracyjnym, eliminującym dodatkowe ryzyko – uspokaja Lewandowski.”

Oto aktualna rozpiska KSW 53:

Karta główna | Main card
Walka o pas kategorii półśredniej | KSW Welterweigt Championship Bout
77,1 kg/170 lb: Roberto Soldić (17-3, 14 KO, 1 Sub) vs TBA

120,2 kg/265 lb: TBA vs. Quentin Domingos (5-1, 4 KO)
83,9 kg/185 lb: Michał Materla (27-7, 9 KO, 12 Sub) vs Patrik Kincl (22-9, 10 KO, 6 Sub)
120,2 kg/265 lb: Karol Bedorf (15-5, 5 KO, 4 Sub) vs TBA
93 kg/205 lb: Przemysław Mysiala (23-10, 10 KO, 12 Sub) vs Stipe Bekavac (19-10, 13 KO, 4 Sub)
120,2 kg/265 lb: Michał Włodarek (8-2, 4 KO, 1 Sub) vs Denis Stojnić (13-3, 5 KO, 4 Sub)

Karta wstępna | Undercard
77,1 kg/170 lb: Kamil Szymuszowski (17-6, 3 KO, 4 Sub) vs Alebert Odzimkowski (11-4, 3 KO, 7 Sub)
70,3 kg/155 lb: Gracjan Szadziński (8-3, 6 KO) vs Bartłomiej Kopera (9-5, 7 Sub)

Michał Włodarek przed KSW 53: “Chcę bazować na prędkości”

Już podczas gali KSW 53: Fight Code do okrągłej klatki polskiej marki powróci efektownie walczący zawodnik wagi ciężkiej, Michał Włodarek. Popularny „Komar” w swoim ostatnim boju, błyskawicznie, już w pierwszej minucie starcia, rozbił Srdjana Marovicia. Dla Michała zwycięstwo to było pierwszym po dłuższej przerwie od startów.

 

– Na pewnym etapie mojego życia zacząłem budować dom i otworzyłem firmę. To wszystko ponakładało się na treningi i walki. Uznałem więc, że nie chcę podchodzi do sprawy na pół gwizdka i skupiłem się na swoich życiowych tematach. Chciałem zamknąć najpierw jeden etap, żeby móc w całości poświęcić się ponownie treningom. Dodatkowo borykałem się z kontuzjami. Najpierw miałem złamaną rękę, potem zerwane mięśnie w łydce. W trakcie mojej przerwy od startów cały czas jednak trenowałem i trzymałem formę. W międzyczasie pojawiła się też propozycja drugiej walki z Michałem Andryszakiem, ale kontuzja łydki nie pozwoliła mi na wyjście do klatki.

 

Co ciekawe, zanim Michał wszedł na zawodową drogę mieszanych sztuk walki, próbował swoich sił w innych dyscyplinach.

 

– Swoją przygodę ze sportami walki zacząłem pod koniec szkoły podstawowej od boksu. Ze względów zdrowotnych musiałem jednak przerwać treningi, a po powrocie do sportu skupiłem się na czymś zupełnie innym. Wszedłem w świat lekkoatletyki. Pchałem więc kulą, rzucałem dyskiem i młotem. Potem znowu miałem przerwę od sportu, aż w końcu Edwin Raczyński z poznańskiego klubu MMA Devil, namówił mnie do spróbowania swoich sił na macie. I tak z wolna zacząłem się w to wkręcać.

 

Początkowo Michał walczył amatorsko. Brał też udział w zawodach grapplingowych, w których zdobył tytuł mistrza Polski. Bił się również amatorsko za granicą, gdzie na zawodach shooto wywalczył tytuł mistrza Europy.

 

– Pojechaliśmy wówczas do Holandii. Tam pierwszy raz w życiu spotkałem prawdziwą legendę sportów walki, Alistaira Overeema. To były zawody amatorskie, więc walczyliśmy normalnie w ochraniaczach. Na miejscu okazało się jednak, że jest bardzo mało zawodników w mojej wadze, a dodatkowo sporo fighterów wypadło z turnieju. W Holandii w tym czasie był też trener Mirosław Okniński ze swoimi podopiecznymi i on również zdecydował się na start i tak spotkaliśmy się razem w finale, który wygrałem.

 

Po zamknięciu amatorskiego rozdziału w swoim sportowym życiu, Michał zaczął jak burza iść przez świat zawodowego MMA. Wygrał siedem walk z rzędu rozbijając takich rywali jak: Szymon Bajor, Daniel Omielańczuk czy Michał Andryszak. Dostał się też pod skrzydła organizacji KSW, w której wygrał dwa pojedynki. Niestety kolejne dwie walki nie ułożyły się po myśli Michała. W pierwszej po przypadkowym zadaniu nielegalnego kopnięcia kolanem przeciwnik nie mógł kontynuować starcia. W drugiej „Komar” musiał uznać wyższość Michała Kity. Po tych dwóch przegranych Michał zdecydował o przerwie od startów, a po niej wrócił do klatki ze zdwojoną siłą.

Teraz Michał zmierzy się z Denisem Stojaniciem i zapowiada, że jest w świetnej formie.

Do walki Michała Włodarka z Denisem Stojaniciem dojdzie już 21 marca, podczas gali KSW 53 w łódzkiej Atlas Arenie.

 

 

[Artykuł pochodzi z oficjalnej strony KSW]

Mateusz Gamrot przed walką na KSW 53: “Nie zmarnowałem ani jednego dnia”

Mateusz Gamrot, podwójny mistrz KSW w wadze piórkowej i lekkiej, wraca do okrągłej klatki polskiej organizacji. Już 21 marca podczas gali KSW 53 popularny „Gamer” zmierzy się z mocno bijącym Brazylijczykiem Edimilsonem Souzą.

 

Przygotowując się do tego starcia Mateusz już po raz czwarty wyjechał do jednego z najlepszych klubów MMA na świecie, American Top Team. Trenował tam nie tylko pod okiem świetnych szkoleniowców, ale miał okazję pracować również z bardzo mocnymi zawodnikami.

– Przed samym wyjazdem dostałem informację, że Dustin Poirier jest na miejscu i bardzo chętnie by ze mną potrenował. Dustin jest byłym tymczasowym mistrzem UFC i drugim zawodnikiem tej organizacji w rankingu wagi lekkiej. Poznaliśmy się rok wcześniej i mieliśmy okazję już z sobą nieco potrenować. Wiadomość o wspólnej pracy była dla mnie motywująca i z taką myślą przewodnią wyruszyłem do USA. Na miejscu zostałem przyjęty niesamowicie. Z Dustinem złapaliśmy bardzo dobry kontakt i faktycznie pracowaliśmy razem prawie na każdym treningu. To było wspaniałe doświadczenie, z którego wyniosłem dla siebie mnóstwo nowych rzeczy. Miałem też okazję trenować z wieloma innymi topowymi zawodnikami np. Jorge Masvidalem czy Renato Moicano, czyli prawdziwą światową czołówką. W ATT spędziłem prawie sześć tygodni.

 

 

 

Mateusz po raz ostatni walczył w grudniu roku 2018, kiedy to pokonał Klebera Koike Erbsta, odbierając mu tym samym pas mistrzowski wagi piórkowej. Długa przerwa od startów była jednak wypełniona treningami i ciągłą pracą nad rozwojem umiejętności.

 

– Trenuję praktycznie przez cały życie i całe życie jestem sportowcem. Dłuższa czy krótsza przerwa nie robi na mnie żadnego wrażenia. Mogę natomiast zapewnić, że nie zmarnowałem ani jednego dnia z czasu, który miałem i czuję, że jestem przynajmniej dwa razy lepszym zawodnikiem niż byłem w ostatniej walce. Zrobiłem bardzo duży progres, bo trenowałem bardzo ciężko, wiedząc, że któregoś dnia wrócę.

 

Teraz Mateusz zmierzy się z Edimilsonem Souzą, który jest byłym mistrzem brazylijskiej organizacji Jungle Fight oraz byłym zawodnik UFC i Bellator MMA.

 

– Jestem zadowolony, bo Souza jest mocnym rywalem, znanym w USA. Gdy tylko powiedziałem w ATT z kim będę walczył, wszyscy dobrze wiedzieli o kogo chodzi. Cieszę się, bo jest to rywal rozpoznawalny międzynarodowo. Wygrywając z nim zyskam więc nie tylko sportowo, ale też będzie to ważny punkt wzrostu mojej rozpoznawalność w światowym MMA. Souza jest doświadczonym bokserem, który ma na koncie tyle nokautów, co ja walk MMA. Będę musiał się więc mieć na baczności w stójce. Cieszę się, że wracam po przerwie i nie dostaję zawodnika na tzw. przetarcie, tylko naprawdę dobrego rywala, który jest dla mnie sportowym wyzwaniem.

 

Do walki Mateusza Gamrota z Edimilsonem Souzą dojdzie już 21 marca, podczas nadchodzącej gali KSW 53 w łódzkiej Atlas Arenie.

 

[Artykuł pochodzi z oficjalnej strony KSW]

Szymon Kołecki chce zawalczyć na KSW 53!

Gala Ksw 53 zapowiadała się fenomenalnie. Główne gwiazdy federacji takie jak „Pudzian”czy Bedorf  miały być  twarzami gali i zachęcać ludzi do kupna PPV. Jednak na kilka tygodni przed wydarzeniem, dwóch głównych zawodników musiało odwołać swój występ. Najpierw Karol Bedorf ogłosił, iż nie zawalczy na gali, niespodziewanie zapowiadając zmianę kategorii wagowej na niższą, argumentując decyzję koniecznością zmian z powodu ciągłych kontuzji. Następnego dnia rano gruchnęła  najgorsza możliwa informacja, a mianowicie Mariusz Pudzianowski poinformował, że kontuzja, której nabawił się podczas ostatnich sparingów eliminuje go z walki w Main Evencie gali z Quentinem Dominguesem, a nie oszukujmy się ,,Pudzian” to machina napędowa każdego wydarzenia KSW.  Kilka godzin później portal naszema.pl podał wiadomośc, że Albert Odzimkowski ulubieniec wielu kibiców również wypada z gali w Łodzi.  Sytuacja ta nie wygląda dobrze, ponieważ stracenie dwóch filarów eventu i jednego bardzo atrakcyjnego zawodnika na pewno mocno odbiję się na widowiskowości wydarzenia.

Swoją chęć do wskoczenia w ostatniej chwili i zastąpienie kontuzjowanego „Pudziana” ogłosił na swoim twitterze medalista olimpijski i gwiazda KSW – Szymon Kołecki, który napędzony dwoma wielkimi zwycięstwami w KSW nie zamierza zwalniać tempa. Jego potencjalne starcie z Jurasem elektryzuje kibiców w całej Polsce i wydaje się, że walka jest praktycznie już dopięta, lecz raczej są małe szanse, że odbędzie się ona na gali w Łodzi. Nie wiadomo jednak jak włodarze KSW rozwiążą sprawę z zastępstwami i pozostaje nam czekać na oficjalne informacje.

Mateusz Gamrot wraca do klatki na KSW 53 w Łodzi

Podwójny mistrz KSW w wadze piórkowej i lekkiej, Mateusz Gamrot (15-0, 4 KO, 4 Sub) ponownie wejdzie do okrągłej klatki w łódzkiej Atlas Arenie. Już 21 marca na KSW 53 „Gamer” zmierzy się z mocno bijącym Brazylijczykiem Edimilsonem Souzą (18-5, 14 KO, 1 Sub). Starcie zostało zakontraktowe w kategorii lekkiej i pas nie będzie jego stawką.

 

Niepokonany od początku kariery Mateusz Gamrot już po raz trzynasty wejdzie do klatki lidera europejskiej sceny MMA. Popularny „Gamer” siedzi na tronie dywizji lekkiej od maja 2016 roku, kiedy to po świetnym pojedynku wypunktował Mansoura Barnaouiego na gali KSW 35. Dwa lata później na KSW 46 w grudniu 2018 roku poznaniak stanął naprzeciw mistrza kategorii piórkowej, Klebera Koike Erbsta i po pięciu rundach sięgnął po drugi pas, tym samym został pierwszym podwójnym mistrzem w dziejach organizacji KSW. W Łodzi 29-latek wróci do klatki po 14 miesiącach przerwy.

Edimilson Souza to były mistrz brazylijskiej organizacji Jungle Fight oraz były zawodnik UFC i Bellator MMA. „Kevin” dla amerykańskiego giganta stoczył cztery pojedynki, z których wygrał trzy w tym dwa przez nokaut. Zawodnik z Kraju Kawy słynie z bardzo groźnej stójki i piekielnie mocnego ciosu. Souza w dotychczasowej karierze znokautował 14 przeciwników, z czego dziesięciu w pierwszej odsłonie.

 

Karta główna | Main card
Walka o pas kategorii półśredniej | KSW Welterweigt Championship Bout
77,1 kg/170 lb: Roberto Soldić (17-3, 14 KO, 1 Sub) vs Marius Žaromskis (22-9, 14 KO, 1 Sub)

70,3 kg/155 lb: Mateusz Gamrot (15-0, 4 KO, 4 Sub) vs Edimilson Souza (18-5, 14 KO, 1 Sub)
83,9 kg/185 lb: Michał Materla (27-7, 9 KO, 12 Sub) vs Patrik Kincl (22-9, 10 KO, 6 Sub)
120,2 kg/265 lb: Karol Bedorf (15-5, 5 KO, 4 Sub) vs TBA
93 kg/205 lb: Przemysław Mysiala (23-10, 10 KO, 12 Sub) vs Stipe Bekavac (19-10, 13 KO, 4 Sub)
120,2 kg/265 lb: Michał Włodarek (8-2, 4 KO, 1 Sub) vs Denis Stojnić (13-3, 5 KO, 4 Sub)

Karta wstępna | Undercard
77,1 kg/170 lb: Kamil Szymuszowski (17-6, 3 KO, 4 Sub) vs Alebert Odzimkowski (11-4, 3 KO, 7 Sub)
70,3 kg/155 lb: Gracjan Szadziński (8-3, 6 KO) vs Bartłomiej Kopera (9-5, 7 Sub)