T.J. Dillashaw wyzwany dwukrotnie do walki podczas UFC Fight Night: Thompson vs. Neal!

Były mistrz kategorii muszej otrzymał wyzwanie od Roba Fonta (18-4) oraz Jose Aldo (29-7).

T.J. Dillashaw (16-4) został zawieszony przez USADA dziewiętnastego stycznia 2019 roku. Amerykanin został przebadany po przegranej z Henrym Cejudo (16-2) na gali UFC on ESPN. Wykrycie niedozwolonych substancji w jego organizmie poskutkowało dwuletnim zawieszeniem. Dillashaw będzie mógł wrócić dziewiętnastego stycznia 2021 roku.

Na ostatniej gali organizowanej przez UFC na zwycięski tor powrócił Jose Aldo. Brazylijczyk po trzech porażkach z rzędu pokonał na pełnym dystansie Marlona Vere (18-7-1). „Junior” w wywiadzie po walce rzucił wyzwanie wracającemu Amerykaninowi.

Na sobotniej gali miał miejsce również pojedynek między Robem Fontem a Marlonem Moraesem (23-8-1). „Magic” poniósł swoją drugą porażkę z rzędu, a rozpędzony Amerykanin zaserwował mu nokaut już w pierwszej rundzie. Podobnie jak Aldo, Font wyzywał na pojedynek byłego mistrza kategorii muszej.

Oficjalny przeciwnik oraz dzień powrotu Dillashawa nie jest jeszcze znany, lecz owe informacje lada dzień powinny ujrzeć światło dzienne.

Wielkie starcie w Bellatorze na horyzoncie!

Nowo zakontraktowani zawodnicy są zestawiani ze sobą w debiucie, mowa o Yoelu Romero (13-5) oraz Anthonym Johnsonie (22-6).

Obaj zawodnicy po wieloletniej karierze w UFC, rozstali się ze swoim ówczesnym pracodawcą. Kubańczyk zdradził kulisy odejścia z amerykańskiego giganta. Oczekiwania „Żołnierza Boga” dotyczące kolejnych przeciwników nie były zaspokajane. Wizja matchmakerów UFC zaważyła na decyzji Romero. Atletyczny Kubańczyk zapowiedział swoje przejście do kategorii półciężkiej. Jest on na fali dwóch porażek z rzędu w kategorii średniej pod banderą UFC. Swój ostatni bój stoczył z Israelem Adesanyą (20-0), stawką pojedynku był pas mistrzowski.

Z kolei Anthony Johnson swoje ostatnie starcie w formule MMA stoczył w 2017 roku. W tamtym czasie poniósł porażkę z rąk Daniela Cormiera (22-3). Od momentu tamtego pojedynku mogliśmy oglądać dyspozycję „Rumble” w formule grapplerskiej.

Nie ma oficjalnego potwierdzenia owego zestawienia. Romero w wywiadzie dla ESPN twierdzi, że walka jest już prawie pewna.

Trzy walki mistrzowskie na KSW 57!

Już w najbliższą sobotę będziemy świadkami imponująco się zapowiadających trzech starć o pasy mistrzowskie.

Pierwszym zestawieniem na szczycie będzie pojedynek między Antunem Raciciem (24-8-1) a Bruno Santosem (9-1). Chorwacki mistrz dostał szansę na zdobycie pasa kategorii koguciej po czterech zwycięstwach pod banderą polskiej organizacji. Po zwakowany pas sięgnął podczas KSW 51 w walce z Damianem Stasiakiem (12-7). Przeciwnik Chorwata w nadchodzącym starciu zadebiutuje dla KSW. Santos przed przygodą w Polsce walczył dla brazylijskiej organizacji SFT. Prezentuje wysokie umiejętności grapplerskie, które przydadzą się w pojedynku z Raciciem.

Drugim mistrzowskim zestawieniem będzie walka o pas kategorii lekkiej, który pozostał bez właściciela po przejściu Mateusza Gamrota (17-1) do UFC. Szansę na zdobycie mistrzostwa otrzymali Marian Ziółkowski (21-8-1) oraz Roman Szymański (13-5). Obaj zawodnicy spotkali się już wcześniej w oktagonie w czasie trwania FEN 11. Podczas tamtej gali zwycięski był reprezentant Czerwonego Smoka. Od poprzedniego starcia minęły cztery lata, więc sobotnia walka będzie całkiem inna.

Zestawieniem wieńczącym gale KSW 57 będzie pojedynek o złoto w kategorii ciężkiej między Philem De Friesem (18-6) a Michałem Kitą (20-11-1). Anglik dostał szansę walki o zwakowany pas w debiucie dla KSW. Zmierzył się wówczas z Michałem Andryszakiem (21-9), którego brutalnie znokautował w pierwszej rundzie. Od tamtej pory De Fries obronił pas trzykrotnie. „Masakra” jest po zwycięstwie nad wcześniej wspomnianym Andryszakiem. Kita podobnie jak Anglik zaserwował „Longerowi” nokaut w pierwszej rundzie. Dla zawodnika pochodzącego z Zabrza może to być ostatnia szansa walki o mistrzowskie laury bowiem ma on 40 lat.

Jan Błachowicz debiutuje w rankingu P4P!

Po niedzielnej gali UFC 256 odbywającej się w Las Vegas rankingi UFC zostały zaktualizowane.

Za sprawą porażki Tonego Fergusona (25-5) z Charlesem Oliveirą (30-8) podczas ostatniej numerowanej gali UFC „Cieszyński Książę” zagościł w rankingu P4P. „El Cucuy” zniknął z owego zestawienia.

Jan Błachowicz (27-8) sięgnął po zwakowany pas kategorii półciężkiej w walce z Dominickiem Reyesem (12-2), która odbyła się na gali UFC 253. Polak zaserwował Amerykaninowi soczysty nokaut nagrodzony bonusem.

„Cieszyński Książę” do swojej pierwszej obrony pasa jest zestawiany z Israelem Adesanyą (20-0) lub Gloverem Teixeirą (32-7). Oficjalny przeciwnik Błachowicza nie został jeszcze ogłoszony. Polak jest gotowy walczyć w marcu, jeśli Nigeryjczyk nie poczeka do tego czasu, nie dostanie walki. Z kolei 41-letni Brazylijczyk jest rozpędzony serią pięciu zwycięstw z rzędu i może to być dla niego ostatnia szansa walki o pas. W starciu z kim widzielibyście polskiego mistrza?

Część brazylijskiej historii w UFC dobiega końca?

Ronaldo Souza (26-9) oraz Junior dos Santos (21-9) podczas gali UFC 256 odnieśli kolejne porażki z rzędu.

Dla „ Króla Cyganów” była to czwarta porażka z rzędu. 36-latek ostatni raz triumfował w marcu 2019 roku podejmując Derricka Lewisa (24-7). Od tamtej pory poniósł porażki z rąk Francisa N’Gannou (15-3), Curtisa Blaydesa (14-2), Jairzinho Rozenstruika (11-1) oraz w ubiegłą niedzielę Ciryla Gane (7-0). Dos Santos podczas ostatniej walki wydawał się być rozkojarzony. Brazylijczyk nie pokazał nic zaskakującego i został rozbity w drugiej rundzie. Z wiekiem szczęka „Króla Cyganów” wydaje się być coraz bardziej krucha, niedzielne starcie tylko potwierdza tę tezę.

„Jacare” podczas ostatniej numerowanej gali UFC poniósł swoją trzecią porażkę z rzędu. W walce z Kevinem Hollandem (21-5) został znokautowany już w pierwszej rundzie. Tym samym fenomenalny „Trailbazer” odniósł swoje piąte zwycięstwo w 2020 roku. Brazylijczyk nie triumfował od starcia z Chrisem Weidmanem (15-5) w 2018 roku. Od tamtej pory poległ z rąk Jacka Hermanssona (21-6), Jana Błachowicza (27-8) oraz wcześniej wspomnianego Kevina Hollanda. Za niedzielną walkę Amerykanin otrzymał bonus za sprawą nokautu w parterze z pozycji pleców. Owe zakończenie walki było niecodziennym widokiem. Ten scenariusz, podobnie jak w przypadku Juniora dos Santosa, potwierdza zdanie, że szczęka „Jacare” z biegiem kolejnych walk stała się szklana.

Szef UFC Dana White w ostatnim czasie przeprowadził masowe zwolnienia. Zawodnicy tracący pracę mieli podobną passe przegranych co wspomniani Brazylijczycy. Czy to koniec wielkiej historii Ronaldo Souzy i Juniora dos Santosa w organizacji UFC?

Marcin Prachnio w styczniu wystąpi w oktagonie UFC!

Dla zawodnika z Warszawy może to być ostatnia walka pod sztandarem największej organizacji na świecie, Polak zmierzy się 23 stycznia z Khalilem Rountree (8-4).

Marcin Prachnio (13-5) stoczył dotychczas dla UFC trzy pojedynki i wszystkie przegrał. Zadebiutował w walce z dużo bardziej doświadczonym Samem Alvey (33-14-1). Amerykanin skończył Polaka już w pierwszej rundzie, serwując mu znakomity nokaut. „Smilin” za owe starcie został nagrodzony bonusem.   Swoją drugą walkę Prachnio stoczył z Magomedem Ankalaevem (14-1), który obecnie znajduje się na 11. miejscu w rankingu wagi półciężkiej. Dla Rosjanina była to druga walka pod sztandarem UFC, Ankalaev za to starcie został wyróżniony występem wieczoru. Ostatni pojedynek dla największej organizacji na świecie Polak stoczył 22 sierpnia z Mikem Rodriguezem (11-5). Amerykanin już w pierwszej rundzie znokautował Prachnio.

Styczniowe starcie jest dla Warszawiaka walką o utrzymanie. Ponosząc porażkę, Prachnio zostanie zapewne zwolniony. Stanie naprzeciw wymagającego przeciwnika, który niejednokrotnie potwierdzał swe wysokie umiejętności. Rountree jest po porażce, więc również będzie chciał udowodnić swoją wartość w organizacji. Pojedynek został ogłoszony podczas UFC 256.

Starcie niepokonanych piórkowych na horyzoncie?!

Walka pomiędzy Patrykiem Kaczmarczykiem (5-0) a Robertem Ruchałą miałaby się odbyć w oktagonie KSW.

Radomianin odbył swój ostatni pojedynek na Armia Fight Night 8 z Adrianem Kępą (7-5). Stawką pojedynku była mistrzowska szabla wagi piórkowej organizacji. Kaczmarczyk zaprezentował fenomenalną dyspozycję kończąc swojego przeciwnika duszeniem zza pleców. Ostatnią walką Ruchały był debiut dla organizacji KSW. Zawodnik zmierzył się z Michałem Dominem (3-2), którego kompletnie zdominował a następnie poddał dźwignią na staw łokciowy.

Na pomysł zestawienia niepokonanych zawodników wpadł menadżer Kaczmarczyka – Artur Ostaszewski :

Temat od razu podchwycił podopieczny Ostaszewskiego oraz poprosił prezesa AFN o walkę pod sztandarem KSW :

Anthony Johnson znów zawalczy w MMA!

Popularny „Rumble” rozstał się z UFC i podpisał kontrakt z Bellatorem, szokując fanów światowego MMA.

Ostatni raz w oktagonie widzieliśmy Anthony’ego Johnsona (22-6) w starciu z Danielem Cormierem (22-3). „Rumble” musiał uznać wyższość przeciwnika, przegrywając przez duszenie zza pleców. Walka była main eventem gali UFC 210. Od tamtej pory mogliśmy obserwować Johnsona w bojach grapplingowych. Amerykanin dwa z nich zremisował, natomiast raz przegrał. „Rumble” po swoim ostatnim pojedynku nie zaprzestał treningów, co możemy zaobserwować na jego social mediach.

ESPN informuje, że były pretendent do pasa mistrzowskiego UFC zadebiutuje w Bellatorze w pierwszej połowie 2021 roku. Kategoria półciężka w UFC w ostatnim czasie straciła wielu klasowych zawodników – Jon Jones (26-1) przeszedł do kategorii ciężkiej, Daniel Cormier odszedł na emeryturę a Corey Anderson (14-5) podobnie jak „Rumble” dołączył do Bellatora. W swojej nowej organizacji Johnson będzie miał szansę mierzyć się z takimi zawodnikami jak Ryan Bader (27-6), Phil Davis (22-5) czy wcześniej wspomniany Anderson. Złoto w kategorii półciężkiej dzierży Vadim Nemkov (12-2).

Wielkie starcie na szczycie kategorii lekkiej UFC już w niedziele!

13 grudnia odbędzie się gala UFC 256, co-main eventem będzie pojedynek między Tonym Fergusonem (25-4) a Charlesem Oliveirą (29-8).

„El Cucuy” jest po przegranej z Justinem Gaethje (22-3), przed owym starciem Amerykanin był niepokonany od 2012 roku. Jego przeciwnik jest bez porażki od siedmiu walk i w ostatnich miesiącach szturmem wdarł się do czołówki kategorii lekkiej w UFC. Brazylijczyk jest znany z kończenia swoich walk przed czasem. „Do Bronx” dominuje swoich przeciwników, po czym ich poddaje lub nokautuje. Przed Fergusonem stoi ogromna presja – zawodnik jest uważany za faworyta mimo to mogłoby się wydawać, że „El Cucuy” nie wrócił do pełnej dyspozycji po licznych kontuzjach. Widowiskowo walczący Oliveira prezentuję najlepszą formę w karierze, co może być prognostykiem na weekendowe widowisko. Zwycięzca pojedynku dostanie szansę zawalczenia o pas. Obaj zawodnicy mają wiele do udowodnienia, lecz to na Fergusonie ciąży większa presja. Pewne jest, że walka dostarczy wielu emocji i lepiej podczas niej nie mrugać.

Walką wieczoru będzie starcie o pas kategorii muszej między Deivesonem Figueiredo (20-1) a Brandonem Moreno (18-5-1). Na karcie UFC 256 znalazły się również takie nazwiska jak : Renato Moicano (14-3-1), Ronaldo Souza (26-8), Junior dos Santos (21-8) czy Kevin Holland (20-5).

David Zawada stoczy czwartą walkę w UFC już w styczniu!

Reprezentant UFD Gym wystąpi siedemnastego stycznia, a jego przeciwnikiem będzie Ramazan Emeev (19-4).

„Sagat” zadebiutował w największej organizacji na świecie 22 lipca 2018 roku. Zmierzył się wtedy z Dannym Robertsem (17-5). Starcie zasługuje na miano wojny między zawodnikami, David Zawada (17-5) był parokrotnie bliski zaskoczenia publiczności, lecz walka zakończyła się niejednogłośną decyzją na korzyść Brytyjczyka. Pojedynek został nagrodzony bonusem. Cztery miesiące później „Sagat” wziął walkę w zastępstwie. Miał zmierzyć się z Jinglangiem Li (17-6). Zawodnik pochodzący z Chin w trzeciej rundzie, niesamowitym kopnięciem zakończył pojedynek. Zawada mając dwie porażki z rzędu pod sztandarem UFC, wiedział że z kolejnego starcia musi wyjść zwycięsko aby utrzymać się w najlepszej, światowej organizacji. W listopadzie 2019 roku Zawada zmierzył się z kuzynem Khabiba Nurmagomedova, Abubakarem Nurmagomedovem (15-3-1). „Sagat” już w pierwszej rundzie poddał swojego przeciwnika trójkątem nogami, za co zgarnął kolejny bonus.

Dla Emeeva będzie to już szósta walka pod sztandarem UFC. Rosjanin w owej organizacji uzyskał rekord pięciu wygranych do jednej przegranej, uległ tylko Anthony’emu Rocco Martinowi (17-6). Dla Zawady będzie on największym wyzwaniem w karierze. Czy Niemiec z polskimi korzeniami pokona faworyzowanego Emeeva i utoruje sobie drogę do rankingu UFC?