UFC: Spektakularne zwycięstwo przez nokaut Mateusza Gamrota [WIDEO]

Podczas wczorajszej gali UFC Vegas 23, Mateusz Gamrot (18-1. 1 NC) zaprezentował bardzo dobrą dyspozycję w wygranym przez nokaut w 2 rundzie pojedynku z Scottem Holtzmanem. Było to pierwsze zwycięstwo “Gamera” pod szyldem największej organizacji MMA na świecie.

 

W drugiej rundzie Gamrot trafił prawym sierpowym na szczękę Amerykanina, po którym Holtzman padł na deski. Kilka ciosów w parterze i było po walce.

 

Polak za to zwycięstwo otrzymał specjalny bonus za występ wieczoru w wysokości 50 tysięcy dolarów.

 

Dla Gamrota była to druga walka w największej organizacji MMA na świecie. W swoim debiucie przegrał niejednogłośnie na punkty z Guramem Kutateladze.

 

Oto w jaki sposób Polak zakończył ten pojedynek:

Maciej Kazieczko o starciu mistrzowskim na KSW 60: “Chciałbym skończyć walkę przed czasem”

Maciej Kazieczko, który podczas gali KSW 60 zawalczy o pas mistrzowski wagi lekkiej, swojej przygody ze sportem nie zaczął od maty i MMA.

 

Pochodzący z Zielonej Góry zawodnik od dziecka lubił sport i próbował swoich sił w różnych dyscyplinach.

 

– Sporty walki były ostatnim sportem, którym się zainteresowałem – wspomina Maciej. – Zaczynałem w podstawówce od piłki nożnej, ale mi się znudziła. Zacząłem więc grać w ping ponga. Dobrze mi szło na treningach, ale już na zawodach nieco gorzej. Poczułem więc zniechęcenie i spróbowałem sił w tenisie. To był pierwszy sport, o którym myślałem faktycznie poważniej. Grałem przez około trzy lata, ale znowu, gdy jechałem na zawody, stres powodował, że nie szło mi dobrze. Albo uderzałem za mocno, albo trafiałem w siatkę. Ostatecznie zostawiłem tenis i zacząłem przygodę z siłownią. Potem poszedłem do liceum, zmieniłem otoczenie i poznałem chłopaków, którzy trenowali sporty walki. Wśród nich był Marcin Bilman, który namówił mnie do treningów. Przyznaję, że już wcześniej myślałem o sportach walki, ale dopiero w nowej klasie jakoś wszystko się idealnie ułożyło i trafiłem na matę.

 

 

Chociaż Maciej kojarzony jest ze swoimi umiejętnościami stójkowymi i kickboxingiem, przygodę ze sportami walki zaczął od razu od MMA i jiu-jitsu.

 

– Poszedłem do nowopowstałego, pierwszego klubu MMA w Zielonej Górze. Trenowaliśmy MMA, ale najwięcej robiliśmy jiu-jitsu w kimonach. Później jednak klub się rozpadł i tak trafiłem w nowe miejsce, gdzie zająłem się kickboxingiem. Trenowałem już wówczas na poważnie i gdy zacząłem walczyć, stwierdziłem, że w konfrontacji na zawodach jestem dużo lepszy niż na treningu. To przekonało mnie do pozostanie w tym sporcie. Do dziś emocje i stres związany z zawodami wpływają na mnie pozytywnie.

 

Prawdziwy skok na głęboką wodę i postawienie wszystkiego na jedną kartę przyszło jednak nieco później, gdy Maciej zdecydował się na wyjazd do Poznania.

 

– Gdy zaczynałem przygodę z matą miałem duże ambicje związane z tym sportem. Za małolata potrafiłem w zimie godzinę iść na trening przez całe miasto. Potem, gdy mój pierwszy klub został zamknięty, wszystko nieco zwolniło. Miałem więc zupełnie inne plany na życie. Zanim jednak trafiłem do Poznania, przeniósł się tam Marcin Bilman i to on ponownie namówił mnie, żebym spróbował swoich sił, tym razem w Ankosie. Stwierdziłem wówczas, że do końca roku akademickiego pocisnę mocno treningi, z nowym rokiem pojadę do Poznania i tam będę studiował i trenował. Marcin przedstawił mnie trenerowi Andrzejowi Kościelskiemu. Trener natomiast sprawdził mnie na sparingach i powiedział, że muszę podciągnąć umiejętności zapaśnicze i jiu-jitsu, ale mogę już spokojnie trenować w grupie zawodowej.

 

I tak Maciej już na poważnie wszedł do świata MMA.

 

– Przenosząc się do Poznania zaryzykowałem i skoczyłem na głęboką wodę. Zacząłem walczyć i wygrywać na zawodach amatorskich. Zdobyłem Puchar Amatorski Areny Berserkerów, a następnie Amatorski Puchar KSW

 

Pierwszą zawodową walkę Maciej stoczył w roku 2015 na lokalnej gali Slugfest i błyskawicznie znokautował przeciwnika, a już w drugim boju trafił pod skrzydła KSW.

 

– To było nierealne i zaskakujące, ale w tym sporcie też trzeba mieć trochę szczęścia. Zbliżała się gala KSW w Zielonej Górze. W jednej z walk wypadł zawodnik z tego miasta i rozpoczęły się poszukiwania zastępcy. Wówczas oczy KSW zwróciły się na mnie. Dużą rolę w tym wyborze odegrał zapewne wygrany Amatorskich Puchar KSW. Nie każdy też weźmie walkę na tydzień przed galą. Ja wziąłem. Byłem w dobrej formie, a to była dla mnie super szansa.

 

W debiucie dla KSW Maciej wygrał pokonując Mariusza Mazura i pokazał się z bardzo dobrej strony. Kolejny pojedynek również zakończył się zwycięstwem Maćka, ale potem doszło do pierwszej i jak na razie jedynej jego przegranej w karierze. Podczas KSW 41 Maciej zmierzył się z Gracjanem Szadziński i mimo, że szło mu w starciu bardzo dobrze, ostatecznie został znokautowany.

 

– Patrząc z perspektywy czasu i miejsca, do którego doszedłem, śmiało mogę stwierdzić, że ta walka była dobrą lekcją i nie żałuję, że do niej doszło. Wyciągnąłem naukę, która pomogła mi być lepszym zawodnikiem. W tamtej walce najgorszy błąd wynikał z tego, że mi tak dobrze szło. Pomyślałem wówczas, że już wygrałem. Pamiętam jak dziś, że miałem w głowie taką myśl – idzie łatwo i mam walkę w kieszeni. To było najgorsze co można zrobić w trakcie starcia, bo przez to właśnie się rozluźniłem. Już nigdy więcej nie popełnię jednak tego błędu.

 

Po przegranej z Szadzińskim Maciej rozbił kolejnych czterech rywali i dzięki temu w najbliższym boju zmierzy się w walce mistrzowskiej z Marianem Ziółkowskim, który lubi bić się w parterze, ale nie stroni również od stójkowych wymian.

 

– Spodziewam się starcia w stójce. Marian nie walczy jak zapaśnik, nie idzie sam z siebie do parteru, tylko raczej wykorzystuje nadarzające się okazje i potem próbuje kończyć walkę na macie. Ostatecznie jednak myślę, że mamy podobne style – lubimy bić się w stójce.

 

Dla Macieja walka z Ziółkowskim będzie pierwszym pojedynkiem, który może rozegrać się na dystansie pięciu rund.

 

– Przygotowania są oczywiście skupione na pełnym dystansie. Kondycyjnie czuję się dobrze i jestem gotowy na pięć rund. Chciałbym jednak skończyć walkę przed czasem. Starcie na punkty z mistrzem, to ryzyko decyzji sędziowskiej. Akcje, które przerabiam na treningach mają na celu nokaut, ale nastawiony jestem na pięć ciężkich rund. Jestem na nie gotowy.

 

Do walki o pas mistrzowski wagi lekkiej pomiędzy Maciejem Kazieczką i Marianem Ziółkowskim dojdzie już 24 kwietnia, podczas gali KSW 60.

 

 

“Juras” sugeruje powrót do klatki!

Polski zawodnik MMA oraz komentator sportowy Łukasz “Juras” Jurkowski (17-11) za pomocą mediów społecznościowych zasugerował swój powrót do klatki. Być może będzie to ostatni pojedynek doświadczonego zawodnika w formule mieszanych sztuk walki. 

 

Jurkowski debiutował w 2004 roku na pierwszej gali KSW. Jest on turniejowym mistrzem z gali KSW 1 oraz finalistą turniejów podczas KSW 2 i KSW 3. W 2007 roku zaliczył jednorazowy występ na rosyjskiej gali M-1 Global. Przegrał wtedy z zawodnikiem gospodarzy Michaiłem Zającem. 21 maja 2010 roku wystąpił razem z Mariuszem Pudzianowskim w Stanach Zjednoczonych na gali Moosin: God of Martial Arts na której znokautował uderzeniami kolanami i ciosami pięściami Koreańczyka Ho Jim Kima. W 2011 roku, po porażce na KSW XV z Finem Tonim Valtonenem zdecydował się zakończyć karierę zawodniczą.

 

30 stycznia 2017 ogłosił powrót do zawodowych startów w MMA,  natomiast pierwszą walkę od prawie sześciu lat stoczył 27 maja 2017 na gali KSW 39 na Stadionie Narodowym w Warszawie gdzie pokonał Kameruńczyka Rameau Thierry Sokoudjou niejednogłośnie na punkty. Od momentu wznowienia kariery stoczył jeszcze dwa pojedynki. Na KSW 42 musiał z powodu kontuzji wycofać się po pierwszej rundzie z Martinem Zawadą. Natomiast ostatnią walkę stoczył w kwietniu 2019 roku podczas KSW 48, gdzie w rewanżowej walce pokonał Chorwata Stjepana Bekavaca, który uległ kontuzji w pierwszej rundzie.

 

 

“Time to say goodbye my friend😬 Na kilka tygodni trzeba ponownie zostać 100% sportowcem. Szczegóły niebawem. Jest motywacja do pracy. Tęskniłem😍” – napisał na swoim profilu facebookowym popularny “Juras”

 

 

Mateusz Gamrot po wygranej na UFC Vegas 23: “Chciałbym walczyć z Nasratem Haqparastem”

Podczas wczorajszej gali UFC Vegas 23, Mateusz Gamrot (18-1. 1 NC) zaprezentował bardzo dobrą dyspozycję w wygranym przez nokaut w 2 rundzie pojedynku z Scottem Holtzmanem. 

 

Były podwójny mistrz KSW po swoim pojedynku wskazał nazwisko przeciwnika z którym chciałby się zmierzyć. Polak wskazał Niemieckiego zawodnika pochodzenia afgańskiego Nasrata Haqparasta (13-3):

 

“Dajcie mi wkrótce następną walkę. Jestem głodny i gotowy. Mam do niego duży respekt, ale chciałbym walczyć z Nasratem Haqparastem”

 

Ewelina Woźniak zawalczy na początku maja podczas Oktagon 23

Już 1 maja  podczas gali Oktagon 23 w czeskim Brnie wystąpi trenująca w Czerwonym Smoku, Ewelina Woźniak (4-0). Przeciwniczką 27-letniej zawodniczki z Polski będzie Elizabeth Rodrigues (4-2).

 

Ewelina Woźniak dotychczas stoczyła jeden pojedynek pod szyldem czesko-słowackiej organizacji. Podczas jubileuszowej gali Oktagon 20 zwyciężyła z bardziej doświadczoną Magdaléną Šormovą. Polka w zawodowym MMA zadebiutowała w maju 2018 roku poddając Kingę Jendrasik. Pokonywała ona takie zawodniczki jak: Anitą Bekus i Karoliną Wójcik.

 

Wyniki na żywo gali UFC on ABC 2: Vettori vs. Holland z udziałem Mateusza Gamrota

W main evencie gali UFC on ABC 2 pochodzący z Włoch, Marvin Vettori (16-3-1) skrzyżuje rękawie z Kevinem Hollandem (21-6), który zastąpił kontuzjowanego Darrena Tilla. W pozostałych pojedynkach zobaczymy min: Arnolda Allena, Sama Alveya, Mackenzie Dern. Dodatkowo będziemy mogli obejrzeć drugi pojedynek w największej organizacji MMA na świecie, byłego podwójnego mistrza KSW Mateusza Gamrota (17-1. 1 NC). 

 

Zapraszamy do śledzenia wyników na żywo z gali UFC on ABC 2: Vettori vs. Holland.

 

Walka wieczoru:

185 lb: Marvin Vettori  pok. Kevin Holland przez jednogłośną decyzję sędziów

 

Karta główna:

145 lb: Arnold Allen pok. Sodiq Yusuff przez jednogłośną decyzję sędziów

185 lb: Julian Marquez pok. Sam Alvey przez poddanie (duszenie zza pleców) 2R, 2:07

115 lb: Mackenzie Dern pok. Nina Nunes przez poddanie (balacha) 1R, 4:48

170 lb: Daniel Rodriguez pok. Mike Perry przez jednogłośną decyzję sędziów

 

Karta wstępna:

155 lb: Joe Solecki pok. Jim Miller przez jednogłośną decyzję sędziów

155 lb:  Mateusz Gamrot pok. Scott Holtzman przez KO (ciosy) 2R, 1:22

155 lb: John Makdessi pok. Ignacio Bahamondes przez niejednogłośną decyzję sędziów

265 lb: Jarjis Danho pok. Yorgan De Castro przez KO (prawy hak) 1R, 3:02

135 lb: Jack Shore pok. Hunter Azure przez niejednogłośną decyzję sędziów (2×30-27, 28-29)

145 lb: Luis Saldana pok. Jordan Griffin przez jednogłośną decyzję sędziów

205 lb: Da Un Jung pok. William Knight przez jednogłośną decyzję sędziów

 

Karta przedwstępna:

185 lb: Impa Kasanganay pok. Sasha Palatnikov przez poddanie (duszenie zza pleców) 2R, 0:26

EFM SHOW 1: Różański obronił pas mistrzowski [WYNIKI GALI]

Gala EFM SHOW to nowa alternatywa na polskiej scenie MMA. Zespół doświadczonych ekspertów, w skład których wchodzi między innymi Norbert Sawicki oraz Michał Materla, stworzył widowisko łączące nie tylko wielkie sportowe emocje, ale również świetną rozrywkę. Co wyróżnia EFM SHOW na polskiej scenie sztuk walki? Przede wszystkim to, że tu liczą się talent i umiejętności.

 

Walka wieczoru:

93 kg: Maciej Różański pok. Michała Pasternaka przez jednogłośną decyzję

 

Super fight:

120,2 kg: Akop Szostak pok. Radosława Słodkiewicza przez TKO, runda 3

 

Co-main event:

77,1 kg: Daniel Skibiński pok. Johna Michaela Sheila przez TKO, runda 1

 

Pozostałe walki:

83,9 kg, K-1: Daniel Iliev pok. Damiana Ostępa przez jednogłośną decyzję
77,1 kg: Igor Michaliszyn pok. Georgiego Valentinova przez poddanie (gilotyna), runda 1
120,2 kg: Marek Samociuk pok. Tomasza Janiszewskiego przez jednogłośną decyzję
77,1 kg: Arkadiusz Kaszuba pok. Patryka Grzemskiego przez TKO, runda 2
120,2 kg, Cage Box: Michał Mazur pok. Bartosza Szachtę przez TKO (trzy liczenia w rundzie), runda 1
77,1 kg, Cage Box: Szymon Broncel pok. Piotra Wołowika przez TKO, runda 3
61,2 kg: Tuomas Gronvall pok. Marcina Maleszewskiego przez jednogłośną decyzję
65,8 kg: Kaylee Vos pok. Magdalenę Loskę przez jednogłośną decyzję
65,8 kg: Jose Torres pok. Giorgiego Esiavę przez TKO, runda 2
61,2 kg: Oleksii Polischuk pok. Islama Mayrasultanova przez TKO, runda 2

Wyniki ważenia piątkowych gal!

9 kwietnia odbędą się aż trzy wydarzenia, które zainteresują każdego fana MMA. Kwietniowy wieczór rozpoczniemy od gali ACA 121, której transmisja rozpocznie się o godzinie 16. Podczas eventu będziemy mogli oglądać zmagania Łukasza Kopery (10-4). O 19 zacznie się EFM Show z walką wieczoru Michał Pasternak (14-5) kontra Maciej Różański (12-3). W nocy będzie miała miejsce ostatnia impreza tego dnia – Bellator 256 ze zwieńczeniem w postaci pojedynku Bader (27-6) vs. Machida (26-10) 2. Gala rozpocznie się koło godziny 3. Poniżej znajdują się wyniki ważenia każdego z wydarzenia.

EFM Show

Walka wieczoru

93 kg: Michał Pasternak (92,7) vs Maciej Różański (92,4)

Pozostałe walki

120,2 kg: Akop Szostak (100,8) vs Radek Słodkiewicz (107,4)

77,1 kg: Daniel Skibiński (77,5) vs  John Michael Shiel (77,3)

83,9 kg: Daniel Iliev (83,9) vs Damian Ostęp (83,8)

77,1 kg: Georgi Valentinov (77,4) vs Igor Michaliszyn (76,9)

120,2 kg: Tomasz Janiszewski (112,3) vs Marek Samociuk (108,6)

77,1 kg: Arkadiusz Kaszuba (77,0) vs Patryk Grzemski (77,6)

120,2 kg: Michał Mazur (110,7) vs Bartosz Szachta (87,1)

77,1 kg: Piotr Wołowik (79,5) vs Szymon Broncel (78,8)

61,2 kg: Tuomas Gronvall (61,3) vs Marcin Malaszewski (61,5)

65,8 kg: Magdalena Loska (66,1) vs Kaylee Vos (66,1)

65,8 kg: Jose Torres (65,8) vs Giorgi Esiava (66,0)

61,2 kg: Islam Mayrasultanov (61,3) vs Oleksii Polischuk (61,6)

ACA 121

Walka wieczoru:

83.9 kg: Magomedrasul Gasanov (83.4) vs Nikola Dipchikov (84.2) o pas mistrzowski

Karta główna:

61.2 kg: Shamil Shakhbulatov (61.6) vs Oleg Borisov (61.6)

70.3 kg: Amirkhan Adaev (70.7) vs Hacran Diaz (68.8)

65.8 kg: Alikhan Suleimanov (66.3) vs Kurban Taygibov (66.1)

77.1 kg: Chersi Dudaev (77.5) vs Igor Svirid (77.5)

Karta wstępna:

70.3kg: Ilya Khodkevich (70.7) vs Plamen Bachvarov (70.7)

70.3 kg: Herdeson Batista (70.8) vs Łukasz Kopera (70.8)

61.2 kg: Khasein Shaikhaev (61.7) vs Cleverson Silva (62.2)

56.7 kg: Anton Larkov (56.9) vs Andrey Kalechits (57.1)

56.7 kg: Maycon Silvan (57.2) vs. Osimkhon Rakhmonov (60.7)

65.8 kg: Mehdi Baidulaev (66.2) vs Ilya Volynets (66.3)

61.2 kg: Kanat Keldibekov (62.9) vs Vazha Tsiptauri (61.5)

Bellator 256

Walka wieczoru:

205 lb: Ryan Bader (205) vs. Lyoto Machida (204.6)

Karta główna:

125 lb: Liz Carmouche (125.4) vs Vanessa Porto (126)

145 lb: Adam Borics (145.8) vs. Jeremy Kennedy (145.7)

145 lb: Cat Zingano (145.8) vs. Olivia Parker (145.4)

155 lb: Dan Moret (155.6) vs. Goiti Yamauchi (155.8)

Karta wstępna:

145 lb: Nathan Ghareeb (143.8) vs. Cody Law (145.2)

145 lb: Jessica Borga (145.2) vs. Talita Nogueira (146)

125 lb: Diana Avsaragova (125.8) vs. Tara Graff (125.2)

135 lb: Cass Bell (135.6) vs. Jornel Lugo (135)

155 lb: Nainoa Dung (155.9) vs. Izzy William (156)

185 lb: Tony Johnson (185.2) vs. Dalton Rosta (185.5)

135 lb: Jaylon Bates (136) vs. Jeffrey Glossner (137.8)

135 lb: John Douma (135.4) vs. Will Smith (134.6)

Kolejne karty UFC 264 odsłonięte!

Do fightcardu z walką wieczoru Poirer vs. McGregor 3 dodano zestawienie między Gregiem Hardym a Taiem Tuivasą.

Impreza odbędzie się 10 lipca. O starciu w kategorii ciężkiej poinformował portal MMA Junkie. Nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia walki.

‘Bam Bam’ (12-3) jest na fali dwóch zwycięstw z rzędu. W 2020 roku zmierzył się z Stefanem Struve (29-13). Australijczyk brutalnie znokautował Holendra pod koniec pierwszej rundy. W swoim ostatnim starciu Tuivasa zawalczył z Harrym Hunsuckerem (7-4). ‘Bam Bam’ zwyciężył już po 49 sekundach pojedynku.

Greg Hardy (7-3) w swoim poprzednim boju poniósł porażkę z rąk Marcina Tybury (21-6). Polak po kryzysie w pierwszej rundzie, zapaśniczo zdominował Amerykanina i zafundował mu techniczny nokaut w drugiej odsłonie pojedynku.

“Spodziewa się przegranej”- Mateusz Gamrot bardzo pewny siebie na trzy dni przed walką na UFC!

Były podwójny mistrz KSW Mateusz Gamrot o planie na walkę, emocjach oraz rywalu na kilka dni przed swoją drugim pojedynkiem dla federacji UFC!

Mateusz Gamrot(17-1) już w tę sobotę po raz drugi stanie do walki dla największej federacji na świecie. Jego rywalem będzie Scott Holtzman(14-4), który dla organizacji UFC stoczył aż 11 starć, z czego 7 kończył z tarczą.

W obszernym wywiadzie dla Polska Times, popularny “Gamer” zdradził co nieco na temat presji jaka towarzyszy mu przed walką oraz wypowiedział się na temat swojego rywala i dalszej kariery:

“Przede wszystkim muszę uwierzyć w swoją stójkę. Samymi zapasami nie da się wygrywać. Trzeba podnieść ręce wysoko i rąbać się z rywalem. Wymieniać mocne ciosy i kopać, a jeśli będzie taka możliwość, to kończyć pojedynek przed czasem. Wielkich zmian nie będzie. Moje przygotowania zawsze są bardzo ciężkie, wkładam w nie 100 procent siebie. Spędziłem ponad trzy miesiące w Stanach Zjednoczonych. Miałem czas na wprowadzenie zupełnie nowych rzeczy. Myślę, że mam parę asów w rękawie i zaskoczę w sobotę przeciwnika.

To prawda, że mając nieskazitelny rekord myślało się, by jak najdłużej zostać niepokonanym. Teraz, kiedy po drugiej stronie rekordu pojawiła się jedynka, już o to nie dbam. Moim celem jest to, żeby dać fanom i UFC takie show, na jakie zasługują. Presja przed walką zawsze się pojawia. Sztuką jest to, żeby przekształcić ją w stres mobilizujący do działania. Taki, który wyostrzy zmysły i pomoże, a nie sparaliżuje w walce.

Moim celem jest wejść do klatki i zawalczyć tak, żeby być z siebie zadowolonym. Co do wypowiedzi Scotta, to mu się nie dziwię. Facet ma 11 walk w UFC, a nagle dostaje rywala, który przegrał w debiucie. Na jego miejscu też pewnie nie chciałbym takiego pojedynku. Skoro chwali moje umiejętności, to pewnie spodziewa się, że przegra. Dlatego nie leży mu walka z mało znanym zawodnikiem.”