Amadeusz Ferrari napadnięty we własnym mieszkaniu! „Weszli tylko w jednym celu, próbowali mnie zabić!” Jest i przekaz do hejterów!

Historia jak z horroru! Dwóch zamaskowanych napastników z maczetami atakuje jednego mężczyznę w jego własnym mieszkaniu – koniec takiej historii byłby zapewne tragiczny, ale tutaj mieli oni do czynienia z „Władcą piekieł” – Amadeuszem „Ferrarim”. Amadeusz właśnie wstawił na swój kanał YouTube wideo, w którym mówi o całym zajściu.

 

„Jestem cały pocięty maczetami, na szczęście uchyliłem się i (pokazuje na ślad na głowie) obcięło mi kawałek skóry. Do mojego mieszkania weszło dwóch oprawców, zamaskowanych, nie czekali ani sekundy, od razu zaczęli ciąć maczetą z całej siły, weszli tylko w jednym celu i powtarzam, było to moje morderstwo. Nie postraszenie, nie pocięcie, próbowali mnie zabić. Ja od razu, od pierwszej sekundy zdawałem sobie sprawę z tego co się teraz dzieje. (…) Był jeden czy dwa momenty, w których byłem prawie pewny, że to koniec (…) W ostatecznym rozrachunku jednemu z nich też coś się stało, choć nieporównywalnie dużo do tego co mi, ale udało mi się przeżyć, udało mi się uciec. (…) Do hejterków, którzy cieszą się, że mam odcięte palce, to już je mam zszyte, dodatkowo dzisiaj przejdę ostatnią operację, wrócę do sportu, ja się kur*a nigdy nie poddam. (…)

Oto jeden z bardziej istotnych fragmentów, który powiedział Amadeusz, natomiast całość jest do wysłuchania powyżej, a sam zainteresowany ma opowiedzieć całą historię już po operacji. Grunt to to, że Amadeusz według jego historii walczył do samego końca i może to dzięki temu, dziś może nagrać takie wideo.

Dodaj komentarz